Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Avatar użytkownika
przez IceMan 28 lut 2007, 20:54
Świetny sposób Iza... chyba też zastosuję, tylko trzeba czymś zapełnić tą kartkę, a czy to się uda? Zobaczę. Pozdrawiam serdecznie :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Róża 28 lut 2007, 21:42
Piotrek-niedługo będzie okazja.Napiszesz-zdałem maturę :D
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez IceMan 28 lut 2007, 21:49
Róża napisał(a):Napiszesz-zdałem maturę

oby Różo, oby... mam nadzieję, że napiszę: zdałem maturę wystarczająco, żeby się dostać na te moje studia... zobaczymy jak będzie. A tak w ogóle dzięki za pamięć :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez slad 28 lut 2007, 22:02
Mnie się dzisiaj też coś udało :!:
Po raz pierwszy po czterech i pół miesięcznym zwolnieniu lekarskim poszedłem do pracy.
Ostatnio edytowano 04 mar 2007, 22:11 przez slad, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
06 lut 2007, 11:37

przez lindsay01 02 mar 2007, 11:18
Hey nie znałam tego forum wcześniej i myślałam że tylko ja mam taki problem :) to już trwa dwa latka ale musze przyznać że w tym całym bałaganie moich lękach udało mi się zapisać na studia zaliczyłam sesje zimową choć czasami było ciężko ale bardzo się starałam, przezwyciężyłam strach przed jazdą pociągami i autobusami przynajmniej narazie :) nio i czaesem udaje mi się iść zrobić zakupy do supermarketu a wiecie jakie to czasem potrafi być straszne jak wszystko zresztą
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 mar 2007, 11:05

przez Makcia 02 mar 2007, 19:57
Piotr jak ci idzie nauka do matury? Napisz sobie na tej kartce "na pewno zdam bo jestem najlepszy" brzmi średnio skromnie ale jednak działa na podświadomość:) Chociaż powiem wam szczerze że mam tak obniżoną samoocene żę nawet pisząc na kartce mam wyrzuty sumienia że może nie powinnam...Powoli ucze sie akceptować siebie taką jaką jestem i staram sie nie przepraszać wszystkich za to że żyje. Tych kartkowych zapisków mam coraz więcej..gdy czuje sie lepiej wyrzucam je i pisze nowe. Staram sie wtedy skupić na tym co jest ważne a atak paniki czy nerwicy znika gdzieś...to naprawde dziala..i tak jak kiedyś usłyszalam tu na forum..najważniejsze jest pozytywne nastawienie do świata a w szczególności do siebie..i pozbycie sie tego nadmiaru samokrytyki.
Będzie dobrze ja to wiem ;) a tak naprawde to dobrze jest tu nam na forum i dlatego nam sie nie śpieszy do powrotu na droge do "normalności"
Acha Piotr a tak przy okazji jestem Magda a nie Iza :D ale dziękuje też mi sie podoba :D
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez IceMan 02 mar 2007, 23:35
Makcia napisał(a):Acha Piotr a tak przy okazji jestem Magda a nie Iza

łojej... przepraszam :oops:

Nauka idzie... różnie. Ale dzięki ogromne za to, co napisałaś :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Makcia 03 mar 2007, 11:04
Nie ma za co :D Piotr...Wiecie co..jestem bardzo szczęsliwa z tego że jest to forum..wyzwala we mnie tyle pozytywnej energii o której istnieniu nie mialam nawet pojęcia :D Ciesze sie że poznaje tu tylu wspaniałych Was i aż trudno uwierzyć że w świecie tak "znieczulonym" tylu wrażliwych i wyrozumiałych ludzi jest w jednym miejscu. Moim sukcesem jest to że tutaj trafilam...
Pisze troche bez składu i ładu ale mam nadzieje że wiecie o co mi chodzi...właśnie słucham muzyki i podśpiewuje sobie pod nosem stąd może ten mój chaos myślowy ;)
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

