Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez LitrMaślanki 30 sty 2011, 23:06
DOMI :brawo: :brawo: :brawo:

A mi dziś ktoś tak od niechcenia ..powiedział coś co jest największym komplementem jaki słyszałem ..ale nie powiem co bo byłoby to nieskromne .
LitrMaślanki
Offline

Re: Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez Imre 30 sty 2011, 23:12
Przedwczoraj wielki sukces, dzisiaj kolejny sukces.
:great:
Imre
Offline

Re: Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez banocik 31 sty 2011, 13:59
dominika92 napisał(a):pokonałam atak paniki na spacerze....

i po tym ataku i wcześniejszym ataku histerii jestem wymęczona...i nadal chce mi się ryczeć.



hm jeśli mogę doradzić to nie walcz z nimi i ich nie zwalczaj (wiem to bardzo trudne - sama się tydzień uczyłam aby opanować swoje powstrzymywanie)
i zobaczysz coś co Cie zadziwi mianowicie - panika nie będzie wieksza od tej którą odczuwasz - trzeba się jej poddać - jak się nauczysz pozwalać jej przebiegać z czasem ataki będą słabsze bo przestaniesz się jej bać - a mówię serio serio gdy się jej poddasz ona nie wzrośnie - będziesz czuła to co czujesz
a ataki paniki są bezpieczne nic podczas nich Ci się nie stanie

polecam książkę "strach i paniczny lęk - mity a rzeczywistość"
i psychoterapie

dzięki temu wyszłam z domu :)
wcześniej terapeutka musiała przyjeżdżać do mnie do domu - teraz ja o niej dojeżdżam i nawet nie obawiam się tego wyjścia - dla was coś normalnego - dla mnie OGROMNY SUKCES - w takim już beznadziejnym stanie byłam
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 wrz 2010, 20:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez dogomaniaczka 31 sty 2011, 16:34
banocik, do mnie terapeuta też będzie teraz przyjeżdżał do domu..wiesz pokonałam w takim sensie że wytrzymałam do końca- nie uciekłam. ale wiem o co Ci chodzi, mam inną książkę " Lęki i fobie" ale tam też piszą w ten sposób, żeby nie unikać ataków,a nawet się na nie wystawiać i nie starać się ich zwalczać. :)
Super że Ci się udało, może mi tez się uda...:)
dogomaniaczka
Offline

Re: Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

Avatar użytkownika
przez soulfly89 31 sty 2011, 16:59
wiecznie młody:) napisał(a):Powiedzcie mi, czy jak wyzdrowieję to będę takim natrętnym udawanym optymistą (jak choćby Grażyna Dobroń), czy normalnym gościem?


Haha, rozbawiłeś mnie :D Nie kojarzę kto to Grażyna Dobroń, ale w mediach wszyscy trochę udają, chyba nie ma co się w ogóle porównywać... Ale do sedna: czasem tak jest że poczujesz się odrobinkę tylko lepiej i masz napad hurraoptymizmu, ale to szybko mija. Choroba zmienia człowieka. Myślę, że uczy myśleć rozsądnie i realnie, liczyć się z różnymi rzeczami. Ja po depresji jestem chyba bardziej realistką. Czasem udaję optymistkę bo są takie sytuacje, że ludzie tego potrzebują - kogoś kto będzie wierzył za nich i poprawiał im humor. Ale to rzadko się zdarza. Jeśli chcesz być normalnym gościem, to będziesz.


Obojętne co o mnie myślą, ważne że mogłem przebywać z nimi.


Jak dobrze to rozumiem! Przebywanie wśród ludzi to dla mnie najlepsza terapia. :great:

wiecznie młody:) napisał(a):Ale jednocześnie myślę, że są osoby, które nie traktują go poważnie z tego tylko względu, że nie jest super przystojny, jest rudy i generalnie odbiega od stereotypowego chłopaka (brunet, wysportowany, uśmiechnięty i takie tam). Jednym słowem - musi przez to tracić jakieś szanse, tak już jest. Smutne. Tylko, że ja jestem tego świadom, dlatego "nie pozwalam sobie na wiele". "Bo nie wypada mi".


