Jak uratować swoje życie i wyjść z izolacji?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Jak uratować swoje życie i wyjść z izolacji?

Avatar użytkownika
przez elo 18 wrz 2016, 14:06
Lucid Dream napisał(a):Poszedłem do jednego psychologa, ten wysłał mnie do drugiego, a drugi wysłał mnie do trzeciego

u psychoterapeuty byles?
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600

https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
always remember you're someone's reason to smile
because you're a joke
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
8058
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Jak uratować swoje życie i wyjść z izolacji?

przez Piotrek1996 18 wrz 2016, 16:14
Psychologowie też są od cholery łagodnie mówiąc... więc może serio spróbowałbyś z psychoterapeutą? Terapia będzie trwać, ponieważ w końcu tego nie leczy się za pomocą pstryknięcia palcem. Samobójstwo akurat zbytnio ciekawą opcją nie jest, bo jeszcze wszystko się może poprawić.
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
05 cze 2016, 13:18
Lokalizacja
Ciechanów

Jak uratować swoje życie i wyjść z izolacji?

Avatar użytkownika
przez Lucid Dream 19 wrz 2016, 12:24
w sumie to byłem u psychoterapeutów a nie psychologów. Co może się poprawić? Życie jest strasznie smutne i pozbawione sensu, nie rozumiem co trzyma innych przy życiu. Mam wrażenie, że każdy tylko się męczy na tym świecie.
F34.1 | F60.6

Ólafur Arnalds - Hægt, kemur ljósið
http://www.youtube.com/watch?v=QY4NZuOFebU
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
06 sty 2016, 22:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak uratować swoje życie i wyjść z izolacji?

Avatar użytkownika
przez elo 19 wrz 2016, 14:24
Lucid Dream napisał(a):pozbawione sensu


twoje zycie bedzie tak dlugo pozbawione sensu jak dlugo mu go nie nadasz

a to jaki [i czy w ogole] sens sie pojawi to juz zalezy tylko od twej osoby ;)
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600

https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
always remember you're someone's reason to smile
because you're a joke
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
8058
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Jak uratować swoje życie i wyjść z izolacji?

przez Piotrek1996 19 wrz 2016, 16:51
Nie zgadzam się z Tobą osobiście, że życie jest smutne i każdy tylko się męczy na tym świecie. Jasne, że nie jest w stu procentach pozytywne z powodu chorób, ludzi niszczących psychicznie bliskich, plotek itd, bo jest tych spraw negatywnych i wkurzających jeszcze, ale bez przesady. Są również pozytywne aspekty oraz porządni ludzie. Ja Ci współczuje. Też nie mam łatwo, jak zresztą duża część użytkowników tutaj. Dodatkowo była masa osób z jeszcze większymi trudnościami, którzy nie mają konta na takich forach, a jednak małymi krokami wyszli z tych kłopotów, mają teraz bardzo udane życie. :smile:
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
05 cze 2016, 13:18
Lokalizacja
Ciechanów

Jak uratować swoje życie i wyjść z izolacji?

Avatar użytkownika
przez Lucid Dream 21 wrz 2016, 09:57
Już mi przeszło ;)
Udało mi się załatwić darmową terapie i to u bardzo miłej i fajnej terapeutki, po pierwszej wizycie aż mi wróciła chęć życia :D
Przez samotność chyba to życie traci sens, więc jak uporam się z samotnością i znajdę przyjaciół to powinno być dobrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
06 sty 2016, 22:35

Jak uratować swoje życie i wyjść z izolacji?

Avatar użytkownika
przez _Req_ 21 wrz 2016, 18:46
To wszystko sprawiło, że teraz mam poważne problemy ze sobą...
Mam baaaardzo niską samoocenę (uważam się za dużo gorszego od innych i wydaje mi się, że nigdy im nie dorównam), nie wierze w siebie, jestem kompletnie nieprzystosowany do życia, mam problemy z podejmowaniem decyzji, jestem niezaradny i nic nie potrafię. Do tego wiele lat jestem samotny, nie mam z nikim relacji i z tego powodu bardzo często cierpię. Przez życie w izolacji i nadopiekuńczość rodziców czuje, że jestem mocno cofnięty w rozwoju. Nie wiem jak wytrzymałem tyle lat w izolacji, ale już dłużej tak nie wytrzymam i jeśli nie zmienię tego to może skończyć się to tragicznie. Nawet nie wiem jak wygląda normalne życie, bo nigdy takiego nie miałem.

