Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 28 lut 2013, 23:00
Dzieciaki ta paroksetyna naprawde działa:D
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez myszka40 01 mar 2013, 13:16
Mój sukces to -20kg w ciągu 5mięsiecy dieta maksymalnie dopięta(5posików około 2300kalori),dużo cardio(biegałem 2x40min na czco i po treningu siłowym)+trening siłowy+regeneracja+olbrzymia motywacja do zmian. 105>81kg
Pozdrawiam Rafał


Nie mam 40lat
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:35
Lokalizacja
Kraków

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez alka123 01 mar 2013, 23:17
Niedługo zaczynam pracę to sukces i cieszę się ale choć to nie jest pierwsze moje doświadczenie zawodowe to .. lęk jest chyba taki sam albo i większy no właśnie ten lęk. Czy jest tutaj ktoś ktoś kto przechodził przez to ostatnio albo w ogóle i przetrwał. Będę wdzięczna za wszelkie spostrzeżenia najlepiej na piv
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
04 lut 2013, 20:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez niecierpliwy 10 mar 2013, 22:31
( Dean )^2, ja tego jakos nie doswiadczylem
Offline
Posty
616
Dołączył(a)
01 sty 2013, 22:27

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 11 mar 2013, 00:17
Cóż to przykro mi nie wiem czy to tylko paro pracowałem też trochę nad soba i naprawde czuję się swietnie ostatnio.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez zrudziala 11 mar 2013, 01:01
dziś pierwszy dzień bez ogromnych lęków :))) tylko delikatne rozważania, jak zawsze:)) ale po wyrzuceniu moich obaw spisanych na kartce do śmietnika (gdzieś przeczytałam :P ) gdy myśli przychodziły powtarzałam - wyrzuciłaś je przecież :) trochę pomogło:)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
11 mar 2013, 00:13

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 21 mar 2013, 22:00
Muszę wam napisać, że angielski idzie mi coraz lepiej i jestem z tego powodu mega szczęśliwa. Kurczę, to był zawsze największy mój problem, a teraz myślę, że spokojnie bym się dogadała, gdybym miała gdzieś wyjechać. Zajęcia w szkole językowej są świetne, nauczycielka, którą teraz mam, jest świetna w tym, co robi i jeśli będzie prowadziła za rok zajęcia na poziomie wyżej, to pójdę znów na jej lekcje. To jest najlepszy angielski, jaki w życiu miałam, choć w sumie za dużo go nie miałam. Na początku mnie przerażał, bo wszystko jest po angielsku, ani słowa po polsku, ale weszłam już w ten rytm i radzę sobie, bez problemu robię wszystkie zadania i rozumiem, co pani do mnie mówi. Dla mnie to jest duży sukces. W tym semestrze nie opuściłam ani jednych zajęć, bo jest super. Brak znajomości angielskiego to był mój największy kompleks życia, a czuję, że jest coraz lepiej, może jeszcze nie super, ale małymi kroczkami do przodu. A poza tym ja bardzo lubię uczyć się języków. :)
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

przez barikello 22 mar 2013, 21:51
Taaa, angielski w życiu się przydaje, z jego znajomością dużo łatwiej o pracę.

U mnie akurat z językiem słabo. Nie podszedłem do matury, ale chcę to nadrobić i w przyszłym roku to zdać. Znalazłem w sobie trochę motywacji i jakiś czas temu zacząłem na własną rękę się przygotowywać - póki co z matematyki i z angielskiego, później z reszty. Rozejrzę się też za czymś, co mógłbym zdawać dodatkowo w kontekście ewentualnych studiów. Dla mnie jednym z kompleksów jest to, że jestem zaledwie średnio wykształcony...chociaż nie chciałbym studiować na siłę tylko po to, zeby komuś coś udowadniać. Byłem też w urzędzie pracy się zarejestrować, w końcu - po pół roku przeciągania tego. Wiem, że realnie mi to niewiele da, ale przynajmniej na powrót zacząłem codziennie szukać pracy w ogłoszeniach. Poza tym niedługo egzamin teoretyczny na prawo jazdy, później (oby) zdany praktyczny...więc możliwości kilka się otworzy przede mną, mam nadzieję. Niby to niewiele, ale nie każdy jest od ukończenia szkoły średniej inżynierem czy kimś takim... wszystko sobie można wypracować, jeśli ma się do tego siłę.
barikello
Offline

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 mar 2013, 23:03
myszka40 napisał(a):Mój sukces to -20kg w ciągu 5mięsiecy dieta maksymalnie dopięta(5posików około 2300kalori),dużo cardio(biegałem 2x40min na czco i po treningu siłowym)+trening siłowy+regeneracja+olbrzymia motywacja do zmian. 105>81kg

Super!

Gratuluję :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 22 mar 2013, 23:10
samotny lot do innego państwa,kilkudniowy pobyt,przewiezienie nietypowych pamiątek i powrót z lotniska gdzie nie ma polszczyzny
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 mar 2013, 23:13
nieboszczyk, może wyprowadzisz się z tego polskiego państewka i zamieszkasz w UK?
Tu jest przecież tak ...ujowo.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

Avatar użytkownika
przez paulita 22 mar 2013, 23:23
Witam jestem tutaj nowa,zazdroszczę Wam dziewczyny tego wszystkiego,odwagi siły,ach...ja od grudnia 2012 roku zmagam się z moimi lękami o śmierci i tym,że umrę,że zostawię moje dzieci mam ich troje,co z nimi będzie,miałam już stwardnienie rozsiane,zakrzepicę teraz zdaje mi się,że mam guza w głowie..ach moje objawy to uciski głowy,nosa,policzków,czasem rzuchwy,uczucie ciężkiej głowy z tyłu,bóle karku i ciągnięcie ręki,mikro skurczyki w łydkach,kłójące bóle głowy w różnych miejscach,czasem nudności brak apetytu..:( długo by pisać większość dzieje się w obrębie głowy,byłam u neurologa obstukał odruchy prawidłowe kazał brać nerwomax..a ja nie wierzę,lekarz rodzinny nic na to byłam 2 razy u psychologa i zrezygnowałam bo mi nie pomagało,ah..na szczęście z domu nie boję się wyjść,ale czasem boję się sama zostać z dziećmi,że im coś zrobię jak popadnę w panike,albo,że mi się coś stanie i co te moje maluszki zrobią (6,3 i roczek) ach,..
„Bóg nigdy nie daje duszy większego ciężaru niż jest ona w stanie unieść".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
22 mar 2013, 14:03

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 mar 2013, 23:28
paulita, Witaj.


Próbowałaś psychoterapii?

Myślę, że ten wątek byłby w sam raz do opisywania trudności, z jakimi się borykasz :szukam: hipochondria-jakie-choroby-sobie-przypisywali-cie-t896-9982.html
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

Avatar użytkownika
przez paulita 22 mar 2013, 23:32
*Monika* byłam dwa razy u pani psycholog na rozmowach,płakałam tam jak dziecko,nigdy bym nie przypuszczała,że obcej osobie tak się rozpłaczę... zrezygnowałam bo wydawało mi się że ta kobieta nastawia mnie przeciwko całemu światu..
„Bóg nigdy nie daje duszy większego ciężaru niż jest ona w stanie unieść".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
22 mar 2013, 14:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do