Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez ladywind 16 kwi 2012, 14:55
mefiboszet, to gratulki że udało Ci się tą chorobę wyleczyć :brawo:
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez mefiboszet 16 kwi 2012, 15:01
Dzięki :smile:

Jeśli chodzi o skutki terapii interferonem i rybawiryną, to powszechnie uważa się, że jest to porównywalne z chemioterapią na nowotwory pod względem skutków ubocznych. Bardzo wielu pacjentów odpada w trakcie leczenia, bo mają tak złe wyniki krwi, że grozi im sepsa albo uduszenie się [brak czerwonych krwinek], bądź też z innych powodów. Jednak próbować trzeba, bo wirus prędzej [kilka lat] czy później [kilkanaście-30 lat] doprowadzi do marskości.
citalopram - 10 mg | mirtazapina - 15 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
272
Dołączył(a)
03 mar 2008, 20:38

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 16 kwi 2012, 23:04
Mi lekarze powiedzieli, że nigdy nie wyzdrowieję i do końca życia muszę brać wielkie dawki leków. Nie mam już żadnej nadziei, załamałam się totalnie, bo bez leków sprawniej myślałam, a myślenie to podstawa mojej pracy. Oni powiedzieli, że nigdy już nie będzie jak dawniej, że nigdy nie będę zdrowa, że będzie się tylko pogarszać. Czuję się z tą świadomością beznadziejnie, mam jeszcze mniej wartości niż kiedykolwiek miałam. Psychologowie za to twierdzą, że nie warto dla mnie prowadzić psychoterapii, bo jestem zbyt beznadziejna.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez amelia83 16 kwi 2012, 23:08
nazywam się niewarto, jak mogą powiedzieć , żę będzie jeszcze gorzej, wcale nie musi na dobrze dobranych lekach; ja biorę psychotropki od 10 lat i wiem, że będę brała je długo, długo
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 16 kwi 2012, 23:51
ja się załamałam tym, że mi tak powiedziano. Przeraża mnie też fakt, że biorę takie duże ilości leków, które w dodatku nie zawsze działają. Często jestem bardzo zamulona i nie mogę normalnie funkcjonować i myśleć. Przeraża mnie to, że mi powiedziano, że nigdy nie będę zdrowa, a będzie coraz gorzej, jeszcze bardziej przeraża mnie to, że panie psycholog nie widziały potrzeby pracy ze mną, ponieważ jestem zbyt beznadziejnym przypadkiem, dla którego nie warto się starać, bo to i tak nic nie pomoże, lepiej poświęcić ten czas rokującym większe nadzieje. Nie mam już żadnej nadziei, że może być lepiej i że ktokolwiek mnie polubi taką jaką jestem.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez Supermann 17 kwi 2012, 22:14
Jeżeli psycholog czy psychiatra tak mówi to sam jest beznadziejny
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 19:00

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez tahela 17 kwi 2012, 22:42
nazywam się niewarto,
co masz dokładnie zdiagnozowane, jekie leki bierzesz , no jak lekarze mowią coś takiego w przypadku osob z zaburzeniami psychicznymi to sa beznadziejni, a jak ci ten psychiatra to powiedział to poparł to juakimiś dowodami, czy tak mus ie wydaje, a jak długo chodiząłś do tych pań , psycholog tak nie moze powiedziec tylko c najwyzej doradzić zmiane psychologa z pwodu nieskutecznosci terapii, którą on przeprowadza
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 17 kwi 2012, 22:55
miałam różne diagnozy, ostatnia jest schizofrenia paranoidalna. Wcześniej miałam anoreksję, zaburzenia schizotypowe, zespół paranoidalny, zespół paranoidalno-depresyjny, schizofrenię rezydualną. Biorę zeldox 160, mianserynę 90, sertralinę 50 i czasami onirex. Lekarze raczej nigdy nie argumentowali, dlaczego jestem beznadziejna, w szpitalach nikt mi nic nie tłumaczył, dawali mi końskie dawki leków i mieli ze mną spokój. Powiedzieli, że muszę brać leki do końca życia i nigdy nie wyzdrowieję, a z każdym epizodem mój stan będzie się pogarszał. Potem moja lekarka, u której leczę się ambulatoryjnie, to potwierdziła. U jednej psycholog byłam kilka razy, po czym ona powiedziała, że nie chce już ze mną mieć terapii, z drugą spotykałam się 1,5 roku i ona nagle zerwała ze mną kontakt, nie podając powodu, u trzeciej byłam dwa razy.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez tahela 17 kwi 2012, 23:13
nazywam się niewarto, popros zeby Ci podali jakieś argumenty, ze samo bo sie nie wyleczysz to za mało i czasem schizo si ecofa, a jak sie jest na lekach to mozna funkcjonowac normalnie,
i nie daj sie zbyc jakim głupimi wytłumaczeniami poproś o dobre uzasadnienie
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez Michał 1972 18 kwi 2012, 00:08
Phi..jeśli to takie proste to jaka będzie satysfakcja z zwalczenia tego gawna ?! :-| :mrgreen:
Życie jest jak transwestyta, wszystko ładnie pięknie , a tu nagle ch...!

