Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

przez qwazar 22 lip 2016, 22:30
Witajcie.

Trochę czasu minęło od mojej ostatniej tu wizyty i wiele się u mnie zmieniło na lepsze..... na lepsze to mało powiedziane.....
WYGRYWAM z chorobą z dnia na dzień!
Mój przypadek opisałem w tym wątku:
czy-kto-si-z-czym-takim-spotka-t58623.html

Nie było łatwo....... ale warto było i jest walczyć, aby znowu poczuć się wolnym od lekarstw i choroby.
Od dobrych trzech miesięcy nie biorę już żadnych leków, odstawiałem je po kolei, a wszystko to zawdzięczam w bardzo dużej mierze tryptofanowi oraz witaminom
Witaminy jakie zażywam to D, B12, kwasy omega i przyjmowana codziennie dawka czystej witaminy C czyli kwasu L- Askorbinowego.

Nawet moja lekarka była przeciwna tak szybkiemu odstawianiu leków, ale po prostu ich nie potrzebowałem, a widząc moje postępy i przemianę na lepsze wyraziła na to zgodę.

Nic nie przyszło od razu, trzeba było czasu, pracy nad sobą i samozaparcia......ale jest dobrze, źle już nie będzie, nie pozwolę na to i będę żył pełną parą.
Dzięki temu że zobaczyłem czym jest piekło, bo tak określam stan w chorobie, dziś wiem że warto, bardzo warto walczyć o siebie, bo życie jest cudem, jest piękne a każda chwila to dziś raj.

Postanowiłem to napisać, bo może dzięki temu komuś pomogę, może zobaczy światełko w tunelu i jeszcze raz podniesie się z dna w którym jest i zawalczy o siebie.
Walczcie, nie poddawajcie się.... uwierzcie w ogromną moc która drzemie w Was samych i ta moc, pozwoli wam wyzwolić się choroby.

Ps.
Jeśli ktoś z was również zażywa tryptofan, bardzo proszę o kontakt na PW.

Pozdrawiam Was serdecznie.....
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:32

Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 23 lip 2016, 16:36
qwazar,
ja biorę 5HTP na noc , ale czy to aż tak cudownie działa ? Może na niektórych , w dodatku z połączeniem z jakim lepszym antydepresantem ?
Od ponad miesiąca jestem w dołku depresyjno - lękowym , zwiekszanie dawek podstawowych leków daje bardzo niewiele ( Bogu dzieki ,że w ogóle cos daje ) . Wkur-wic sie idzie kiedy przychodza mysli depresyjne o samobóju .
Witamin i supli sobie nie oszczędzam .
Mam zamiar na czasie wejśc w olej z wiesiołka w duzych dawkach i dołozyć jeszcze wyciąg z dziurawca .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

Avatar użytkownika
przez agusiaww 23 lip 2016, 19:05
A co to ten tryptofan?
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

Avatar użytkownika
przez Stracona100 23 lip 2016, 19:53
qwazar napisał(a):Witajcie.

Trochę czasu minęło od mojej ostatniej tu wizyty i wiele się u mnie zmieniło na lepsze..... na lepsze to mało powiedziane.....
WYGRYWAM z chorobą z dnia na dzień!
Mój przypadek opisałem w tym wątku:
czy-kto-si-z-czym-takim-spotka-t58623.html

Nie było łatwo....... ale warto było i jest walczyć, aby znowu poczuć się wolnym od lekarstw i choroby.
Od dobrych trzech miesięcy nie biorę już żadnych leków, odstawiałem je po kolei, a wszystko to zawdzięczam w bardzo dużej mierze tryptofanowi oraz witaminom
Witaminy jakie zażywam to D, B12, kwasy omega i przyjmowana codziennie dawka czystej witaminy C czyli kwasu L- Askorbinowego.

Nawet moja lekarka była przeciwna tak szybkiemu odstawianiu leków, ale po prostu ich nie potrzebowałem, a widząc moje postępy i przemianę na lepsze wyraziła na to zgodę.

Nic nie przyszło od razu, trzeba było czasu, pracy nad sobą i samozaparcia......ale jest dobrze, źle już nie będzie, nie pozwolę na to i będę żył pełną parą.
Dzięki temu że zobaczyłem czym jest piekło, bo tak określam stan w chorobie, dziś wiem że warto, bardzo warto walczyć o siebie, bo życie jest cudem, jest piękne a każda chwila to dziś raj.

Postanowiłem to napisać, bo może dzięki temu komuś pomogę, może zobaczy światełko w tunelu i jeszcze raz podniesie się z dna w którym jest i zawalczy o siebie.
Walczcie, nie poddawajcie się.... uwierzcie w ogromną moc która drzemie w Was samych i ta moc, pozwoli wam wyzwolić się choroby.

Ps.
Jeśli ktoś z was również zażywa tryptofan, bardzo proszę o kontakt na PW.

Pozdrawiam Was serdecznie.....


Cudnie! Każdemu z nas co jakiś czas się poprawia...i wierzymy, że stał się cud uzdrowienia.... a potem znów zjazd, dół i syf...
Życzę, aby u Ciebie było inaczej.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

Avatar użytkownika
przez Michellea 23 lip 2016, 19:59
agusiaww napisał(a):A co to ten tryptofan?

