Wiara czyni cuda

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: Wiara czyni cuda

przez anna12get 22 sty 2011, 23:33
hmm może próbować w coś uwoerzyć?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
22 sty 2011, 23:25

Re: Wiara czyni cuda

przez okularnica 28 sty 2011, 14:47
Moje odczucia w nerwicy natręctw najlepiej określa piosenka Pet Shop Boys "It's a sin". Oczywiście staram się temu nie dawać, ale tak właśnie bym się czuła jakbym dała jej mną rządzić.
Offline
Posty
315
Dołączył(a)
31 paź 2009, 16:54

Re: Wiara czyni cuda

Avatar użytkownika
przez soulfly89 28 sty 2011, 15:40
detektywmonk napisał(a):Co ma robić ten , kto raczej mocno wierzący nie jest :105: ?


Może uwierzyć w coś innego. Niekoniecznie w Boga?
Na przykład, w ludzi, w przyszłość, w miłość, w przyjaźń.
Mi już samo powiedzenie sobie, że jednak w coś wierzę poprawia nastrój. Przypominam sobie, że warto się starać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wiara czyni cuda

Avatar użytkownika
przez anula12099 08 lut 2011, 23:49
Mi wiara pomogła najbardziej, wręcz to kluczowa sprawa. W tym momencie jest tak dobrze że wszyscy znajomi i rodzina zauważają że znów promienieje :):) oczywiście miewam różne powątpianki humorki itp :p ale tak będzie pewnie jeszcze przez jakiś czas, rozumiem to. Podświadomość..a na nią ciężko mieć wpływ. Ale wiara! To coś co wyciągnęło mnie z największego bagna..z tym że ja mówię właśnie o wierzę w Boga. Mam dużo pozytywnej energii i dzielę się nią z Wami :):) wirtualnie przesyłam energię i uśmiech ;)
nie chce mi sie...a zyje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
22 sty 2011, 18:44

Wiara czyni cuda

przez hankafiranka 08 kwi 2011, 21:34
Wiara czyni cuda! To fakt!

Mi bardzo pomaga, do tego chcę Wam polecić 2 rzeczy które są poprostu rewelacyjne i niezastąpione:
- Film The Secret!!
- Książka "moc Pozytywnego Myślenia"

Jeśli nie oglądaliście i nie czytaliście zróbcie to koniecznie, potrafią odmienić nastawienie do życia i sposobu myślenia, a tym samym doprowadzić do uzdrowienia! :))
hankafiranka
Offline

Wiara czyni cuda

przez Melitta 10 kwi 2011, 22:11
Wiara czyni cuda - to prawda. Tylko trzeba uważać w co się wierzy - jakie są nasze wartości, czy cele które sobie wyznaczyliśmy rzeczywiscie przyniosą nam szczeście. Ja spelnilam wszystkie dotychacz postawione sobie cele z pełnią perfekcjonizmu, a potem zaczęłam się w nich dusić, moja radość trwała do momentu kiedy nie osiągnęła już tego co zaplanowała-potem przychodziła pustka i pytanie: czy ja naprawdę tego chciałam, jaki to miało dla mnie sens? Świetne wyniki na studiach, kursy szkolenia, nauka języków, chęć bycia najlepszym, najbardziej docenianym w pracy zjadło mi mnóstwo energii, a nie dało szczęścia.
Aż czara się przelała, negatywne emocje i ciągłe dążenie do spełnienia, którego ja nie czułam doprowadziły mnie do stanu ogólnej pustki, gdzieś po drodze zatraciłam się, już nie wiedziałam co lubie co sprawia mi przyjemność co oczekuje od życia. Wypalenie? Możliwe. Nie wątpie.
Co chciałam wam przez to przekazać, w zadnym wypadku nie negując ogromnej siły wiary. Poznajcie siebie
Nigdy nie uzależniajcie swojego szczęścia od "jeśli", np. "jeśli już skończe studia, naucze się tańczyć, kupie dom nowy samochód dostane awans, już wyzdrowieje itp. to będę szczęśliwy". Postarajcię się znaleźć szczęście w sobie tu i teraz. Szczęście jest w środku nie na zewnątrz.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
06 kwi 2011, 20:19

Wiara czyni cuda

przez samotnosc w tlumie 10 kwi 2011, 22:19
hankafiranka napisał(a):Wiara czyni cuda! To fakt!

Mi bardzo pomaga, do tego chcę Wam polecić 2 rzeczy które są poprostu rewelacyjne i niezastąpione:
- Film The Secret!!
- Książka "moc Pozytywnego Myślenia"

