Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez Pawelt 17 wrz 2015, 16:52
marti7937, gratulacje. Ja już nie wierzę, że będę jeszcze szczęśliwy... Nie biorę leków bo się ich boję, na psychoterapię nie mam czasu, pieniędzy..... Jestem w ciemnej dupie....
X_x
Offline
Posty
655
Dołączył(a)
31 mar 2014, 10:34

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez Prisonbreak 24 wrz 2015, 01:34
Chciałbym tu móc kiedyś prawdziwie napisać że wyzdrowiałem ale niestety CHAD jest nieuleczalny ;/
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
23 wrz 2015, 21:44

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez Aurora88 24 wrz 2015, 13:17
ja33, może nie zakończyłeś terapii? tak to brzmi, jakbyś dużo rzeczy odkrył, ale nie przepracował wszystkiego do końca. dobrze sobie uświadomić, jak ułudny jest ten świat wokół i się odciąć od tego, co sprawia że cierpimy, ale ważne jest także znalezienie czegoś, co ten sens ma. powinno być coś takiego, u Ciebie też.
od śmiechu dusza tyje i dostaje silne grube łydy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
21 kwi 2015, 13:47
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez ja33 01 paź 2015, 09:08
Przenośnia lub cudzysłów. Naszym naj większym sensem jest brak sensu.Czyli przenieść się na Pandore. Nerwica nieuleczalna a Pandora nie istnieje.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
26 cze 2013, 14:40

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 01 paź 2015, 13:29
Ja sam nie wiem,jak to u mnie jest.Raz uważam,się za skończonego głupka.Raza za super bystrego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16470
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez hobbyturysta 01 paź 2015, 13:30
detektywmonk, bystry to jestes . ale do głupot :D
The truth is... everyone is going to hurt you. You just have to decide... who is worth the pain.

http://www.youtube.com/watch?v=EK_Fe4wL-t4
http://www.youtube.com/watch?v=3A5uf8FE ... plpp_video
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5668
Dołączył(a)
18 lut 2014, 23:55
Lokalizacja
Bukareszt

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 01 paź 2015, 13:44
A ty jesteś wybitne mądry ? To co tu robisz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16470
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez hobbyturysta 01 paź 2015, 15:21
nadzoruje foro i wspieram Boże owieczki jak ty
The truth is... everyone is going to hurt you. You just have to decide... who is worth the pain.

http://www.youtube.com/watch?v=EK_Fe4wL-t4
http://www.youtube.com/watch?v=3A5uf8FE ... plpp_video
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5668
Dołączył(a)
18 lut 2014, 23:55
Lokalizacja
Bukareszt

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 02 paź 2015, 08:56
I to jest Twoje główne zadanie na Forum ? Też tak chcę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16470
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez oka22 07 paź 2015, 15:51
cześć
ja też sama radziłam sobie głównie pomagając sobie literaturą
teraz jest o kej
było ciężko ale teraz akceptuje swoje życie
jest ułożone ,zorganizowane a ja się dość dobrze w nim znajduje
są trzy rzeczy które dają mi siłe
moja rodzina
praca
i sport
1 krok do tyłu a 2 do przodu =1 do przodu
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
18 lis 2007, 23:38

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez agusiaww 26 paź 2015, 07:31
Nie biorę leków ale nie czuje sie do konca zdrowa, to potwierdza tylko moje zdanie, ze to jest przyczyna wyzdrowienia ze sie leków nie bierze ale funcjonowanie psychiczne. Lepiej brac i funkcjonowac niz nie brac i udawac "zdrowego".
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez Pawelt 26 paź 2015, 22:22
agusiaww, coś w tym jest.....
X_x
Offline
Posty
655
Dołączył(a)
31 mar 2014, 10:34

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

Avatar użytkownika
przez Olalala 02 lis 2015, 19:04
A ja wiem, ze z tego da się wyjść i każdy wyjdzie jesli chce. Trzeba dać sobie tylko czasu i mega pracować nad sobą - jak się przez x lat karmilo swój mozg zlymi wizjami i tym, ze się jest do bani to teraz trzeba wtluc sobie do głowy cos zupełnie innego. Jak? Zacząć szanować siebie i swoje potrzeby, wsluchiwac się w siebie i dać sobie do wszystkich emocji prawo, nawet do lęku. Pamiętajcie, ze my myślimy jak wszyscy z automatu - spróbujcie to zburzyć. Robic na co dzień co innego niż dotychczas. Ja się tego boje, ale chce to przejść. Bo inaczej nie poznam siebie. I uczę się miec w dupie co inni powiedzą, bo to MOJE ZYCIE i MOJE DECYZJE. I każdy z nas wie najlepiej co jest dla każdego z nas najlepsze. To my mamy ten klucz w ręce.

Wiele z sobą rozmawiajcie, sprzeczajcie się, nie godzcie się na latwe rozwiązania, czyli unikowe. To da Wam wolność wyboru, przestaniecie się czuć jak w pułapce.

Każdy ma swoja droge wyzdrowienia, bo każdy jest inny. Psychoterapia, leki to wspomagacze, ważne, ale nie najważniejsze. Najważniejsze to my sami i nasze decyzje. My mamy klucz do tego wszystkiego.

Wiem, ze stoczę niejedna bitwę, ale zrobię to dla siebie. I dzieki sobie i poczuje sile plynaca z tego.

Jesli to wraca tzn. Ze nie przepracowalo się wszystkiego, nie zmienilo na tyle wystarczająco, ze emocje, konflikty dalej są w nas. I zaczynamy wtedy kolejna prace, nad sobą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
10 wrz 2015, 19:58

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)

przez DaNNio 12 sty 2016, 00:57
Hej wszystkim, napisze parę motywujących słów a więc czytajcie uważnie :) Zarejestrowałem się w 2013 z różnymi ciężkimi objawami..zresztą wiecie jak to jest i tylko osoby które doświadczyły takich objawów jak ataki paniki, zawroty głowy, bezsenność, zmęczenie, śnieg optyczny, derealizacja, i wiele wiele innych wiedzą jakie jest to beznadziejnie uczucie, teraz mamy rok 2016 a ja się czuję zdecydowanie lepiej z wyżej wymienionych objawów został mi tylko ucisk w głowie i lekkie zmęczenie ale mogę normalnie funkcjonować a i tego z czasem się pozbędę. Wiele w swoim życiu zmieniłem, wielu rzeczy nie byłem świadom a najbardziej co mi pomogło to zmiana stylu życia, moim największym wrogiem był stres, odżywianie oraz brak pewności siebie, udało mi się to zmieniać i jestem w trakcie zmieniania więc cały czas do przodu, każdy który ma jakieś pytania proszę pisać, na pewno postaram się pomóc!
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
26 lut 2013, 18:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do