Białko, z którego powstaje m.in. serotonina, czy niacyna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2220
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 23 lip 2016, 20:06
doceniam chęci i szlachetne intencje ale takie gadanie: "nie poddawaj się, walcz, da się wygrać z chorobą bla bla bla" do kogoś z nerwicą czy depresją to tak jak mówić do kogoś z nożem w dupie: "siadaj, nic się nie stanie, zaciśnij zęby i siadaj, dasz radę".
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

Avatar użytkownika
przez Abbdonon 23 lip 2016, 22:22
cozicozicozi napisał(a):doceniam chęci i szlachetne intencje ale takie gadanie: "nie poddawaj się, walcz, da się wygrać z chorobą bla bla bla" do kogoś z nerwicą czy depresją to tak jak mówić do kogoś z nożem w dupie: "siadaj, nic się nie stanie, zaciśnij zęby i siadaj, dasz radę".


Chyba do końca nie wiesz o czym mówisz. Robić coś a robić konkretnie, z planem i to na 100% motywacji to dwa inne działania. 2 ludzi robi to samo zadanie ale efekt jest inny dlaczego ? Odp. Jest taka że każdy z nas jest inny inaczej podchodzi do pewnych spraw, wyznaje inną filozofię.

ja na moim bloogu pokazuje, że działanie jest ważne ( wątek z naukami Yody) o ile masz plan ale i port do którego chcesz przybić. Nie ogólny ( chcę być zdrowy) ale konkretny ( chcę akcepotować siebie jaki jestem) i dalej to rozpisać na konkretne punkty.

Mi udało się wiele dzięki zbudowaniu "pewności siebie"- trwa to nadal a zaczeło się 2 lata temu (słowa Rockyego "nie będziesz szczęśliwy jeżeli nie bedziesz lubił siebie") i nad tym pracuje. Dziś gdy planuje moje życie zaczynam od kartki jako "planu jazdy" i to realizuje. A efekty są takie, że w każdym tygodniu potrafię sam siebie zaskoczyć poznać że przekraczam granice które jeszcze 5 lat temu był po za moimi wyobrażeniami i były w sferze marzeń.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
12 cze 2016, 13:54

Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 23 lip 2016, 23:12
Rozumiem o co Ci chodzi. Jednak wydaje mi się, że nie miałeś nigdy do czynienia z prawdziwą depresją (oczywiście mogę się mylić). Osoba w głebokiej depresji nie jest w stanie niczego zacząc planować, dążyć do jakiegoś celu itd. Myśli tylko o tym żeby kolejny dzień udręki się wreszcie skończył.
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

przez qwazar 24 lip 2016, 11:10
Masz taką depresję, czy piszesz by pisać, nie wiedząc co to depresja czy nerwica?
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:32

Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 24 lip 2016, 11:38
qwazar, piszę wiedząc. Przechodziłem przez coś takiego.
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

przez qwazar 24 lip 2016, 12:17
Czyli jesteś kolejnym dowodem na to, że da się z choroby wyjść.
I wiem co dla mnie znaczyły takie słowa .... weź się w garść......
Ale te słowa gdzieś tam pozostały w psychice.

Teraz z perspektywy czasu wiem, że nie ma nic gorszego niż użalanie się 'otoczenia" nad chorym.
Wykorzystywałem to na potęgę w każdej możliwej sytuacji ....... nie robiąc nic.
I nawet sam miałem takie chwile, w których chciałem aby ktoś "skopał mi dupę".
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:32

Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 24 lip 2016, 12:23
qwazar, tak do końca to nie wyszedłem z choroby ale jest zdecydowanie lepiej
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

przez qwazar 24 lip 2016, 12:55
Można nas porównać do AA..... :D z tym cholerstwem żyje się już do końca.
Nasza choroba to nie chory umysł, tylko efekt wspomnień.
Gdyby się dało zresetować, zapomnieć o złych chwilach, dziś nas by tu nie było.
A wyjście z choroby, to nie naprawa uszkodzonego mózgu, bo mózg mamy w 100 % zdrowy, tylko przewaga dobrych "bieżących" myśli.
Ale po co ja to piszę, jak ty to wiesz doskonale!
Trzymaj się i pędźmy do przodu!
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:32

Walczcie, nie poodawajcie się.... da się wygryać z chorobą!

Avatar użytkownika
przez Abbdonon 24 lip 2016, 17:47
cozicozicozi napisał(a):Rozumiem o co Ci chodzi. Jednak wydaje mi się, że nie miałeś nigdy do czynienia z prawdziwą depresją (oczywiście mogę się mylić). Osoba w głebokiej depresji nie jest w stanie niczego zacząc planować, dążyć do jakiegoś celu itd. Myśli tylko o tym żeby kolejny dzień udręki się wreszcie skończył.


Widzisz raczej wiem bo tak tkwiłem od 17 do 23 roku życia na moim blogu nazwałem to Triadą ( wstanie-szkoła-książka) nic więcej...
Ale jednak jakoś się wziąłem w graśc to trwa de facto miesiąc temu mineło 5 lat od kiedy zrobiłem 1 mały krok
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
12 cze 2016, 13:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do