Dziwne

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Dziwne

przez Serena66 03 cze 2016, 13:04
Nie zdawałam sobie sprawy, że mam toksycznych rodziców.
Okres podstawówki: Było super. Wiele osób mnie lubiło. Miałam się z kim bawić i rozmawiać.
Okres gimnazjum: Piekło. Rówieśnicy dokuczali mi z powodu wyglądu. Miałam trądzik i zaburzenia hormonalne. W domu nie miałam w nikim wsparcia. Mówiono mi, że to przeze mnie wszystko. Przestałam ufać rówieśnikom i komukolwiek. Bałam się rówieśników, bo psychicznie się nade mną znęcano. Stałam się nieśmiała, zamknięta w sobie. Miałam skłonności samobójcze. Raz chciałam żyłę sobie podciąć. Przedawkowywałam tabletki na tarczycę, ponieważ kiedyś leczyłam się na niedoczynność tarczycy. Bolał mnie jedynie żołądek. W duszy byłam agresywna, ale nie myślałam o problemach.
Okres liceum: Rówieśnicy w porządku. Ja się ich bałam z tego względu, że w gimnazjum mi dokuczano. Odsunęłam się od nich. Nie miałam żadnej zaufanej koleżanki. Ale jakoś przetrwałam technikum.
Studia: Filologia: Niby w porządku. Ale czułam się samotna.
Ekonomia: Początkowo super. Miałam z kim rozmawiać na przerwach. Ale na 2 roku studiów znów byłam sama, bo osoby z którymi gawędziłam zrezygnowały ze studiów. Poza tym wiadomo potworzyły się paczki każdy miał swoją grupkę tylko nie ja. Poza tym o czym miałam z nimi rozmawiać jak ja jedyne co robiłam to się uczyłam, pomagałam w domu.
Na 3 roku studiów ktoś usuwał wiadomości z poczty e-mail. Oskarżono mnie. Co prawda ja tego nie zrobiłam, ale przez to przestałam ufać rówieśnikom. Robiłam wszystkie prace sama. Odsunęłam się od nich. Były prace w grupach mało kto chciał coś ze mną robić. Sama musiałam się wysilać i szukać grupki.
Chodziłam na praktyki. 4 miesiące słuchałam jaka jestem tępa i niereformowalna. A że jestem osobą wrażliwą i o niskiej samoocenie żle to znosiłam. Czułam się coraz gorzej. Nienawidziłam tych praktyk. Chodziłam bo jak to rodzice mi powiedzieli: Bo się nie modlisz i dlatego masz co masz.
Poza tym mi mówili, że to jest normalne tak jest wszędzie. Zaczęłam chodzić do pubu i pić bo chciałam zapomnieć o wszystkim. Miałam dosyć wszystkiego. Zaczęłam chodzić na dodatkowe zajęcia z informatyki w związku z czym było alibi. Chodziłam do pubu, napiłam się i tak szłam na informatykę. Mam dużą tolerancję na alkohol w związku z czym po 2 piwach nie chodzę jak napita.
Zajęcia prowadzili studenci informatyki więc nikt nikogo nie sprawdzał. Chciałam kiedyś iść z nimi na ognisko (było to przed świętami wielkanocnymi). Nie mogłam bo moja mama powiedziała, że jest post.
Zaczęłam sięgać życiowego dna i się wypalać. Żygałam ekonomią i jej nienawidziłam coraz bardziej. A byłam coraz bliżej obrony pracy licencjackiej to już dociągnęłam do końca te studia, ale nie czułam satysfakcji.
Nie miałam nigdy powodów do uśmiechania się. Zawsze to słyszałam od mamy mam się uśmiechać nawet jak rozmawiam z kimś kogo nie znoszę.
Serena66
Offline

Dziwne

Avatar użytkownika
przez AnissemSirch 03 cze 2016, 15:12
Jednym słowem miałaś wyboiste życie.
Rodzice kalecy wychowawczy i twoja krucha psychika.
A teraz co się dzieję z Tobą?
Prawdziwy facet sprawia, że masz mokre majtki, a nie oczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2280
Dołączył(a)
25 lis 2015, 22:29

Dziwne

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 03 cze 2016, 15:18
Podobno jak w jednej konwersacji zadaje się więcej niż trzy pytania pod rząd świadczy to o predyspozycjach do bycia interrogatorem mosadu lub specnazu. Dziwne, zaiste...
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dziwne

Avatar użytkownika
przez AnissemSirch 03 cze 2016, 15:26
Lord Kapucyn, no to zawiodę Cię i powiem, ze twoja zapożyczona super teoria w tym przypadku się nie sprawdza.
Prawdziwy facet sprawia, że masz mokre majtki, a nie oczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2280
Dołączył(a)
25 lis 2015, 22:29

Dziwne

przez Serena66 03 cze 2016, 15:49
AnissemSirch napisał(a):Jednym słowem miałaś wyboiste życie.
Rodzice kalecy wychowawczy i twoja krucha psychika.
A teraz co się dzieję z Tobą?