Jeśli nie oglądaliście i nie czytaliście zróbcie to koniecznie, potrafią odmienić nastawienie do życia i sposobu myślenia, a tym samym doprowadzić do uzdrowienia! :))
Witajcie, moja historia z nerwicą zaczęła się ok 2 lata temu. Patrząc teraz na moje życie wydaje mi się,ze ona była we mnie już od bardzo dawna. W przeciągu czasu, parę razy udało mi się z nią wygrac. W dziecinstwie miałam nerwicę natręctw. Udało mi się ją pokonac w 90% dzięki wybiciu sie z mojej samotności. 2 lata temu zaczęłam pracę po szkole. Wtedy moja uśpiona nerwica natręctw, przeobrazila się w nerwicę lękową, która z przerwami trwa po dziś dzień. Żaden lekarz tego nie zdiagnozował. Sama doszłam do tego wniosku, po przeczytaniu w internecie historii innych ludzi. Mam wiele objawów pasujących do tej choroby. Wiem gdzie tkwi przyczyna moejj choroby. To przeświadczenie, że byłam gorsza od innych, w szkole , w towarzystwie. To wiara w to, że jestem nikim. Pragnęłam by akceptowana przez innych, dlatego nienawidziłam siebie. Starałam się zmienic. Treaz wiem ,ze gdybym mogla wrócic do swojego zycia, do swojej osobowości byłabym teraz bardzo szczęśliwa. Od 3,5 roku jestem w związku. Bardzo go kochałam od samego początku. Był spełnieniem moich marzeń. Po 1,5 roku naszej znajomosci cos w nas pękło. Zastanawiał się czy nadal mnie kocha. Chociaż u mnie nic się nie zmieniło, nadal go kochałam tak mocno,że aż bolało. Wróciliśmy do siebie. Kochamy się teraz bardziej niż kiedykolwiek. Ale od tamtej pory, chciałam byc idealna, byc najlepsza, żeby nigdy mnie więcej nie zostawił. Moja walka w idealnośc zaprowadziła mnie w ramiona nerwicy. Kiedy już myslalam, że to ja wygrałam. Ona pojawiła się znów parę m-cy temu. Wtedy byla tak silna, ze postanowilam powiedziec o tym ukochanemu. Sama chcialam zeby odszedl, zeby nie meczyl sie ze mna. Chcialam zeby byl szczesliwy. Spotkala mnie niespodzianka. Parę dni pozniej kupil mi pierscionek. Byla to dla mnie najpiekniejsza chwila, poniewaz uwierzylam, ze on nie przestraszyl sie mojej choroby. Teraz o wszystkim mu opowiadam, planuje wizyte u psychoterapeuty i u hipnotyzera. Chce zmienic swoje zycie , chce byc zdrowa. Chce miec kiedys dzieci,a boje sie panicznie tego ze przez chorobe nie bede mogla zaznac tego szczescia. Wazne by miec przy sobie osobe ktora bedzie na dobre i na zle. Trzeba wychodzic z domu. Nie mozna się zamnknac w domu. Musimy wstac rano z lozka. Mialam wiele takich chwil, w ktorych myslalam, ze nie dam rady wstac tak bolal mnie brzuch. Ale musialam wygrac ze strachem. Bede walczyla. Dzis podjelam te decyzje.
Posty
1
Dołączył(a)
09 kwi 2011, 18:29

Wiara czyni cuda

Avatar użytkownika
przez Jogurt22 13 kwi 2011, 20:37
Nie idz do hipnotyzera będzie jeszcze gorzej dobry psycholog jak najbardziej

-- 20 kwi 2011, 12:19 --

http://www.youtube.com/watch?v=oD1TaEsg ... re=related

-- 20 kwi 2011, 12:20 --

EKS-Gloria polecam posłuchać !!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
23 lis 2009, 13:15

Wiara czyni cuda

przez okularnica 25 kwi 2011, 19:09
Do mnie:" Spokojnie, to tylko Twoja nerwica. To tylko Twoja nerwica. To też jest Twoją nerwicą. I to. I to też. I to, chociaż Ci się wydaje, że to nie nerwica. Dlatego przestań o tym myśleć. Bo to wszystko jest nerwicą."
Offline
Posty
315
Dołączył(a)
31 paź 2009, 16:54

Wiara czyni cuda

Avatar użytkownika
przez ketjow 26 kwi 2011, 17:53
a ja już mam to w tyłku co ma być to będzie tyle czasu nie umarłem i nie zwariowałem wiec co może się stać mam tylko rozwaloną wątrobe od tych leków
Rzeczywistość daje więcej wrażeń niż fikcja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
11 lis 2008, 02:11
Lokalizacja
Poznań

Wiara czyni cuda

przez naranja 26 kwi 2011, 19:51
okularnica napisał(a):Do mnie:" Spokojnie, to tylko Twoja nerwica.


Dlaczego "tylko"?

Nieleczona bagatelizowana nerwica (czyli tak naprawdę JA - mój sposób patrzenia na siebie, ludzi, życie, moje trudności emocjonalne), od której się odwraca uwagę, może się nasilić i prowadzić do silnej depresji. Takie powtarzanie się to tylko przyklepywanie problemu, który jest. Lepiej siebie pytać: dlaczego pojawił się teraz lęk, czego się boję, co mnie tak przeraża, dlaczego myślę, że mogę zwariować, z jakiego powodu. Przecież to wszystko ma swoje przyczyny! Lęk bez powodu się nie pojawia.
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Wiara czyni cuda

przez okularnica 27 kwi 2011, 13:12
To lepiej Twoim zdaniem wchodzić w te natrętne myśli, podporządkowywać całe swoje życie im?
Moim zdaniem najważniejsza jest świadomość tego, że to co myślisz nie jest prawdą, jest tylko chorobą. Oprócz tego trzeba z tym walczyć chodząc na terapię itp.
Offline
Posty
315
Dołączył(a)
31 paź 2009, 16:54

Wiara czyni cuda

przez Rhuta S. 23 maja 2011, 23:18
na czym polega terapia? czy to są zwykłe gadki szmatki pranie mózgu?
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
26 gru 2010, 15:39

Wiara czyni cuda

przez naranja 24 maja 2011, 12:30
Rhuta S. napisał(a):na czym polega terapia? czy to są zwykłe gadki szmatki pranie mózgu?


Niestety w wielu przypadkach tak :(
Ale zdarzają się podobno terapeuci z powołania. Wtedy, przy obopólnym zaangażowaniu można doprowadzić do zmian i wyzdrowieć.
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do