Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Avatar użytkownika
przez Róża 16 mar 2007, 21:10
A do wszystkich, którzy boją się marketów - spójrzcie na to tak - w każdej chwili możecie wyjść - ja tam niestety pracuję

Oooooooo,ja pierniczę,przegrane ;)
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez Mała Mi 16 mar 2007, 21:36
Ano właśnie - jak mnie dorwie atak w pracy, a głównie tam mnie dopada - a tu dzwoni telefon i trzeba przelecieć przez cały market... ostra jazda bez trzymanki ;) Tak, że głowa do góry - zakupy to betka - chociaż moja nerwica też nie znosi ich robić w tych paskudnych miejscach i często a skutecznie to demonstruje - ale to już takie "skrzywienie zawodowe" ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
17 paź 2006, 19:10

Avatar użytkownika
przez Kaja007 16 mar 2007, 22:59
Kaja007- GRATULACJE!!! Czekam na mój pierwszy tydzień bez doła - myślę, że nadciąga...

Mała Mi jestem pewna że Twój tydzień bez doła nadciąga i podołasz!!!!
Trzymam kciuki :D
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Myka 23 mar 2007, 22:17
Witam Wszytskich serdecznie :)
Bardzo dawno juz nie pisalam, ale dzis jakos naszła mnie ochota by napisać choc kilka slow :) Gdy ponad rok temu zaczynałam farmakologicznie walczyc z nerwica myslalam,ze jestem skazana tylko i wyłacznie na siedzienie w domu.Naprawde byłam prawie pewna,ze nigdy nie bede w stanie sama isc do sklepu czy pojechac sobie sama na drugi koniec miasta...Teraz moge powiedziec, ze to wszytsko mi sie udało:) Wiadomo sa lepsze i gorsze chwile...Ale musze sie pochwalic : w wakacje pojechałam sama z chłopakiem w góry(moi i Jego Rodzice na poczatku co godzina dzownili pytali sie jak sie czuje czy nic mi nie jest,gdy mowilam,ze jest super ,ze wlasnie w 40stopniowym upale chodzimy po górach,jak cudownie bylo slyszec szczescie w ich głosie), pozatym zaczełam dorabiac jako hostessa -5,6 godzin stania w markecie i usmiechania sie do kazdego(kiedys bylam pewna ze nigdy przenigdy do praacy nie pojde ,bo jak w takim stanie, ajuz napewno nie jako hostessa) pozatym chodze sama do sklepow (to ze zdarza sie to niezbyt czesto wynika tylko z mojego lenistwa;)) ,jezdze codziennie ponad godzine w jedna strone autobusem do szkoly:) przykladów mozna by jeszcze sporo podac:)
Mam nadzieje,ze nam Wszystkim uda sie ta chorobe przezwyciezyc i ze za jakis czas nerwica bedzie nie tylko smutnym doswiadczeniem ,ale rozwniez pewna nauka...
Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
08 lut 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez Róża 23 mar 2007, 23:03
No ja na codzień przeżywam to miłe zdziwienie,że mogę robić wszystko i nic się nie dzieje.Biegam po marketach,jeżdżę autobusami,zrywam się rano i biegnę z psem na spacer i tylko czasem przypominam sobie,że nic mi nie jest,nic się nie dzieje,jest normalnie.Cudowne uczucie :D
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez Makcia 24 mar 2007, 11:25
A mój dzisiejszy sukces jest taki..
Wczoraj kupiłam frankfuterki na niedzielne śniadanie i zapomniałam ich zabrać. Całą noc przeżywalam że ich nie mam i że mi smutno z tego powodu bo sobie coś zaplanowałam i nic z tego. Dzisiaj sie ubrałam raniutko, zasuwałam na drugi koniec miasta po te kiełbachy i okazało sie że sprzedawczyni mnie pamiętala i oddała mi moją zgube. I nie wstydziłam sie upomnieć, chciało mi sie przedrzeć przez miasto i jutro bede miala pycha śniadanko. Jak to mało człowiekowi do szczęscia brakuje :lol:
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez maiev 24 mar 2007, 11:36
Makcia - heh dobrze że Pani sprzedawczyni miała dobrą pamięć. Smacznego! :mrgreen:
Makcia napisał(a):I nie wstydziłam sie upomnieć

