Zakaz poddawania się! :)

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Zakaz poddawania się! :)

przez ewcia1991 02 maja 2011, 16:12
Piotrek, mam podobnie jak Ty. Też brakuje mi siły i chęci żeby coś robić. Raz wydaje mi się,że coś ma sens,a za chwilę już tego sensu nie widzę. Może razem będzie łatwiej :))
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 maja 2011, 14:00

Zakaz poddawania się! :).

Avatar użytkownika
przez Natalia123 05 maja 2011, 13:40
Czytając wypowiedzi na forum zauważyłam, że my, nerwicowcy krążymy wciąż wokół siebie samych, własnych cierpień, własnych przeżyć, swojego życia wewnętrznego. Sądzę, że nie jest to dobre jeśli zaczyna dominować w naszym myśleniu, jeśli wciąż skupiamy się na sobie i naszych dolegliwościach. Szkodzimy sobie jeszcze bardziej poprzez analizy analiz, dociekanie i czasem dzielenie włosa na czworo. Wiem, że świat często wydaje się dziki, zły, że żyje się ciężko. Jednak wszystko "siedzi" w naszych głowach.
Nierzadko jesteśmy potrzebni innym lecz skupieni na sobie tego nie zauważamy. Proponuję, w ramach zupełnie nowego sposobu "leczenia" wyjść DO ludzi, NA ZEWNĄTRZ, w tym sensie aby zrobić coś czemu poświęcimy całą uwagę i serce. Chodzi o jakąś drobną rzecz, drobną czynność. Tyle na ile kogoś stać. Jeśli ktoś nie może wyjść z domu to np. jakaś praca w domu. Jeśli może wyjść to np. zakupy. Chodzi także o to aby czerpać z tego radość, po prostu zapomnieć na chwilę o troskach. Żeby skupić się TYLKO na tym. Żeby się przemóc i zacząć działać. Krok po kroczku.
Co Wy na to? :)
Ostatnio edytowano 05 maja 2011, 20:45 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono wątki z uwagi na tematykę Twojego postu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
01 maja 2011, 21:36

Zakaz poddawania się! :).

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 maja 2011, 20:21
Natalia123, Są już wątki poświęcone walce z zaburzeniem.
Niech użytkownicy się wypowiedzą bo szczerze powiedziawszy nie wiem czemu ma służyć ten wątek.
Może połączę go z podobnym, co Ty na to?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zakaz poddawania się! :).

Avatar użytkownika
przez Natalia123 05 maja 2011, 20:36
To go wykasuj, no problem. Jestem tu nowa i nie sposób przeczytać całości wątków na forum ;)
Chodziło mi o to żeby zapomnieć na chwilę o sobie, coś robić przestając zastanawiać się nad własnym stanem. I żeby ludzie pisali co ich danego dnia zaabsorbowało, czemu poświęcili uwagę większą niż sobie, komu pomogli, itd.
Ale naprawdę nie ma problemu - możesz ten wątek skasować :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
01 maja 2011, 21:36

Zakaz poddawania się! :).

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 maja 2011, 20:39
Natalia123, NIe chodziło mi o kasację :D , tylko o przeniesienie.

Czyli co? Może do "kroków do wolności"? Żeby bałaganiku nie robić ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Zakaz poddawania się! :).

Avatar użytkownika
przez Natalia123 05 maja 2011, 20:40
Nie, to skasuj może. Też lubię porządek ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
01 maja 2011, 21:36

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 maja 2011, 20:47
Natalia123, To może tutaj? :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Zakaz poddawania się! :).

