Pytanie do wyleczonych :)

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Pytanie do wyleczonych :)

przez MarzyMiSięNormalność 03 mar 2016, 20:16
Mam pytanie do wszystkich, którzy wyszli z nerwicy, pewnie głupie, ale co tam :) Powiedzcie, mieliście podczas swojej walki myśli typu, że to już nigdy wam nie minie, że pewnie już zawsze będziecie w takim beznadziejnym stanie i w ogóle nie ma dla was ratunku i pewnie jesteście jedynymi osobami, które mają akurat takie dziwne objawy? :) Ja jestem na takim dziwnym etapie, że już myślę, że nic mi nie pomoże i ze właśnie pewnie tylko ja mam takie dziwaczne objawy i że zapewne już mi się przez tą nerwicę tak w mózgu poprzestawiało, że już nigdy nie wrócę do normalności...
Aha, czy po wyzdrowieniu czujecie się tak samo jak przed nerwicą? Czyli "normalnie"? :)
Posty
10
Dołączył(a)
24 lut 2016, 19:50

Pytanie do wyleczonych :)

przez Pawelt 03 mar 2016, 22:27
MarzyMiSięNormalność, identyczne pytania na początku nerwicy mnie męczyły. Ja nie jestem uleczony i w chwili obecnej się nie leczę także sory nie pomogę. Ale chętnie poczytam opnie innych.
X_x
Offline
Posty
655
Dołączył(a)
31 mar 2014, 10:34

Pytanie do wyleczonych :)

Avatar użytkownika
przez agusiaww 03 mar 2016, 23:53
Na tym forum raczej nie ma wyleczonych,nerwice wg mnie mozna zaleczyc za pomoca leków i psychoterapii.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pytanie do wyleczonych :)

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 04 mar 2016, 13:20
Słusznie,to nadal wszyscy nienormalni.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16474
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Pytanie do wyleczonych :)

przez mjp 10 mar 2016, 11:29
Jak się jest w trudnym okresie to zawsze w głowie pojawiają się najczarniejsze scenariusze, a to co dobre i pożądane wydaje się nieosiągalne ale to tylko wynik tego bardzo złego samopoczucia. Gdyby zastanowić się siląc się na obiektywizm, no to przecież istnieje znaczne prawdopodobieństwo, że cały czas nie będzie równie fatalnie. Można się zastanawiać co oznacza "wyzdrowieć" z zaburzeń psychicznych. Dla mnie ważne jest, żeby móc samodzielnie decydować o swoim życiu, a nie robić to co podpowiadają lęki, natręctwa i bezsilność oraz żeby czuć chwile szczęścia. Ważne jest, żeby zdawać sobie sprawę ze swojej swego rodzaju podatności na zaburzenia psychiczne, być przygotowanym, że jeszcze nie raz dadzą o sobie znać ale żeby potrafić je coraz lepiej znosić.

Nie wierzyłem, że: dożyję 27 lat, nie zwariuję na maksa, zdam sryliard egzaminów, będę prowadził samochód, będę miał dziewczynę, będę potrafił pracować, będę potrafił poprosić o podwyżkę, będę brał udział w "występach publicznych". Jednak to wszystko miało później miejsce.

Nadal nie wszystko jest spoko, a dzisiaj czuje się podle ale z perspektywy czasu muszę przyznać, że w najczarniejszych scenariuszach wszystko wyglądało znacznie gorzej (oczywiście były też i takie scenariusze, kiedy wszystko wyglądało lepiej ;))

Wniosek: umiarkowany optymizm nie jest bez sensu
mjp
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
08 cze 2008, 13:49

Pytanie do wyleczonych :)

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 11 mar 2016, 10:56
Z tym,że trzeba podzielić na dwa obozy.W jednym są ci,co piszą tylko o swej nerwicy,a drugi obóz to ci,co mają czasem też,coś innego do powiedzenia./
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16474
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do