przez wiatr 03 mar 2007, 11:25
Kochana Makciu metodę pisania o sobie na panierze, ciągłe pisania, pisanie w momencie gdy było mi żle opanowałam do perfekcji. Zapisałam 60 katr. zeszyt.Nikt go nie widział i nie czytał. Pismo niejedno krotnie było nieczytelne. Co oznaczało że czułam że się bardzo żle. Wylewanie wszystkie uczucia na papier natychmiast , odczuwałam wielką ulgę. Natomiast przypadkowo natrafiając na to forum, piszę piszę nadal o uczuciach, i muszę przyznać łatwiej się odnajduję ponieważ ktoś zawsze mi odpowie, a ja mogę wówczas wiele przemyśleć. I co najciekawsze udało mi się zapanować nad moimi emocjami. Są one w środku, nieraz chcą się wyzwolić na zew. nie ukrywam boli czasem. Ale moim sukcesem jest,że nikt już w real. tego nie widzi. Nie nie potrzebuję fałszywego współczucia, a potem zabawa moim kosztem.
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez IceMan 03 mar 2007, 13:28
No, ja zeszytów nie zapisywałem, ale od pół roku gnębię swoją klawiaturę na tym forum. I jest mi z tym świetnie. I też czuję tą samą energię, co Makcia :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Makcia 04 mar 2007, 22:50
Moi Kochani :D Wiaterku to dobrze że wylewasz swoje emocje na papier..czasami łatwiej jest zaufać "komuś" kto wydaje ci sie że cie słucha. Taka kartka poprostu jest i nie krytykuje ani sie nie wymądrza. To mój sposób na walke z trudniejszymi dniami..druga zaleta tych kartek jest taka że piszesz a potem czytasz to w kółko tak intesywnie żę zapominasz o tym że jest ci żle. Skoro na kartce masz napisane kilka razy "jestem wspaniała" to czytając to ktoryś raz z kolei wierzysz że tak jest Ja pisałam w zeszycie same czarne scenariusze teraz jak do niego wracam to aż włos sie jeży co ja tam wypisywałam...mam też drugi zeszyt w którym pisze o tym co mi sie udało osiągnąć. Teraz odkąd tu jestem z wami zaniedbałam te zapiski..ale nadal w chwili kryzysu gdzieś w poczekalni u lekarza gdy myśli chcą mnie "wykurzyć" z kolejki bo włącza sie panika wyciągam kartke i zajmuje głowe pisaniem...czegokolwiek tylko po to żeby zapomnieć że sie boje .Poza tym uwielbiam słuchać fajnych kawałków. Czasami z premedytacją "katuje' sie jakimiś smutnymi piosenkami i wtedy ten czas jest na to że moge sie zdołować. Tylko wtedy..pozwalam sobie na to żeby czuć sie gorzej..kontroluje to..potem wracam do rzeczywistości i staram sie żyć. Wiem że w życiu ważne są wszystkie uczucia zarówno te dobre jak i te złe. Gdy ucze sie panować nad tymi złymi czuje sie silniejsza i mniej sie boje. Jest czas na smutki ale jest też czas na bycie szczęśliwym. Najważniejsze jest to że ja chce decydować o tym kiedy moge sie nad sobą poużalać. To pewnego rodzaju wlasna wola i przyzwolenie na to że ja panuje nad nerwicą i nad tym co czuje.
Swoją drogą to forum to cudowne miejsce do którego sie wraca..gdzie człowiek czuje sie bezpiecznie i wie że może liczyć na ludzi i że wcale nie są tacy źli jak nam sie wydaje. Uczymy sie wierzyć w to żę można ufać innym i czuć sie szczęśliwym. Uwielbiam do was pisać...pomimo tego że czasami sie martwie że wypisuje głupoty lub nudy które nikogo nie obchodzą.
Piotr ciesze sie że z tego że masz tą energie..najważniejsze żeby inni ją też poczuli ;) zarażąjmy sie więc na wzajem. Ściskam Was mocno pa pa
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

przez wiatr 05 mar 2007, 01:04
Kochana Makciu
Makcia napisał(a):Taka kartka poprostu jest i nie krytykuje ani sie nie wymądrza.

zawsze żylam w przekonaniu,że to tylko ja poprzez rożne książki zastosowałam te metodę. Ona rzeczywiście działała, zawsze wieczorem jak nikogo nie było w pobliżu mnie pisałam, pisałam. Zawsze mi było lżej na drugi dzień . Stosowałam tz. autosugestie. Prawda , ktoś wiedząc, że tak postępuje wyśmiali by mnie. A ja ani wykrzyczeć nie mogłam, płakać mi też nie było wolno Ale cóż tonący i brzytwy się chwyta. Tak tonęłam, a spowodowało tylko jedno malutkie słowo.
Przypadkowo to forum, a w nim najlepsi moi przyjaciele wyłowili mnie . I to jest moim największym sukcesem całkowicie siebie dostrzegam.
Nadal piszę. Tym razem tu. I z każdą chwilą coraz to bardziej siebie odkrywam taką naprawdę jaką jestem, a czego wcześniej nie widziałam. Wcześniej nie pozwalano mi, bym siebie dostrzegła. ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

przez Makcia 05 mar 2007, 21:28
Wiaterku bardzo sie ciesze że tak dobrze sie czujesz pisząc tutaj..ja czuje dokładnie to samo...nie jestem już samotna...gdy jest mi źle to dziele to z wami..gdy czuje żę osiągnęlam coś ..też chce sie tym podzielić na forum. To sposób na życie..na byciu szczęśliwym wiem powtarzam sie ale..jest mi tu tak dobrze..( i ciepło ;) )
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez IceMan 05 mar 2007, 22:05
Ale się cieplutko na tym poście zrobiło... hmmm, aż miło czytać :smile:

A tak na marginesie... piszecie jeszcze w zeszytach, czy się na forum przeniosłyście całkiem??
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do