Coś bardzo optymistycznego

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Wyleczyłem się z nerwicy!!!

przez ciano 20 lis 2007, 17:18
Tak to prawda ... wyleczyłem się z nerwicy po około roku ...

Życie nabrało sensu ... jest piękne!

Jak to się stało? Obejrzałem film "Sekret" ... i zastosowałem rady z tego filmu w życiu.

Radzę z całego serca każdemu - ściągnijcie ten film lub kupcie ten film w USA. On odmienił moje życie.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
28 lis 2006, 22:13

Avatar użytkownika
przez Mada 15 kwi 2008, 04:22
Z ktorego roku jest ten film? I kto jest rezyserem?
There are some defeats more triumphant than victories.
If you don't risk anything you risk even more.
"[Spring is] a true reconstructionist."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

Re: Coś bardzo optymistycznego

przez forever 07 cze 2008, 08:53
Sekret - to tez ksiazka R byrne- polecam i jeszcze
'program walki z lękiem idepresją' j. lucianii,
pozdr,
wybaczyć to znaczy wszystko zrozumieć
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
20 mar 2006, 23:52
Lokalizacja
pruszków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Coś bardzo optymistycznego

przez biegiemot 08 cze 2008, 20:50
Mam doła od wielu tygodni. I przeczytanie tego, co tu, bardzo mi dziś pomogło. Nie wiem, co będzie jutro, ale boję się mimo wszystko, wiecie, co mi powiedział psycholog? - że w teście na intel zrobiłam taką kaszankę, że powinnam mieć kuratora. No jak żyć z takim orzeczeniem, jak mieć odwagę?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
29 maja 2008, 20:26

Re: Coś bardzo optymistycznego

przez Akin 11 cze 2008, 16:38
Kochani od jakiegos miesiaca nie mam znaku nerwicy :D ( lepiej nie zachwaleac pzred zachodem słonca ;p )
Czuje się taka wesoła, radosna. Wszystko mnie cieszy. Nie miałam dnia aby sie nie śmiałam jak głupia :lol: Czuję, ze teraz dopiero zyję!
zmieniłam nastawienie, wyjazd w góry mi pomógł, zaczełam korzystać z każdego dnia i szukac pozytywów, nawet jeśli to się wydaje nic specjalnego :D Na weekend znów jadę się porelaksowac i spotykac ze znajomymi :lol: Jedziemy pod namioty i na konie porajtować :D Tak się cieszę. Staram ogrnaiczac się to forum, bo tu straszna chandra mnie napadała, a teraz wiem że źle nie zrobiłam. Oczywiscie co jakiś czas będę zaglądać.
Ludzie nie dajcie się temu paskudztwu. Walczcie do upadku sił!
Akin
Offline

Re: Coś bardzo optymistycznego

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 12 cze 2008, 12:09
Ciesze się Akin,ze wszystko u Ciebie w porządku i życzę żeby bylo tak dalej.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Coś bardzo optymistycznego

