Zakaz poddawania się! :)

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 02 wrz 2011, 21:46
kornelia_lilia, to nie czytaj...omijaj takie działy skoro Cię dołują...zaglądaj do off-topa, do wszystkich innych...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 02 wrz 2011, 21:56
zdaję sobie sprawę, czytając m.in. to forum jak puste i smutne jest to moje życie. Dziś przyjechał brat ze swoją ciężarną dziewczyną i ta wizyta dodatkowo mnie dobiła, zresztą, jak zawsze mnie dołują te spotkania z nimi. Są tacy szczęśliwi, optymistyczni, towarzyscy, mają siebie, są zdrowi, mają kasę, liczne grono znajomych, całe szczęśliwe życie przed sobą, a ja jak śmieć, nic i nikogo nie mam, ale przestanę pisać, bo znowu mi ktoś zarzuci, że uprawiam 'pseudointelektualny bełkot'.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Zakaz poddawania się! :)

przez L:) 21 wrz 2011, 16:21
Wiecie co wam powiem, jedna refleksja, krótka:

http://www.youtube.com/watch?v=bPUaNFTZ7Ug

W życiu trzeba zawsze wolnym być.

Kolejna porażka? A może to krok do wolności? Może...
L:)
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 10 lis 2011, 23:35
walki dzień 4 zaliczony. nie poddam się. nie teraz. tak sobie powtarzam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Zakaz poddawania się! :)

przez petra 10 lis 2011, 23:42
dominika92 napisał(a):walki dzień 4 zaliczony. nie poddam się. nie teraz. tak sobie powtarzam.

tajemnica jest z czym walczysz??
petra
Offline

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 10 lis 2011, 23:43
nerwica lękowa i stany depresyjne
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Zakaz poddawania się! :)

przez petra 11 lis 2011, 00:18
mowisz 4 dzien...a ile chcesz tym razem osiagnac?
petra
Offline

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 11 lis 2011, 10:38
tyle żebym wyzdrowiała...dzień 5 ..ciężko się nie poddać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez mephion 28 lis 2011, 20:27
Wielka księga mądrości MU mówi: "Ogon jest jeden, a much wiele... ale wszystkie kiedyś w końcu odlatują". ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
24 lis 2011, 14:35

Zakaz poddawania się! :)

przez shiroi 04 gru 2011, 17:42
Jesli przez walke rozumiemy, nie poddawanie sie bycie silnym, ciagla prace nad soba, to jak najbardziej ok. Niestety wiele (wiekszosc) osob utożsamia walke z nerwica lekowa z walka z lekami. Z lekami sie nie walczy, z nimi sie zyje! Walczac z lekami, uciekajac przed nimi, nie wygramy z nerwica.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 00:03

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez Asteckax3 04 gru 2011, 18:01
Żeby z czymś walczyć trzeba wiedzieć jak się do tego zabrać. Bo inaczej to źle się skończy i zamiast walki poddany się i padniemy bez zbędnych pytań. Będziemy myśleć o samobójstwie , będziemy się dołować, będzie nam wiecznie smutno. Czasem trzeba się uśmiechnąć i pokazać że to też się jeszcze potrafi nawet w najgorszym przypadku. Ja nie mówię że jestem święta ale czasem gdy chce mi się płakać pokazuje że można się z tego uśmiechnąć . Nie wolno się poddać bo to wtedy oznacza koniec.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
04 gru 2011, 03:51
Lokalizacja
Ciepłowody, Dolny Śląsk

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez szczypszczyp 05 gru 2011, 01:34
A ja już dość dawno zauważyłam, że gdy tylko chcę z siebie wyrzucić te emocje, z kimś porozmawiać, bo czuję się silniejsza, przychodzi to zło jeszcze tego samego dnia, w którym z kimś szczerze rozmawiałam. Przychodzi mocniejsze, i znów przegrywam. Na przykład, gdy mówię o problemach z rodzicami, których już dawno nie było, nagle przestają one być przeszłością i stają się teraźniejszością. Takie przywoływanie i ożywianie nieszczęścia. Więc u mnie rozmowy są niewskazane, przynajmniej tak mi się wydaje, a sama sobie nie poradzę, więc co mam robić? To porozmawiam, poczuję się odrobinę lepiej, a tu nagle za pięć minut kolejne nieszczęście. I już nie jestem w stanie się otworzyć i tkwię w tej beznadziei kolejne tygodnie. Zamknięte koło. Czuje się jak szczur w zamkniętym labiryncie.
Nie na krześle, nie we śnie
Nie w spokoju i nie w dzień
Nie chcę łatwo, nie za sto lat
Chciałbym umrzeć z miłości

Nie bez bólu i nie w domu
Nie chcę szybko i nie chcę młodo
Nieszczęśliwie i wśród bliskich
Chciałbym umrzeć z miłości
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
29 lis 2011, 02:52

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez Kiya 05 gru 2011, 01:50
kornelia_lilia napisał(a):zdaję sobie sprawę, czytając m.in. to forum jak puste i smutne jest to moje życie. Dziś przyjechał brat ze swoją ciężarną dziewczyną i ta wizyta dodatkowo mnie dobiła, zresztą, jak zawsze mnie dołują te spotkania z nimi. Są tacy szczęśliwi, optymistyczni, towarzyscy, mają siebie, są zdrowi, mają kasę, liczne grono znajomych, całe szczęśliwe życie przed sobą, a ja jak śmieć, nic i nikogo nie mam, ale przestanę pisać, bo znowu mi ktoś zarzuci, że uprawiam 'pseudointelektualny bełkot'.

Czuję się tak ilekroć spotykam kogokolwiek ze znajomych :?
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez Asteckax3 05 gru 2011, 16:46
Nie tylko ty. Ja mam to samo. Udaje przez koleżanką miła i szcześliwą, ale me udawanie wyszło z normy i widzi co rusz ze ze mną coraz to gorzej. Mówie jaj o różnych rzeczach i takich tam. A po jakimś czasie robie się smutna, a za razem wkurwiona. I tak na okrągło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
04 gru 2011, 03:51
Lokalizacja
Ciepłowody, Dolny Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do