Jak żyć i się nie przejmować?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Jak żyć i się nie przejmować?

przez Guliwer 15 paź 2014, 21:43
Witam. Mam 18 lat, towarzyszy mi pewien problem, z którym mam styczność już od jakiegoś czasu (+- 2 lata myślę), ale nie jest on stały. Są niedługie okresy, że o tym zapominam, albo go po prostu nie ma, albo sobie wmawiam, że w ogóle był... nie wiem. Zdaję sobie sprawę z tego, że są ludzie, dla których mój kłopot jest niczym. Wiem, że ludzie stykają się z gorszymi i okrutniejszymi momentami swojego życia, że los nie traktuje ich delikatnie... ale wracając do mojej sprawy... moim problemem jest to, że za bardzo wszystkim się przejmuję. Każdą rozmowę ze znajomymi, każde słowo, wszystko dosłownie analizuję kilkadziesiąt razy i nie wiem w jakim celu. Wiem tylko tyle, że przez to potem wszystko zaczynam wyolbrzymiać i tworzę coś, czego zapewne nie ma, co niejednokrotnie kończyło się niepotrzebnymi sprzeczkami z innymi osobami. Po prostu wszystko przeżywam, i to bardzo! Ktoś coś powie, ja biorę to do siebie, potem po prostu mam bardzo zły humor, jest mi przykro, i to mi bardzo przeszkadza, wręcz nie pomaga w niczym. Mam też tak, że jeśli do kogoś napiszę smsa, dana osoba nie odpisze to mam wrażenie, że jest na mnie obrażona. Podobnie z dzwonieniem, ktoś nie odbierze, te same wrażenie i tworzenie historii. Ktoś mi czegoś odmówi - to samo. Wszystko biorę do siebie! To jest ciężkie, dobijające wręcz. Nie chcę żeby tak było, bo wiem, że życie jest za krótkie na taki tok myślenia. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Próbuję znajdywać jakieś pozytywy, i je nawet znajduję, ale są one mimo wszystko przeplatane z tymi negatywnymi, i wszystko wraca do szarej normy.
Ja chcę patrzeć na życie pozytywnie, mimo, że czasem daje w kość.
Proszę, doradźcie coś!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 mar 2013, 23:19

Jak żyć i się nie przejmować?

przez DamianS97 15 paź 2014, 22:20
Witaj Guliwer , kiedyś miałem podobne problemy . Po jakimś czasie same minęły , zacząłem mieć duży dystans do życia , różnych osób itd. Nie wiem dokładnie jak Ci poradzić , bo złotego środka na twoją dolegliwość raczej nie znajdę ale moja porada brzmi : spróbuj mieć większy dystans do ludzi i świata :)



Pozdrawiam
Świat to nie samo słońce i tęcze , to wredne i obrzydliwe miejsce , nie ważne jak bardzo jesteś twardy świat rzuci Ci sie na kolana i nie pozwoli powstać
, jeśli nie będziesz walczyć...


-Eric Thomas
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
11 sie 2014, 23:26
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Jak żyć i się nie przejmować?

Avatar użytkownika
przez Arasha 17 paź 2014, 23:25
Guliwer napisał(a):moim problemem jest to, że za bardzo wszystkim się przejmuję. Każdą rozmowę ze znajomymi, każde słowo, wszystko dosłownie analizuję kilkadziesiąt razy i nie wiem w jakim celu. Wiem tylko tyle, że przez to potem wszystko zaczynam wyolbrzymiać i tworzę coś, czego zapewne nie ma, co niejednokrotnie kończyło się niepotrzebnymi sprzeczkami z innymi osobami. Po prostu wszystko przeżywam, i to bardzo! Ktoś coś powie, ja biorę to do siebie, potem po prostu mam bardzo zły humor, jest mi przykro, i to mi bardzo przeszkadza, wręcz nie pomaga w niczym. Mam też tak, że jeśli do kogoś napiszę smsa, dana osoba nie odpisze to mam wrażenie, że jest na mnie obrażona. Podobnie z dzwonieniem, ktoś nie odbierze, te same wrażenie i tworzenie historii. Ktoś mi czegoś odmówi - to samo. Wszystko biorę do siebie! To jest ciężkie, dobijające wręcz. Nie chcę żeby tak było, bo wiem, że życie jest za krótkie na taki tok myślenia. Nie wiem jak sobie z tym poradzić.