Avatar użytkownika
przez Milutki 11 maja 2011, 01:03
Natalia123 napisał(a):...nie jest to dobre jeśli wciąż skupiamy się na sobie i naszych dolegliwościach

Natalia123 napisał(a):Nierzadko jesteśmy potrzebni innym lecz skupieni na sobie tego nie zauważamy

to warte przemyślenia ... ;)

niby żadne odkrycie, ale jednak... czuć się potrzebnym dla innych - to niezwykłe uczucie... :105:

dające też motywację do działania
i - tak nam potrzebne - pozytywne nastawienie do życia :great:
Moja NN >>> post230132.html#p230132

Co było, to było
Co może być - jest
A będzie to, co będzie...
:bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
284
Dołączył(a)
03 lip 2009, 23:34
Lokalizacja
Wrocław

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez Nez 11 maja 2011, 15:06
mi tak w ogóle wystarczy że wejdę na to forum, przeczytam nazwę tematu "zakaz poddawania się!" i mam uśmiech mobilizujący na twarzy ! :)

Ale z pracą mam podobnie.
Do psychologa nie chodzę, bo i tak za mnie nie rozwiąże problemów. Wysłucha, może powie coś dobrego ale w pracy ciężko złapać mi odpowiedni dystans.

Jeszcze jak jest jakaś fajna dziewczyna w moim wieku to miałem ogromny problem. Samotne życie przez 4 lata (4 lata bez jakiegoś bliższego kontaktu, a to jednak ważne w życiu żeby czasem tak chwycić się za rękę, czy przytulić i poleżeć blisko choćby przez chwilę). Teraz, od jakiegoś czasu jestem z kimś i optymistyczne podejście coraz mocniej się we mnie kształtuje.
Więc, zakaz poddawania się!

Po każdej burzy wychodzi w końcu słońce. Choćby trzeba było malutki liściem, powoli i wytrwale chronić się przed ogromną nawałnicą :P.
Avatar użytkownika
Nez
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
10 kwi 2009, 19:11

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 11 maja 2011, 16:35
Nie po każdej burzy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez Nez 11 maja 2011, 17:12
Co za optymizm ;)

A no tak...są i takie burze które zmywają powodzią razem z liściem.
Ale czy wytrwałe czekanie (wytrwała praca) nie przyniesie w końcu choćby małego sukcesu, małego promyczka realizacji ;o? (cheer up, kenian child's are starving ;P)
Avatar użytkownika
Nez
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
10 kwi 2009, 19:11

Zakaz poddawania się! :)

przez Drewniany 11 maja 2011, 17:28
Optymizm nie jest mocną stroną ludzi z depresją i innymi zaburzeniami...
NN, zaburzenia anankastyczne.
Pomóż! Nie bądź obojętny!
http://pajacyk.pl http://www.polskieserce.pl
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
05 kwi 2011, 11:48

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez ashley 11 maja 2011, 19:58
A to ciekawe stwierdzenie, ciekawe co miałeś na myśli ;) Na pewno nie pomaga pesymizm :smile: Wręcz przeciwnie on rujnuje a w połączeniu z deprą to już jest tragedia. Osoba która w depresji zachowa w sobie choć odrobinę optymizmu to może ją to z niej wyciągnąć. Moim zdaniem to kluczowe. Poza tym najlepiej chyba być realistą - najbezpieczniej. A optymizm w sobie pielęgnować i odpowiednio dawkować. Jeśli się da oczywiście. Pozdro ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Zakaz poddawania się! :)

przez Out of the blue 15 maja 2011, 12:34
Ashley dziekuje, ze jestes i zagrzewasz do walki. Jestem na forum dopiero od paru dni (depresje mam rodzinna). Po raz pierwszy upadlam tak nisko, ze nie protestowalam przed faramakologia. Jednak sie nie poddam. Tyle razy upadalam i wstawalam. Dam rade i tym razem. Mamy wybor. Moge usiasc, zalamac rece i plakac - i czasem to robie, bo placz przynosi ulge, ale potem trzeba wstac.. usmiechnac sie do tej zapuchnietej od placzu mordki, wywalic jezyk i zyc. Ja tez mam prawo do SZCZESCIA !
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
13 maja 2011, 13:56
Lokalizacja
Dublin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do