Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez ziemiowit1978 11 sty 2009, 13:40
I proszę jeden chetny już jest z czasem zaczną się ciekawsze propozycje. Amalka a z tym milionem to kto wie może jest też chętny. To kto następny?
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
17 sty 2007, 20:23

Re: Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez wojtala 11 sty 2009, 14:07
Żeby nie tworzyć offtopiców,temat tworzenia spotkań internetowych pomocy przeniosłem do nowego posta tutaj: tworzymy-grup-wsparcja-skype-oweg-t15111.html

pozdrawiam
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
27 mar 2008, 13:27

Re: Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez tomariola 11 sty 2009, 14:08
nie kazdego stac na taki krok to jest twoja wersja ja uwazam ze w zwiazku malzenskim obydwoje sa odpowiedzialni o szczescie w rodzinie jesli ty nie moglas wytrzymac z tym czlowiekiem i odeszlas od niego i zaczolas nowe zycie dla siebie czy spojrzalas w przyszlosc jak twoja corka odbierze to jak dojrzeje zawsze jest cos zacos
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
10 sty 2009, 13:40
Lokalizacja
roma

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez amalka 11 sty 2009, 16:11
hehehe Ridlic, czuję ,że jak na razie to ktoś zakleił mi gębę :D .
Niepoprawna marzycielka...bo pomimo przeciwności losu mam nadal marzenia..i wierzę , że jutro będzie lepiej :D
mam nadzieję ,że uda mi się zarazić optymizmem coraz szersze kręgi tych wątpiących :D
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
26 gru 2008, 21:39
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez monika870223 19 lut 2009, 16:29
cześć, jestem nowa po porodzie wpadłam w jakiś stan nerwicowo-depresyjny. bardzo chcę to wyleczyć, ale czasem nie mam już sił. od 2 miesięcy biorę leki triticco jakieś 200mg na dobę. chwilami jest ok a chwilami totalne dno :-|
Poradżcie jak się z tego wyciągnąc. znowu chcę być szcześliwa :(

[*EDIT*]

cześć, jestem nowa po porodzie wpadłam w jakiś stan nerwicowo-depresyjny. bardzo chcę to wyleczyć, ale czasem nie mam już sił. od 2 miesięcy biorę leki triticco jakieś 200mg na dobę. chwilami jest ok a chwilami totalne dno :-|
Poradżcie jak się z tego wyciągnąc. znowu chcę być szcześliwa :(

[*EDIT*]

czekam na jakieś rady ludzi którzy z tego wyszli
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
19 lut 2009, 15:52

Re: Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez LucidMan 19 lut 2009, 16:32
monika870223, troszkę nie ten dział :? Napisz w odpowiednim dziale.

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez laguna 03 maja 2009, 19:20
Okej, to teraz pochwale sie..............

JESTEM ZDROWA!

oczywiscie czasem jeszcze w glowie siedza glupie mysli, z reszta towarzyszyly mi one od zawsze, i napewno wciaz bede je miala, ale teraz walcze z nimi, mam sile, znalazlam ja w sobie, wywalczylam sobie radosc i szczescie. odstawilam zupelnie leki i moge smialo powiedziec, ze DAJE RADE!!!

moja opinia, i moze rada dla kazdego....... W ZYCIU NIE MOZNA WCIAZ BYC SMUTNYM, ZLYM, PRZYGNEBIONYM, CHORYM. TRZEBA WZIAC SIE W GARSC I MIEC COS Z ZYCIA ZA ZYCIA. KAZDY DA RADE TYLKO TRZEBA SOBIE TO POWIEDZIEC, POSTANOWIC NOWE LEPSZE JUTRO, CZERPAC RADOSC!

