Wolontariat ?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Avatar użytkownika
przez Ania1987 16 lut 2007, 12:36
Dokładnie, trzeba być małym egoistą 8) , jak to kiedyś ktoś powiedział – wszystkich się nie zadowoli- albo ktoś nas lubi za to, jacy jesteśmy albo nie(nie można się dopasowywać do każdego, bo wyjdziemy na mało autentycznych i dwulicowych). Bądźmy po prostu sobą!!! :D :D :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez Tygryska 08 kwi 2007, 18:39
Bardzo polecam wolontariat. Można się wiele nauczyć, oderwać się od swoich problemów i spojrzeć na problemy innych no i takie doświadczenie w CV pomaga potem znaleźć pracę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez C(c)złowiek 08 kwi 2007, 21:52
Ania1987 napisał(a):Bądźmy po prostu sobą!!!



dokładnie, bądźmy sobą - a przede wszystkim nie lękajmy się wyrażać siebie i swoich emocji na zewnątrz. Bo ciągłe skrywanie ich wewnątrz w końcu może doprowadzić do nie najlepszych rzeczy...
"Żyjemy w świecie przyjemności pozbawionych radości" ;) Erich Fromm
GG: 5365347
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
10 lut 2007, 23:46
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Mona75 09 kwi 2007, 22:07
To też nie do końca tak. Ja zostałam wychowana na egocentryczkę i jestem nią do dziś. Olewam totalnie co ktoś sobie o mnie pomyśli. A to też prowadzi do depresji i myśli: nikt mnie nie rozumie, jestem sama na świecie z tym problemem. A jednocześnie nie pozwalam nikomu sobie pomóc. Kwadratura koła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

przez Pstryk 24 kwi 2007, 21:37
Gdy chorowałam na zaawansowaną anoreksje w pomieszaniu z bulimią i byłam już strzępem człowieka i potrzebowałam fachowej natychmiastowej pomocy pół roku zajęło zanim znalazłam psychiatrę specjalistę od zaburzeń odżywiania. Byłam w wielu ośrodkach zajmujących się leczeniem zaburzeń odżywiania ale żaden mi nie pomógł. Zajmowali się tam tylko zmienianiem moich przyzwyczajeń a nie ich przyczyną. Szukałam fundacji lub stowarzyszenia, które zajmowało by sie tego typu problematyką. Potrzebowałam wyrozumiałości i cierpliwości a nie wytykania co źle robie i pośpieszania mnie (jak to było w tych "specjalistycznych ośrodkach"). Niestety, w całej Polsce nie znalazłam takowej organizacji. Pomyślałam sobie wtedy, że dobrze byłoby założyć takową fundację działającą na rzecz pomocy ludziom w depresji, zaburzeniach odżywiania. Zaczęłam grzebać tu i tam aby zorientować się w warunkach prawnych związanych z funkcjonowaniem takiej organizacji i utknęłam w odmęcie przepisów, wieloznaczności pojęć, biurokracji itp. sami pewnie co nie co o naszych realiach wiecie.... I tu ni z tąd ni z owąd rok po wyjściu ze szpitala spadła mi z nieba oferta pracy w fundacji... I pracuję tam już prawie rok i poznaję wszystko od podszewki i jeszcze nic stracownego!!! Mam już nawet nazwę! Fundacja Dla Lepszego Samopoczucia, ale nie jestem do niej przekonana... Może jakieś sugestie? :oops:
Pstryk
Offline

Kalejdoskop barw..(wolontariat)

Avatar użytkownika
przez pannanikt 15 sie 2007, 13:30
Witam w słoneczny, środowy dzień:)

Szukałam, szukałam i takiego postu.... nie ma:)

Czy są na tym forum wolontariusze? Mam na myśli wolontariat szeroko pojęty, czyli wszelką działalność na rzecz drugiego człowieka:)

