Przesłanie dla "nowych"

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

przez Amadeus 25 lip 2007, 22:11
Mariè napisał(a):
Sabina napisał(a):czy to, czego sie baliscie, czy boicie, omijacie wielkim lukiem, jezeli chodzi o natrectwa, idziecie po linii najmnijeszego oporu, czy raczejn walczycie na sile, nawet kiesy strach jesdt tak wielki, ze nie daje zyc?


Sabino, mam fobię społeczną, nie nerwicę natręctw, ale łączy nas uczucie lęku i jestem w stanie wyobrazić sobie, co przeżywasz. Moja odpowiedź będzie prozaiczna. Nie mam wyboru-choć boję się nawet głupiego wyjścia na ulicę, studiuję, dojeżdżam na uczelnię 1,5h w zatłoczonych autobusach. Nie chcę rezygnować ze wszystkiego. Ograniczyłam już spotkania, powiedziałam sobie, że nie wszystkie plany mogę zrealizować od razu. Poczekam, ale nie oddam lękom całego swojego życia, bo co wtedy dla mnie zostanie? Trzymaj się. :smile:


Dokładnie tak samo. Musze przyznać ze chciałem wszystko zrobic w jak najkrótszym czasie. Wykonczyłem sie. W tej chwili odwołalem slub, zawiesiłem studia. Chciałem rzycic prace, ale akurat to nie jest wyjscie. W tej chwili sa wakacje, po pracy wypoczywam, zajmuje sie czym kolwiek co sprawia mi przyjemnosc. Wszyscy wiecie ze to jest w nas, kwestia nakrecania sie. Z tym trzeba walczyc. Patrzac na siebie i jak walcze to stwierdzam fakt ze trzeba byc sobą i trzeba powiedziec i mowic to co sie mysli bezwzgledu co inni o tym mysla. Najwazniejsi jestesmy my! Trzeba myslec o sobie, ja zwsze myslalem o innych. Bylem za dobry.
Sabina trzymaj sie. Damy rade. Z tego sie wyrasta!
Gdzie ta radość która była we mnie???
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
22 lut 2006, 21:07

przez suavemente_besame 25 lip 2007, 22:32
ja takze mam nerwice i stan depresyjny ... a takze jak moj psycholog dzisiaj powiedzial ze jestem czlowiekiem sklonnym do nalogow.... ze jestem nalogowcem i uzalezniam sie od wszytkiego,nawet od zwiazkow.
przerazilam sobie... co mam robic zeby sie nie uzalezniac. powiedziala mi ta psycholog tez ze nie potrafie zyc i musze miec wzor do nasladowania...
w takim razie jak sie zyje? co trzeba myslec ,robic i umiec.... bo przeciez zyje a jednoczesnie nie potrafie zyc.... mam metlik ... o co wlasciwie chodzi?!
suavemente_besame
Offline

przez Maza 29 wrz 2007, 02:37
Witam Was!!
Ja też pamiętam, jak pierwszy raz trafiłam na te forum i zszokowałam się tym ilu nas jest. Poznałam tu również dobrze Naszą wspólną psiapsiółę:) i jej odmiany, o który wcześniej nie słyszałam. Dużo czytałam postów i nie bałam się pisać sama co czułam. Zaskoczeniem również- i to miłym- dla mnie było to, że na każdy mój post otrzymywałam odpowiedż od Was. To było i nadal jest zdumiewającym uczuciem, jak wiele radości i uczucia zrozumienia można doświadczyć odczytując wiadomość na swojej poczcie, że ktoś odpisał na mój post. :) Człowiek aż chce się dzielić z innymi i im pomagać w miarę możliwości. Razem jesteśmy silniejsi. Jeśli jedno z nas upadnie, reszta poda dłoń. Jak dobrze Was mieć:*
Pozdrawiam słoneczka!!!
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
16 lut 2006, 17:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Leider 29 wrz 2007, 17:33
Powiedzcie mi, czy nerwica moze dac takie efekty, ze ma sie non stop goraczke 37 stopni przez 20 dni, potliwosc dloni, rozkojarzenie, zaburzenia snu, rozne bole w ogranizmie, wzmozone laknienie, zaburzenia popedu seksualnego, uczucie choroby, zamulenie ?
Mialem pewien incydent w zyciu i od tamtego czasu zaczalem sie strasznie przejmowac moim organizmem. Zaczalem coraz mniej spac, coraz wiecej chodzic w kolko po pokoju. Wtedy pojawily sie we mnie takie stany.
Nie wiem co mam robic - bralem rozne leki i na bol i na zbicie temperatury i nic. Czy psychika moze doprowadzic czlowieka do takiego stanu, ze normalne leki nie pomagaja ?
Robilem sobie juz pewne badania i lekarze mowia mi ze jestem zdrowy.
Mam wrazenie, ze jeszcze troche i sie nie obudze albo padne na zawal.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 wrz 2007, 19:34