przez Motylek29 12 cze 2008, 15:02
Remik ;)))
Podoba mi się Twoje podejście do sprawy. Krótko, zwięźle i na temat.
Ja jednak jestem jeden krok przed tobą.
Już raz wyszłam z nerwicy i depresji. Były po tym cudowne lata jak u Ciebie teraz są. Wszystko czego się dotknęłam zamieniało się w złoto. /cenzura/ naprawdę wierzyłam w to, ze mogę wszystko i tak się działo. Był cel, plan i realizacja, bez żadnych problemów wszyscy patrzyli z niedowierzaniem. Czułam się jak na haju. Szczęśliwa spełniona zawodowo, z pełnym portfelem, super mężem który lubi to samo co ja, i ma te same cele. Nic tylko żyć nei umierać!
Tylko w tym całym "natchnieniu", gonitwie zapomniałam, o tym co mi sie przydarzyło kiedyć, że jestem wrażliwa, delikatna i mogę stracić kontrole nad swoim umysłem.
Mój psycholog mówił, "uważaj nie pociągniesz tak długo" ... a ja na to co ja??? Przecież jestem na fali, wysoko, wysoko ... i co wysoko wlazłam i z gigantycznych hukiem po 6 latach zleciałam. Uwierz mi po takim sukcesie, jak cie dopadnei załamanie nerwowe człowiek czuje się jeszcze gorzej niż przedtem.
Kochani pamiętajcie o tym, aby w tej gonitwie, za karierą, pieniędzmi pamiętać o tym że jesteśmy tylko ludźmi, a nie robotami. Ze to nasze zdrowie jest najważniejsze, wypoczynek, relaks i ten cudowny spokój.
Łatwo jest powiedzieć myśl pozytywnie, tak mogę myśleć, jeśli nie mam depresji. Ktoś kto ją kiedyś miał wie o czym mówię. Wstajesz rano i natłok myśli w głowie wielki smutek, żal, jak by Ci ktoś serce rozdzierał.
Wszyscy mówili, wiesz co grzeszysz mówiąć że jesteś nieszczęśliwa, masz wszystko czego chciałaś, jestes ustawiona, masz super męża, jesteś ładna inni nawet nie mają jednej dziesiątej tego co ty .... a ja jak bym była za szybą serce mi pęka na pół chce krzyczeć wyć!!!
Teraz już potrafię myśleć pozytywnie bo depresja po mału mija, ale ile mnie to kosztowało ... Nie wstydźcie się prosić o pomoc - psycholodzy po to są aby nam pomódz.
Kochani dbajcie o siebie aby was drugi raz to gówno nie dopadło!!!
Ściskam wszystkich mocno :)
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
23 kwi 2008, 15:34

Re: Coś bardzo optymistycznego

przez Motylek29 13 cze 2008, 09:56
Ten blog remigiusza chyba nie czynny ... ostatni wpis z 17-02-2007 ... a na forum z 20-02-2007. Co się stało???
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
23 kwi 2008, 15:34

Re: Coś bardzo optymistycznego

przez mimi1982 15 cze 2008, 22:13
człowiek nerwica napisał(a):Wszyscy mówili, wiesz co grzeszysz mówiąć że jesteś nieszczęśliwa, masz wszystko czego chciałaś, jestes ustawiona, masz super męża, jesteś ładna inni nawet nie mają jednej dziesiątej tego co ty .... a ja jak bym była za szybą serce mi pęka na pół chce krzyczeć wyć!!!

U mnie było to samo biore leki od 2tyg i muszę przyznac że wyjątkowo dobrze działają na mnie czuje się świetnie ale ile muszę brać żeby byc juz taka zawsze:(?? i co będzie pózniej?? hm...
mimi1982
Offline

Re: Coś bardzo optymistycznego

przez Motylek29 16 cze 2008, 09:26
Heja,
Nie wiem ile musisz brać to zalezy od lekarza, i od terapi. Mój psycholog jest przeciwny lekom. Biore tylko silne leki ziołowe. Lecze się 2 miesiące i tez sa duuuze postepy, ale żebym czuła się świetnie to nie powiedziała bym.
Najważniejsze jest nastawienie i zdiagnozowanie przyczyny sytuacji.
Ja poprostu nie wytrzymałam cisnienia, dużego tempa ... ciągły stres + moja nerwica bedaca moją koleznaka pod poczatku zycia, załatwiły mnie na cacy.
Życze powodzenia :)
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
23 kwi 2008, 15:34

Re: Coś bardzo optymistycznego

przez Jola27 16 cze 2008, 11:31
remik serdeczne dzieki twoja terapia działa jak kubeł zimnej wody na łep odrazu otrzezwiałam cholera ty masz racje :P pozdrawiam goraco
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: Coś bardzo optymistycznego

przez Motylek29 16 cze 2008, 14:02
no na mnie też podziałała jak cholera :) Do boju!
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
23 kwi 2008, 15:34

Re: Coś bardzo optymistycznego

przez Jola27 17 cze 2008, 09:44
Hej Motylku kochanie własinie taki mam zamiar i biore sie ostro za siebie trzymaj sie serduszko i walcz WYGRAMY z ta straszna choroba :P pozdrawiam i życze miłego dnia
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: Coś bardzo optymistycznego

przez Motylek29 17 cze 2008, 09:53
Brawo Jola, tak trzymać!!!
Jak Cię coś dopadnie właź tutaj na tego posta i czytaj, czytaj ... ja tak robie i działa!!!!!!
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
23 kwi 2008, 15:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do