Mieć siebie-najcenniejszy dar

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez soulfly89 07 cze 2010, 00:57
:)

Z tą aurą pokoi w mieszkaniu jest coś na rzeczy. Ja bardzo nie lubiłam swojego pokoju w moim starym mieszkaniu. Miałam złe wspomnienia z tym miejscem w domu, tyle godzin tam przepłakałam albo siedziałam sama. W ogóle nie lubiłam naszego starego mieszkania, bo kojarzyło mi się z rozwodem rodziców. Teraz mieszkam gdzie indziej, mój pokój wygląda zupełnie inaczej. Mam żółte ściany :) Dużo czerwonego. Jest lepiej! Pewnie zostawiamy jakąś część swojej energii w miejscach gdzie dłużej przebywamy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez Lariana2 08 cze 2010, 21:19
soulfly89 napisał(a)::)

Z tą aurą pokoi w mieszkaniu jest coś na rzeczy. Ja bardzo nie lubiłam swojego pokoju w moim starym mieszkaniu. Miałam złe wspomnienia z tym miejscem w domu, tyle godzin tam przepłakałam albo siedziałam sama. W ogóle nie lubiłam naszego starego mieszkania, bo kojarzyło mi się z rozwodem rodziców. Teraz mieszkam gdzie indziej, mój pokój wygląda zupełnie inaczej. Mam żółte ściany :) Dużo czerwonego. Jest lepiej! Pewnie zostawiamy jakąś część swojej energii w miejscach gdzie dłużej przebywamy.

Święta racja :)
A Adrano- dziękuje Ci za te słowa ,podbudowały mnie :)
Po przemeblowaniu może się wiele zmienić w pokoju, ta inna aura ,często na lepszą. Widziałam to ostatnio 2 razy. W moim niewiele mogę zwojować bo jest mały ale zmiana jednej małej szafki go nawet odmieniła ..
Na tym forum mam tak ,że jak narzekać na siebie to z całego serca ale jeśli ktoś jest przybity to nie dołować się razem z nim.
Moje podejście jest różne ale dzisiaj znowu jakieś lepsze. Wystarczy głupia jazda rowerem a człowiek staje się silniejszy ,czuję ,że wracam do siebie ,tzn. że słucham siebie i się czuje.
Pozbyłam się z pokoju pewnych starych bibelotów i też poczułam jakąś ulgę..
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez louven 14 cze 2010, 11:48
Lariana2 napisał(a):Po przemeblowaniu może się wiele zmienić w pokoju, ta inna aura ,często na lepszą.


Zgadzam się z Tobą, też mam podobne doświadczenia - nawet niewielkie przemeblowanie, czy lekkie zmiany wystroju w swoim pokoju (szczególnie w tym, w którym się śpi) wychodzą na dobre. To bardzo ważne przy naszych nerwicowych problemach - mi bardzo pomogło mieć własną miłą i przytulną "bezpieczną przystań", takie prawdziwe moje miejsce do którego wracam po całym dniu, żeby wypocząć i naładować baterie.

Lariana2 napisał(a):Moje podejście jest różne ale dzisiaj znowu jakieś lepsze. Wystarczy głupia jazda rowerem a człowiek staje się silniejszy ,czuję ,że wracam do siebie ,tzn. że słucham siebie i się czuje.


Zgadzam się z Tobą w 100% - mi jazda na rowerze bardzo pomogła w nerwicy lękowej, także przy przełamywaniu kolejnych barier i odległości do domu. Z początku bałam się wyjść do sklepu oddalonego nawet o kilkaset metrów, ale starałam się nad sobą pracować mocno i wreszcie przypomniałam sobie o stojącym w garażu rowerze. Odrobinka pedałowania i już byłam znacznie dalej od domu, niż przez parę ostatnich miesięcy. A najważniejsze dla mnie było to, że wszystko miałam pod kontrolą i w każdej chwili mogłam wrócić. Za każdym razem starałam się pojechać gdzieś dalej i jeszcze dalej... Zmęczenie fizyczne i kolejne kilometry tylko dodają pewności siebie i poczucia większej wartości, którego nigdy za wiele! ;)
Świat widzieć w jednym ziarnku piasku.
Niebo w przydrożnej koniczynie,
Dłonią ogarnąć nieskończoność.
A wieczność zamknąć w godzinie.
- William Blake
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
16 lut 2009, 14:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez Lariana2 14 cze 2010, 21:15
louven czy na początku nie miałaś dobrego panowania nad kierownicą? Moj chlopak gdy od paru lat przerwy pojechal ze mna rowerem to sie nerwował trochę i widziałam ,że nie skupiał sie na jeździe i mogłoby się źle skończyć dla kogoś.
Jazda rowerem , pływanie ,bieganie to wszystko takie prymitywne zdawałoby się ale to właśnie jest podstawą szczęścia ,nie jakieś wielkie , "jutrzejsze" zdobywanie Mont Everest..
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez soulfly89 04 sie 2010, 00:37
Lariana2 napisał(a):Jazda rowerem , pływanie ,bieganie to wszystko takie prymitywne zdawałoby się ale to właśnie jest podstawą szczęścia ,nie jakieś wielkie , "jutrzejsze" zdobywanie Mont Everest..



