Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 maja 2011, 13:31
banocik napisał(a):
New-Tenuis napisał(a):
marcja napisał(a):Nie przesadzajcie, wszystko kiedys sie konczy :D Tyle, ze pozniej znow wraca :D

Święta prawda... Ja jak w 2008 roku odstawiłam Seroxat po pierwszym epizodzie depresyjnym, powiedziałam sobie: hura, to już koniec, teraz będzie dobrze... Ale w 2009 roku to wróciło, znów psychiatra i znów leki. I tak od 2009 roku do teraz. Ostatnio się w miarę dobrze czułam, całkiem ok, więc spytałam psychiatrę, kiedy będę mogła odstawić leki. A on: "Wolałbym w pani przypadku nie myśleć o tym na razie..." Moje leki - moje życie. Na psychoterapię nie chodzę, mam straszne opory i nie umiem się przełamać. Zresztą, jak jest dobrze, to myślę sobie: "po co?" A potem zaczyna być źle. I tak w kółko. :roll:



po co piszecie takie bzdury ??
z nerwicy i depresji można całkowicie się wyleczyć - więc ja pytam po co piszecie bzdury i zabieracie wiarę tym którzy serio coś robią aby z tego wyjść ??
piszesz ze masz opory przed psychoterapia - a czy to nie jest tak ze masz opory aby całkowicie sie wyleczyć ?? po co zmieniać swoje przyzwyczajenia, sposób błędnego myślenia po co pracować nad sobą skoro można sie ogłupić psychotropem ??
psychotropy na depresje i nerwicę w mojej opinii powinny być wydawane tylko tym którzy coś z sobą robią - a nie tym którzy idą w życiu na łatwiznę

i teraz zaleje mnie fala krytyki ;p ale takie są fakty i krytykować zaczną Ci którzy właśnie tą łatwiznę wybierają - zacznijcie dostrzegać rzeczywistość a nie magiczne proszki - znacie kogoś kto się całkowicie wyleczył samymi prochami ?? bez nawrotów ?? a teraz pogadajcie z jakimś psychoterapeuta i zapytajcie ile osób zna które pozadnie się za siebie zabrały i się wyleczyły dzięki psychoterapii

w temacie ja jeszcze nie jestem wyleczona - na psychoterapie chodzę od 3 miesięcy 3 razy w tygodniu i od tego czasu lęki znikają - 95% poprawy - więc zdrowa całkowicie jeszcze nie jestem - ale na to potrzeba czasu - a nie cudownych proszków które tylko wyrównują na chwilę biochemię organizmu



Nic dodać, nic ująć.

Nie słyszałam jeszcze o przypadku cudownego uleczenia poprzez leki. Wiadomo...wspomagają leczenie, chociaż w moim przypadku nawet pogarszały stan.
To takie oszukiwanie się-wezmę lek-przejdzie mi. Chwilowo...może i tak.
Lek nie zmieni naszego myślenia, zachowania, wzorców i mechanizmów, w których funkcjonujemy.
Dobrze napisałaś,że większość woli tkwić w zaburzeniu, bo podjęcie terapii to nie lada wyczyn. Po co nie?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez maxiorek89 08 maja 2011, 13:34
Dlaczego ludzie boja sie isc na psychoterapie?Ja tego nie rozumiem,przeciez trzeba walczyc o siebie,o przyszlosc......Jak trzeba to trzeba czy ktos mi moze to wyjasnic?
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
29 paź 2010, 21:53

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 maja 2011, 13:45
maxiorek89, Bo mają opory. To ciężki proces, wymaga wysiłku, podejmowania wyzwań, przyznania się do swoich słabości. A to się nie podoba. Wywlekania brudów, opowieści, przeżywania emocji, tych negatywnych. A to boli.
Po co otwierac się przed kimś? Skoro terapeuta jest kimś obcym? Sami przecież jesteśmy najmądrzejsi.
Niektórzy też się boją, wstydzą.
Tego typu schamaty myśleniowe powinny być przełamywane na sesjach terapeutycznych bo przedkładają się na funkcjonowanie z ludźmi i relacjach z nimi.
Psychoterapia jest ciężkim procesem, ludzie zrażają się często wcześnie, jeszcze zanim terapia się rozpocznie. Tyle ode mnie w tym temacie.
Wydaje mi się,ze każdy musi zechcieć dojrzeć do podjęcia tej decyzji.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez Ritka7x 08 maja 2011, 13:52
ja właśnie pójdę na terapię niedługo do ośrodka..jestę bez leków,nawet jak mam duży lęk to się przełamuję i np.wczoraj czułam się naprawdę źle,cały dzień siedziałam w domu i się zamartwiałam,byłam po odstawieniu Zzomirenu...ale siostra namówiłą mnie,żebyśmy pojechały ze znajomymi na imprezę...ja miałam duże opory chciałam żeby jechali sami,bo czułam sie fatalnie,takie napięcie że szok...ale dziwnym trafem pojechałam z nimi...na poczatku czułam się tam źlee,ale potem nagle o dziwo lęk się zmniejszył i co za tym idzie humor mi się poprawił i byłaa taka świetnaa zabawa że szok;P....no i mam nadzieję,że gdy będę w tym ośrodku ciągle zajęta czy terapią,czy rozmową z innymi,nie będę miała czasu rozmyślać negatywnie co za tym idzie będę mogła przerwać to błędne koło nerwicowe...oby było dobrze..;)
Offline
Posty
528
Dołączył(a)
15 lis 2010, 10:12

