mieszkać samej/ samemu

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

mieszkać samej/ samemu

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 26 paź 2014, 21:51
Follow_, to jest dobre kiedy jest się chorym i zostaje alternatywa albo sam mieszkać,zbierać grzyby,łowić ryby i tanio jeść albo zabawa w opresyjnym środowisku.gdzie byście woleli odbywać karę dożywocia?na wyspie Trumulin gdzie trzeba ganiać za jedzeniem z maczugą i zadaszenie samemu sobie sklecić z liści?czy betonowy kąt izolatki w psychiatryku i jedzenie bez żadnej wartości odżywczej podawane nosem do żołądka?
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7869
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

mieszkać samej/ samemu

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 26 paź 2014, 22:08
Wstrzelę się w temat, bo właśnie mam ogromny dylemat z nim związany. Otóż większość moich problemów ma podłoże w dzieciństwie i okresie nastoletnim, kiedy to w domu rodzinnym przyżywałam gehennę, jaką zafundowali mi rodzice alkoholicy; maltretowanie psychiczne, przemoc fizyczna, ciągły strach i ból... Teraz planuję się z tego domu wynieść. I pojawiają się trzy przeszkody:
1. Strach przed tym, że nie wydolę finansowo (obecnie szukam pracy, bo poprzednią straciłam, gdy zaczęłam chorować).
2. Brat, jedenastoletni dzieciak, którego boję się zostawić w tym piekle samego (choć i tak jest dużo lepiej niż kuedyś).
3. Chłopak, który nie che wyprowadzić się ze mną (sam ma problemy ze swoją psychiką, do tego jest zbyt silne związany emicjonalnie ze swoimi domiwnikami) i nie bardzo uśmiecha mu się pomysł, bym zrobiła to sama.

Dręczy mnie kwestia wyprowadzki i choć czuję, a nawet jestem pewna, że muszę to zrobić, by zacząć normalnie funkcjonować, jestem niesamowicie przez powyższe zblokowana.
Walka z samym sobą jest najtrudniejsza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

mieszkać samej/ samemu

przez Lenka30 26 paź 2014, 22:21
Myślę, że mieszkać samemu jest bardzo miło. Masz siebie tylko dla siebie i okazuje się że twój charakter jest super :-)
" Jestem życiem, które pragnie żyć, pośród życia, które pragnie żyć "
Offline
Posty
437
Dołączył(a)
26 mar 2014, 20:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

mieszkać samej/ samemu

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 26 paź 2014, 22:27
można wieczorami łazić po mieszkaniu w samych majtkach,w nocy czytać a w dzień spać
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7869
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

mieszkać samej/ samemu

przez tropiciel 26 paź 2014, 22:29
nieboszczyk napisał(a):można wieczorami łazić po mieszkaniu w samych majtkach,w nocy czytać a w dzień spać


nie ma to jak piorytety gimnazjalisty
tropiciel
Offline

mieszkać samej/ samemu

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 26 paź 2014, 22:31
Lenka30 napisał(a):Myślę, że mieszkać samemu jest bardzo miło. Masz siebie tylko dla siebie i okazuje się że twój charakter jest super :-)


Mnie cięzko jest wytrzymać z samą sobą ;-)
Walka z samym sobą jest najtrudniejsza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

mieszkać samej/ samemu

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 26 paź 2014, 22:32
jedyna wada to lusterko na stole w sylwestra i wigilię oraz brak podawacza szklanki wody w razie zaniechodzenia i taczka dzikun w twoim miejscu zamiast pochówku.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7869
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

mieszkać samej/ samemu

przez zoloft 26 paź 2014, 23:56
I tak zawsze jesteśmy sami, liczy się tylko EGO i to co posiadamy, posiadamy rodzinę, rzeczy, cztery ściany, rozmawiamy z innymi o własnych sprawach wiedząc że ich interesuje to o tyle ile sami w tym uczestniczą a jeżeli nie uczestniczą w naszych sprawach to zaraz po rozmowie zapominają o nas. Każdy z nas ma tak naprawdę tylko siebie, łączą nas układy wzajemnej pomocy a kiedy taki układ przestaje komuś pasować to odchodzi, nikogo nie mamy na zawsze, bo każdy ma swoje życie nawet kiedy żyjemy pod tym samym dachem to jutro może być zupełnie inaczej. i nie mówię tego pesymistycznie ale optymistycznie, bo wiedza że tak naprawdę mamy tylko siebie uwalnia nas od przymusu zatrzymywania innych przy sobie.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
13 sty 2012, 01:01

mieszkać samej/ samemu

przez Chadman 26 paź 2014, 23:59
Dobrze że nie mieszkam sam ja + mój Chad to by była melina dopiero :P
Chad

''Ogarnij dupe , zaciśnij pięści i daj radę . nie ważne , że nie ma dla kogo - ważne , żeby opadły im kopary''
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
26 paź 2014, 23:37

mieszkać samej/ samemu

Avatar użytkownika
przez Follow_ 27 paź 2014, 01:10
:mrgreen: dlatego moje mieszkanie wyglada jak melin ahehhe
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

mieszkać samej/ samemu

przez lojantka 27 paź 2014, 01:34
przykro mi nieboszczyk, że ktoś opluwa Twoją parówkę, musisz być bardziej uważny

myślę, że jak ktoś ma za sobą słabe dzieciństwo i jest w dodatku intro, to mieszkanie w pojedynkę mu się jawi jak wizja raju. mi się zakodowało w głowie, że współlokatorzy, czytaj ojciec i jego gąska, to burzyciele domowego spokoju i teraz każdy kto by miał ze mną mieszkać jest z gruntu traktowany jak wróg. całe życie trzeba było kulić głowę w ramionach, to nawet jak się dziś trafia spoko osoba/y do mieszkania, nie umiem się wczuć w swobodny klimat. boję się robić herbaty, jak ktoś jest w kuchni. tzn. wkurza mnie to, bo trzeba będzie gadać i mam w ogóle wyrzuty sumienia, że ja sobie chcę tę herbatę zrobić. testuję od paru lat, no i ni chvja. super będzie nareszcie kisić się samotnie w samotniczym barłogu. jak mnie nie będzie stać na własne lokum, to przyoszczędzę na ogrzewaniu najwyżej.
lojantka
Offline

mieszkać samej/ samemu

przez Lenka30 27 paź 2014, 01:58
cheiloskopia, Widocznie masz charakter silniejszy niż wytrzymałość ;-)
" Jestem życiem, które pragnie żyć, pośród życia, które pragnie żyć "
Offline
Posty
437
Dołączył(a)
26 mar 2014, 20:51

mieszkać samej/ samemu

Avatar użytkownika
przez warrior11 27 paź 2014, 08:18
nebs, To prawda,nie powinnaś być sama,szczególnie,gdy choroba atakuje..robisz coś,aby tę samotność przerwać,czy myślisz może,że jesteś już na nią skazana?
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1004
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

mieszkać samej/ samemu

Avatar użytkownika
przez Arhol 27 paź 2014, 09:12
Zdecydowanie to lepsze jak mieszkanie z toksyczną familią.
Choć finansowo pewnie czasem niełatwo wydolić - innych przeszkód nie widzę D:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Aga95 i 9 gości

Przeskocz do