Oświecenie

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez neon 18 kwi 2016, 19:35
a po co ci misyczne teorie, one mogą cie w jakis sposób mbilizować, ale bez praktyki, to jak lizanie lizaka w papierku, nigdy nie poznasz jego smaku. Ale przeciez ty znasz tego smak i wiesz że to nie jest zabawa. Niebezpieczeństwem nie jest twoje wybujałe ego, które snuje teorie na temat boskości, niebezpieczeństwem jest gdy podczas praktyki, już takiej dojrzałej twoje ego zacdzyna utożsamiać sie z pewnymi siłami psychicznymi, które "wypływają" podczas praktyk, tzw siły siddhi.
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5705
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez buka 19 kwi 2016, 01:09
a ty neon jakbyś opisał swoje wybudzenie,jeśli wogóle?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez neon 19 kwi 2016, 19:24
odczuwałem jedność ze wszystkim, nawet wizualnie, w eterze rozpoznawałem własną naturę, ciało było pojemnikiem w którym pojawiały sie emocje, uczucia, ale to nie były moje emocje i moje uczucia, one sie poprostu pojawiały.No i jak sie pojawiały te emocje to ja jakbym był na zewnątrz ciała i wewnątrz a ta emocjonalna energia była w środku. To wszystko trwało dwa dni i powoli gasło. Potem jeszcze praktykowałem medytacje, ale po jakimś czasie uznałem że jest to nienaturalne i przestałem.


tzn, Bo ja dwa lata intesywnie praktykowałem, i czasem odpuszczałem na tydzień i pote znowu biłem głową w sciane, no i nadszedł moment mojego wykończeni psychicznego gdy uznałem że nie dam rady tam dotrzeć i rzuciłem to, odpusciłem, na drugi dzień wstałem z tym doświadczeniem przebudzenia, no a później uznałem że dalsze praktyki, przynajmniej w moi przypadku nie mają sensu.
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5705
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez Natla_Miness 20 kwi 2016, 17:09
Nie rozumiem tylko dlaczego większość doktryn za cel stawia sobie szczęście. Jasne, fajnie jest się cieszyć, ale to nigdy nie trwa długo. To jest ten lep, na który nas łapią, zrób to, zrób tamto i będzie OK. Przynajmniej niektórzy są szczerzy i mówią, że życie to sinusoida, raz na wozie, raz pod wozem. Pewnie jakbym trafił do raju buddy, to siedziałbym tam jakiś czas, a potem bym zaczął rzygać tęczą i musiał się wyprowadzić, najlepiej zostać kontenerem na banany.
Wcześniej monk.2000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
380
Dołączył(a)
28 sty 2016, 21:09

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez neon 20 kwi 2016, 23:02
Bo ta energia napędza, nawet jezeli jest ograniczona w czasie, lepiej polować na nią niż gnić w depresji. Ogarniaj kolejne cele, i łap bonusy, a jak ci sie znudziło/albo nie sprawia ci to satysfakcji to łap boga za nogi.
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5705
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez Natla_Miness 21 kwi 2016, 06:18
Właśnie dostałem na maila informacje o lekach powiększających penisa. Te wszystkie religie to właśnie takie leki na powiększenie. Tylko ładniej opakowane. Jest 6, więc specjalnie nie chce mi się myśleć. Skąd to przeświadczenie, że będzie lepiej. Może właśnie będzie gorzej. Może uwierzysz w Jezusa, a twoje życie stanie się jeszcze gorsze.

Z obserwacji moich myśli ostatnio widzę, co sprawia przyjemność. Bycie górą. Jest coś niżej, a ty jesteś powyżej. Cokolwiek by to było. Chęć wygranej, niezależnie w co.
Wcześniej monk.2000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
380
Dołączył(a)
28 sty 2016, 21:09

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez nvm 27 kwi 2016, 21:26
Natla_Miness napisał(a):Właśnie dostałem na maila informacje o lekach powiększających penisa. Te wszystkie religie to właśnie takie leki na powiększenie. Tylko ładniej opakowane. Jest 6, więc specjalnie nie chce mi się myśleć. Skąd to przeświadczenie, że będzie lepiej. Może właśnie będzie gorzej. Może uwierzysz w Jezusa, a twoje życie stanie się jeszcze gorsze.
Moim zdaniem religie to przede wszystkim polisy ubezpieczeniowe przed wiecznym piekłem.

