Wiara czyni cuda

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Avatar użytkownika
przez IceMan 02 mar 2007, 23:30
Róża napisał(a):jak ty mnie przeceniasz Embarassed Naprawdę jestem zwykłą głupią babą i daleko mi do tego co o mnie myślisz Wink Laughing

no bo jesteś skromna
sisi1234 napisał(a):Wracam do pracy i do ukochanego, bede walczyc i nie dam sie tej..... nerwicy

Wspaniale Sisi - gratuluję :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez sisi1234 04 mar 2007, 21:23
Dziekuje Wam kochani za slowa wsparcia, wierzcie mi-bez Was byloby o wiele,wiele,wiele trudniej.I czuje sie lepiej wiedzac, ze tam daleko tez "bede Was miala" :) sciskam

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:50 pm ]
kochani
jestem juz "u siebie" w "egiptowie". czuje sie dobrze a ta k... nerwica pogoniona. jak wroci to wie ze ja zniszcze wiec chyba sie boi.mam poczucie bezpieczenstwa i bardzo mi z tym dobrze. sciskam WAS wszystkich mocno. nie dajmy sie!
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
10 sty 2007, 15:19

przez anonima 21 mar 2007, 14:41
niech ktoś przyklei ten temat
Bo prawdą jest , że wiara czyni cuda. Masz 100% racje, bo ja wyszłam z dołów poprzez wiare w siebie :D właśnie idąc za światełkiem w tunelu powtarzając sobie to nic trudnego uda mi się. Satysfacja gwarantowana. Musimy pamiętać , że wychodząc z doła popadamy ze skrajności w skrajność i być tego świadomym bo to normalna reakcja Jedynie wiara na to jest lekiem - jeśli się nie poddasz twe życie z czasem zapachnie inaczej...


To są rady dla każdego kto czuje, się gorszy kto ma jakikolwiek problem
Wiara to klucz do sukcesu,
a jak ją nabyć? czasem potrzebujemy dna aby się odbić ale po co od razu dno? dzień dzisiejszy powinniśmy uznać za krok pierwwszy i walczyć ze sobą powtarzac sobię.. uda mi się !!! jestem przecież silna!! ja jak każdy zasługuje na szczęście!, więc idę po nie!!! zbierajmy siłe, wiare w siebie!!! CARPE DIEM!! idąc po szczeblach drabiny nie spoglądajmy w dół a w mgnieniu oka znaajdziemy się na szczycie
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 mar 2007, 22:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 21 mar 2007, 17:06
niech ktoś przyklei ten temat

słuszna sugestia ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez 22 mar 2007, 18:22
"Prośba"

Jeśli będziesz kiedyś tak zupełnie
bezdennie nieszczęśliwy
to idź odwiedzić
swoich znajomych i nieznajomych
na cmentarzu,
zobacz, jak dożywają ludzie
w domach spokojnej starości,
odwiedź domy dla obłąkanych,
szpitale oddziały dla
chorych nieuleczalnie,
umierających
po kawałku,
zamiast do pochodu pierwszomajowego
włącz się kilka razy
do pogrzebowego konduktu,
przeczytaj
"Archipelag Gułag" Sołżenicyna,
postój w kolejkach aptek,
przychodni lekarskich,
zakładów pogrzebowych,
posłuchaj,
jak wiedźmy w mrocznych kościołach
szepczą sobie o rodzajach śmierci,
niby o technikach seksualnych
swoich nieżyjących mężów.
Wyrwij bolącego zęba,
oddaj honorowo krew,
upij się do nieprzytomności,
wybierz się na włóczęgę dokoła świata,
przystąp do złodziejskiej szajki,
powieś się,
wal głową w mur,
zgwałć stuletnią staruszkę,
wstąp do zakonu,
zamiast liryki pisz wyuzdaną pornografię,
nie rób kompletnie nic,
zacznij żebrać,
tylko przestań wreszcie
jęczeć za moim uchem:
-Boże, taki jestem ogromnie nieszczęśliwy...

(Jan Rybowicz)

Hmmmmm... Staram się. :) Trzymam się. :)
.'..wyjść z obłędu, to wyjść z labiryntu, bez żadnej nici Ariadny w ręku..'.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
10 mar 2007, 22:22

Avatar użytkownika
przez ashley 23 mar 2007, 17:30
Źródło

Zatoka lasu zstępuje
w rytmie górskich potoków...
Jeśli chcesz znaleźć źródło,
musisz iść do góry, pod prąd.
Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj,
wiesz, że ono musi tu gdzieś być —
Gdzie jesteś, źródło?... Gdzie jesteś, źródło?!
Cisza...
Strumieniu, leśny strumieniu,
odsłoń mi tajemnicę
swego początku!
(Cisza — dlaczego milczysz?
Jakże starannie ukryłeś tajemnicę twego początku.)
Pozwól mi wargi umoczyć
w źródlanej wodzie
odczuć świeżość,
ożywczą świeżość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez anonima 24 mar 2007, 11:54
może zasmiecam forum bo pisze to samo w drugim temacie , ale mi pomogły te cytaty znanych ludzi..


