Strach, lęk a odwaga

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Strach, lęk a odwaga

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 28 mar 2007, 02:42
każdy kto odczuwa strach/lęk patrząc na tych, którzy śmigają sobie tu i tam bez większych obaw - myśli sobie "jestem pie... tchórzem"

ale kiedyś przeczytałem gdzieś, że "nie ma odwagi bez strachu"

ci ludzie nie są jacyś odważni, nie są lepsi, po prostu nie odczuwają lęku, dlatego i tylko dlatego 'wydają się' lepsi, ale kto wie jakby się zachowywali przeżywając lęk? czy wtedy byliby tacy 'świetni'?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Avatar użytkownika
przez ashley 28 mar 2007, 09:32
być może oni znajdując się w sytuacji podobnej do naszej, okazaliby się jeszcze slabsi od nas. Oni nie mogą powiedzieć że są lepsi pod względem odwagi, bo nie są w stanie powiedzieć jak sami radziliby sobie ze strachem, bo nie przeżyli tego co my
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez IceMan 28 mar 2007, 14:23
Odwaga to właśnie możliwość pokonania strachu i lęku. Jeśli go nie ma - nie można mówić o odwadze. Być może jesteśmy silniejsi od tych co nie mają lęków, strachu na co dzień. Bo my uczymy się to pokonać - z wymiernym skutkiem. A taki przeciętny Kowalski bez lęków nie jest na nie odporny.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez marmarc 29 mar 2007, 13:02
Według mnie nerwica to jest problem, choroba, cierpienie. Zabiera mnóstwo energii i czasu, który można by efektywnie spożytkować. Nerwica ogranicza, męczy, sprawia, że przepadają nam szanse życiowe, nie pozwala pracować, uczyć się, radzić sobie z codziennością. Zniekształca odbiór rzeczywistości. Może prowadzić do depresji. Nie mówiąc już, że startujemy z gorszej pozycji do życiowej rywalizacji ze zdrowymi. Nie wiem gdzie wy widzicie tyle pozytywów w nerwicy.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Avatar użytkownika
przez Róża 29 mar 2007, 13:53
marmarc-dokładnie jest tak jak piszeszi mówię to z pozycji osoby,która wreszcie pozbyła się tego świństwa i patrzy na wszystko z perspektywy zdrowej osoby.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez Mizer 29 mar 2007, 21:52
Moja przeodważna koleżanka po jednym stresowym dniu nie mogła sobie poradzić prawie cały weekend.

Ja potrafię sobie poradzić w godzinę, troche starzu nabrałam.
szkoda tylko, że ja jestem znacznie narażona.

Męczy to.

A gdyby ktos mnie nazwał tchórzem to zapisałabym jego imię w czarnym notesiku i troche przyjechała, ale z pewnej juz pozycji- co się odwlecze to nie uciecze



<ale ze mnie świnia>

btw. oni tez moga w to wpaść. oj, mogą, mogą...
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 30 mar 2007, 08:31
kwestia perspektywy
dla ludzi bez takich problemów problemem będzie jak Zosia powie, że jestem źle ubrana, albo szef powie, że się obijam
na ludziach, którzy mają większe problemy, takie bzdety nie robią żadnego wrażenia, są wręcz groteskowe, żałosne, śmieszne
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Avatar użytkownika
przez Róża 30 mar 2007, 11:49
BlueOrange napisał(a):kwestia perspektywy
dla ludzi bez takich problemów problemem będzie jak Zosia powie, że jestem źle ubrana, albo szef powie, że się obijam
na ludziach, którzy mają większe problemy, takie bzdety nie robią żadnego wrażenia, są wręcz groteskowe, żałosne, śmieszne

Nie bardzo sie zgadzam-dla ludzi z nerwicą,jeśli Zosia nic nawet nie powie,a spojrzy jakoś krzywo,to taki ktoś będzie myslał o tym tygodniami i zadreczał się-dlaczego,może to moja wina,nikt mnie nie lubi itd.A jak szef powie,że się obijam-człowiek z nerwicą przewidzi rychłe zwolnienie i znęcanie się psychiczne nad nim.
Dla zdrowego człowieka,to będzie pikuś,stwierdzi,że nie warto przejmować się pierdułami.
Jeśli koleżanka tak przeżywała,to nie wróży dla niej nic dobrego.
Może jesteście już zdrowi,tylko nie zauważyliście tego? :D
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez marmarc 30 mar 2007, 14:08
teraz ja przyznaję rację Róży. My tu chyba o różnych rzeczach piszemy, i stąd nie możemy się dogadać.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Avatar użytkownika
przez Mona75 10 kwi 2007, 10:44
To nie jest tak że startujemy z gorszej pozycji. Mamy bogatsze doświadczenia i niewiele jest nas w stanie zaskoczyć. Kiedy "TO" powraca, wiemy jak z tym walczyć, potrzebujemy tylko swoistego "kopa". A zdrowi? Niektórzy długo nie uświadamiają sobie że są chorzy i muszą się leczyć. Ze mną na początku było tak samo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do