Optymistyczne wątki

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Optymistyczne wątki

przez Zmęczona 16 maja 2007, 15:21
Cześć . Ostatnio moje dni były dość zabiegane ... i nie miałam czasu na rozmyslania ,wychdzilam ,spotykalam sie z przyjaciolmi itd.. i w sumie przezwyczajam sie na nowo do tego zeby wyjsc ,gdzies ,pojsc do kogos ,pogadac z kims dłuzej ... musze Wam powiedziec ,że pomaga mi to ,kiedy nie jestem samotna i przebywam z kims mam mniej natretnych mysli ,jest mi lzej ,polecam Wam przebywanie z osobami ktore lubicie itd. mi to naprawde pomaga ,najlepszym lekarstwem moim zdaniem jest przebywanie z dobrymi ludzmi Naprawde mialam ciezkie momenty ,nieraz nie chcialam wychodzic gdzies ,ale wtedy mowilam sobie ze poprostu musze gdzies pojsc ,stawialam sie przed faktem jakby dokonanym - wychodze i juz :) i wychodzilam ,czuje ze jest coraz lepiej ...
a Wy jak sobie radzicie?
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
04 lip 2006, 20:02

Avatar użytkownika
przez minako89 16 maja 2007, 21:43
ja sobie niestety nie radze ostatnie moje spotkanie z kimkolwiek to byly urodziny kolegi 17.02 :roll: w szkole na przerwie siadalm sobie jakos tak mimowolnie sama obserwuje milecze.. nie mam ochoty sie do nikogo odzywac na forum pisze chyba tylko dlatego że nie musze otwierać ust

btw smutam znowu mam atak bólu brzuszka eh :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
15 maja 2007, 21:07

przez sredniowieczna_panna 17 maja 2007, 18:21
bardzo pomogła mi książka, którą kiedys przeczytałam: "Całując klamki" Terry Hesser Spencer. Dzięki niej w ogóle dowiedziałam się, czym jest NN i potrafiłam sama sobie zdiagnozować oraz radzić sobie. To było w gimn, kiedy dłuzszy czas miałam lekkie objawy NN (sprawdzanie gazu, bluznierstwa na tematy religijne oraz stukanie w drzwi lub deptanie ziemi, kiedy sie pojawiły), potem to samo znikło.

W, ze tak powiem, drugiej fazie (trwającej od listopada '06, teraz wygaszonej - chyba), duzo latwiej od czasu, kiedy porozmawiałam o tym z moim chlopakiem... balam sie tej rozmowy, ze nie bedzie rozumial, ze zbagatelizuje, ze wysmieje, ze bedzie meczaco wypytywał, ze bedzie zle... a on po prostu wzial mnie w ramiona i dal mi sie normalnie wygadac... kiedy sie zacinalam, bo sie wstydzilam o czyms mowic, to czekal cierpliwie, az przelamie wstyd... nie mowil nic, dopoki to nie bylo konieczne i to bylo dla mnie bardzo pomocne

wspiera mnie caly czas, powiedzial, ze kiedy w koncu zdecyduje sie gdzies z tym isc (w sensie, do psycha), to pojdziemy razem

on ogolnie nie mowi "wyleczysz to", a "wyleczymy to" :)

to cudownie nie byc z tym sama:)
Posty
75
Dołączył(a)
29 lis 2006, 20:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Słoneczko świeci

przez Zmęczona 27 maja 2007, 11:45
Może ktoś napisze tu coś opymistycznego ? : ) Słońce świeci ( ptaki chyba śpiewają ) niebo jasne ,cieplutko (Trochę za bardzo ) można wyjść i złapać trochę świeżego oddechu : )
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
04 lip 2006, 20:02

Avatar użytkownika
przez Mona75 27 maja 2007, 15:50
Samo to, że chce nam się pisać na tym forum, to duży krok do przodu i to jest optymistyczna nadzieja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

przez anusia 27 maja 2007, 21:07
Jestem bardzo optymistycznie nastawiona dzisiaj do Świata, to co że w życiu nic mi się nie udaje, że mam problemy, że cały czas siedzę w domu. To się wytnie, jestem szczęśliwa bo żyję i czekam na poprawę swojego losu. Optymistycznie: To już nie długo :D
Wykreślić ze Świata przyjaźń...to jakby zgasić słońce na niebie
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 maja 2007, 20:57

Avatar użytkownika
przez anonim 28 maja 2007, 22:29
Coś optymistycznego? Niedługo wakacje i będzie wolne od szkoły :)
Moje podejście do świata jest zupełnie inne niż parę miesięcy temu, wróciłem do zdrowia, robie to co lubię i staram się coś w tym osiągnąć czuje się zaszczycony tym, że kilku znajomych z klubu namawiało mnie do występu w zawodach, co prawda w lekkim kontakcie, ale to zawsze coś :) Byłem nikim, ale uwierzyłem, że jeśli będe czegoś bardzo chciał i ciężko na to pracował to sukces w końcu przyjdzie i pokaże, że mnie też stać na coś wielkiego. A gdy mam doła to powtarzam sobie w myślach zdania z mojego podpisu i staram się walczyć z przeciwnościami losu.
Zapamiętajcie sobie "Live is brutal" ale nie popuszczajcie, bo jeśli będziecie czegoś naprawdę chcieli i ciężko na to pracowali to osiągniecie to!
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez IceMan 28 maja 2007, 23:40
anonim napisał(a):Coś optymistycznego? Niedługo wakacje i będzie wolne od szkoły :)

Coś bardziej optymistycznego - już są wakacje :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: (powiedział maturzysta)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Mona75 31 maja 2007, 01:21
Ja właśnie jestem w szoku (bardzo optymistycznym): moja terapia zaczyna przynosić efekty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do