Dam Rade

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Dam Rade

Avatar użytkownika
przez AronFtv 20 maja 2007, 00:07
Heyka

Jestem tu nowy mam 21 lat. Od kilku dni leczę się na nerwice. Zaczęło się dość dawno, ale sam nie wiedziałem, co mi się dzieje. Dwa lata temu zostałem skarcony przez los przez młodzieńczą ‘’ toksyczną miłość’’ wylądowałem w zakładzie nic groźnego. Pobyt tam bardzo mi pomógł. Wszystko Potem było ok. W październiku złapałem jak się później okazało niegroźnego wirusa, ale Pani laborantka, która zole nas poinformowała ze grozi to rakiem u mojej kobiety i jak się potem okazało wszystko jest Ok, lecz z moja psychika nie!
Zaczęło się od wmawiania chorób wszystkie odymiamy raka, potem miałem dziwne uczucie w uszach teraz już wiem, co to było nerwica. Lecz jednak nie poszedłem do Psychiatry, bo nie wiedziałem, choć sam studiuje terapie uzależnień. 3 Tygodnie temu miałem pierwszy atak brzuch, drętwienie ramion i pocenie się, ale znowu myślałem ze to nie to:/
W ten poniedziałek miałem jechać do domu i miałem tam pisać egzamin. Wstałem rano i okropny ból w prawej łopatce.Pojechałem razem z dziewczyna do lekarza. Na moment stanęliśmy w parku i tu nagle drętwienie ciała od warg okropny skurcz drętwienie żołądka, wygięcie palców….
Lekarz na pogotowiu mnie osłuchał, płuca i mówi wszystko jest ok.. Ma Pan nerwice!

Pojechałem do domu, ale na drugi dzien. znowu poszedłem do lekarki spytać się czy wszystko jest ok. Powiedziała ze mam Płuca jak dzwon zadanych szmerów, ale dla mnie i tak to było za mało, po kilku godzinach znowu było to samo. Poszedłem do Psychiatry, który jest moim znajomym, bo już mi pomagał Stwierdził nerwica.
Dostałem leki Frisum, Asentre i Ketrel
Biorę je przez 3 dni, ale już czuję poprawę.
Zacząłem się śmiać!
Jeszcze mam schizy typu tu mnie cos zaboli np. ten nerwoból w łopatce dziś mi dopiero przeszedł albo jak się zginam to czuje jak by mi powietrze przechodziło pod zebrami poziomo

moje objawy szum w uszach wmawianie sobie chorób bałem sie stac przed lustrem pocenie rąk drętwienie kończyn agresja
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

Avatar użytkownika
przez GRACJA 20 maja 2007, 00:34
Witaj AronFtv. No to miałeś ostre jazdy z tym samopoczuciem. Współczuje. Ale widze że szybko poradziłeś sobie z tym problemem. Szybko zadziałeś, gratuluje. Myślę że teraz będzie już z dnia na dzień lepiej i tego Ci życzę. A może jeszcze jakaś psychoterapia? Zyczę powodzenia. Pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez AronFtv 20 maja 2007, 00:41
dzięki za rade :) ale nie wiem może nie będzie potrzebna. Chciałbym to wyleczyć psychiatra powiedział ze potrzeba mi 3 tygodnie i będzie ok. Mam taką nadzieje. Nie mam zamiaru z tym żyć. Trzeba walczyć a potem pomagać innym z tym cholerstwem :)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:33 am ]
jedyne czego sie boje w tej terapii to wracanie do przeszłości:/
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez anusia 21 maja 2007, 21:30
Siemka. Mam nadzieję, że wszystko będzie oki, i że szybko się z tego wyleczysz. Pozdrówka :smile:
Wykreślić ze Świata przyjaźń...to jakby zgasić słońce na niebie
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 maja 2007, 20:57

re

Avatar użytkownika
przez AronFtv 22 maja 2007, 13:13
Czesc
Chciałem opisać swoje odczucia po tygodniu leczenia
Jest lepiej, leki ustały. Strach jaki miałem dotyczący śmierci, jazdy samochodem czy chorób (dokładnie wmawianiem sobie) ustępuje. Leki działają ale potrzebna jest tak samo silna wola. Daje z siebie wszystko.Żyje życiem ciesze się, smieje sie kocham życie. Powiem wam, ze dzięki nerwicy zaczołem dostrzegać inaczej świat, nie pieniądz, nie rzeczy materialne mi pomagają lecz moja narzeczona. Teraz mogę sie z nią śmiać skoncentrować sie na niej a nie na chorobach wmawianych. Mam nadzieje ze będzie coraz lepiej!!!
Biorę takie leki: rano-1/2 tabletki "Asentra" (50mg), 1/2 tabletki "Frisium"(10mg) popołudniu: 1/2 "Frisium" wieczór: 1/8 "Ketrel"
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

przez anusia 22 maja 2007, 20:39
Gratuluje, oby tak dalej. :D Pozdrówka dla Ciebie i narzeczonej :D Życzę szczęścia
Wykreślić ze Świata przyjaźń...to jakby zgasić słońce na niebie
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 maja 2007, 20:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: AliceNonsense i 10 gości

Przeskocz do