Też tak chcę. ;) Muszę nad tym popracować. heh
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 mar 2007, 13:20
Heh, nad odwagą trzeba pracować. Ja gwarantuję, że popłaca. Jestem teraz na takim etapie tej pracy, że zarówno wiem, jak to jest dobre i jak ciężko mieć tą odwagę. Raz po prostu ją mam i to sporą, a innym razem klapa :P Ale pracuję i myślę, że dojdę do jakiegoś sensownego stanu ;) I wam tego też życzę :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez mamnadzieje 24 mar 2007, 15:52
Witam was kochani:):)ciesze sie ze znalazlam te forum...{jak bylam w szkole to nie moglam sie doczekac ze znowu je odwiedze:)podnosi mnie to na duchu ze wlasnie nie jestem sama z tym problemem...z tymi chorymi,beznadziejnymi myslami..A o swojej chorobie dowiedzialam sie prawie rok temu ze strony internetowej...przerazilam sie z poczatku...i wogle jeszcze bardziej sie przygnelbilam..gdy to wszytko przeczytalam...ale to forum to calkiem cos innego milo jest czytac te wasze posty:)Bardzo chialabym zeby to wszytko minelo...nie wiem od czego zaczac zeby mi to przeszlo??....troche mi smutno jest:(ze niepotrafie sobie z tym poradzic:(rozmawiam czasami nawet czesto o tym z mama jak juz nie daje rady....mama mi mowi zebym sie z tego smiala,niezrwacala na to uwagi..bo to przejdzie ...bo mi nic nie jest{czasami to juz nie che mnie suchac..heh nie dziwie sie jej}ehh niechce byc taka histeryczka;/ale wkurzaja mnie te mysli:(:(niechce o nich pisac.trudno mi wogole jest pisac tutaj.. wtydze sie tej choroby.:(przeciez ludzie naprawde przezywaja ogromne tragedie a ja sie uzalam nad soba,ze mam jakies głupie mysli :evil:
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
23 mar 2007, 20:26

przez Makcia 24 mar 2007, 16:49
Mam nadzieje po pierwsze fajnie że napisałaś :D Witamy Cie na forum..
To co czujesz to są normalne uczucia na które powinien sobie pozwolić każdy człowiek. Jeśli te negatywnie odbierane przez nas emocje (lęk, strach, bezradnośc itd) przybierają rozmiary "nie doopanowania" wtedy zaczynamy sie gubić i popadamy w załamanie. Najważniejsze żeby sobie uświadomić że to nie konieć świata. Mamy prawo do gorszego samopoczucia..ono minie tak samo jak przyszlo...Jest dzień gdy nie wiadomo skąd mamy siłe do walki, cieszymy sie z drobnych sukcesów i chce nam sie tak wiele robić...po takiej dawce optymizmu przeważnie dla rownowagi dochodzą te gorsze negatywne nastroje. Twoja mama ma racje..naucz sie z tego śmiać..według mnie nerwica nie jest chorobą..to tylko zachwianie emocjonalne na ktore największy wpływ ma nasza świadomość. To od nas zależy jak dalece zabrniemy w tym co czujemy. Czasami potrzebny jest psycholog lub psychiatra ale według mnie wtedy gdy nie dajemy sobie rady sami...gdy pomimo wielu prób trudno nam stanąc na nogach. Taka pomoc jest dobra bo toruje nam droge do samowyleczenia się. Zycze Ci dużo siły i samozaparcia...zawsze możesz tu pisać..nie jesteś sama..jest nas naprawde bardzo dużo...mamy serce, uczucia..przejmujemy sie losem innych i swoim własnym. Posiadamy tą wrażliwośc której innym brakuje..ale dzięki temu możemy sie poszczycić tym że potrafimy być ludzcy.. ;) Pozdrawiam Cie serdecznie :D
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 mar 2007, 17:28
Witaj!
mamnadzieje napisał(a):przeciez ludzie naprawde przezywaja ogromne tragedie a ja sie uzalam nad soba,ze mam jakies głupie mysli