"Stałość celu stanowi podstawową zasadę sukcesu"


"Bądź jak wiatr, który rzuca się w przestrzeń z jaskini skalnej. Wznoś się coraz wyżej , coraz wyżej..."

"Błędów nie popełnia tylko ten, kto nic nie robi"


"Jeśli jest dzień, jest i światło"
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 mar 2007, 22:57

przez Anczitka 04 maja 2007, 12:59
i to jest temat!bez wiary to saperka i kopiesz....:)ale jak wyjdzie dobrze Ty juz o tym sie nie dowiesz:)chcesz sukcesy swietowac w grobie?nie pisz czarnych scenariuszy!IDZ Z BOGIEM! dla wszystkich przeslanie pozdrawiam goraco:)
Anczitka
Offline

Avatar użytkownika
przez visine 09 maja 2007, 19:50
wiara....
to chyba dlatego walcze z nerwica juz pare lat bez lekow... bo chce wierzyc ze mi sie uda. czasami upadam.. chyba jak kazdy. od kilku dni nie jestem w formie.... ale wstane.jutro jade do mojej terapeutki sie wygadac....
czekam z niecierpliwoscia na lato zeby wyjechac nad morze do pracy....zmienic srodowisko, czuje ze tego potrzebuje.... po wakacjach chcialabym jechac do chlopaka mojego do Anglli ale troche sie boje. nie wiem jak mam sie zebrac w sobie....
ale pozdrawiam was wszystkich i glowa do gory ;)))
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
09 maja 2007, 11:25

Avatar użytkownika
przez ashley 09 maja 2007, 19:55
visine masz dobre nastawienie, a to przeważnie prowadzi do dobych rzeczy, wszystko Ci się uloży ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez visine 09 maja 2007, 19:59
eshhh z tym czasami bardzo ciezko... teraz od kilku dni czuje totalny niepokoj, nie moge spac... ale zalamac sie tez nie!!! wiec jakos czekam na jutrzejszy dzien.....;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
09 maja 2007, 11:25

przez obojetnosc 21 maja 2007, 14:31
Zaprawdę, powiadam wam: Kto powie tej górze: "Podnieś się i rzuć się w morze", a nie wątpi w duszy, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się stanie.
Dlatego powiadam wam: Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie.
(Mk 11,23-24)

Ashley, bardzo ładnie napisane. "Wedle wiary waszej będzie wam dane". Właśnie. W co wierzymy, o czym myślimy, co sobie wizualizujemy, czym karmimy podświadomość tym nas świat obdarza.
Masa przysłów i powiedzonek do tego nawiązuje. Choćby popularne "wykrakanie". Modlitwa się spełnia, kiedy jest poparta wiarą.
Szkoda że nikt mi tego wszystkiego nie uświadomił kiedy miałem 5 lat :D
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
08 maja 2007, 15:00
Lokalizacja
Wawa

przez Felagund 25 cze 2007, 13:39
"Każdy z was jest łodzią w której
Może się z potopem mierzyć
Cało wyjść z burzowej chmury
Musi tylko w to uwierzyć!"

Taki króciutki fragment z Arki Noego Jacka Kaczmarskiego. Mi tam daje sporo siły w trudnych momentach, więc nie zaszkodzi się podzielić :)

P.S Teraz się zorientowałem, że w opisie też się już znalazł :) ale, co tam...
"Każdy z was jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć, cało wyjść z burzowej chmury musi tylko w to uwierzyć" - "Arka Noego" Jacek Kaczmarski
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
17 cze 2007, 01:23

przez wiatr 03 lip 2007, 08:18
Opowiem dowcip ;) zapewno niejedna osoba go zna :roll:
Podczas ogromnej ulewy na dachu domu siedzi człowiek. Woda podtapia wiele zabudowań, ludzi ewakuuja ratownicy a czlowiek siedzący na dachu wzywa Boga na pomoc. Bog słysząc wolanie człowieka posyła ratownika. Ratownik wola czlowieka by zszedl z dachu do łodzi. Człowiek nadal siedzi na dachu i wola Boga o pomoc. Woda idzie wyżej, czlłowiek nadal woła o pomoc do Boga. BOg kolejny raz posyła ratownika do czlowieka, lecz on nadal siedzi na dachu i woła. A tu nagle woda porywa czlowieka z dachu i czlowiek utopil się. W raju człowiek stoi przed Panem Bogiem z ogromnymi pretensjami do niego. Dlaczego mu nie pomogł, przeciez tak bardz się modlił prosząc o pomoc. A Bóg odpowiedział na to czlowiekowi - przecież trzy razy posyłałem do ciebie pomoc, to gdzie ty byleś w tym czasie ? Kiedyś gdy ktoś mi ten dowcip opowiedzial , zastanowiłam się nad jego słowami. Ile razy otrzymujemy pomoc . A myślę, że ja taką pomoc bardzo wiele razy otrzymywałam , lecz nie zawsze ją dostrzegałam. Przecież Bog dał mi rozum, ręce, nogi i mam w pelni te narzędzia wykorzystywać do dobrych celów. I wydaje mi się że oto mu chodziło ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do