Jestem z małego miasta i bardzo bym chciał się wyprowadzić do jakiegoś dużego miasta, usamodzielnić się tam i jakoś sobie radzić. Do tego chciałbym mieć też jakieś życie towarzyskie, ale wydaje mi się, że to wszystko nie jest możliwe.

Co powinienem teraz zrobić w takiej sytuacji? Czy mam szanse jeszcze normalnie żyć i odnaleźć się w społeczeństwie?

Niska samoocena i brak wiary w siebie to to samo. Latwo jest to zmienic, na szczescie:)
Jednak nie tu widze problem. Problemem juz troszke wiekszym jest to ze przez wiele lat Twoi rodzice niszczyli w Tobie poczucie wlasnej wartosci. Chcesz chodzic do psychologa, chodz. Warto zebys sie dowiedzial czy ten psycholog wie jaka jest roznica mieczy samoocena czy tez wiara w siebie a poczuciem wlasnej wartosci. Roznica jest w kazdym razie znaczna.
Dopuki jestes przy rodzicach, ktorzy swoja droga nie sa na tyle dojrzali zeby miec dziecko i sami potrzebuja fachowej pomocy i terapii, nie wiele jest w stanie sie zmienic.
Jaka jest szansa zeby sie od nich odciac?
Polecalbym w tym przypadku rowniez kilkutygodniowy oboz terapeutyczny, bez jakichkolwiek kontaktow z otaczajacymi Cie w tej chwili ludzmi.
Czy nie takie zycie jakie by sie chcialo jest powodem by z nim konczyc? wg. mnie -nie... jest natomiast warte tego zeby je radykalnie zmienic.
Poza tym nawet normalne jak to okresliles zycie niesie ze soba mase problemow i naprawde piekne sa tylko chwile. Czasami tylko albo az dla nich warto zyc, przezyc je do konca a nie po przeczytaniu kilku stron wyrzucic:)
Jestes juz na dobrej drodze, zauwazyles ze tak jak jest nie da sie zyc. Czujesz potrzebe zmian i zaczynasz dzialac w dobrym kierunku. Normalne ze pojawia sie trudnosci i leki... Strach jest normalnym uczuciem , ktory towarzyszy za kazdym razem czemus nowemu. Zeby zmienic zycie nieuniknione jest poznawanie nowych rzeczy, zachowan itp. Strach czy chwilowe trudnosci nie powinny zaklucac Twojej nowej drogi:)
Jeszcze jestes mlody wiec dasz rade, moze nie wszystko uda sie zmienic ale na normalne zycie powinno wystarczyc:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
20 wrz 2016, 16:59

Jak uratować swoje życie i wyjść z izolacji?

przez dances 21 wrz 2016, 19:40
toksyczni rodzice tacy sa, i beda tacy zanim sie nie wyprowadzisz albo nie udowodnisz im swojej wartosci, albo tego ze ich nie potrzebujesz

skoro tak dlugo sie izolowales to na pewno jestes w czyms dobry, mam kolegow nie wychodzacych za czesto a sa o wiele bardziej zaradni od tych ktorzy wychodza. ale ze swojej strony powiem Ci, ze tez kiedys nie wychodzilam, to sobie znalazlam chlopaka podobnego do mnie i to mnie na chwile uratowalo.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 wrz 2016, 13:33

Jak uratować swoje życie i wyjść z izolacji?

Avatar użytkownika
przez _Req_ 21 wrz 2016, 20:49
dances..... przykro mi ze tak postrzegasz zycie....
Zapamietaj sobie jedno... nie liczy sie w zyciu co potrafisz i co mozesz udowodnic..... liczysz sie Ty.....
Niestety wydaje mi sie ze nie rozumiesz tego tak jak autor tematu. Pozdrawiam:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
20 wrz 2016, 16:59

Jak uratować swoje życie i wyjść z izolacji?

Avatar użytkownika
przez samotnymaciek 16 lut 2017, 15:29
Lucid Dream napisał(a):Witajcie, chciałem się was trochę poradzić, bo znalazłem się w trudnej sytuacji i nie wiem jak z niej wyjść.
Fajnie jakby się trafiła jakaś osoba, która miała podobny problem i sobie z nim poradziła :)

Opisze w skrócie jak wyglądało moje życie to będziecie wiedzieć w jakim położeniu jestem.

