Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez Śnieżka* 03 sty 2011, 13:45
another_memory bardzo dobre posunięcię :great: trzymam kciuki:)
Raz do roku umieram, później rodzę się na nowo, by znowu umrzeć.
Offline
Posty
267
Dołączył(a)
30 lis 2010, 13:14
Lokalizacja
Inny Świat

Re: Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

Avatar użytkownika
przez another_memory 03 sty 2011, 14:10
wielkie dzięki :)
And those who were seen dancing were thought to be insane by those who could not hear the music
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
13 sty 2009, 21:29
Lokalizacja
olsztyn

Re: Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez 123huddy123 14 sty 2011, 19:58
Największym sukcesem jest oderwanie mojego bardzo dobrego kolegi od narkotyków!
Jestem bardzo dumna, że razem dajemy sobie radę ;) On z brakiem narkotyków ja z depresją.
Jeszcze tylko muszę postarać się przezwyciężyć samookaleczanie ;/ Ale dam radę ;)
Mam wsparcie i mam terapeutę ;)
Nie chcę już być popychadłem i zabawką, chcę być kimś innym...
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
19 gru 2010, 13:54
Lokalizacja
Tychy

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez dogomaniaczka 24 sty 2011, 22:09
udało mi się dziś przełamać lęk na długim spacerze z psem i nie wróciliśmy tylko poszliśmy dalej :great:
dogomaniaczka
Offline

Re: Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez lakuda 26 sty 2011, 20:02
Przełamałam się i zadzwoniłam do psychiatry - psychoterapeuty i umówiłam sie na kolejne spotkanie...
choć przyznam, że uczucia mam mieszane..
lakuda
Offline

Re: Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez LitrMaślanki 26 sty 2011, 20:08
:brawo: :brawo: :brawo: :brawo:
LitrMaślanki
Offline

Re: Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez wielkamała 26 sty 2011, 20:48
Tak trzymaj !!!!!!! Pozdrowionka :D
"Gdy emocje już opadną, jak po wielkiej bitwie kurz, gdy nie można mocą żadną wykrzyczanych cofnąć słów (...) Czy w bezsilnej złości łykając żal, dać się powalić, czy się każdą chwilą bawić, aż do końca wierząc że los inny nam pisany jest..........."
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
13 sty 2011, 10:52

Re: Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 28 sty 2011, 13:10
Jestem bez ambicji , mam małe potrzeby życiowe . Wreszcie to zrozumiałem. To dla mnie sukces , znać prawdę osobie . :great:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16584
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez dogomaniaczka 28 sty 2011, 21:30
ja nie wiem czy to sukces, Piotrek mówi że tak :mrgreen:
wczoraj poszliśmy na spacer. w połowie dostałam takiego ataku że wzięłam klucze od P. i zaczęłam biec do domu. przy furtce od parku zatrzymałam się i wróciłam do niego, potem poszliśmy do parku, który był bliżej domu tam spędziliśmy 20 min i potem jeszcze kolejne 20 czy 30 z innymi pieskami na boisku pod domem :great:
ale i tak jestem zła na siebie za to że uciekłam..jak to się nazywało? umniejszanie pozytywów?
dogomaniaczka
Offline

Re: Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez wiecznie młody:) 28 sty 2011, 23:30
Powiedzcie mi, czy jak wyzdrowieję to będę takim natrętnym udawanym optymistą (jak choćby Grażyna Dobroń), czy normalnym gościem? Czy będę wracał moimi myślami do "analizowania", będę się doszukiwał drugiego dna i nigdy do końca nie uwolnie się od moich przekonań?

A teraz sukces.
Nie oceniam doniosłości mojego problemu, w każdym razie mogę z tym żyć i żyję, mimo, że czuję się bardzo niekomfortowo. Ale o sukcesie. Sama decyzja o podjęciu leczenia / terapii, ciągłe telefony i umawianie się na wizyty (właściwie to poważna ofensywa z mojej strony) sprawia, że nie mogę się doczekać każdego spotkania. Ale mimo wszystko jestem racjonalistą. W każdym razie sukcesem jest to, że zacząłem SAMEMU bardzo trafnie opisywać siebie, analizować i wskazywać na konkretne problemy, konkretne wady, które chce usunąć. Uświadomienie sobie różnych rzeczy sprawia, że włącza mi się zalążek intuicji i samemu mogę świadomie korygować swoje zachowanie, myślenie, odbieranie świata, relacje z innymi. Kroczek narazie mały. Dzisiaj się nawet lepiej czułem sam w swoim ciele i w relacji do innych.

