Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez agusiaww 23 wrz 2012, 12:10
halenore, a jak zdrowy to nie moze pisac ;) na forum?
Teraz to dopiero w temacie jest balagan, bo kazdy pisze nie na temat :mrgreen:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez Poinformowany 23 wrz 2012, 12:21
agusiaww napisał(a):[b][color=#112f55]Teraz to dopiero w temacie jest balagan, bo kazdy pisze nie na temat :mrgreen:


:mrgreen:
Poinformowany
Offline

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez stabil 15 paź 2012, 20:04
dajmy nadzieje innym i jakie sposoby na to mieliscie?:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
07 lis 2010, 20:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez PoznacSiebie 25 paź 2012, 13:54
Kiedy następuję owe wyzdrowienie?
Kiedyś po zakończeniu cztero miesięcznej terapii terapeutka powiedziała mi żeby nie podejmować w przeciągu pół roku następnej terapii a poczekać w spokoju na skutki tej zakończonej. Może tak jest, że potrzeba jeszcze sporo czasu zanim człowiek dojdzie do siebie? Może jeśli terapia to okres leczenia, to przerwa od terapii to okres rekonwalescencji? Co o tym sądzicie?
Pytam bo mam już za sobą wiele lat terapii, i choć jest trochę lepiej to wciąż nerwica dotkliwie przeszkadza mi na każdym kroku. Nie mam najmniejszej ochoty rozpoczynać kolejnej terapii, nawet nie wiem co miałbym tak powiedzieć, jakie tematy poruszyć bo już wszystkie poruszałem wielokrotnie. Żyję nadzieją, że nerwica odpuści z czasem...

Jakie wy macie zdanie, doświadczenie?
"Gdy myślisz, że możesz lub nie możesz- w obu przypadkach masz rację"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
06 maja 2012, 16:26
Lokalizacja
małe trójmiasto

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez agusiaww 26 paź 2012, 16:23
PoznacSiebie, ja juz to napisalam, akurat ja nie mialam w sumie zadnej terapii, dwoch psychiatrow stwierdzilo, ze po 1) nie pomoze mi psychoterapia, bo ja tak mam głeboko zamkniete drzwi, ze tego nic nie ruszy po 2) znam te "kruczki, sztuczki" i bede tak oporna, ze i tak mi to nie pomoze. Natomiast mi pomogly leki, ale uwazam ze najlepsza sytuacja jest wtedy kiedy rownolegle jest stosowana i terapia i leki, z wyjatkiem: lekkich do srednich zaburzen, natomiast zaburzenia zahaczajace o choroby psychiczne nie sa do wyleczenia i trzeba sie cieszyc, jezeli stan jest stabilny. Mi takze lekarz powiedzial, ze np w sytuacji kiedy kobieta zachodzi w ciaze, jest duze prawdopodobienstwo nawrotu itd, takze licze sie z tym, ze wroci, ale wiem jak to opanowac :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 paź 2012, 11:06
PoznacSiebie, Piter, prawda jest taka, że zawsze jest nad czym popracować. Ty już jesteś trochę świadom swoich trudności, a jeśli nie, to ja bym rozważyła na Twoim miejscu ponowną terapię w innym nurcie niż poprzednie. Weź to proszę pod uwagę.
Nerwica sama nie odpuści bo to zależy od tego, jak dalece masz zakorzenione stare mechanizmy, które Cię wyprowadzają na manowce.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez agonista 27 paź 2012, 12:02
Czasem terapia pomaga bo zrozumiemy własne trudności i nauczymy sie je pokonywac .Gorzej gdy życie posawi nam wyzwania o jakich na terapii nie bylo mowy i nie mamy umiejetnosci ich rozwiązania .Co wówczas następna terapia?
Offline
obserwowany
Posty
373
Dołączył(a)
23 sie 2012, 21:20
Lokalizacja
burkina faso

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez diatas 27 paź 2012, 12:03
Apropo mechanizmów /automatyzmów to jest niezwykłe jak po zdarza mi się, że poraz n-ty robię coś czego nie chcę bo zanim pomyślę co robię to już zostało zrobione. :D :bezradny:
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez Pitu 27 paź 2012, 15:11
szalony1, Napisz o swoim problemie , bo w taki sposób nikt Ciebie nie zrozumie... :D
Pitu
Offline

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez hasacz 27 paź 2012, 15:15
szalony1 masz jakas pasje której moglbys poswiecic czas?
Podpis usunięty ze względu na użytkownika hooain :D
Offline
Posty
966
Dołączył(a)
29 lip 2012, 18:31
Lokalizacja
Kraków

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez Pitu 27 paź 2012, 15:18
szalony1, Więc Ja w ich imieniu Ciebie przepraszam , załóż jakiś wątek chętnie z Tobą popiszę ;)
Pitu
Offline

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez PoznacSiebie 27 paź 2012, 16:46
agusiaww, *Monika*, dzięki za odpowiedź. Poczekam jeszcze, poprzyglądam się sobie, popracuję sam ze sobą a jak nie będzie skutków to niestety wracam na terapię...o ile sił starczy. :bezradny:
"Gdy myślisz, że możesz lub nie możesz- w obu przypadkach masz rację"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
06 maja 2012, 16:26
Lokalizacja
małe trójmiasto

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez patrycja1234 29 paź 2012, 21:17
Byłam chora 2 lat na fobie społeczną , teraz jestem zdrowa ponad 2 lata, wygrałam ,żyje normalnie , pracuję, jak wygrała - praca nad sobą - dużo czytałam jak wyjśc z choroby, i chodziłam do psychiatry dostawałam tabletki , i po pół roku już funkcjonowałam normalnie. pozdrawiam wszystkkich i daje wam dowód na wyzdrowienie , Jestem zdrowa!!! pozdraiam wszystki i ściskam trzymajcie się !!!
Ostatnio edytowano 29 paź 2012, 21:18 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z uwagi na tematykę
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
29 paź 2012, 21:10

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez monk.2000 03 lis 2012, 03:23
Może w formie muzycznej. Ważne że jest dobre samopoczucie.

Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do