Mieć siebie-najcenniejszy dar

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez ashley 23 wrz 2008, 21:16
Koniusz wspanialy post;) To co piszesz jest super i trzeba o tym pamiętać i stosować te rady. Bez tego ani rusz. Ja też kiedyś rzezalam siebie za wszystko: co ty odstawiasz, jesteś beznadziejna, znów robisz to samo, porażka.... teraz też to robię ale inaczej: co ty robisz dziewczyno, weź się w garść, zacznij to robić porządnie! i tak Cię kocham i wierzę w Ciebie... Tak jest dużo lepiej;) Bo czuję, że sama siebie wspieram. A nie dobijam. Mieć siebie to jeden z najcenniejszych darów, bo jakie jest życie i czym się możemy cieszyć, jak nie jesteśmy sobą i nie czujemy swjego spelnienia? Ja żyję i jestem szczęśliwa jak jestem sobą, nieidealną sobą;) To jest piękne. Pracuję nad sobą caly czas, ale akceptuje i kocham siebie. I już bym teg nie zmienila nidy. Kreatura i dążenie d zmieniania siebie na ideal to jest dpiero porażka, do niczego nie prowadzi. Pozwólcie sobie być sobą, nie mówcie jestem beznadziejny więc nie mgę siebie zaakceptować. Podcinacie sobie skrzydla wtedy. Po co? Nie lepiej je rozwinąć?;) Warto wrato warto;)

---- EDIT ----

nanom1 napisał(a):Ja, jak byłem (myślałem że jestem sobą-a było ,to chyba w podstawówce) sobą, to byłem nieznośny, nietolerancyjny dla innych. Ciekawe ,ale w nerwicy (jak już się z nią pogodziłem) to ''co nieco'' się we mnie zmieniło -na lepsze. Nie, żebym był dużo mniej nerwowy (pigułki trochę mnie ''studzą'') ,ale zaakceptować siebie,czy cieszyc się ''że ma się siebie''?? nigdy :!: Nie na chwilę obecną-może kiedyś...

Weź sie naucz na moich blędach. Mówilam jak Ty i bylam nieszczęśliwa. Uwierzylam zaakceptowalam, okazalo się że jestem z siebie zadowolona i mogę dać sobie szczęscie. Ze jestem ok a nie jak zakladalam do niczego. Ale to czy odkryjesz to co w Tobie najlepsze- Ciebie prawdziwego zależy tylko od Twojej decyzji. Pozdrawiam;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez Lariana 24 wrz 2008, 14:32
Wiecie co jest w tym najgorsze ? W naszym myśleniu o tym?
Zaakceptowanie .. dla mnie to po prostu niedorzeczne. Taka prosta czynność a ja i inni nie potrafimy się tym kierować ..
Znam swoje dobre i złe strony ,co z tego..
Wybaczcie za mnie :(
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

przez czarna40 24 wrz 2008, 18:39
Koniusz zgadzam się z Tobą.Samoakceptacja to już połowa zwycięstwa.Pogodziłam się , że inna już nie będę,ale najważniejsze jest to ,że moje dzieci kochają mnie taką jaka jestem.Staram się pomagać innym uwierzyć w siebie,choć wielu z nich nie ma pojęcia z czym sama się zmagam.Kiedyś było ze mną bardzo żle ale nie dopuszczę już do tego.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 15:19
Lokalizacja
wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez ashley 24 wrz 2008, 21:02
Lariana jedyne co Cię ogranicza w zaakceptowaniu siebie to strach. Co to będzie jak siebie zaakceptuje taką jaka jestem? I paraliżuje strach. Nie masz się czego bać. Co będzie? Poczujesz ulgę, spokój a potem się zmienisz- uda Ci się zmiana bo będziesz zmieniala siebie z milością a nie niechęcią. Jak nie możesz przebić strachu, trzęsiesz się sama przed sobą to zastanów się czy zawsze chcesz tak żyć, czy warto przeżyć coś takiego jak samospelnienie;););) Nieważne jaka jesteś, samospelnienie może przeżyć każdy;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez Lariana 25 wrz 2008, 14:50
Nie wierzę że ja mogę je przeżyć..
Towarzyszy mi strach ,ciągle. I teraz wyjaśniłaś mi że do czego on jest głównie skierowany. Dzięki za te słowa.
Nie chce tak całe życie być. Bać się w podejmowaniu decyzji ,iść do przodu i miec wątpliwości cały czas. Nie cieszyć się ,widzieć we wszystkim coś złego.
Czuje się jakby mnie coś opętało i próbowało mnie zniszczyć .I moje ciche wołanie nic nie daje ,bo ta siła mnie próbuje stłamsić ..
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

