Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

Avatar użytkownika
przez agusiaww 24 lip 2016, 19:26
qwazar napisał(a):Można nas porównać do AA..... :D z tym cholerstwem żyje się już do końca.
Nasza choroba to nie chory umysł, tylko efekt wspomnień.
Gdyby się dało zresetować, zapomnieć o złych chwilach, dziś nas by tu nie było.
A wyjście z choroby, to nie naprawa uszkodzonego mózgu, bo mózg mamy w 100 % zdrowy, tylko przewaga dobrych "bieżących" myśli.
Ale po co ja to piszę, jak ty to wiesz doskonale!
Trzymaj się i pędźmy do przodu!

taaaa, ja choruje jakie 20 lat i mimo roznych metod itd nic z tego. 3mce bez lekow to nic, poczekaj minimum 6. A tak sprawdzilam ze to mozna legalnie kupic i kupie na probe, zobacze jak na mnie zareaguje, reklame maja w kazdym badz razie dobra.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

przez qwazar 24 lip 2016, 21:08
Nie licytujmy się czasem choroby.
U mnie od 2000 któregoś roku, ale dopiero teraz widzę zmianę na lepsze, dużo lepsze!
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:32

Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

przez qwazar 24 lip 2016, 21:21
Nie mogę edytować więc dopisuję.

------------------
Jednak tak radykalnych kroków jak obecnie nie zrobiłem nigdy.
Przede wszystkim ZERO alkoholu, kawa, mocna herbata na bok, cukier, słodycze na minimum lub wcale, no i koniecznie pamiętaj o witaminach, zwłaszcza o witaminie C.
Do tego jeszcze olej kokosowy, nie rafinowany, tłoczony na zimno.

Zauważyłem też zmianę ciśnienia z 150/100 na 120/80 i to nawet po lekkim zmęczeniu.
Ogólnie widzę, że witamina C oczyszcza mój organizm z wszelkiego syfu i chyba to był "zapalnik" zadziałania reszty.

---------------------------
Będąc u lekarza, spotkałem 6 miesięcy temu, pewnego Pana.
Pan już 3 lata leczy się na depresje, był w 3 szpitalach, jest po próbie, a leczenie nie przynosiło skutku.
Odwiedzałem go często w domu. Rozmawiałem, tłumaczyłem, przytulałem i dodawałem otuchy...... bo kto jak nie ja, wie najlepiej co on czuł.
Ciężko było przekonać lekarza prowadzącego, a i jego samego do spróbowania witamin, i trypto......ale udało mi się.

Wziął pierwsze dawki niecałe dwa tygodnie temu.
Dziś jest trzeci dzień jak nie ma go w domu i pomaga synowi na budowie.
Po ciągłym leżeniu w łóżku, płaczu, ogólnym beznadziejnym stanie i całej reszcie o której Wam pisać nie muszę Antoś wraca!!!
Żona płacze mi do słuchawki ze szczęścia którego nie może opisać....

I wierzcie mi ......nic tak mnie dziś nie cieszy jak brak Antoniego w domu....

Coś w tym jest, co i na ile, niech każdy przekona się sam.

------------------------
Ps.
Co ciekawe, żona miał, ma klimakterium.....co to jest żadnej kobiecie tłumaczyć nie muszę.
Po dosłownie trzech zażytych tabletkach tryptofanu, wszystkie dolegliwości ustąpiły.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

Avatar użytkownika
przez agusiaww 25 lip 2016, 07:31
qwazar, ja jeszcze wczesniej niz 2000, natomiast cisnienie to ja mam niskie 100/90 czyli praktycznie dobre, u mnie czesciowo lekarze stawiaja na problemy hormonalne (tarczyca) poniewaz czesto przy tarczycy sa lęki lub/i depresja. Ale juz zamowilam i zobaczymy :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

przez eovo 25 lip 2016, 11:26
qwazar napisał(a):Nie mogę edytować więc dopisuję.

------------------
Jednak tak radykalnych kroków jak obecnie nie zrobiłem nigdy.
Przede wszystkim ZERO alkoholu, kawa, mocna herbata na bok, cukier, słodycze na minimum lub wcale, no i koniecznie pamiętaj o witaminach, zwłaszcza o witaminie C.
Do tego jeszcze olej kokosowy, nie rafinowany, tłoczony na zimno.

Zauważyłem też zmianę ciśnienia z 150/100 na 120/80 i to nawet po lekkim zmęczeniu.
Ogólnie widzę, że witamina C oczyszcza mój organizm z wszelkiego syfu i chyba to był "zapalnik" zadziałania reszty.

---------------------------
Będąc u lekarza, spotkałem 6 miesięcy temu, pewnego Pana.
Pan już 3 lata leczy się na depresje, był w 3 szpitalach, jest po próbie, a leczenie nie przynosiło skutku.
Odwiedzałem go często w domu. Rozmawiałem, tłumaczyłem, przytulałem i dodawałem otuchy...... bo kto jak nie ja, wie najlepiej co on czuł.
Ciężko było przekonać lekarza prowadzącego, a i jego samego do spróbowania witamin, i trypto......ale udało mi się.

Wziął pierwsze dawki niecałe dwa tygodnie temu.
Dziś jest trzeci dzień jak nie ma go w domu i pomaga synowi na budowie.
Po ciągłym leżeniu w łóżku, płaczu, ogólnym beznadziejnym stanie i całej reszcie o której Wam pisać nie muszę Antoś wraca!!!
Żona płacze mi do słuchawki ze szczęścia którego nie może opisać....

I wierzcie mi ......nic tak mnie dziś nie cieszy jak brak Antoniego w domu....

Coś w tym jest, co i na ile, niech każdy przekona się sam.

------------------------
Ps.
Co ciekawe, żona miał, ma klimakterium.....co to jest żadnej kobiecie tłumaczyć nie muszę.
Po dosłownie trzech zażytych tabletkach tryptofanu, wszystkie dolegliwości ustąpiły.

\


Gość miał próbę samobójcza był 3 x w szpitalu ,farmakologia nie działa .
To nic mu nie zaproponowali elektrowstrząsów ,wlewów ketonowych itp ?
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
20 lip 2009, 07:46
Lokalizacja
Szczecin

Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

przez qwazar 25 lip 2016, 13:12
Tu się nie wypowiem.
Nie mam aż takiej wiedzy czemu nie zaproponowano takiego leczenia.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:32

Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

Avatar użytkownika
przez Ivaaa 11 sie 2016, 13:34
A ja uważam, że bardzo dobrze, że napisałeś. Ludzie potrzebują światełka w tunelu i w trakcie mozolnego leczenia potrzebują wiedzieć, że komuś się udało. Może napisz nam co dokładnie robiłeś, że się udało?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
25 kwi 2012, 10:33

Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

przez qwazar 17 wrz 2016, 11:35
Masz napisane w pierwszym moim poście.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:32

Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 17 wrz 2016, 13:52
Stracona100 napisał(a):Cudnie! Każdemu z nas co jakiś czas się poprawia...i wierzymy, że stał się cud uzdrowienia.... a potem znów zjazd, dół i syf...

Przypuszczam, że robisz to nieumiejętnie i bez samozaparcia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 8 gości

Przeskocz do