Tragedią dla człowieka nie jest to, co przeżywa, ale to, jak to przeżywa.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Róża 24 mar 2007, 17:30
Piotrek,jesteś niesamowity,świetnie to ująłeś.

Witaj Mamnadzieję wśród nas.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez mamnadzieje 24 mar 2007, 19:50
Dziekuje za odpowiedzi:)Na imie mam Ulka miło mi jest was poznac.Dokladnie czasem tak jest ze mam tyle w sobie optymizmu potrafie sie cieszyc..z drobiazgow ale i zdołowac..chociazby jakas negatywna ocena;/Wczoraj jak czytalalm te forum...to zdystansowalam sie od tych mysli..ale dzis znow bylo to samo;/jak kazdy z was chcialabym zeby te mysli zniknely...Potrafie sie podniesc z tego dolka,ale bywa ze nie mam sily i tylko plakac mi sie chce...Zastanawiam sie czy zasiegnac po fachowa pomoc?a moze wy macie jakies sposoby zeby sie z tym uporac?a moze juz byliscie u specjalisty?i jak on wam to wszytko tłumaczy na czym polega pozbywanie sie tych oblednych mysli?Naprawde ja jzu mam tego dosyc!Moze lekiem na to wszytko jest pozywtne myslenie..i nie zaglebianie sie w to chociaz jak o tym mowie mojej mamie i teraz wam...to jest mi lzej....Czekam na wasze odpowiedzi:)i dziekuje ze tak mnie cieplo przywitalscie;)pozdro


Tu jest stronka o pozytywnym mysleniu:):P
http://sklep.tarotnet.pl/product_1926.html

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:19 pm ]
wiecie co jak bylam mlodsza to mialam silniejszy charakter..;/a teraz..wstyd:Phe
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
23 mar 2007, 20:26

przez Makcia 24 mar 2007, 20:24
mamnadzieje napisał(a):Moze lekiem na to wszytko jest pozywtne myslenie..i nie zaglebianie sie w to chociaz jak o tym mowie mojej mamie i teraz wam

Mam nadzieje dobrze to napisałaś i powiem Ci jeszcze że nie może ale na pewno lekiem na wszystko jest pozytywne myślenie :D
Jeśli widzisz to że cieszysz sie z drobnych sukcesów to świetnie...nie jesteś więc totalnie zagłębiona w złym postrzeganiu wszystkiego. Zawsze jak Ci źle wchodź na forum, samo przebywanie z ludźmi otwiera oczy na wiele problemów i sprawia że nie czujemy sie samotni. Piotr ma tutaj dyżur 24h i jest naszym aniołem stróżem ;) , dlatego też sama postanowiłam sobie że właśnie dlatego że tak wielu z was angażuje sie w moje problemy to musze wam udowodnić że warto, że zaczne mysleć inaczej chociażby dlatego żebyście nie myśleli że tracicie na mnie swój czas. Jestem to wam winna a najbardziej winna sobie za to że tak wiele lat straciłam na irracjonalne smutki i lęki. Uświadomilam sobie że 90% moich obaw jest nierealnych albo takich na które nie mam wpływu. Po co więc sie nimi martwić?..najważniejszy jest cel i konsekwentne dążenie do jego zrealizowania. Myśle że sama powinnaś określić czy potrzebujesz specjalisty czy nie...jeśli czujesz sie na tyle mocna aby powiedzieć sobie "dość" dasz rade i ja Ci to obiecuje ;)
Pozdrawiam Cie serdecznie i Was wszystkich pa pa
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do