przez Misiek 25 wrz 2008, 14:58
Lariana, Dasz rade... to minie w końcu... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez Lariana 25 wrz 2008, 15:03
Jak już mówiłam nie minie samo i nie potrafie się temu przeciwstawić ,nie wiem jak..
Jak przeczytałam tego posta to nadal się trzęse..
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

przez koniusz 25 wrz 2008, 23:04
Lariana widzę że aktualnie mocno cierpisz, zapewne jest teraz dość ostry atak choroby więc spokojnie to normalne :D . Wiedz że bardzo ci współczuje wiem co czujesz i zapewne wiele wiele innych tu wie co ty teraz przeżywasz. Jestesmy razem w tym bagnie takze spokojnie powolutku damy rade.

Co do twojego postu że sie trzesiesz i nie dasz rady sie temu przeciwstawiać. To mówi mi ze właściwie idziesz w złym kierunku. Pomyśl teraz dlaczego sie przeciwstawiasz tym uczuciom?


To tylko moje spostrzeżenie wieć naucz sie tez wyciągać własne wnioski i spostrzeżenia.

Przeciwstawiasz się temu co czujesz bo nie jest to stan umysłu który by ci odpowiadał. Ok to zrozumiałe. Ale to że próbujesz mu się przeciwstawić nie jest wcale dobre gdyż robiąc tak przynajmniej w moim zrozumieniu próbujesz na siłę zmienić stan sojego umusłu czyli np: z lęku próbujesz wmówić sobie że jesteś odważna a w smutku ze radosna itd itp. Tylko że wszystkie te uczucia pojawiają sie w jednym i tym samym umysle wiec nie sposób jest wmówić sobie że czujesz się dobrze jak naprawdę czujesz się cholernie podle. Dlatego odrzuć jaką kolwiek walkę z tymi uczuciami. Pogódź się z tym że tak przebiega ta choroba więc możesz tylko uzbroić sie w cierpliwość no i zapakować bagaż doświadczeń by jak najszybciej wrócić do stanu w którym czujesz sie dobrze. Wiem że to bardzo trudne ale postaraj się zachowywać w stosunku do tych uczuć jak do nieproszonych gosci którzy wpadli w odwiedzinki. Po prostu nie traktuj ich tak poważnie. Zachowuj duża cierpliwość i spokój jak zaczynają grandzić , no i pozwól im odejść bo wiecznie u ciebie nie bedą jak przestaniesz się nimi aż tak interesować i zajmować. wiesz o czym mówie ciągłe myslenie o chorbie to poprostu pielęgnowanie i dożywianie naszych podłych emocji. Nie dawaj im energi wiercąc sobie dziure w głowie rozmyśłając ciągle o nich. Patrz na nie bardzo jałowo ,pusto bez emocji a sie wysuszą jak kałuże po deszczu.
Nie wiem czy wiesz nawet nie wiem jak bardzo by człowiek skupiał sie na jednym uczuciu np .smutek. to i tak przyjdzie czas gdy zacznie sie śmiać i zacznie odczuwać radośc i odwrotnie . To przez to że umysł jest zmienny.

