Mieć siebie-najcenniejszy dar

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez LucidMan 07 sty 2010, 20:51
Trudne, cholernie trudne ....

Cała trudność tkwi chyba w tym, że nie potrafię za bardzo "przyjąć" tego zła, które widzę na zewnątrz. Nie potrafię już (!) powiedzieć: Moje problemy są spowodowane przez innych. Z drugiej strony nie potrafię powiedzieć, że to ja jestem ten "zły". Czuję, że tą całą niedoskonałość utrzymuje pomiędzy dwoma światami: zewnętrznym (ludzie) i wewnętrznym (ja). Czuję się jakbym stał nad przepaścią .. i nie wiem co dalej..
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

przez angsthasse 07 sty 2010, 21:00
To co napisales to jest sedno sprawy ktura musimy zrozumiec..to nie chodzi o to ze inni cos zle zrobili abo my...musisz zrozumiec ze w danym momencie i sytuacji to co sie wydarzylo, stalo sie i nie pomoze mowic inni byli zli albo ty byles zly...wazniejsze jest zauwazyc ze dzis juz bys nie pozwolil aby tobie sie cos zlego przytrafilo..przeszlosci nie zmienimy ale mozemy sie z niej nauczyc czego nie chcemy...kazde zlo, kazdy blad jest na cos przydatny jesli z tego czegos sie nauczymy. Najwazniejsze w tej chorobie jest uwolnic sie z postawy ofiary swojej przeszlosci. W przeszlosci nie miales moze wplywu na to co sie wydarzylo, ale mozesz miec wplyw na terazniejszosc..to wlasnie oznacza wziecie zycia w swoje rece i podjecie odpowiedzialnosci za siebie
angsthasse
Offline

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez Prometeus 08 sty 2010, 01:28
Pisałem do ciebie Lucid Man ale okienko mi się zamknęło :(

Rozmowa z tobą uczyniła by mnie bogatszą osobą, mam nadzieję, że podzielimy się wzajemnie swoimi zwierzeniami.
Postaram się jutro napisać to o czym pisałem,

Tym czasem miłej nocki

p.s.

Doszedłem do wniosku, że dobrze jest być pełnym nadzieji, to sprawia, że chociażby uczestniczenie w tym forum, poznawanie w ten sposób nowych ludzi nabiera sensu :)
To BE YOURSELF is all that you can do

Czat naszej grupy medytacyjnej:
http://www.flash-chat.pl/chat.php?chatID=GrupaMedytacyjna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
07 gru 2009, 11:42
Lokalizacja
Szczytno/Olsztyn

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

przez la 08 sty 2010, 16:14
nie mozna miec wplywu na terazniejszosc, jesli sie niepotrafi byc odpowiedzilanym i wziąc zycia w swe reće,czyli wramu do przeszlosci do blędów, te ktore byly dalej bedą, nieprawdaż?
la
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
31 maja 2007, 19:28
Lokalizacja
WARSZAWA

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

przez angsthasse 08 sty 2010, 16:55
Jestem innego zdania...

owszem wracamy do pszeszlosci ale nie jako jej ofiary, tylko po to aby sie jej przyjrzec i zrozumiec..

Terazniejszosc zmieniasz niesamowicie juz w momencie jak siebie akceptujesz, takim jakim jestes dzis teraz ...zmienia sie twoje nastawienie do siebie, do ludzi i do otoczenia...Dopiero jak jestesmy dzis teraz wystarczajaco stabilni i mamy dosc sily mozemy wrocic do przszlosci aby jej stawic czola i z nia sie pogodzic....obojetnie z jakimi pretensjami, obojetnie do kogo bedziemy wraca nie bedziemy mogli sie pogodzic. Wracanie do przeszlosci oznacza jej zaakceptowanie i zrozumienie ze obojetnie co sie stalo nie musi to miec az tak wielkiego wplywu na nasz terazniejszosc i przyszlosc..na to mamy tylko sami wplyw
angsthasse
Offline