A pomógł w tym udział we wczorajszej "imprezie". Co tam, że czerstwa, że nie taka zajebista. Ale spotkanie, próba rozmowy z innymi, przebywanie. Takiego czegoś było mi trzeba. Próbuję stanąć w prawdzie. Nie udawać, ale jednocześnie nie naprzykrzać się zbytnio innym swoją małociekawą i smutnawą osobą. Wiem, że to początek drogi. Obojętne co o mnie myślą, ważne że mogłem przebywać z nimi. Uświadamiam sobie, że jest tylu ludzi na świecie, że jeśli kogoś do siebie zrażę, ktoś mnie nie lubi lub cokolwiek --> jest mnóstwo innych osób, może nawet ciekawszych od paznanych przeze mnie dotychczas. Zacząłem sobie uświadamiać, że inni też mają problemy i nawet zacząłem podejrzewać jakie. To akurat ma swoje minusy, ale ma też plusy - dało kolejną okazję zobaczyć, że ludzie wyglądający na kompeltnie normalnych, też mają problemy, autozachamowania, kompleksy, braki etc. Pozwoliło poczuć się trochę normlaniejszym.


Chodzi o to, że sama "groźba" pójścia do psychoterapeuty sprawiła, że sam zacząłem sobie pomagać i jakby - zdrowieć (?) Bo narazie byłem tylko u psychiatry, który mnie skierował na terapię indywidualną. Dzwonię, umawiam się i nie mogę się doczekać pierwszej wizyty u psychoterapeutki właśnie.
Posty
89
Dołączył(a)
10 sty 2011, 18:06
Lokalizacja
Kraków

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 sty 2011, 01:49
wiecznie młodypo co chcesz usuwać u siebie to co Tobie przeszkadza? Zadaj sobie pytanie dlaczego Tobie to przeszkadza? Chcesz byc lubiany przez wszystkich?
Nigdy tak nie będzie.
Zaakceptuj siebie z wadami i zaletami.
Wizyta u terapeuty-świetna sprawa, naprawdę.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez wiecznie młody:) 29 sty 2011, 02:52
Monika, świetne pytania postawiłaś, serio. O to chodzi, o pytanie o tożsamość. Jaki jestem naprawdę - czy to, co chcę usunąć - naprawdę mi przeszkadza i naprawdę ja chcę to usunąć - czy uważam, że powinienem to usunąć - bo tak każe obraz dzisiejszego człowieka lansowany przez media - piękny, młody, towarzyski itd itd. i zmuszam się, żeby to usunąć. Mam nadzieję, że wiesz o czym, trochę pokrętnie piszę.

Mam jeszcze inne przekonanie, które mnie mocno ogranicza. Bowiem uważam, że człowiek za jakiego narazie się uważam, czyli brzydki fizycznie, z pretensjonalnym charakterem i innymi wadami - nie ma prawa zachowywać się jak "młody, dynamiczny". Właściwie nie ma prawa napastować innych ludzi swoim towarzystwem, bo mają lepsze (poczucie własnej wartości) i nie ma prawa brnąć po marzenia, bo jakoś "NIE WYPADA (takiemu)" ... takie dziwne przekonanie mam. Że powinienem siedzieć na dupie i gapić się w sufit, ewentualnie marzyć sobie tylko w zaciszu pokoju, bo natura nie predestynuje mnie do osiągnięcia sukcesu na miarę innych - przede wszystkim ładniejszych i przystojniejszych. To się liczy w dzisiejszym, ale nie tylko, świecie. Takim łatwiej nawiązywać relacje, przyjaźnie, wszystko łatwiej, bo wyglądają sympatycznie i pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne. Tak już jest.
Posty
89
Dołączył(a)
10 sty 2011, 18:06
Lokalizacja
Kraków

Re: Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez wiecznie młody:) 29 sty 2011, 02:57
Jednocześnie mam takiego znajomego z Niemiec, ktory wygląda dokładnie jak ja, a nawet gorzej i jednocześnie ma wielu przyjaciół jest towarzyski i super normalny (inna mentalność). Ale jednocześnie myślę, że są osoby, które nie traktują go poważnie z tego tylko względu, że nie jest super przystojny, jest rudy i generalnie odbiega od stereotypowego chłopaka (brunet, wysportowany, uśmiechnięty i takie tam). Jednym słowem - musi przez to tracić jakieś szanse, tak już jest. Smutne. Tylko, że ja jestem tego świadom, dlatego "nie pozwalam sobie na wiele". "Bo nie wypada mi".
Posty
89
Dołączył(a)
10 sty 2011, 18:06
Lokalizacja
Kraków

Re: Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez dogomaniaczka 30 sty 2011, 23:02
pokonałam atak paniki na spacerze....

i po tym ataku i wcześniejszym ataku histerii jestem wymęczona...i nadal chce mi się ryczeć.
dogomaniaczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do