W międzyczasie nic nie zapowiadało się na to że całkowicie mnie coś walnie i przejrzę na oczy. Byłam w Ciechocinku w sanatorium z rodzicami. Spodobały mi się masaże i nie tylko. Kiedyś tam sama pojadę. Wracając do tematu. Na 4 roku studiów zaczęłam chodzić na masaże. Gdzieś czytałam że podczas masażu wchodzi się w kontakt z duszą. Chyba ja musiałam wtedy wejść. W wieku 18 lat straciłam połączenie z wewnętrznym dzieckiem. W wieku 25 lat jak zaczęłam chodzić na masaże jakbym wtedy odzyskała połączenie. Któregoś razu oglądałam automaniaka i na facebooku zaprosiłam redaktorów tego programu do znajomych. Któregoś dnia kompletnie się tego nie spodziewając od jednego z nich dostałam zaproszenie do polubienia strony dotyczącej motoryzacji. Byłam w bardzo wielkim szoku. Ale zaczęłam ją czytać i nieświadomie zgłębiać tajniki motoryzacji. W dalszym ciągu chodziłam na masaże. Coś mnie nagle trzepnęło i zauważyłam coś jest nie tak z moim życiem, co ja robię. Zaczęłam też czytać odnośnie psychologii bo mnie wiele zaczęło zastanawiać. Wpadło mi w pamięć takie jedno zdanie:"Wcześniej czy później twoje powołanie zacznie się upominać o ciebie. Zacznie się objawiać w postaci frustracji i braku zadowolenia". Zaczęłam dociekać czy to nie chodzi o motoryzację w którą coraz bardziej się wciągałam. Zawsze byłam osobą poważną, mało śmiejącą się. Jak zaczęłam oglądać programy motoryzacyjne i o tym czytać to czasem bez powodu się uśmiecham jak jestem sama. Co prawda miałam kompleksy bo w domu mi wpajano że kobieta nie powinna się zajmować motoryzacją, że ma poświęcić się dla domu. Zaczynam to akceptować że to moja pasja. Zauważyłam że nie pasuje do domowników. Większość czasu wole poświęcić na swoją pasję niż z nimi przebywać. W ich towarzystwie się nudzę. Jakoś mi trudno przeboleć taki tryb życia że tylko praca dom a gdzie czas dla siebie, na pasje.
Obroniłam się i szukam pracy. Zauważyłam że mam pragnienie się wynieść z domu i iść na swoje. Moja mama do tego mi gada o szukaniu chłopaka. Jestem singlem. Nie chcę być w takim związku jak rodzice. Mam marzenia i plany do realizacji. Boje się być w związku. Czasem drżą mi dłonie. Nie mam przyjaciół, znajomych. Miałam kryzysy i się załamywałam bo nie mam pracy a w moim otoczeniu wszyscy mają. Ale jakoś pasja napędza mnie do działania i nie pozwala mi się poddać. Coś we mnie nie pozwala mnie zrezygnować z tych planów.
W wieku 19 lat zrobiłam prawo jazdy choć wszyscy w wieku 18 lat robili. Rodzice tak mi kazali. Za 8 razem zdane i nie jeździłam od tamtego czasu.
Serena66
Offline

Dziwne

przez cdn. 03 cze 2016, 16:12
To dobrze, że masz taką pasję, że masz skąd czerpać siłę. Nie poddawaj się! Myślę, że twoja pasja pozwoli ci spokojnie rozwiązać problem z pracą, prędzej czy później.
Ciekawe te masaże. Może rzeczywiście coś w tym jest. Ja na przykład jako dziecko nie miałam problemów z występowaniem na scenie. Ale pod koniec podstawówki wszystko się to zmieniło. Totalne drewno, przestraszone i przerażone.
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
05 sie 2015, 14:57

Dziwne

przez Serena66 03 cze 2016, 16:20
Poza tym jakoś nie mogę znieść tego narzekania w domu. Narzekają na zdrowie, niektórych ludzi. Nie chce tak żyć. Ja nie narzekam. Wiem musze być cierpliwa aż znajdę prace w innym mieście tylko to jest trudne jak mieszkam z takimi rodzicami i bratem. Nie mam z nimi wspólnych tematów. Chciałabym iść na swoje. Wyprowadzić się i żyć.
Ja jako dziecko sie bałam wystąpień publicznych, ale na studiach coś we mnie pękło (studiowałam ekonomie menadżerską i dużo wystąpień było) i na 4 roku dopiero przestalam sie tym stresować.
Prowadziłam bloga o motoryzacji. Skasowałam sądząc że sie nie nadaje, ale już pracuje nad nowym blogiem. Wciągnęłam sie w to pisanie.
Do tego czasami jak sama jestem dostaję dziwnej głupawki bo mi jest wesoło.
Serena66
Offline