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez ashley 10 sty 2010, 12:34
angsthasse trzymam kciuki zeby Twój syn szybko doszedł do zdrowia i radził sobie dobrze z tą styuacją. Wszystkiego dobrego wam życze.
budzo sam widzisz jakie extrema budzi w nas powiedzenie sobie kocham Cię. Hehe ktoś napisał, że chciało mu się i płakać i śmiać. Bo może to z pozoru wydawać się śmieszne, ale w rzeczywistości to podstawa szczęśliwego życia. Swoją drogą to bardzo ciekawe zjawisko. Jesteś maksymalnie zawstydzony i zażenowany, bo Ci głupio przed samym sobą. Jakbyś był sobie obcy. A przecież nie ma innej tak bliskiej osoby na świecie dla Ciebie jak Ty sam, chyba nie zaprzeczysz ;) Fajnie, że się na to zdobyłeś i idź dalej w tym kierunku.
Nie da się opisać różnicy jak się żyje nie kochając lub kochając siebie. To życie lub Życie. Gorąco Wam polecam to drugie. Kiedyś winiłam się za niepowodzenia, czułam się niepewnie wśród ludzi, a nawet sama ze sobą- to było najgorsze. Pokochałam siebie i wtedy zaczęłam siebie zupełnie inaczej traktować. Podam przykład z ostatnich dni. Miałam mase różnego typu problemów, ok 2 miesiące to trwało i przybijało mnie bardzo, miałam dosyć wszytskiego a musiałam iść dalej, obowiązki codzienne wzywały. Udało mi się super poradzić z tym wszystkim i zakończyć tą sytuacją z uśmiechem na twarzy i podniesioną głową a nie z depresją. Czemu? Siedziałam parę dni temu sama w kuchni, piłam herbate i sama do siebie powiedziałam: dziękuję ci za to, że jesteś moją przyjaciółką, że mnie wspierasz zawsze, pomagasz mi i że jesteś dla mnie taka dobra. Na co pomyślałam sobie: zawsze już taka będę, to się nie zmieni. Rzeczywiście każdego dnia kiedy dochodziły kolejne kłody pod nogi, kiedy zdawało się, że nie mam siły i źle skończę to w kółko mówiłam sobie dasz radę, wierzę w Ciebie, jesteś silna i wszystko pokonasz. Efekt był zadowalający. Widzicie, że bardzo ważne jest to jak podchodzimy do samych siebie. Bo to tylko nasz świadomy wybór. Możemy siebie kochać lub krzywdzić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 11 sty 2010, 01:10
Masz racje Ashley najważniejsze to pokochać siebie.Dzięki takiej postawie wobec siebie każdy człowiek może pokonać każdy lęk,zmierzyć się z każdym problemem.
W ogóle dziękuje Ci Ashley za to,że przekonałaś mnie kiedyś do takiego sposobu myślenia(przekonałaś to może złe słowo ale...pomogłaś mi wejść na właściwą drogę)
Od kilku dni znowu zaczynam się odbijać od dna,zaczynam wychodzić do ludzi...ogólnie czuje się lepiej i oby tak zostało jak najdłużej ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 sty 2010, 01:19
Czyli wszystko zaczyna sie w naszych myslach? Pomimo zlego sampoczucia mozemy siebie sami pocieszac? Ze to minie,ze to chwilowe? Tak?
Dobra mysl przyciaga dobra i dobre sytuacje? A zle mysli utwierdzaja nas w swej niemocy i przyciagaja zle wydarzenia?
Czytalam Secret we wakcje Rhondy Byrne. Wtedy jeszcze nie wiedzialam,ze zachoruje i popadne w zaburzenia depresyjno-lekowe. Ksiazka chyba mnie sfrustrowala, za duzo sobie naobiecywalam uwierzylam w to wszystko.Moze nieumiejetnie chciaalam wykorzystac swoj potencjal? Sama nie wiem.Chyba nie umiem czekac, jestem niecierpliwa.Chcialabym wszystko juz i teraz.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

przez angsthasse 11 sty 2010, 10:25
Monika1974 napisał(a):Czyli wszystko zaczyna sie w naszych myslach? Pomimo zlego sampoczucia mozemy siebie sami pocieszac? Ze to minie,ze to chwilowe? Tak?

