Wolontariat ?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Wolontariat ?

Avatar użytkownika
przez mono 04 lut 2007, 22:15
Tak jak w temacie... Jakie macie pomysły na jakieś zajęcie?

Ja osobiście myślałem o wolontariacie w schronisku dla zwierząt. Najgłupsze jest w tym wszystkim to że kiedyś panicznie bałem się psów. Teraz mi to przeszło, chciałbym mieć nawet u siebie jakiegoś, ale zostało mi takie coś że kiedy pies nagle zaszczeka to podskakuję ze strachu ;)

Piszcie o swoich pomysłach a może komuś jakiś się spodoba i zajmie się czymś żeby odciągnąć się od swoich myśli :smile:
Lęku pręcik, gdzieś za mostkiem, przy aorcie żarzy się bez przerwy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
10 gru 2006, 21:52

przez vaness :) 04 lut 2007, 22:33
Wolontariat dobra rzecz. Szczególnie w schronisku-zwierzęta potrafią otworzyc człowieka.

Jeżeli chodiz o ludz-nie należy brać na siebie więcej, niz potrafimy udźwignąć.

Dla mnie dobrym sposobem na odreagowanie, zapomnienie o problemach jest jazda konna. Kontakt ze zwierzęciem, pierw czyszczenie, siodłanie, sama jazda. Wiatr we włosach, wiatr otulajacy twarz. Oczyszczający. No i przede wszystkim jest się skupionym na tym, aby nie spaść ;) Na koniach po prostu zostawiam swoje problemy daleko a i zmęcznie fizyczne wpływa na pozbycie isę stresu.
Niezwykłe zwierzęta. Nie można isę jednak ich bać-no i mieć fundusze.

Co jeszcze? Gra na gitarce, ciekawa książka. Spacerek.
...nie chodzi o to, aby CIERPIEĆ...
...ale żeby ŻYĆ-mimo cerpienia...

nadzieja nie umiera ostatnia. ona NIGDY nie umiera.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
04 lut 2007, 21:56

Avatar użytkownika
przez kings 05 lut 2007, 21:03
Hej
dla mnie najlepiej wpływająym na psychikę zajęciem jest BASEN pływanie pod warunkiem opanowania mojej wyobraźni która podpowiada mi różne historie o potworach z głębin, panoszacych się grzybach czy też zawalającym się dachu w chwili kiedy jestem w saunie, brrrrrr. Ale podstawa to oddech, który popzrez prawidłowe pływanie jest niejako na nas wymuszany i to właśnie tak pomaga

ŁYŻWY polecam wszystkim mocno świetna zabawa, frajda jakby się było dzieckiem i jak się przyśpieszy to też można poczuć wiatr we włosach :lol: ,

JOGA to dopiero mam wypróbować, ale dwoje moich znajomych dzięki niej wyzdrowiało, zobaczymy jak będzie ze mną, nie chce sobie robić nadziei.....A w Jodze oddeh pełni bardzo ważną funkcję, myślę że ten rodzaj aktywności jest najbardziej odpowiedni dla nas Forumowiczów.

Pozdrowionka
'Gdy są jakiekolwiek wątpliwości to znaczy, że nie ma żadnych wątpliwości.....'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Gringo 07 lut 2007, 02:06
Narty, to jest dopiero cos, kto nie probowal, ten nie wie co traci. Pozostaje tylko kwestia finansow.

JOGA to dopiero mam wypróbować, ale dwoje moich znajomych dzięki niej wyzdrowiało, zobaczymy jak będzie ze mną, nie chce sobie robić nadziei.....A w Jodze oddeh pełni bardzo ważną funkcję, myślę że ten rodzaj aktywności jest najbardziej odpowiedni dla nas Forumowiczów.


Kiedy juz bedziesz cwiczyl i gdy beda efekty daj znac. Czytalem jakis czas temu ksiazke na temat jogi, bylem po niej mocno nakrecony, zeby sprobowac, ale jak zwykle samozaparcia starczylo na zaledwie kilka dni.
Gringo
Offline

Avatar użytkownika
przez Ania1987 07 lut 2007, 09:57
Ja uważam, że tak jak Kings basen to rewelacja przecież nic tak nie relaksuje jak woda!

A dodatkowo(a może raczej przede wszystkim) taniec :D

[ Dodano: Sro Lut 07, 2007 8:57 am ]
Ja uważam tak jak Kings, że basen to rewelacja, przecież nic tak nie relaksuje jak woda!