Dziwne

Avatar użytkownika
przez AnissemSirch 03 cze 2016, 16:39
A gdyby rodzice nie zmusili Cię do zdania prawka, to byś to olała?
Najwazniejsze to jest mieć dążyć do czegoś w życiu.
Prawdziwy facet sprawia, że masz mokre majtki, a nie oczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2280
Dołączył(a)
25 lis 2015, 22:29

Dziwne

przez Serena66 03 cze 2016, 16:44
Nie wiem co bym zrobiła jakby mi o prawku nie mówili. Przy czym sami mi wybrali ośrodek w którym zaczęłam chodzić na kurs. Ponad rok zajęło mi uzyskanie prawka bo matura mnie też czekała.
Ojcu to nic powiedzieć nie można bo gada że jak będziesz miała tyle lat co ja to zobaczymy jaką będziesz mieć pamięć. Rodzice nie studiowali. Mają średnie wykształcenie ja z bratem wyższe mamy. Nie gadam za bardzo z nimi nie mam o czym.
Serena66
Offline

Dziwne

Avatar użytkownika
przez AnissemSirch 03 cze 2016, 16:48
To z kim rozmawiasz o zyciu i innych pierdołach, prowadzisz wewnętrzny monolog sama ze sobą? :mrgreen:
Prawdziwy facet sprawia, że masz mokre majtki, a nie oczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2280
Dołączył(a)
25 lis 2015, 22:29

Dziwne

przez Serena66 03 cze 2016, 18:50
Sama ze sobą też gadam owszem.
Z rodzicami mało rozmawiam.
Oni są k***a p****leni. Zaczynają mi tworzyć własne koncepcje życia. Wymyślili mi bym pracowała w banku. A nienawidzę ekonomii i nie chcę tam pracować. Oni chcą mnie w domu uwiązać i ich moje potrzeby nie obchodzą.
Serena66
Offline

Dziwne

Avatar użytkownika
przez AnissemSirch 03 cze 2016, 18:55
Jesteś ich pieskiem, w ich domu.
Kundelkiem, który jeszcze nie nauczył się warczeć.
Wrrrrrrr...
Prawdziwy facet sprawia, że masz mokre majtki, a nie oczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2280
Dołączył(a)
25 lis 2015, 22:29

Dziwne

Avatar użytkownika
przez neon 03 cze 2016, 18:59
Serena66 napisał(a):Oni są k***a p****leni. Zaczynają mi tworzyć własne koncepcje życia. Wymyślili mi bym pracowała w banku. A nienawidzę ekonomii i nie chcę tam pracować. Oni chcą mnie w domu uwiązać i ich moje potrzeby nie obchodzą.


ja byłem stomatologiem, pilotem myśliwca, astronautą i setki innych profesji. moze uważaja ze znaja lepiej zycie od Ciebie, poprostu ;) przeciez cie nie biją.
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Online
Posty
5735
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Dziwne

przez Serena66 03 cze 2016, 19:02
AnissemSirch napisał(a):Jesteś ich pieskiem, w ich domu.
Kundelkiem, który jeszcze nie nauczył się warczeć.
Wrrrrrrr...

Ale porównanie :). Powiem ci tak. Raz już nie wytrzymałam i powiedziałam co nieco. Rozmowa była na temat czemu dużo nie rozmawiam. Nie wytrzymałam i co nieco powiedziałam. Do nich to grochem o ścianę. Jedyna metoda to w dość bolesny sposób się od nich odseparować
neon napisał(a):
Serena66 napisał(a):Oni są k***a p****leni. Zaczynają mi tworzyć własne koncepcje życia. Wymyślili mi bym pracowała w banku. A nienawidzę ekonomii i nie chcę tam pracować. Oni chcą mnie w domu uwiązać i ich moje potrzeby nie obchodzą.


ja byłem stomatologiem, pilotem myśliwca, astronautą i setki innych profesji. moze uważaja ze znaja lepiej zycie od Ciebie, poprostu ;) przeciez cie nie biją.

Oni tak owszem sądzą.

Odnoszę wrażenie takie, że chcą by ten mechanizm się powtórzył co był jako widziałam jako dziecko. Taki, że bym się nie wyprowadziła z domu, mieszkała z rodzicami. Matka by mnie ochrzaniała dlaczego wracam póżno z pracy, wrzaski, krzyki. Do tego jeszcze by moje dziecko tego słuchało. To samo widziałam jak byłam mała jak żyła moja babcia.
Serena66
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do