Natla_Miness napisał(a):Z obserwacji moich myśli ostatnio widzę, co sprawia przyjemność. Bycie górą. Jest coś niżej, a ty jesteś powyżej. Cokolwiek by to było. Chęć wygranej, niezależnie w co.
W takim razie polecam granie na kurniku xD
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
280
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez nvm 27 kwi 2016, 21:56
Anthony de Mello napisał(a):mała dziewczynka pyta chłopczyka:

- Czy jesteś prezbiterianinem?

Na co on odpowiada:

- Nie jestem. My należymy do innego diabelstwa!
xD Ten chłopczyk to ja.
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
280
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez nvm 23 cze 2016, 19:22

Wieczne odpoczywanie racz mi dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mi świeci.
Niech odpoczywam w pokoju wiecznym. Amen.
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
280
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez nvm 28 cze 2016, 00:54
A mistrz rzekł do nich:
– Gdyby człowiek powiedział Bogu, że chce pomóc cierpiącemu światu, bez względu na cenę, jaką musiałby zapłacić, i gdyby Bóg pouczył go, jak ma to zrobić, czy człowiek ten powinien zrobić, jak mu kazano?
– Oczywiście, mistrzu! – krzyknął tłum. – Gdyby Bóg go o to prosił, radością byłoby dlań znosić nawet piekielne męki!
– Bez względu na to, jakie to męki i jak trudne byłoby to zadanie?
– To honor zawisnąć, chwała do krzyża być przybitym, chwała spłonąć na stosie, Jeśli tego właśnie oczekiwałby Bóg – powiedzieli.
– A gdyby Bóg – zapytał ich mistrz – powiedział wam prosto w oczy: NAKAZUJĘ WAM, BYŚCIE NA TYM ŚWIECIE DO KOŃCA DNI SWOICH BYLI SZCZĘŚLIWI, co byście wtedy zrobili?
A tłum pogrążył się w ciszy; na zboczach gór, w dolinach, gdzie zgromadzili się wszyscy, nie było słychać ni głosu, ni dźwięku żadnego….
Richard Bach, Iluzje, czyli człowiek, który nie chciał być Mes/aszem, przei. Jerzy Jamiewicz, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 1996,s.19-21.
(źródło: https://zenforest.wordpress.com/2009/12 ... i-pulapki/)
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
280
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez Natla_Miness 29 lip 2016, 02:28
Wracam do starego wątku. Trochę się u mnie zmieniło. Jakoś nie mam ochoty opisywać. Z siecią jest tak, że istniejesz jako "ja internetowe" tylko wtedy gdy się udzielasz. Zmieniasz forum i znikasz. :-)

Jaka piękna analogia do zgłębiania nietrwałości świata. Przy okazji kontemplacja reinkarnacji.

Udało mi się zdobyć stan nieistnienia. Wszystko robię, czasem nawet całkiem sprawnie, ale towarzyszy temu taki zwyczajny nihilistyczny niebyt. Nie wiem czy to oto chodziło. Chyba tylko ta satysfakcja: "pokonałem świat, zepchnąłem jego natarczywą ekspansję w otchłań". Taki medal of honor. Gdzieś tam w Biblii był taki cytat (parafraza): jestem tym, który pokonał świat. :D

Niestety psychiatrzy sądzą, że jestem we względnie dobrym stanie. Pewnie niejeden człowiek zadał sobie to pytanie: co lepsze, zmasowane zło tego świata, czy niebyt. Ktoś stwierdził, że wolałby trafić do piekieł niż przestać żyć. Dla innych niebyt to kusząca wizja powrotu do stanu przed wielkim wybuchem. :)

