Jak to cholerstwo się zaczęło?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Jak to cholerstwo się zaczęło?

przez lukasz84 18 maja 2007, 13:04
Kiedy i w jakich okolicznościach dopadła was nerwica? W jakiej sytuacji bądz jakie wydarzenia w życiu do tego doprowadziły.Bo zakładam że każdy z was kiedyś był normalną spokojną osobą, cieszył się życiem itd.Piszcie szczerze.Może to jest właśnie sposób jak to świństwo pokonać? Zwalczyć to u zródła.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
15 maja 2007, 21:37
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez blackwitch 18 maja 2007, 13:10
Hm, niestety w moim przypadu nie jest to łatwe. Próbowałam sie już nie raz zastanawiać skąd zięło sie to u mnie, ale nie potrafię określić jednoznacznej przyczyny:( Wiem tylko kiedy mniej więcej zaczęłam sie czuć gorzej. Nie było to jednak powiązane z zadnym jednym, konkretnym traumatycznym doświadczeniem, więc pewnie przyczyn jest więcej. Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
21 lis 2006, 22:50

przez Aggnieszka 18 maja 2007, 13:35
U mnie tez przyczyn można by wiele wymienić. Tez nie bylo zadnego konkretnego wydarzenia. Oczywiście kiedyś byłam dziewczynką pełną życia, spontaniczną, wiecznie uśmiechniętą. Jednak z czasem przygasałan bardzo bardzo powoli. Przebywanie pod jednym dachem z rodzicami ktorzy żyli razem a jednak osobno, nonstop napięta atmosfera, nie odzywanie się miesiącami. Nadopiekunczość mamy. I wszystko co sie wiąze z tym wiąze. To tak w skrócie.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
11 maja 2007, 22:29
Lokalizacja
Lublin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez maiev 18 maja 2007, 13:50
hmm u mnie też raczej nie da się określić początku. Ja to zawsze byłam "dziwna" :smile: - zawsze zbyt poważna, zbyt rozsądna, rzadko uśmiechnięta, niebywale :) skryta. Ale wtedy przynajmniej akceptowałam siebie. Taa - gorzej mi się zrobiło jak przestałam siebie lubić i akceptować i przestałam umiec wybaczać sobie błędy (nawet malutkie) i pozwoliłam sobie wmówić że jestem kompletnie do niczego itp. To też tak w skrócie. ;)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez MEJ 23 maja 2007, 12:01
HMM. a jeżeli chodzi o mnie to ja chyba załapałam najwiekszego doła, kiedy związałam się z człowiekiem zupełnie nie odpowiednim dla mnie :( Myśle ze to doprowadziło mnie do nerwicy. później był okres kiedy było troche lepiej, ale niestety teraz znowu wróciło , chociaż teraz jestem z chłopakiem naprawde cudownym :) kochajacym i w ogóle :) Nie rozumiem dlaczego to wróciło ?? Dlaczego powróciła ta cholerna nerwica ?? Przeciez wszystko jest dobrze! pozdrowionka
MEJ
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 16:30
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez laven 23 maja 2007, 12:27
Z czasem zaczęło rosnąć moje wygórowane poczucie wartości, zaczęłam się izolować, żyć własnym światem. W końcu doszło do momentu kiedy byłam naprawdę szalenie szczęśliwa w swej samotnii. Ten otwarty umysł. Chęć zdobywania wiedzy. Głębokie uduchowienie. Wszechogarniająca miłość do świata. To było takie piękne. Potem z czasem wszystko zaczęło się sypać. Stopniowo było coraz gorzej. Aż w końcu czułam tak straszny ogrom cierpienia. Generalnie nie było powiązania z żadnymi wydarzeniami. Tak po prostu. Samo z siebie się zaczęło. Lekarz powiada, że prawdopodobnie wszystko ma podłoże endogenne. Mam nadzieję, że to co przeżywałam nie było hipomanią. Choć teraz to już dla mnie nie ma różnicy czy mam depresję dwu czy jednobiegunową. Od 2 lat nie mogę się wyzbyć tego bólu. Ile bym dała by czuć się tak jak wtedy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Avatar użytkownika
przez minako89 23 maja 2007, 18:41
obsesyjne odchudzanie dązenie do idealu
"I tried to be someone else
But nothing seemed to change
I know now, this is who I really am inside
Finally found myself
Fighting for a chance
I know now, this is who I really am"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
15 maja 2007, 21:07

Avatar użytkownika
przez Dziwna 25 maja 2007, 16:51
Kiedyś jak byłam mała, moja mama wyszła do sklepu i bardzo długo nie wracała. Strasznie się bałam, płakałam i trzęsłam sie ze strachu. Mamie na szczęscie nic się nie stało, po prostu spotkała tam kogoś i dlatego to tak długo trwało, a ja od tamtego czasu zauważyłam u siebie znerwicowanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
25 maja 2007, 16:28
Lokalizacja
Kalisz

Avatar użytkownika
przez kisa 25 cze 2007, 00:24
MEJ napisał(a):HMM. a jeżeli chodzi o mnie to ja chyba załapałam najwiekszego doła, kiedy związałam się z człowiekiem zupełnie nie odpowiednim dla mnie :( Myśle ze to doprowadziło mnie do nerwicy. później był okres kiedy było troche lepiej, ale niestety teraz znowu wróciło , chociaż teraz jestem z chłopakiem naprawde cudownym :) kochajacym i w ogóle :) Nie rozumiem dlaczego to wróciło ?? Dlaczego powróciła ta cholerna nerwica ?? Przeciez wszystko jest dobrze! pozdrowionka


To tak jak ja...Wyszłam za mąż, wyjechałam do innego miasta, mieszkaliśmy z teściami. Od początku byłam intruzem, bo nie miałam "kasy". Mąz uderzył mnie raz, potem drugi bez powodu. Wtedy jeszce nie zdawałam sobie sprawy z tego, że to psychol...:( Wtedy pojawiły się pierwsze napady lęku w autobusach.
Na terapii dowiedziałam się, że to normalne, że po okresie spokoju, kiedy teoretycznie "uwolnimy sie" od napięcia i strachu - wszystko wraca nie wiadomo skąd...Wystarczy jakaś mała "iskra", coś co Ci przypomni...
U mnie była ta sama czytana gazeta, czerwony samochód, śmierdzacy ser i raz rzucone w kłótni hasło...Wszystko mi się przypomniało, chociaż to nie TEN facet :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
21 cze 2007, 23:35

przez Aga1 25 cze 2007, 11:33
Czesc , ojciec alkocholik- nic dodac nic ujac.Potem gdy bylam juz w liceum klopoty w szkole . zawsze bylam zbyt powazna i skryta. Nawet przed moim leczeniem wiele osob nie domyslalo sie ze mam fobie spoleczna. Ale to juz weszystko poza mna. Pozdrawiam cieplutko.
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez alinavolvo 25 cze 2007, 14:53
Moja nerwica tez rozwijala sie latami i pierwsze objawy pamietam juz jako nastolatka (a jestem juz po 30tce) tylko wtedy nie wiedzialam, ze to nerwica, myslalam, ze mam cos z glowa :( Otoczenie "wspieralo" mnie w tym poczuciu az do momentu, gdy wszystko sie zaostrzylo i zaczelam szukac. Najgorsze bylo swedzenie skory i egzemy (do tej pory wracaja). Oczywiscie "pomoglam" nerwicy zakopujac sie w prace ponad sily organizmu a ten sie zbuntowal. Nie spalam normalnie juz od 7 lat :( ale jestem dobrej mysli. Bedzie lepiej.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
10 cze 2007, 17:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do