Koniki jako terapia

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Koniki jako terapia

przez Aga1 08 maja 2007, 21:06
Pokonala nerwice.Wrocilam do zycia.Pracuje i odkrywam swiat na nowo. Powracaja stare znajomosci. Dzieki nim odwiedzilam stadnine koni. Po raz pierwszy chyba od 20 lat ,bez meza prawie 70 km od domu. Jestem szczeslwa ze nareszcie naprawde zyje. Wracajac do koni - nigdy nie spodziewalam sie ze one moga dawac takie cieplo .Okazywac uczucia i naprawde szczerze nas kochac. Choc spedzilam tam tylko 1 dzien pokochalam konie.Ich bliskosc ,usilowanie szczotkowania ich i przygotowania pod okiem instruktora do jazdy, daly mi tyle radosci. Czlowiek zapomina o calym swiecie. Choc na konia nie wsiadlam , to obcowanie z nimi dalo mi tyle spokoju i oderwanie sie od rzeczywistosci. Widzialam mlode dziewczyny i chlopcow ktorzy przyjezdzaja tam i opiekuja sie konikami. To sa zupelnie inni ludzie niz ci spotykani na ulicy. Mysle ze takie spotkania z konikami to wspaniala terapia dla kazdego z nas.
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez lateksowy 13 maja 2007, 09:47
jak długo walczyłaś z nerwicą ?
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
02 lis 2006, 00:28
Lokalizacja
Wysowa

przez cinnamon_inspiration 13 maja 2007, 12:04
Jesli tak bardzo to kochasz to polecam wolontariat w schronisku dla koni np w Tarze
Posty
273
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Aga1 16 maja 2007, 11:46
Czesc. Ja rozpoczelam leczenie na przelomie lutego czy marca ubieglego roku.Bralam seroxat. Na jesieni zaczelam psychoterapie.W styczniu z terapeutka rozstalysmy sie , bo stwierdzila ze nie jest mi potrzebna.Powiedziala ze sama w wakacje nad soba duzo pracowalam to dalo efekty. Jestem samodzielna, pracuje .Dostalam nowe zycie.
cinnamon_inspiration napisał(a):Jesli tak bardzo to kochasz to polecam wolontariat w schronisku dla koni np w Tarze

Mieszkam pod Warszawa , dlatego w okolice Poznania napewno jezdzic nie bede. Koniki naprawde sa cudne i mam uwowe ze znajomymi ze jak bede jechac to i mnie beda zabierac, bo ja niestety nie mam samochodu, a tam niestety bez samochodu nie ma dojazdu. Pozdrawiam wszystkich i glowa do gory, bo z nerwicy mozna wyjsc. :lol:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do