Postanowiłam podzielić się z Wami swoimi doświadczeniami związanymi z pomocą innym, ponieważ w dużej mierze to właśnie TO pomogło mi wyjść ze stanu zamknięcia w sobie. Od długiego czasu już działam jako wolontariuszka w Programie Pomocy Dzieciom "Starszy Brat - Starsza siostra" (( http://www.brat-siostra.org/glowna.php )) oraz w SKC, a w najbliższym czasie rozpoczynam działalność w Domu Małego Dziecka. Kiedy zaczynałam, byłam zupełnie inną osobą, zmakniętą w sobie, zmakniętą na świat i - wstyd się przyznać - na jego potrzeby. Pomagałam jedynie ludziom w najbliższym otoczeniu, ale robiłam to z obowiązku, bez wczuwania się w ich sytuację. Stopniowo coś zaczęło się we mnie zmieniać, patrzyłam na zmieniających się ludzi, na staczającą się na samo dno młodzież i nagle stwierdziłam "nie! tak nie może być!". Zrozumiałam, że narzekanie na to, jaki świat jest, nie ma sensu, jest bezcelowe. Ale każdy z nas może w jakiś sposób tą rzeczywistość zmienić! Wczuć się w sytuację sagubionego młodego człowieka, zobaczyć to, co on widzi i pokazać mu, że może być inaczej. To nieprawda, że sam pojedynczy człowiek nie jest w stanie nic zrobić, bo z małej pracy pojedynczych ludzi rodzą się wielkie rzeczy! Każdy z nas ma w sobie coś, co może dać innym, sprawiając, że jakiś człowiek poczuje się przez chwilę szczęśliwy. Nie ma większego szczęścia:)
Uśmiech wędruje daleko :smile: :smile:


A teraz krótkie opowiadanie...


Mały chłopiec podnosi jakieś przedmioty wyrzucane na plażę na brzeg morza i wrzuca do morza. Jakiś człowiek zbliżył się do niego i zobaczył, że tymi przedmiotami które wrzucał do morza były rozgwiazdy.

- Dlaczego wrzucasz te rozgwiazdy do wody? - zapytał.

- Jeżeli rozgwiazdy zostaną na plaży kiedy woda odpłynie, a słońce będzie świeciło wysoko na niebie, wszystkie poumierają. - odpowiedział młody chłopiec.

- To jest bzdura. Jest tysiące kilometrów plaży i miliony rozgwiazd morskich. Nie myślisz chyba że przez to co robisz możesz cokolwiek zmienić, że to ma jakiekolwiek znaczenie ?

Młody człowiek podniósł następną gwiazdę, milczał głęboko przez chwilę i powiedział wrzucając gwiazdę w fale morskie: "To ma znaczenie dla tej jednej, którą teraz wrzucam."


[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:40 pm ]
oj, to chyba jednak ślepa byłam przeszukując forum:/ Myślałam, że to tylko w off-topicu.

Bethi - a w jakim szpitalu byłaś? Choruję na anoreksję i bulimię... Jest w Polsce jeden szpital, który zajmuje się tym naprawdę - krakowski Oddział Dzieci i Młodzieży na Kopernika. Byłam tam 9 razy w ciągu tych wielu lat choroby, ale pomogło, naprawdę. I to nie tylko na objawy, ale na przyczyny także.
(...) - jesteś stworzony, żeby być człowiekiem!
Istniejesz dla dobra i radości, byś umiał śmiać się i śpiewać, żyć w miłości. Masz obdarzać szczęściem tych, którzy cię otaczają. Przecież jesteś stworzony na obraz Boga - który jest miłością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sie 2007, 12:30
Lokalizacja
z Krakowa

przez myselw 21 sie 2007, 17:32
jak sie wybierzecie na ten basen to powiedzcie ja chetnie przyjde popodziwiac:P:P
ekh..ja ostanio wmowilem sobie ze ludzie nie mysla heh...
i zaczyna mnie calkowcie malo obchodzic ich zdanie..
teraz chetnie wychodze z domu:)
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
04 sie 2007, 01:17

Avatar użytkownika
przez Twilight 21 sie 2007, 17:56
Bethi, pomysł na organizacje/fundację, identycznie myślimy jeśli o to chodzi :D W sumie, to takie moje marzenie, ale nie typu ''fanie by było, gdyby'', tylko naprawdę chciałbym coś takiego robić, ja akurat myślałem nad zaburzeniami psychicznymi ogólnie, od pomocy podstawowej (zauważyliście, ile jest pytań o ''najprostsze'' sprawy, typu ''jak w ogóle zabrać się za leczenie'', tzn jaki specjalista gdzie a czy da się za darmo i tak dalej, ludzie tego nie wiedzą, bo i skąd mają wiedzieć? Po zmienianie mentalności społecznej, było tak z rakiem, z AIDS, a zaburzenia psychiczne wciąż siedzą w kręgu mitów... Ewentualnie, od czasu do czasu coś na ''hurra!", pamiętacie np akcję ''Zły dotyk boli przez całe życie"? Zostały z niej teraz tylko głupie dowcipy... (Zamordowałbym już samym spojrzeniem, zawsze jak je słyszę)