Bez sensu myślenie. Większość ludzi będzie Cię traktowała tak jak im na to pozwolisz. Uważasz, że nie zasługujesz na szczęście, to widać, ludzie będą Cię tak odbierać i tak traktować. Wyobraź sobie kogoś, kto nie jest super przystojny ani nawet niezbyt ciekawy, ale zachowuje się tak jakby był królem życia. Ludzie myślą, że skoro się tak zachowuje, to musi być w nim coś fascynującego, czego nie widać od razu. I jest - charakter. Przynajmniej ja to sobie tak tłumaczę ;) Nie muszę mieć racji. Ale to Ty tworzysz siebie w dużym stopniu, poprzez Twoje działanie. Więc działaj tak żeby mieć to czego pragniesz ;)

A co do poznawania siebie... To chyba najtrudniejsza rzecz z jaką teraz się zmagam... :roll: Zastanawiam się kim jestem, ile we mnie schematów i udawania a ile mnie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez wiecznie młody:) 31 sty 2011, 18:34
soulfly89 dziękuję za odpowiedź :)

Mam duży problem z poznaniem siebie, do tego dopiero czekam na pierwszą wizytę u psychoterapeutki. A myślę, że to będzie długo trwać, zanim poznam siebie. A ja muszę już to zrobić! 4 lata straconych na studiach, na ich zmienianiu, zawalaniu wystarczy! Jestem już tak stary, że nie mogę sobie na to pozwolić, to mój ostateczny dzwonek. Jeszcze jedna zawalona sesja i koniec. Nie znajde nawet pracy, nie spojrze bardzo dawnym znajomym oczy ze wstydu, ani rodzinie. Będę nikim. Ja muszę poradzić sobie już, natychmiast, w tej chwili. Nie mogę czekać, aż terapia da efekty za 2 lata, bo za 2 lata ja sie obudze z ręką w nocniku, albo w ogóle już nie będę miał nawet nocnika :(

A jak czasem sie zastanawiam, co miałbym robić w życiu to mnie krew zalewa. Na różne rzeczy jestem za stary, na takie które bym chciał (zostać menagerem, organizatorem) być może nie mam predyspozycji, a reszte uważam za prace patologiczne / pozbawione sensu / nie przynoszące satysfakcji. Co ciekawe za jedyną pożyteczną i sensowną uważam prace przy łopacie. Człowiek przynajmniej coś robi, jest sens i widzi efekt. Tylko jeśli wylądowałbym w takiej pracy to bym poniósł klęske. W szkole same szóstki, ambicje i oczekiwania moje i otoczenia, postrzeganie przez otoczenie jako kujon, a tu ląduje przy łopacie. Masakra, prawda? :(

Ostatecznie myślę sobie na pocieszenie, że kluczem jest uspokojenie siebie i dobre relacje z innymi. Wtedy każde zajęcie idzie łatwiej. Nawet takie, w którym nie widzimy sensu ani przyjemności. A może właśnie dlatego nie widzimy w jaimś zajęciu sensu ani przyjemności, bo nie mamy sensu własnego życia ani dobrych relacji z innymi? Ehhh dżizas. Czas ucieka, nie mam czasu! Inni już pracują, osiągają sukcesy, a ja jestem w dupie :why:
Posty
89
Dołączył(a)
10 sty 2011, 18:06
Lokalizacja
Kraków

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez dogomaniaczka 03 lut 2011, 16:30
w środę wizyta :hide:
dogomaniaczka
Offline

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

Avatar użytkownika
przez Korba 03 lut 2011, 16:52
dominika92, :great: :brawo:

W styczniu opuściłam tylko 1 dzień pracy!!!!
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 05 lut 2011, 13:55
Jak dzisiaj wezme pewną panią na litość i dostane zaliczenie będzie dobrze..i może będzie sukces
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez dogomaniaczka 05 lut 2011, 14:42
człowiek nerwica, oczywiście że będzie sukces :)
dogomaniaczka
Offline

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez Michuj 05 lut 2011, 14:48
z dobre 2 tygodnie bez grania zeszły. Mimo licznych pokus, jakoś się udaje utrzymać abstynencję :brawo:
Michuj
Offline

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez coma 05 lut 2011, 14:55
A u mnie mijają równe dwa tygodnie cudownego, stabilnego nastroju :105: :105: :105:
coma
Offline

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez dogomaniaczka 05 lut 2011, 14:57
coma, cieszę się Twoim szczęściem :great:
dogomaniaczka
Offline

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez coma 05 lut 2011, 15:16
dominika92, dzięki :* niedługo będziemy cieszyć się twoim dobrym samopoczuciem :105:
coma
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do