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 maja 2011, 13:55
Ritka7x, To dobra decyzja.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez Ritka7x 08 maja 2011, 14:00
też tak sądzę...chociaż to nie było takie proste ją podjąć,wiele razy rozmyślałam nad wzięciem leków,ale sobie myślę tak,że co mi szkodzi pierwsze tej terapii spróbować,jeśli to pół roku terapii nic nie pomoże to wtedy pomyślę nad lekami,ale myślę,że raczej powinno pomóc,bo ja mam ogromną potrzebę powiedzenia odpowiedniej osobie tego co przeżyłam,jak zostałam wychowana itd...bo właśnie przez takie czynniki zachorowałam na nerwicę...i oby mi to pomogło;)

-- 08 maja 2011, 13:02 --

jeszcze od leków odciągnęło mnie to, że z czasem wiele objawów ustąpiło mi samoistnie nawet bez żadnej terapii i leków..i sądzę,że pod wpływem terapii te moje objawy szybciej będą znikać.. :D
Offline
Posty
528
Dołączył(a)
15 lis 2010, 10:12

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 maja 2011, 14:03
Ritka7x, Leki wspomagają, a terapia leczy.
Pomoże,jeśli podejdziesz do sprawy poważnie.
Powodzenia!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez Ritka7x 08 maja 2011, 14:06
wiem wiem...i leki też sprawiają,że człowiek nie ma takiej motywacji do terapii,bo siłą rzeczy wydaje mu się,że nic mu już nie jest..tak ja do terapii strasznie poważnie chcę podejść,bo czuję,że to jedyna droga do mojego prawdziwego wyleczenia się :D ..i nie dziękuję ;)
Offline
Posty
528
Dołączył(a)
15 lis 2010, 10:12

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez Adamo 08 maja 2011, 14:39
Jestem nieuleczalnie chory, chyba. Za każdym razem wraca ten cały syf, zostaje mi całe życie łykania prochów, czekania na bardziej skuteczne, albo elektrowstrząsy.
Wenlafaksyna 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
536
Dołączył(a)
21 lut 2011, 15:46

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez Michuj 08 maja 2011, 15:15
Adamo, A co Ci jest>?
Michuj
Offline

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez Adamo 08 maja 2011, 16:51
Zaburzenia depresyjno-lękowe i chyba neurotyzm.
Wenlafaksyna 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
536
Dołączył(a)
21 lut 2011, 15:46

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez marcja 08 maja 2011, 18:14
banocik napisał(a):
po co piszecie takie bzdury ??
z nerwicy i depresji można całkowicie się wyleczyć - więc ja pytam po co piszecie bzdury i zabieracie wiarę tym którzy serio coś robią aby z tego wyjść ??


Te choroby lubia wracac, czy po psychoterapii, czy po lekach. Szczegolnie nerwica. I coz w tym dobijajacego? Nie mam nerwicy od zdaje sie konca pazdziernika. NIE MAM, co oznacza, ze : chodze wszedzie, jezdze wszedzie, takze za granice i nie mam atakow oddalajac sie np. 100 km od domu, nie wpadam w panike na mysl, ze nie bede miec samochodu jakis czas, poniewaz bez problemu poruszam sie komunikacja miejska itp, itd. Jednoczesnie swiadoma jestem, ze to znowu wroci. I ze znowu to pokonam i znowu bedzie super. To Ci zabiera wiare? Mi jakos nie...