Moja interpretacja zjawiska: nihilistyczne oświecenie. :-) Nawet jest w tym jakaś chora przyjemność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
380
Dołączył(a)
28 sty 2016, 21:09

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez Natla_Miness 29 lip 2016, 03:03
Dodam jeszcze, że kiedyś u Eckiego znalazłem termin raczej chrześcijański. Że ponoć potrzeba szukania oświecenia wynika ze stanu łaski i nie da się jej zdobyć. No bo jak ktoś by jej szukał to znaczy, że już ją ma.

No i mnie interesuje, czy oświecenie waszym zdaniem jest trwałe? Na prawdę marzą mi się wakacje, po prostu doświadczanie życia i działanie, a gdzieś tam pulsuje w środku Ecki: obserwuj myśliciela, bądź w swoim centrum, jesteś jednym ze światem. To jest męczące.
Wcześniej monk.2000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
380
Dołączył(a)
28 sty 2016, 21:09

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez neon 29 lip 2016, 09:41
Oświecenie nie jest dożywotnim urlopem, i tak naprawde niewiele rozwiązuje bo życie toczy sie dalej. Mnie sie wydaje że człowiek ze schizo jest w pewnym sensie "przebudzony" tylko że choroba to postrzeganie zaburza. Przebudzony również nie żyje w jakimś stałym stanie emocjonalnym, u niego też sie to wszystko zmienia tylko on ma do tego inny stosunek, inaczej troche to postrzega.

Rzuć te banialuki o myślicielu. Te rzeczy są dla zdorwych ludzi. Chociaż poznałem kiedys na ezoforum człowieka o ksywie Pit, który twierdzsił że "wyleczył" sie ze schizo. Tylko on mi tego nie powiedział, a ja o tym doskonale wiem, że to nie jest takie wyleczenie że stajesz sie "normalsem". Zamienił świat schizy na świat mistyczny i pewnie pewien bagaż chorobowy zabrał tam ze sobą. On zaczął od jogi, potem medytacji, stopniowe, no i tak 15 czy ileś lat. Jego matka, brat urojenia itp a on nic.

Tylko ja ci odradzam.jeżeli czujesz sie nieżle to ciesz sie i próbuj korzystać z tego co w twoim zasięgu. Zobacz sobie Edwarda Stachurę, jakis tam w maire znany poeta czy pisarz. Chłop prowadził w miare szcześliwe życie, potrafił sie uśmiechać, powiedzieć dobre słowo, potem zajął się mistyką no i to skonczyło soe u niego samobójstwem. Czytałem jego notatki i przechodziłem to wszystko co on, .nie przeszedł "próby" jeżeli tak to można w ogóle nazwać, pił w tym czasie jarał fajki,a przy mistycyzmie to wszystko ma wpływ, nawet leki. W mistycyzmie mówia na to ciemny czas duszy czy jakos tak, i to jest straszny czas, straszna pustka, uczucie jakby caalutenki świat sie od ciebie odwrócił.

Poczytaj o nim, np. Pułapka Stachur jego zapiski itp, wiele opisał z okresu kiedy mistykował, to odechce ci sie juz raz na zawsze mistyki :)
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5705
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez Natla_Miness 01 sie 2016, 20:15
Ciągle mam wahania, raz wierzę w medytację, innym razem myślę o śmierci, jeszcze kiedy indziej, jak to fajnie by było, żeby być człowiekiem intelektu. Np słuchałem utworu Witkacego i od razu mi się to skojarzyło z taka literacką mądrością, polegającej na czytaniu różnych książek, odwoływaniu się do nich. W medytacji jest na odwrót, to czego literaci szukają w zewnętrznych zdarzeniach, to "mnich" szuka w sobie.

Tyle jest sprzecznych podejść.
Wcześniej monk.2000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
380
Dołączył(a)
28 sty 2016, 21:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do