Yes! :mrgreen:

A tak a propos tematu - jestem szczęśliwa ale nie bardzo się łapie w tym co się ze mną dzieje. Mam wrażenie jakby ktoś wyjął mnie z wielkiej lodówki na ciepłe słoneczko i teraz powoli znowu muszę się uczyć być szczęśliwym człowiekiem. Jestem jeszcze sztywna i niepewna w tym wszystkim... Nie wiem kim jestem i potykam się, ale idę w dobrym kierunku. Trudne początki normalności :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez Lariana2 04 sie 2010, 10:11
Tak trzymaj :) I nie daj się mysleniu czy już jest ok czy jesteś radosna itd. Zauwazyłam że jak zaczełam szukać szczęścia to wszystko jest takie szare i monotonne .. Tak jakby codziennie mialo by być jak w filmie.
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

przez circ 18 wrz 2010, 02:34
Najcenniejszy dar, to mieć Boga, nie siebie.

Co za patałachy wam to wmawiają?

Bóg chce waszej przyjaźni – mówił papież. – I gdy pewnego razu nawiążecie przyjaźń z Bogiem, wszystko w waszym życiu zacznie się zmieniać. Gdy poznacie Go lepiej, zauważycie, że chcecie odzwierciedlać coś z Jego nieskończonej dobroci w swoim własnym życiu. Zacznie was pociągać praktykowanie cnót. Zaczniecie dostrzegać chciwość i samolubstwo oraz wszelkie inne grzechy, jakimi one rzeczywiście są, niszczycielskie i niebezpieczne tendencje, powodujące głębokie cierpienia i wyrządzające wielkie szkody i zechcecie sami unikać wpadania w te pułapki. Zaczniecie odczuwać współczucie dla ludzi przeżywających trudności oraz zapragniecie uczynić coś, aby im pomóc. Zechcecie udać się z pomocą ubogim i głodnym, zechcecie pocieszać smutnych, być dobrymi i wielkodusznymi. I pewnego razu sprawy te zaczynają mieć dla was znaczenie a wy wkraczacie na drogę do stania się świętymi – dodał.

http://www.fronda.pl/news/czytaj/badzcie_swietymi
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez soulfly89 18 wrz 2010, 10:59
circ napisał(a):Najcenniejszy dar, to mieć Boga, nie siebie.


Chyba nie rozumiesz co to znaczy "mieć siebie". Nie wiem czy wiesz co to znaczy odzyskać swoje uczucia i swoją dawną osobowość po długiej depresji. Boga i tak nie można "mieć" ;). Wyobraź sobie, że nikt nam tego nie wmawia, do niektórych wniosków dochodzimy sami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

przez circ 19 wrz 2010, 03:36
soulfly89 napisał(a): Boga i tak nie można "mieć" ;). .

Mozna.
A nawet nie da się nie mieć.
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez Lariana2 19 wrz 2010, 19:05
Odzyskać siebie duzo mi mowi ,tzn. Wyobrazam to sobie tak ,ze jest sie wtedy osoba ,która mówi to co myśli i robi to co myśli a to jest największa wolność, nie daje się emocjom ani wpływom innych i dlatego ma szanse na dobre relacje z wszystkimi a Bóg mu towarzyszy w tym. Nie można mieć Boga ,to tak jakby się było liściem i mówiło że ma się całe drzewo..
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

przez Misiek_NL 19 wrz 2010, 20:38
Lariana2, Ładnie to ujełaś :)
Misiek_NL
Offline

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

przez koemka 02 paź 2010, 11:30
Witam Was :)

Zgadzam się z założycielką tematu w 100%! Bycie dobrym dla siebie jest podstawą dla zdrowia psychicznego, bynajmniej mojego.
U mnie nieszanowanie siebie doprowadziło do życia w permanentnym stresie i wiem, że w końcu czas się za to wziąć.