Monika Dokladnie tak to wyglada. Jak myslimy tak sie czujemy, bo potrafimy czuc tylko dzieki naszym mysla. Jesli np. bedziesz w myslach sobie mowic ze sie nie lubisz, ze nie jestes idealna, ze napewno cos ci nie wyjdzie. To tak samo bedzie cie odbieralo otoczenie, i podswiadomie bedziesz tak dzialac aby potwierdzic swoje mysli.

Dobra mysl przyciaga dobra i dobre sytuacje? A zle mysli utwierdzaja nas w swej niemocy i przyciagaja zle wydarzenia?


Jesli bedziesz mowic sobie ze cos jest zbyt trudne i ty nie dasz rady, to tez dokladnie sie tak stanie. No i bedziesz miala swoje potwierdzenie mysli, no bo mialas racje, nie wyszlo ci. Wiara w siebie i zaufanie swoim umiejetnoscia jest bardzo wazna. Gdy uwierzysz w siebie, stwierdzisz ze twoj potencjal jest ogromny, ze mozesz osiagnac cele ktore wydawaly ci sie do tej pory nieosiagalne

A jesli chodzi o niecierpliwosc, to raczej cecha wszystkich chorych na NL , uwierz jesli ta choroba nas czegos nauczy to na 100% cierpliwosci, wolniejszego zycie. Zatrzymania sie w biegu.

Pozdrawiam
angsthasse
Offline

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez ashley 15 sty 2010, 17:43
Jestem z Ciebie bardzo dumna Darek;) Rób kolejne kroki trzymam kciuki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez ashley 08 kwi 2010, 20:59
Akceptuj i kochaj swoją psychikę, bez względu na to jaka jest. Nie jest zła, jest chora. Zmieniaj ją.Cierpliwością i zrozumieniem osiągniesz więcej niż buntem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez Lariana2 08 kwi 2010, 22:42
ashley napisał(a):Akceptuj i kochaj swoją psychikę, bez względu na to jaka jest. Nie jest zła, jest chora. Zmieniaj ją.Cierpliwością i zrozumieniem osiągniesz więcej niż buntem.

Psychika nie może być zła.
Poprawiłabym to zdanie : Psychika po prostu jest.

"Czemu ja ? Zabierzcie to zycie ode mnie ,chce inne. "
Myślę ze w akceptacji siebie ważnym czynnikiem są rodzice, opiekuni.
Jeśli akceptowali nas takimi ,jacy jesteśmy to nie mielibyśmy teraz problemów ze sobą. Dzieci uczy się posłuszeństwa, kar ,zasad ale nie miłości. Wybaczcie może pisze głupio ,ale jestem zmęczona..
Pisze ogólnie ,to też może zależeć od genetyki ,czy innych czynników.
Kochanie siebie kojarzy sie od razu z narcyzmem przynajmniej mi .
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez ashley 08 kwi 2010, 22:51
Kocham siebie w sensie jaka to wspaniała nie jestem, że aż umieram z miłości do siebie to narcyzm, ale miłość w sensie akceptacja jest jak najbardziej wskazana;]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez Lariana2 09 kwi 2010, 17:32
Akceptacja ,dla mnie to czysta abstrakcja .Chociaż w pracy czuje sie akceptowana w jakims stopniu i w gronie znajomych kiedy widzę ich raz do roku..
Akceptować siebie ,hm...
ashley od jak dawna "walczysz z chorobą? Chce wiedzieć ile czasu zajmuje ludziom dojście do siebie ....
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do