przez Maza 29 wrz 2007, 22:33
Leider!!
Przeczytałam to co napisałeś i jedyne co mogę Ci powiedzieć, to to, że miałam podobne objawy. I również nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Było tak żle, że wylądowałam w szpitalu z podejrzeniem guza mózgu. Czułam, że nic nie kojarze, miałam wrażenie że mam wode w uszach, traciłam równowagę, czułam kłócia w klatce piersiowej, nawet moje żrenice były różnej wielkości. To było straszne. Wysiadało mi wszystko. W szpitalu po wielu badaniach wyszło szydło z worka i teraz już wiem. Póżniej chciałam wiedzieć o co w tym chodzi i dużo czytałam. Trafiłam na to forum i dowiedziałam się najwięcej. Dużo też starałam się zmienić w sobie. Zmienić nastawienie. Teraz jest lepiej. Tabletki uspokajające biore dopiero wtedy, gdy czuję się zdenerwowana, trzęsę się lub czegoś się boję a nie potrafię tego zdefiniować. Staram się nie faszerować tabletkami. Nawet jak neurolog chciał mi przepisać psychotropy- odmówiłam i uważam, że dobrze zrobiłam. Ale są w śród nas tacy, którzy potrzebóją silniejszych lekarstw i nie mogą ich odrzucać. Pamiętaj, dużo zależy od Ciebie. Życzę Ci powodzenia. Naucz się walczyć z ''nią'' i ze swoimi lękami.
Gorąco pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki:) papa

[/b]
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
16 lut 2006, 17:50

Avatar użytkownika
przez gusia 30 wrz 2007, 00:58
Leider napisał(a):Mam wrazenie, ze jeszcze troche i sie nie obudze albo padne na zawal.

Spokojnie ,nie padniesz.
Leider napisał(a):Mialem pewien incydent w zyciu i od tamtego czasu zaczalem sie strasznie przejmowac moim organizmem.

a to że się bardzo przejmujesz doprowadza do natretnych myśli i dziwnych objawów .My sie poporostu nakręcamy,nic więcej.
Leider napisał(a):Czy psychika moze doprowadzic czlowieka do takiego stanu, ze normalne leki nie pomagaja ?

Psychika moze doprowadzic do takiego stanu że nie tylko nie pomagają leki ale również iż będąc zdrowym masz objawy poważnej choroby.Tak było ze mną ,porzerobiłam ....zamieniłam myślenie,objawy ustąpiły. ;)


Leider napisał(a):Robilem sobie juz pewne badania i lekarze mowia mi ze jestem zdrowy.

Więc jesteś zdrowy ,nie martw się ,serio ,bo to zamartwianie i myślenieo tym doprowadza do coraz większych paranoi ze tak to nazwę.

A powiedz? bo być moze wcześniej nie poprostu nie kontrolowałeś temp.teraz tym jakby "żyjesz" ,,, ,pytam bo jakby to Cie przeraża a taką temperaturę ma jako normalną wiele ludzi (osobiście -moja nie schodzi poniżej 37) ;)
Pozdrawiam
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do