idę przed siebie nie zważając na nerwicę...?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

idę przed siebie nie zważając na nerwicę...?

przez izka7 14 kwi 2007, 21:24
Cześć
mam do Was pytanie, czy to dobrze na mnie wpłynie w pozniejzym okresie jeśli zachwouje sie tak, jakby tej choroby nie było? Po prostu robie swoje, nawet kiedy cos powoduje u mnie niesamowity lek, mam cale rece spocone, jest mi niedobrze ze strachu to zmuszam sie do pewnych rzeczy, podejmuje nowe wyzwania w zyciu...

czy to nie odwroci sie potem przeciwko mnie? czy w taki sposob mozna wygrac z ta choroba?

czy wlasnie powinno sie unikac takich sytuacji mega stresujacych przy nerwicy? jak to jest, prosze napiszcie...

Bo jak na razie to jest tak, ze strasznie sie boje jak musze cos zrobic, typu prezentacja, ktorej jakbym nie chciala nie musialabym robic, a po niej juz czuje sie dobrze, ze jestem silna i jak sie zmusze to dam rade...

???
Jesli nie jestes twardzielem, nie masz zycia...
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
28 mar 2007, 22:32

Avatar użytkownika
przez GRACJA 14 kwi 2007, 23:21
Sytuacji stresujących nie powinno się unikać tylko z nimi się zmierzyć. Trzeba rozprawić się z problemem. Problem musi być załatwiony. Nie powinno się odkładać problemu. Nagromadzone problemy kumulują się i prowadzą właśnie do nerwicy.Poprostu trzeba więcej odwagi, żeby nie bać się stresujących sytuacji. Jeśli wiemy że będzie stresująca sytuacja to można się do niej przygotować i wtedy stres jest o wiele mniejszy lub wogóle się nie pojawi. Ja mam wrażenie że Ty jednak dajesz sobie radę.
Myślisz pozytywnie, sama dodajesz sobie otuchy.Tak mi się wydaje. Jeśli się mylę to zalecam walkę ze stresem.Pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez Mona75 14 kwi 2007, 23:42
Ja tłumiłam depresję przez 7 lat. A teraz poddałam się. Leczę się farmakologicznie i chodzę na terapie. Ale po prostu zbyt wiele teraz wydarzyło się w moim życiu żebym sama sobie z tym poradziła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez agapla 15 kwi 2007, 01:40
Bravo Izka tak trzymać ! ja właśnie w ten sam sposób wyszłam z nerwicy pozdr :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 kwi 2007, 10:09
Izka, moim zdaniem idziesz dobrą drogą ku wyleczeniu tego. Nie można uciekać od lęków. To, że z nimi się zmierzasz, to bardzo dobre podejście. Tak trzymaj!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez izka7 15 kwi 2007, 21:54
Dzieki Wam wszytskim, potrzebowalam od kogos uslyszec ze to dobrze ze tak robie<uscisk>

po prostu czasem sie tak boje, ze nie wiem czy przez to przelamywanie sie ciagle nie wpedze sie w jeszcze wieksza nerwowe....ale jak patrze tak z perspektywy czasu(bo tez juz jakies 2 latka sie z tym mecze) to jest coraz lepiej, kiedys moje objawy byly o wiele silniejsze, balam sie ludziom patrzec w oczy, kazda rozmowa z kims wprawiala mnie w rozstroj zoladka, robilam sie czerwona ciagle i bez powodu...dlugo by wymieniac

a teraz? nie jest moze super, ale radze sobie coraz lepiej, i chyba jestem bardziej pewna siebie-ale tylko czasem;)

trzymam za Was kciuki, damy jakos rade z tym gadem-chorobskiem!:-)
Jesli nie jestes twardzielem, nie masz zycia...
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
28 mar 2007, 22:32

Avatar użytkownika
przez Mona75 20 kwi 2007, 10:06
Jesteś bardzo dzielna! Warto brać z Ciebie przykład
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

przez babuniajagodka 30 kwi 2007, 13:18
heja,ja to zawsze jak przyslowiowa "musztarda po obiedzie",ale temat aktualny -przynajmniej dla mnei na czasie ;D.
Działać, dzialac, dzialac!! trzeba sie czyms zajac chocby nie wiem jak się czlowiekowi nie chcialo. Zalatwiac zalegle sprawy ( :shock: dzis zaczelam, calkiem niezle mi idzie jak na poczatek), zrobic porzadek w pokoju (wlasnei go burzę :lol: ), cwiczyc (jak tylko sie odczepię od kompa ide na silke 8) .
eh , albo wbic sobie raz na zawsze do tego pustego łba dwa cytaty (na mnei to dziala, kiedy musze cos zrobic, a z roznych powodow nei moge sie za to zabrac):
"Zrób, to czego się lękasz, a śmierć lęku będzie pewna." Mark Twain
"Musicie robić rzeczy, o których myślicie, że ich nie potraficie robić."Eleanor Roosevelt