Velaxin 150sr 1-0-0
Chloroprothixen 15 0-0-2
Velaxin 75er 0-0-1
Avatar użytkownika
Offline
Posty
367
Dołączył(a)
14 mar 2011, 00:36

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez leon21 18 kwi 2012, 10:51
No, ja mam dokładnie taki sam poziom lęku niezależnie od okoliczności, nie unikam sytuacji stresowych, ale na mnie wszystko działa tak samo.
No i mam lęk przed nauką...nie rozumiem tego. Boje się uczyć, boje się otworzyć książkę, nie mogę się na niczym skupić tylko na własnych myślach, z którymi sobie dyskutuję i w ten sposób obniżam poziom lęku, ale stoje w miejscu a inni idą do przodu, będę wyautowany na rynku pracy i będzie ze mną ostateczny koniec. Czyż nie?
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 13:50

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez agusiaww 23 kwi 2012, 15:19
Michuj czytaj ze zrozumieniem. Oszem tabsy mi pomogły, ale pózniej to juz wyłącznie moja praca. Poznałam masę osób, które wciąz biorą tabletki, zmieniają masę terapeutow i mimo ze mają lekkie, do średnich zaburzenia są caly czas do tylu. Narzekają, wiecznie maja problemy ale jak pytasz co chcesz zmienić, to nie wiedzą, albo nie ma to sensu. I tu jest problem nie tyle danego zaburzenia, tylko braku samodzielności, motywacji do pracy przede wszystkim nad sobą. Ja mimo że chorowalam mase lat i mialam silne leki p/bólowe to i tak caly czas bylam aktywna. Pokończylam rozne studia, mialam zwiazki, grono znajomych itd. Ale żylam z bolem, pozniej doszla depresja spowodowana sytuacja osobistą. I z tego sie podnioslam, a teraz juz sporo czasu fukncjonuję i bez leków i bez bolu :) nazywam się niewarto, jezeli rzeczywiście masz schizofrenie to niestety ale trzeba sie leczyc do końca życia. Pociesze Cię, ze mam kolezankę, ktora ma dosc zaawansowaną schizofrenie, ale bierze leki, pracuje i jest w miare ok. Tez ja zamula, czasami troche widac, ze dziewczyna jest gdzies daleko, ale grunt ze sobie radzi i Ty też sobie poradzisz. Trzeba zaakceptowac to, ze mozesz miec momenty, dni kiedy jest Ci gorzej, ale to i tak czlowiek ma bez lekow. Ja mam niskie ciśnienie i tez czasami chodze jak "zamulona" i senna, i miewam momenty ze mysle tylko o spaniu :mrgreen: zamiast o pracy. Powinnas poszukac specjalisty psychiatry i najlepiej psychoterapeuty od schizforenii, najlepiej z poleconych, poszukaj w necie, w swoim miescie. Trzymam kciuki :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez Ahmed 22 cze 2012, 15:28
Witam wszystkich z którymi miałem przyjemnośc korespondowac jak i tych z którymi tej przyjemności nie miałem
Nie było mnie na forum tak aktywnie już prawie rok no i ........no i nic :)))))
Lecze się co prawda nadal famakologicznie ale objawów lękowo - depresyjnych już praktycznie nie mam. Co mi pomogło ?? nie ukrywam że w najcięzszych chwilach miałem w Was wszystkich jedyne wsparcie .....jedni mnie opierdolili inni pocieszyli , jeszcze inni podtrzymywali na duchy w kazdym razie potrzebowałem Was a także tutaj czułem sie potrzebny.
Nie twierdze że nie powróce tu za jakiś czas - tego nie wie nikt.
W każdym razie dziękuje tym, którzy aktywnie mnie wspierali, tym którzy tylko czytali moje wypociny z uśmechem na ustach bądź ze łzami w oczach. Sam nie pozostawałem bierny i starałem sie pomóc komu mogłem - czy mi sie udało ???? nie wiem.
Wiele osób pisze że na tym forum tylko stek bzdur można wyczytać, że admini to ignoranci a moderatorzy to ..... (tu kazdy wpisze co chce). Nie ma ludzi idealnych ... ja zawsze na tym forum dobrze sie czułem i przybyłem na nie po pomoc, która tu znalazłem. Ze strony moderatorów i admina nigdy mnie nie spotkała żadna nieprzyjemność choć na nie jedno sobie pozwalałem :)
A dziś ......dziś ciesze się w miare zdrowiem, sytuacja finansowa sie wyjaśniła .....wyjechałem na upragnione "wakacje", baaaa nawet sie ożeniłem (co prawda przed Bogiem ale dla mnie to ważniejsze niż urzedowy papier) no i skasowałem samochód, który średnio lubiłem... teraz zażywam wolności jeżdżąc na moim ukochanym rowerze :)
Jakie rady dla innych zaczynających korzystać z tego forum ??
- czytajcie artykuły przez przymrużone oczy
- nie bierzcie do siebie złośliwości
- nie dawajcie sie sprowokować
- wykrzesajcie odrobine poczucia humoru
- starajcie się pomóc innym nawet jak wasza kondycja jest licha
- nie wkurzajcie moderatorek :))))
- nie flirtujcie i nie budujcie zwiazków forumowych na odległość -hoć sa potwierdzone przypadki udanych takowych związków to rzadko to sie udaje
- nie ubliżajcie innym.
- bawcie sie na forum - gry i zabawy forumowe czasem pozwalają zapomnieć o szarości życia.
- jak ktoś wam stara sie pomóc , a średnio mu to wychodzi to mimo wszystko nie opierdzielajcie go - w końcu stara się może nie udolnie ale jednak chce pomóc.
itp.... itd .....etc..... :)))))

Mam nadzieję że jak mnie czasem wspominacie to z uśmiechem
Trzymcie się ciepło i nie poddawajcie a może z czasem i wy coś tu naskrobiecie od siebie.

Zawsze Wam wdzięczny Wasz Kwadratullah Krzych vel Ahmed ex. Allah

ps. teraz już wiecie gdzie byłem na "wakacjach" ???? :)
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 22 cze 2012, 15:55
Ahmed, :great: :uklon: Miło ,że mimo wszystko o nas pamiętasz. Twoje rady uważam za bardzo trafne, pozdrawiam gorąco :D
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do