POZDRAWIAM
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez Donkey 07 maja 2009, 13:12
Tylko ciężko sie w garść kiedy za kazdym razem gdy sie uśmiechniesz pojawia się myśl że to zaraz wróci ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez laguna 07 maja 2009, 13:43
to z czasem przejdzie..... tez mialam ze bylo juz ok, a potem wracalo jeszcze gorsze.... na wszystko potrzeba czasu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez Donkey 07 maja 2009, 14:14
Mrne pocieszenie ;/ A jak dlugo sie leczylas?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez Dorot 07 maja 2009, 15:53
witajcie :)

ja z nerwica borykam sie 8 lat gdzie od niecalego roku podjelam sie psychoterapii i daje rade :) oczywiscie moja terapia absolutnie nie wiaze sie z żadnymi lekami - tego poprostu nigdy nie brałam!! ważne jest to żeby trafić na bardzo dobrego psychoterapeute i odrazu moge powiedzieć że droga była męka straszną by wyjść z tego ale teraz chyba wiem na co to było cierpienie , dzisiaj wiem bardzo dużo, wiele sie nauczyłam i jest zupełnie inaczej niż wcześniej. Zaczeło sie tym że bałam sie jeść wszedzie widziałam zagrożenie , potem jedno wydarzenie wylało całą nerwice łącznie(strach przed wyjściem , jazda samochodem, wejsc do sklepu , wyjsc gdziekolwiek, uczucie mdlenia , lęk przed lękiem, przed atakami nerwicy paralizujący strach i oczywiście najgorsze uczucia nie bycia sobą , gdzie jestem , po co jestem itp.) Dziś robie wszyystko oczywiście nie jest tak łatwo bo myśli wracają , moje nawyki które sobie wypracowałam , ale należy walczyc i sie nie poddawać i przede wszytskim dobry psychoterapeuta! :D oczywiście pwoiem wam jedno nigdy nie bedziecie tacy sami jak przed bo z wiekiem człowiek sie zmienia i nasze doświadczenia zmieniaja i uczą :)

Pozdrawiam
Pośród Kłopotów znaleźć SENS!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 paź 2006, 21:10
Lokalizacja
Śląsk

Re: Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez magic 07 maja 2009, 17:34
dobry psychoteraputa to podstawa właśnie..a powiedz cie mi czy kobieta czy mężczyzna ?jak np jestem mężczyzną i miałem problemy w kontakcie z ojcem pił ,był agresywny,grnady itp ,matka spokojna ,dobra osoba ale si ez nią nie dogaduje ....bo jak wiadomo ojciec z syna robi mężczyzne a a matka z córki kobiete...ja jakoś z kobietami w tej kwestii nie moge gadać drażnią mnie kobiety psychiatry ,moze złe doswiadczenia,psychoterapeutki ,a z terapeutą mężczyzną jakoś było by inaczej mi sie wydaje lużniej niewiem mozę meska solidarność...

co sądzicie czy to ważne jaka płeć do płci przy psychoterapi??czy zależy indywidualnie od pacjenta...słyszałem ze przciwna właśnie ale to tylko słyszałem :)
magic
Offline

Re: Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez secretgirl 07 maja 2009, 18:35
Dorot:) ja nie wiem czy dałabym radę 8lat!! chociaz juz rok za mna:(Napisałas, ze mialas to uczucie nie bycia soba, kim jestes, gdzie jestes (derealizacja, depersonalizacja)...bardzo mnie to interesuje, bo najbardziej wlasnei meczy mnie to uczucie, co terapeuta mowi na ten temat, bo wiekszosc lekarzy niebardzo orientuje sie co to za stan.No i fajnie, ze trafilas na dobrego terapeute, bo samo chodzenie na terapie to nie wszystko, trzeba jeszcze trafic na odpowiedniego czlowieka.:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
16 lut 2009, 19:31

Re: Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez Dorot 07 maja 2009, 22:26
Powiem tak ja chodze do kobiety i bardzo dobrze sie dogaduje :)

Jeśli chodzi o d/d to jest to bez wątpienia najgorszy stan nerwicy bo boisz sie wszytskiego łącznie tego ze zaraz zwariujesz czy cos sie z tobą stanie ,ale moge powiedziec że to objaw nerwicy na skutek długotrwałego lęku i strachu i ciągłych myśli wchodzących do głowy. Po prostu sie tym nie przejmowac i pozwolić niech sie dzieje a to minie bo zawsze mija. Pamiętajcie proces jest taki : MYŚL napędza EMOCJE - EMOCJE napędzają MYŚLI i tak koło sie zatacza im dalej tym gorzej jeśli jedno przerwiecie w porę lęk i inne przypadłości sie nie pojawią , chocby miało to trwać 100000000 razy na dzien to aż do skutku , zająć sie czymś starać sie wyrzucać myśli. :)
Pośród Kłopotów znaleźć SENS!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 paź 2006, 21:10
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do