banocik napisał(a):piszesz ze masz opory przed psychoterapia - a czy to nie jest tak ze masz opory aby całkowicie sie wyleczyć ?? po co zmieniać swoje przyzwyczajenia, sposób błędnego myślenia po co pracować nad sobą skoro można sie ogłupić psychotropem ??
psychotropy na depresje i nerwicę w mojej opinii powinny być wydawane tylko tym którzy coś z sobą robią - a nie tym którzy idą w życiu na łatwiznę
i teraz zaleje mnie fala krytyki ;p ale takie są fakty i krytykować zaczną Ci którzy właśnie tą łatwiznę wybierają - zacznijcie dostrzegać rzeczywistość a nie magiczne proszki - znacie kogoś kto się całkowicie wyleczył samymi prochami ?? bez nawrotów ?? a teraz pogadajcie z jakimś psychoterapeuta i zapytajcie ile osób zna które pozadnie się za siebie zabrały i się wyleczyły dzięki psychoterapii



Czlowieku, nie wiesz o czym piszesz... Jesli chodzi np. o mnie leki bralam tylko przy jednym nawrocie nerwicy, z pozostalymi radzilam sobie sama, a wcale nie byla to lajtowa postac nerwicy... I nie nazwalabym tego pojsciem na latwizne, wrecz przeciwnie - to dopiero ciezka praca - bo w takiej pracy jestes sam - sam na sobie polegasz, sam musisz sobie wierzyc, sam siebie motywujesz.
Ponadto w nerwicy polecana jest poznawcza metoda terapii, ktora nie ma nic wspolnego z poznawaniem siebie, sieganiem do przeszlosci, analiza "wnetrza" - to prosta, nastawiona na powierzchownosc terapia, ktora pokazuje czym jest nerwica i jak zmienic swoje nastawienie do niej ( z zachowan unikajacych i pelnych niepokoju: "A co jezeli" - bede sie dusic/zwymiotuje/oszaleje", na zachowanie: "No i co z tego") Dokladnie TEN SAM CEL mozesz osiagnac sam, ale wlasnie trzeba wlozyc w to nieco wieksza prace, niz na terapii...

banocik napisał(a):znacie kogoś kto się całkowicie wyleczył samymi prochami ?? bez nawrotów ??


Bez nawrotow? Nie znam takiej osoby...Nie slyszalam o takiej.

banocik napisał(a): a teraz pogadajcie z jakimś psychoterapeuta i zapytajcie ile osób zna które pozadnie się za siebie zabrały i się wyleczyły dzięki psychoterapii


Psychoterapeuta nie bedzie sral w swoje gniazdo i nie powie mi o ludziach, ktorym terapia nie do konca pomogla. Znam jednak zdanie pewnego obiektywnego i znanego w swiecie terapeuty poznawczego - twierdzi on, ze nerwica, mimo terapii wraca i co jakis czas trzeba powtarzac terapie, lub znowu samemu uczyc sie prawidlowego (tj. bezstresowego) reagowania na ataki. Mamy zakodowany w glowie zly model reagowania, utrwalany powoli ale systematycznie przez lata i tego do konca nie da sie "wyrzucic z glowy" w wieku 20/30 lat. Potrzeba by bylo na to kolejnych 20/30 lat. Wiec wtlaczamy do glowy inny, prawidlowy sposob reagowania, ale po jakims czasie wracamy do starych schematow myslenia. Widzac to, mozemy oczywiscie szybko przeciwdzialac i nie dopuscic do wybuchu nerwicy w zaawansowanej formie. I tak samo znowu za np. 2 lata...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez Ritka7x 08 maja 2011, 18:38
ja się jednak z tym nie zgodzę....to zależy od człowieka,jego osobowości i innych czynników...niektórym to pewnie wraca,ale są i tacy co już nie mają nawrotów...,Marcja to w sumie zrozumiałe,że wyraziłaś takie zdanie ponieważ to się odnosi do Ciebie samej i tak działa mechanizm obronny,że za słuszne uważamy to czego my doświadczyliśmy sami i to że na nas samych sprawdziły się pewne racje terapeutów,jednak większość terapeutów ma podobne ale nieco odmienne zdania...ja uważam,że to co napisałaś to jest prawda,ale na pewno nie jest tak u każdego człowieka...
Ostatnio edytowano 08 maja 2011, 18:44 przez Ritka7x, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
528
Dołączył(a)
15 lis 2010, 10:12

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez marcja 08 maja 2011, 18:39
Nie slyszlam o nikim takim... Ale niewykluczone, ze ktos taki na tym swiecie zyje;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do