Ale wracając do sprawy. Nie katuj sie mówiąc że nie dasz rady itd itp. Ja wiem ze ty dasz rade bo to jest kwestia czasu. To że jesteś tu i piszesz jest dowodem twojej odwagi także świadczy o tym że tak naprawdę walczysz i się nie poddasz. Oczywiście dziś ograniczasz siebie i swoją wyobraźnie takim zaklinaniem siebie. Bezwzględnie porzuć to zaklinanie i pora na to by w twojej głowie zapanowała myśl że są w tobie siły które uleczą wszystko a przykładem na to jestem ja i tyle ile gwiazd na niebie jest ludzi którzy idą z podniesioną głową po takich przejściach.

Pamiętaj że czarne chmury przychodzą po to by nie zapomnieć jak ważne i piękne jest słońce.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
17 wrz 2008, 18:41

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez ashley 26 wrz 2008, 20:39
Lariana napisał(a):Nie wierzę że ja mogę je przeżyć..
Towarzyszy mi strach ,ciągle. I teraz wyjaśniłaś mi że do czego on jest głównie skierowany. Dzięki za te słowa.
Nie chce tak całe życie być. Bać się w podejmowaniu decyzji ,iść do przodu i miec wątpliwości cały czas. Nie cieszyć się ,widzieć we wszystkim coś złego.
Czuje się jakby mnie coś opętało i próbowało mnie zniszczyć .I moje ciche wołanie nic nie daje ,bo ta siła mnie próbuje stłamsić ..

Też tak czulam. I się stlamsić nie dalam :D Ty też nie daj się. W tej chorobie chodzi o to, ze TO Cię będzie próbowalo tlamsić, ale Ty masz iść do przodu, z wiarą, optymizmem i uporem, nawet na sile, pod prąd i w końcu tak jak pisze Koniusz czarne chmury zastąpi SLONECZKO;) Tego Ci kochana życzę;) Bądź twarda, dasz sobie radę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez Lariana 26 wrz 2008, 22:22
Dziękuje wam że się interesujecie .To dla mnie ważne.
Nie potrafię uwierzyć że to co jest tak proste jest realne.. że wyjście z tego nie jest aż tak skomplikowane jak nasze myśli i wszystko wokół .
Nie do końca akceptuje siebie ,moge powiedzieć nawet że w małym stopniu..
Chcę to zmienić jak zauważyliście ale nie wiem jak .Czuje się bezbronna i lekko się powtarzam teraz .. :)''
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez ashley 28 wrz 2008, 15:10
Jesteś na dobrej drodze, chcesz tego a to już olowa sukcesu. Już w jakimś stopniu siebie akceptujesz. Przerasta Cię myśl, że masz siebie akcepwać. To zrób to na spkojnie, każdego dnia dawaj sobie malą dawkę akceptacji i zwiększaj ją. I pamiętaj o najważniejszym, nie bój się siebie. Zaufaj sobie a będzie dobrze;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez Lariana 28 wrz 2008, 18:15
Właśnie nie mogę tego pojąć. Jak mogę siebie zaakceptowac ,w pełni.
Czuje sie w jakimś stopniu winna i głupia ,dziecinna. A to są opinie ludzi ,którzy są ze mną od narodzin i trudno sie pozbyć tych etykietek..
Jest ich więcej oczywiście.
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez inez3 01 paź 2008, 12:18
Lariana, oj bardzo trudno sie pozbyc etykietek, zwlaszcza u osoby ktora nie jest do konca pewna siebie ima niska samoocene. wiem jak to dziala, bo zawsze czulam sie (czasami nadal sie czuje) jak glupsza, brzydsza i nie ciekawa niz inni. to jest proces, nad ktorym trzeba pracowac. Praca ciezka, ale jak sie uda cos, nawet jakas drobna rzecz to wtedy czujesz sie jakbys zdobyla everest.
popatrz sobie na rzeczy ktore robisz z innej strony, jakby z boku. czy wtedy tez wszystko wyglada tak samo?? ludzie z problemami czesto widza tylko to co chca, to co wmowili im inni, a zazwyczaj to wcale nie jest prawda... pozdrawiam i trzymaj sie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

przez jeerrzzy 18 paź 2008, 21:56
Jeśli tego pragniesz to osiągniesz ten CEL. :?
jeerrzzy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do