Wzorem takiej organizacji dla mnie jest RAINN działająca w Ameryce - to wprawdzie "Rape and Incest abuse National Network", czyli organizacja zajmująca się pomocą ofiarom gwaltów i molestowania seksualnego, ale zasada działania podobna. RAINN, między innym, licznymi świetnymi ''częściami'' jest jedyną, ogólnonarodową, całodobową, w pełni darmową linią pomocy, jednocześnie kierującą, gdy jest taka chęć i potrzeba, do znajdującego się blisko miejsca zamieszkania specjalisty lub miejsca, gdzie można uzyskać pomoc. Dodam tylko, że organizacja z każdego dolca wpłaconego na nią 89 centów przekazuje bezpośrednio na pomoc, (bardzo niskie koszty własne) podczas gdy średnia unii europejskiej to jedynie 50 %...

Obrazek

Bethi, to mamy już dwie osoby poważnie chętne do zakładania :D Ja wprawdzie nie mam żądnego doświadczenia ''wewnętrznego'' jak Ty, za to bardzo interesuje sie mechanizmami działania takich organizacji, pozwalających zminimalizować koszta własne ;)

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 23 sie 2007, 23:34
wolontariat jakieś doświadczenie mam i nie pisze o schroniskach bo tym zajmowałam się prawie 4 lata i mało nie zeszłam, wrodzona empatia i nadwrażliwość na krzywdę doprowadziło do tego iż teraz uczestniczę tylko w adopcjach wirtualnych.......
co do pomocy osobom chorym tak jak my to chętnie pomogę, moderuje forum służby zdrowia mam troszkę "podopiecznych" z którymi gadamy wspieramy się choćby przez gg, pomagam kilku mamą przejść przez depresje poporodową i baby blusa ( sama przez to przeszłam) z ogromną chęcią podzielę się tym co wiem :smile: i pomogę, więc gdybyście coś organizowali to macie mnie w swoich szeregach o ile będziecie chcieli :oops:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez Twilight 24 sie 2007, 00:00
Rosną szeregi ;) Ciekawe co na to Bethi, jak wróci i przeczyta.

Pozdrawam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez suave 24 sie 2007, 07:58
Przez 3 lata byłam kierownikiem poradni prawnej i psychospołecznej w stowarzyszeniu Stricte - też dokładam swoje doświadczenie:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
02 lip 2007, 10:21
Lokalizacja
Szczecin

przez Pstryk 25 sie 2007, 20:50
Twilight napisał(a):Rosną szeregi Wink Ciekawe co na to Bethi, jak wróci i przeczyta.

Jestem miło zaskoczona :D Łącząc nasze doświadczenia, chęci i potrzeby (nie dziwcie się - zaangażowanie się w tego typu działalność nie jednemu uratowałoby by życie!) moglibyśmy zrobić wiele wiele wiele dobrego dla innych i dla siebie! Tak, dla siebie - to równie ważne, jak pomaganie innym!

Idea jest cudowna. Mam nadzieję, że przerodzi się w konkrety. Oczywiście, przy okazji pojawił się atak paniki i masa lęków, ale przecież nie jestem sama :D
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Twilight 26 sie 2007, 03:23
Dokładnie, przyłapałem sie, że myślę o tym codziennie, prawie w każdej wolnej chwili, włącznie z pozyskiwaniem sponsorów ;) Zabiorę się za poszukiwanie bardzo dokładnych materiałów o powstawaniu RAINN i dostosowywaniu ich do naszych obecnych, polskich realiów...

A nie jesteś sama, u nas nikt nie jest sam. Swoja drogą ''Tu nikt nie jest sam", ładne hasło, co nie?

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez C(c)złowiek 26 sie 2007, 18:26
pannanikt napisał(a):A teraz krótkie opowiadanie...


Bardzo ciekawe opowiadanie. :)
"Żyjemy w świecie przyjemności pozbawionych radości" ;) Erich Fromm
GG: 5365347
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
10 lut 2007, 23:46
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 6 gości

Przeskocz do