A dodatkowo(a może raczej przede wszystkim) taniec :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

przez nitka 14 lut 2007, 02:13
też myślałam o wolontariacie w schronisku, ale boję się ze moj dom zamieni sie w schronisko a mam juz niereformowalnie głupiego królika :lol: pewnie skonczylo by sie na pięciu kotach i psie.
BASEN. uwielbiam basen...ale tam jest tylu ludzi....zbieram sie od roku
TANIEC...uwielbiam taniec....ale tam jest tylu ludzi...skacza...muzyka napier****...zawierucha i totalne zagubienie eh
pozostają książki i filmy
"To jest szczęśliwy dzień. Bo otworzyłam oczy, poruszyłam ręką, bo mam coś do zrobienia i mogę mówić..."
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

Avatar użytkownika
przez Ania1987 14 lut 2007, 10:41
Mam ten sam dylemat, co Ty nitka, niby kocham tańczyć, uwielbiam basen, ale Ci ludzie- koszmar..... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez IceMan 14 lut 2007, 16:53
Ania, Nitka - mam bardzo podobny albo nawet ten sam problem z ludźmi - boję się że ktoś mnie wyśmieje, obgada itp. to na tym polega... ale - problemom i emocjom trzeba wychodzić naprzeciw - na razie na smyczy trzyma mnie w domu zbliżająca się wielkimi krokami maturka, ale w czerwcu biorę się za siebie. A wy?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez kings 14 lut 2007, 18:07
No właśnie Ci ludzie!!! Co oni nam zrobili!!! Żeby nie oni można robić tyle rzeczy.
Ja już nie raz "słyszałam" na basenie jak ktoś o mnie mówi: " ale słoń się wynurza" chociaż ważę mniej niż worek cementu (jak to mawiał mój znajomy).
A taniec.... Też uwielbiam, ale te laski odpierdolone w białe kozaczki, tipsy itp. powodują że mam odruch wymiotny a są wszędzie! Niestety!
Ale mam sposób. Czapeczka z daszkiem powoduje że jestem jakby incognito ;)
'Gdy są jakiekolwiek wątpliwości to znaczy, że nie ma żadnych wątpliwości.....'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez Ania1987 15 lut 2007, 00:53
Kings myślę, że sposób ubierania nie ma nic do rzeczy, pozory mylą, ja miałam kiedyś białe kozaki jak jeszcze nie były popularne(brat mnie namówił, a że nikt takich nie miał to kupiłam)- wylądowały nawet na stronie wysokich obcasów hehe, ale nie o tym chciałam powiedzieć. Sądzę, że jakbyś mnie spotkała na ulicy(jakbym odważyła się tam wyjść) to byś pomyślała(oceniając mnie tylko po wyglądzie tak jak te panny z dyskoteki), że jestem bardzo zarozumiała, nic innego nie robię tylko przed lustrem siedzę, jestem niewolnicą mody i mam pusto w głowie, a prawda jest taka, że mam nerwicę tylko jak już uda mi się wyjść to dobrze to kamufluje. Nie zazdrośćmy innym tego co mają, jak wyglądają tylko dbajmy o siebie, bo właśnie te porównania sprawiają nam najwięcej przykrości i przyprawiają o lęki, a pozory naprawdę mylą!!! Chyba, że w tych wypowiedziach wychodzę na totalną kretynkę, to co innego... wtedy przyznam Ci rację

Aaaa Piotrek ja nic innego nie robię od pół roku, cały czas staram się coś zmienić (bynajmniej nie w wyglądzie) :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez C(c)złowiek 15 lut 2007, 10:21
Mylse, że wolontariat to bardzo dobra rzecz. Sam chciałem jeszcze do niedawna się zapisać, ale jakoś nie wyszło... a teraz nie mam specjalnie na to wolnego czasu...

W każdym razie człowiek może wiele się o sobie dowiedzieć pracując w takim miejscu (jeszcze zależy jaka byłaby forma tego wolontariatu...).

Pozdrawiam!
"Żyjemy w świecie przyjemności pozbawionych radości" ;) Erich Fromm
GG: 5365347
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
10 lut 2007, 23:46
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez kings 15 lut 2007, 16:39
Ania ok, racja uczę się nie oceniać ludzi po wyglądzie ale tak już się nauczyłam. Bo przecież najwazniejsze jest pierwsze wrażenie, wtedy w ułamku sekundy nasz mózg decyduje czy polubimy daną osobę czy nie. A to w jaki sposób się ubieramy to nic innego jak milczące wyrażanie siebie, pod warunkiem że doskonale czujemy ze sobą i naszym opakowaniem. Ja nosiłam żółte martensy ale to było... jak miałam 15 lat, a teraz mam 29, czyli dawno. Sorki w ogóle za te białe kozaczki, mialam na myśli laski które... Ok to za dłuuuugi temat i nie tutaj. Przepraszam jak kogoś uraziłam. POzdro
'Gdy są jakiekolwiek wątpliwości to znaczy, że nie ma żadnych wątpliwości.....'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez Ania1987 16 lut 2007, 01:05
Nie, Kings, nie przepraszaj nikogo nie uraziłaś, a przynajmniej nie mnie. Chciałam powiedzieć tylko, że pozory mylą i nie warto jest ludzi szufladkować. Myślę, że nasz cały problem polega na tym, że za bardzo przejmujemy się innymi (co powiedzą o nas, co pomyślą, że są lepsi itp.) a za mało sobą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez C(c)złowiek 16 lut 2007, 11:02
Podsumowanie: w życiu też trzeba być egoistą by coś mieć dla siebie. Życie całkowicie dla innych nie ma sensu...
"Żyjemy w świecie przyjemności pozbawionych radości" ;) Erich Fromm
GG: 5365347
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
10 lut 2007, 23:46
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 6 gości

Przeskocz do