Mobilizacja (jeśli myślisz...)

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Mobilizacja (jeśli myślisz...)

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 15 mar 2007, 12:14
jeśli myślisz, że masz tak bardzo pod górę - pomyśl o dzieciach umierajacych z głodu w Afryce, one mają gorzej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 mar 2007, 16:51
jeśli myślisz, że masz tak bardzo pod górę - pomyśl o dzieciach umierajacych z głodu w Afryce, one mają gorzej

dodałbym: i przestań się nad sobą w końcu użalać! (bo nie jest źle, tylko ty tak sobie wmawiasz)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez ashley 15 mar 2007, 18:02
Na pytanie jaka jest rzeczywistość nie ma jednoznacznej odpowiedzi. My sami wyznaczamy sobie rzeczywistość. Dla każdego z nas jest inna. To jak ją postrzegamy zależy od calej naszej przeszlości, od wszystkiego co nas spotkalo i uksztaltowalo. Często nie mamy na to wplywu, jako dzieci już wyrabiamy sobie opinie na temat świata nie zdając sobie z tego sprawy. Bo gdybyśmy zdawali to z pewnością wielu z nas inaczej pokierowalo by tokiem myślenia. Później jako ludzie mlodzi żyjemy tak jad do tej pory nauczyla nas przeszlość. Fakt zmieniamy się, ksztaltujemy, ale pewne rzeczy zapadają glęboko w podświadomość. Ale W pewnym momencie znajdujemy się w takim punkcie, że możemy zobaczyć calą prawdę o naszym świecie. I poznać przyczyny dlaczego biomy się takich a nie innych rzeczy i dlaczego tak zaciekle jesteśmy przekonani, że życie jest ciężkie i ciągle pod górke kiedy inni patrzą na świat przez różowe okulary. Często obwiniamy innych, zly bieg zdarzeń, pech. Fakt ale to bylo w przeszlości a teraz jest teraźniejszość. Warto jest zrobić analizę swojej rzeczywistości. Czy nam odpowiada? Czemu nie? Zacznijmy wykorzeniać stare poglądy i stwórzmy sobie nową lepszą rzeczywistość. To zależy od nas samych. Od tego jak bardzo pragniemy tej zmiany. I czy podejmiemy się pracy, żeby ją zmodyfikować.

Wystarczy zmienić sposób myślenia i możemy się przenieść do calkiem innego świata. "Życie czlowieka ma kolor jego wyobraźni"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 mar 2007, 18:41
Tak, dokładnie. Mniej pesymizmu, więcej realizmu. PS. czasem ten realizm może zamienić się w optymizm :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez nidziowa 15 mar 2007, 19:31
Witam
A ja nie mogąc usunać "ogniska zapalnego" sama odizolowałam się od niego!! :D To był jak strzał w dziesiątkę. Od jakiegoś czasu nie odczuwam wogóle napiecia. Nie wiem czy to się sprawdzi na dłuższą metę. Zobaczymy. Poza tym myslę.....myslę pozytywnie, staram pzrechytrzyć własne ciało. Nerwica powoduje bóle a ja ciągle tłumaczę sobie ze nic mi nie jest, ze to nie choroba, że minie. I są postępy. :D
pozdrawiam
Staram się mysleć pozytywnie....
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
12 lut 2007, 15:47

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 mar 2007, 19:45
Nidziowa - myślę, że to dobre wyjście :D mi jak na razie pomaga, bo moje ogniska zapalne znajdują się w domu i w szkole, więc trzeba po prostu się dystansować (lub jak napisałaś - odizolować)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez ashley 15 mar 2007, 21:55
tak to dobry sposob, wtedy caly umysl zaczyna sie przestawiac :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez Ania1987 16 mar 2007, 01:23
BlueOrange napisał(a):jeśli myślisz, że masz tak bardzo pod górę - pomyśl o dzieciach umierajacych z głodu w Afryce, one mają gorzej



Jakbym słyszała mojego tatę :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

przez nidziowa 16 mar 2007, 14:45
Aniu1987 a co ma do tego twój tato?? Rozwiń temat.
Staram się mysleć pozytywnie....
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
12 lut 2007, 15:47

Re: Mobilizacja (jeśli myślisz...)

przez iwka73 16 mar 2007, 15:03
BlueOrange napisał : jeśli myślisz, że masz tak bardzo pod górę - pomyśl o dzieciach umierajacych z głodu w Afryce, one mają gorzej

Brzmi jak by mi ktoś powidział - weź się w garść.
A przecież wiele razy to słyszymy od osób które nie rozumieją naszej choroby.
iwka73
Offline

Avatar użytkownika
przez Ania1987 16 mar 2007, 18:09
Aniu1987 a co ma do tego twój tato?? Rozwiń temat.


odpowiedź napisała iwka73

Brzmi jak by mi ktoś powidział - weź się w garść.
A przecież wiele razy to słyszymy od osób które nie rozumieją naszej choroby.