Da radę z tego "wyjść"?

Jak u Was się objawia ta znikoma miłość do siebie samego? U mnie chyba w kontaktach z innym ludźmi. Gdy o tym piszę, jest mi niezmiernie siebie szkoda, że nie umiem pokochać siebie bezwarunkowo, w kółko chce sobie coś udowadniać. Też tak macie?
Wstaję rano i już się nakręcam. Więcej tak nie chcę, dlatego idę w tym tyg na pierwszą wizytę. Życie sobie zmarnuję jak tak dalej pójdzie ;)

Co gorsze, jestem dobrą aktorką. Bycie pseudo-pewną-siebie wychodzi mi nad wyraz perfekcyjnie! Są momenty kiedy jest lepiej, zapominam wtedy o tej głupiej kontroli. Te zachowania nie przeszkadzają w utrzymywaniu kontaktów towarzyskich, ale problem pojawia się, gdy mówimy o przyjaźni, związku.

Zależy mi na tym, aby w tym topiku dzielić się z wami uwagami, radami. Takie dodatkowe wsparcie ;) Spróbujmy.
Wątek został cudownie nazwany i niech to będzie nasze najważniejsze motto :)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
02 paź 2010, 11:05

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez Rupak 06 gru 2010, 17:19
Piszecie, że trzeba znaleźć na nowo samego siebie i pokochać się z całego serca, bezwarunkowo i "matczynie".
Zgadzam się z tym oczywiście. Gdy zachorowałam na depresje byłam bardzo młoda, nie miałam do końca wykształconego charakteru, osobowości. Teraz, gdy wyzdrowiałam, mogę normalnie żyć ale nie wiem kim byłam przed chorobą. Nie wiem jak mam siebie odnaleźć, czy jest co odnajdywać, czy może mam siebie wymyślić od początku?
Jak wy to robicie, jak można odnaleźć zagubioną siebie? Nie wiem od czego zacząć, co robić, żeby być sobą?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
29 kwi 2010, 14:53

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

przez Marcinek231 07 gru 2010, 07:21
Rupak :) witam Cię meega wielkim uśmiechem i liczę na rew. :D Po pierwsze to musisz odkryć swą wewnętrzną siłę i uwolnić swój ukryty wewnętrzny potencjał :) Odnaleźć siebie to odkryć źródło szczęścia, siły, mądrości i wszelkiego dobra, które bije w sercu każdego z nas...kiedyś przeczytałem to na pewnej stronie:) Odnajdziesz siebie gdy we wszystkim będziesz widziała Prawdę. Gdy we wszystkim będziesz widziała Jego, bo wtedy i we wszystkim będziesz widziała siebie. I ta Prawda Cię wyzwoli. Chrystus Boży, syn Boży, który jest w każdym z nas i który czeka, aby się przejawić w Tobie, a wraz z Nim cała doskonałość Boga, dopinguje każdego z nas, abyśmy się jak najszybciej obudzili. Na początku musimy sobie zdać sprawę, że coś takiego w ogóle jest możliwe :) A Jest możliwe :) Miejmy otwarte umysły i serca. Gorące i żarliwe niech będą nasze marzenia, pragnienia, medytacje i modlitwy. Niech wyższa świadomość zagości w naszych życiach i niech zmienia nasze ciała. Stańmy się kanałem przez który swobodnie będzie przepływać Boska Moc, Miłość, Pokój i Radość. Niech każdy z nas się otworzy na to światło Chrystusowe, które świeci w naszych sercach. Niech odpowie na Jego wołanie i niech się urzeczywistni Niebo na Ziemi. Życzę Ci tego z całego serca:) Big Looove:*
---nie ufam nikomu, kocham tylko tych co na to zasłużyli---
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
06 gru 2010, 19:44
Lokalizacja
Radom

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do