Powodzenia!!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 kwi 2007, 16:12

Avatar użytkownika
przez agapla 30 kwi 2007, 15:02
Super ! musze zapamiętać te cytaty :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez Mizer 03 maja 2007, 19:20
Iza- ja zawsze tak robię- referaty przy całej klasie? bez przerwy, oczywiście stres jak 150, ale potem zauważyłam, że inne dziewucha, jak wysłało się ją samą na środek klasy z referatem to mało się nierozeszła ze strachu.

bardzo dobrze robisz, mam nadzieję, że będziesz wiedziała, aby nie robić rzeczy dosłownie z kosmosu, świerzo odkrywane cechy w swojej osobowości w stresujących warunkach moga obrodzić w kompleksy.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez Anczitka 03 maja 2007, 22:05
oj Iza jakbym czytala o sobie:)ja tez mam nerwice a mkne do przodu jak burza:)uczelnia,praca,szkolenia Trzeba isc do przodu mimo stresu jaki nas ogarnia!ja mam normalnie identycznie jak mam jakis hard core na uczelni to sie stresuje i mnie wykreca, a juz po wszystkim czuje sie z siebie dumna ze dalam rade:) podobnie jest w pracy!w zyciu nie ma co sie ukrywac przed stresujacymi sytuacjami, bo one na kazdym kroku na dopadaja!z nerwicy to trzeba sie pozniej wyleczyc mam nadzieje ze chodzisz do lekarz bo samo nie przejdzie!
Anczitka
Offline

przez wiatr 03 maja 2007, 22:21
Witaj
izka7 napisał(a):zmuszam sie do pewnych rzeczy, podejmuje nowe wyzwania
taka postawa zmusi tylko stres do opuszczenia Ciebie, ponieważ gdy nadal będziesz szla w wyznaczonym przez siebie kierunku wzmocnisz się, stopniowo będziesz nabierać coraz to więcej sił , a nerwica nie nawiedzi silnych. Powodzenia Ci życzę z całego serca ;)

Mona75 napisał(a):A teraz poddałam się. Leczę się farmakologicznie i chodzę na terapi
Mona to nie poddanie się, znalazłaś inną drogę by to dziadostwo opuściło Cię.
Anczitka napisał(a):Trzeba isc do przodu mimo stresu jaki nas ogarnia

Złote słowa. Tylko do przodu, małymi krokami, a jak tylko poczujesz zmęczenie, zatrzymaj się na sekundę nie odwracając się do tylu , by odpocząć. Tylko do przodu. ;) Pozdrawiam

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:23 pm ]
Witaj
izka7 napisał(a):zmuszam sie do pewnych rzeczy, podejmuje nowe wyzwania
taka postawa zmusi tylko stres do opuszczenia Ciebie, ponieważ gdy nadal będziesz szla w wyznaczonym przez siebie kierunku wzmocnisz się, stopniowo będziesz nabierać coraz to więcej sił , a nerwica nie nawiedzi silnych. Powodzenia Ci życzę z całego serca ;)

Mona75 napisał(a):A teraz poddałam się. Leczę się farmakologicznie i chodzę na terapi
Mona to nie poddanie się, znalazłaś inną drogę by to dziadostwo opuściło Cię.
Anczitka napisał(a):Trzeba isc do przodu mimo stresu jaki nas ogarnia

Złote słowa. Tylko do przodu, małymi krokami, a jak tylko poczujesz zmęczenie, zatrzymaj się na sekundę by tylko odpocząć , nie odwracać się do tylu . Tylko do przodu...... ;) Pozdrawiam
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez Mona75 05 maja 2007, 23:18
Dzięki wiatr. Jeśli tak na to spojrzeć to jestem zwycięzcą a nie przegranym
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 06 maja 2007, 01:57
to się nazywa fachowo terapia behawioralna i działa oczywiście, stopniowo 'znieczulasz' świadomość na stres i lęki znikają
trzeba robić o jeden krok dalej za każdym razem i z czasem nabierasz pewności siebie...
z drugiej strony nie można przesadzać, jeśli boisz sie wyjść z domu, to najpierw wyjdź na klatkę, potem do śmietnika, potem na spacer itd
stopniowanie jest tu ważne, drobne wyzwania a nie wystawianie się na maksymalny stres

a inny cytat:
"większość rzeczy, których człowiek się boi - nie przydarza się"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do