Przez jakieś 8 lat miałem normalne życie, byłem radosny, pełen życia, otwarty na świat i nie miałem problemów w relacjach z rówieśnikami. Byłem też nieśmiały i mocno nadwrażliwy, więc byłem bardzo podatny na zaburzenia psychiczne. Problemy zaczęły się gdy w podstawówce stałem się ofiarą, parę osób się nade mną znęcało fizycznie i psychicznie przez kilka lat. To sprawiło, że zaczęły się u mnie pojawiać objawy nerwicy (napady lęku, fobia społeczna) i depresji, które występują u mnie do dziś. Coraz bardziej zamykałem się w sobie, wycofywałem i pogrążałem w apatii. W gimnazjum zmieniłem klasę ale sytuacja się powtórzyła, niby było lepiej, ale to mnie też dobiło. Przerosła mnie ta sytuacja i w trakcie gimnazjum zaczęła się moja izolacja społeczna, która niestety trwa do dziś, czyli już ponad 10 lat :( Nie potrafiłem się odnaleźć, nie otrzymałem żadnej pomocy i całkowicie uciekłem w świat wirtualny, prawie nie opuszczałem swojego mieszkania, a moje kontakty z ludźmi ograniczały się tylko do szkoły. Potem poszedłem do technikum i znowu to samo było, ale na szczęście tylko rok to trwało, bo osoby, które się mnie uczepiły odpadły i potem już miałem spokój. Studia też przebiegły spokojnie, ale na 3 roku musiałem je przerwać, bo moje zaburzenia się mocno nasiliły, byłem w ciężkiej depresji, nie miałem siły nawet wstać z łóżka i byłem bliski samobójstwa, ale leki na szczęście mi mocno pomogły i wróciłem do stanu z przed pogorszenia.

Do tego jeszcze wychowanie bardzo mnie zniszczyło...
Nigdy nie byłem chwalony przez rodziców, samą krytykę i narzekania tylko słyszałem. Bardzo często mówili, że nic nie potrafię i wszystko tylko psuje. Byłem też bity z byle powodu, zwłaszcza za oceny. Często nawet obrywałem i nie wiedziałem czemu.
Najgorsze jednak było to, że miałem bardzo nadopiekuńczą mamę, która dosłownie wszystko robiła za mnie i często słyszałem od niej słowa typu "Ja zrobię to za ciebie bo ty nie dasz rady", "zginiesz beze mnie", "nigdy sobie nie poradzisz w życiu".
Obecnie mam 25 lat, a rodzicie dalej mnie traktują jak dziecko i to mnie strasznie irytuje, cały czas chcą kierować moim życiem i wszystko robić za mnie,a przecież wiecznie nie będą żyć, a ja muszę się jakoś odnaleźć na tym świecie.

To wszystko sprawiło, że teraz mam poważne problemy ze sobą...
Mam baaaardzo niską samoocenę (uważam się za dużo gorszego od innych i wydaje mi się, że nigdy im nie dorównam), nie wierze w siebie, jestem kompletnie nieprzystosowany do życia, mam problemy z podejmowaniem decyzji, jestem niezaradny i nic nie potrafię. Do tego wiele lat jestem samotny, nie mam z nikim relacji i z tego powodu bardzo często cierpię. Przez życie w izolacji i nadopiekuńczość rodziców czuje, że jestem mocno cofnięty w rozwoju. Nie wiem jak wytrzymałem tyle lat w izolacji, ale już dłużej tak nie wytrzymam i jeśli nie zmienię tego to może skończyć się to tragicznie. Nawet nie wiem jak wygląda normalne życie, bo nigdy takiego nie miałem.

Jestem z małego miasta i bardzo bym chciał się wyprowadzić do jakiegoś dużego miasta, usamodzielnić się tam i jakoś sobie radzić. Do tego chciałbym mieć też jakieś życie towarzyskie, ale wydaje mi się, że to wszystko nie jest możliwe.

Co powinienem teraz zrobić w takiej sytuacji? Czy mam szanse jeszcze normalnie żyć i odnaleźć się w społeczeństwie?


Ja to czytam,to jakby niemal czytał o sobie.
Właśnie ta samotność jest najgorsza.Człowiek się odizolował.Był jednak taki okres w moim życiu,że dużo imprezowałem.Byłem na prawdę szczęśliwy.Niestety alkohol i marihuana ujawniła znowu złe demony.Zostałem sam.Nie mam nikogo.Boję się tak na prawdę komuś zaufać.I to jest najbardziej straszne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
15 lut 2017, 01:01
Lokalizacja
Mazury

Jak uratować swoje życie i wyjść z izolacji?

Avatar użytkownika
przez Lilith 17 kwi 2017, 14:23
Lucid Dream, wątek, do którego również możesz zajrzeć: post1071968.html?hilit=izolacja#p1071968
Konkurs forumowy "Twarze Depresji"

Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.
Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
45098
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do