Mój tata zawsze mówi, że co mają powiedzieć ludzie którzy nie chodzą są sparaliżowani mają raka i wiele takich przykładów, więc to mi się tak skojarzyło
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

przez Aga1 16 mar 2007, 21:14
.Nie trzeba patrzec az tak daleko , bo biedy jest duzo i u nas, ale to juz inna historia. To mogl powiedziec tylko ktos komu nerwica nie zabrala zycia.Ja kilkanascie lat mozna by powiedziec bylam zamknieta w domu.Balam sie sama gdziekolwiek wyjsc. Gdy czasem udalo sie i wyszlam sama , to kosztowalo mnie to kilkoma duzo gorszymi nastepnymi dniami. Gdy umieraja najblizsze Ci osoby w cierpieniu to co ,tez masz patrzec co u innych daleko. Jest wiele cierpienia wokol nas. Kazdy z nas ma cos za soba .Jakies dowiadczenia i dlatego w nas zagoscila nerwica. Musimy sami sobie pomagac.Ktos kto przez to przeszedl wie dokladnie co czuja inni co sa na poczatku leczenia. Forum wydaje mi sie jest po to aby pomagac w potrzebie. Frazesy zostawmy dla innych. Ja przez rok leczenia przechodzilam rozne etapy. Forum bardzo mi pomoglo gdy na poczatku bylo mi bardzo żle, gdy nie wiedzialam co ze soba zrobic. I lepiej by tak zostalo. Mobilizacje dostaje sie od osob z forum. Ci co wyszli z tego to konkretne przyklady ze warto walczyc. Pozdrawiam i zycze kazdemu aby mu sie udalo . :smile:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Avatar użytkownika
przez Ania1987 17 mar 2007, 01:46
Aga1 napisał(a):Gdy umieraja najblizsze Ci osoby w cierpieniu to co ,tez masz patrzec co u innych daleko. Jest wiele cierpienia wokol nas. Kazdy z nas ma cos za soba



Dokładnie, zgadzam się. Oczywiście jestem za pomocą innym którzy są daleko ale niestety całego świata nie da się zbawić i naprawić a jak się będzie próbowało to można zapomnieć o sobie i popaść w chorobę. Tyle ile możemy pomóc i jesteśmy w stanie to pomagajmy ale nic na siłę, a już na pewno nie możemy brać na swoje barki problemów całego świata, bo gdy nas dotyka problem to jakoś nie ma osób które chciały by pomóc, dziwne, ale na tym właśnie polega życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez śliwka_kalifornijska 18 mar 2007, 14:16
BlueOrange napisał(a):jeśli myślisz, że masz tak bardzo pod górę - pomyśl o dzieciach umierajacych z głodu w Afryce, one mają gorzej


Nie zgadzam się z tego typu rozumowaniem. Bardzo prosto jest to podważyć. Wystarczy odpowiedzieć sobie na pytanie: dlaczego TY (nie mówię do nikogo konkretnie) uważasz, że masz tak bardzo pod górę ?? Dlatego, że 6 mld ludzi na świecie ma - "obiektywnie" rzecz biorąc - lżej (co oczywiście nie jest prawdą), czy dlatego, że TY SAM czujesz, że twoje życie jest bardziej dobijające od życia innych?? Oczywiście z tego 2. powodu. Teraz: dlaczego dzieci w Afryce mają gorzej od ciebie?? Dlatego, że 6 mld ludzi na świecie nie żyje w takich warunkach czy dlatego, że ONE SAME czują się takie nieszczęśliwe???? Podejrzewam, że TO PIERWSZE. To znaczy, że ten, kto stosuje dzieci w Afryce to tego, żeby się zdystansować do swoich problemów, stosuje inne kryteria do swojej sytuacji i inne do sytuacji dzieci w Afryce. Tak naprawdę NIE MOŻESZ WIEDZIEĆ jak nieszczęśliwe są dzieci w Afryce - bo nie jesteś po prostu w ich głowach.... Nie można tego porównywać i mówić, że ktoś ma gorzej, a ktoś ma lepiej (chyba, że tylko na podstawie ZEWNĘTRZNYCH "objawów" jak ubóstwo itp, bo tylko takie kryterium wchodzi w grę). Dlatego ten, kto twierdzi, że dzieci w Afryce mają gorzej, tak naprawdę przez chwilę uważa za synonimy "czuć się tak, jakby nikt nie miał gorzej" i "być w gorszej sytuacji od innych ludzi na świecie", a to przecież nie to samo. Czasami ludzie, któzy są w gorszej sytuacji od innych wcale nie czują się od nich bardziej nieszczęśliwi (mogą np. nie mieć tv i nie wiedzieć, co mają inni ludzie itp...), więc skąd można twierdzić tak o dzieciach w Afryce???

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:36 pm ]
Ania1987 napisał(a):Mój tata zawsze mówi, że co mają powiedzieć ludzie którzy nie chodzą są sparaliżowani mają raka i wiele takich przykładów, więc to mi się tak skojarzyło


Twojemu tacie można powiedzieć dokładnie to samo, co tym, którzy uważają, że dzieci w Afryce mają gorzej. Wszędzie jest to przestawienie kryterium i utożsamianie "czuć się tak, jakby nikt nie miał gorzej" i "być w gorszej sytuacji od innych ludzi na świecie". Przy okazji, współczuję Ci, że Twój tata tak traktuje Twoją chorobę :( .
Posty
80
Dołączył(a)
14 sty 2007, 22:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do