Mam bardzo podobnie, chociaż jestem sporo starsza od Ciebie i z perspektywy czasu widzę, że to nie mija. Taki już jesteś / jestem i takie postrzeganie świata jest częścią nas. Myślę, że niewiele można na to poradzić :bezradny: Ja próbuję różne rzeczy olewać, nawet mi to czasem wychodzi, tak mi się wydaje, ale potem znowu wszystko wraca na stare tory i zastanawiam się, dlaczego ktoś mnie tak, a nie inaczej potraktował. Poza tym takie postępowanie wynika z tego, że mamy naturę analityczną, osoby która zawsze będzie próbowała rozłożyć każdą sprawę na czynniki pierwsze. Ma to także swoje plusy - myślę, że tacy ludzie są konsekwentni w swoich życiowych planach, jak sobie raz coś zaplanują to konsekwentnie dążą do realizacji swojego zamierzenia, a nie odpuszczają na pierwszym zakręcie. A że przy okazji zamęczają się myślami, to już inna sprawa :roll: No, trochę namieszałam, ale myślę, że rozumiesz, o co mi chodzi ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak żyć i się nie przejmować?

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 17 paź 2014, 23:47
Arasha napisał(a):Mam bardzo podobnie, chociaż jestem sporo starsza od Ciebie ...


Strasznie mnie to zafrapowało jakoś!... Mogłabyś udoskonalić mojo frapację?.... Obrazek
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2106
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Jak żyć i się nie przejmować?

przez onet700 21 paź 2014, 21:59
Ja też tak mam i to bardzo nawet. W połączeniu z depresją i niską samooceną jest to wręcz "wybuchowa" mieszanka pesymizmu, która skutecznie zabiera mi chęć do życia. Też jestem taki sam, tyle, że jeszcze bardziej niż ty, bo przejmuje się każdą drobnostką, na którą zwyczajny człowiek nie zwróci nawet uwagi. Efekt? Straciłem prawie wszystkich swoich znajomych i zostałem sam jak palec w czterech ścianach. I nie wiem co z tym zrobić... Nikt nie chce mi pomóc.
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
10 kwi 2014, 14:28

Jak żyć i się nie przejmować?

przez Guttormur 17 lis 2014, 12:32
Nie da się niczym nie przejmować - to nie jest zdrowa reakcja, zdrowe podejście.
Stres musi człowiekowi towarzyszyć na każdym kroku. Od sytuacji stresowych nie można uciekać - po kilku ucieczkach pojawi się moment, w którym stres sięgnie zenitu i po prostu sobie z nim nie poradzisz. Na moim blogu napisałem kilka dni temu artykuł na ten temat - zapraszam.
Zapraszam na bloga http://www.twojapewnoscsiebie.blogspot.com - oferuję bezpłatną pomoc w problemach psychologicznych, takich jak m.in.: brak pewności siebie, nieśmiałość, wyznaczanie i osiąganie celów, kłopoty w związkach.
(Z racji prowadzenia bloga nie czerpię żadnych korzyści materialnych)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 lis 2014, 20:01

Jak żyć i się nie przejmować?

Avatar użytkownika
przez Zosia_89 27 gru 2014, 16:44
Hmm nie mam dla Was gotowej recepty, ale doskonale Was rozumiem - podobnie jak Wy wszystkim się przejmuję, tzn. przejmowałam.
Postanowiłam trochę się wyluzować i nie brać wszystkiego do siebie :) nie jest to łatwe, ale uwierzcie działa i baardzo, ale to bardzo pozytywnie wpływa na życie. Przede mną jeszcze dużo pracy, ale postanowiłam otworzyć się na innych ludzi, powolutku mi się to udaje, chociaż niska samoocena i nieśmiałość są mega barierą. Mimo wszystko doszłam do wniosku, że lepiej "męczyć się" pracując nad sobą niż nie robiąc nic i męczyć się ciągłym rozmyślaniem
Dobrze jest mieć do kogo wyciągnąć rękę,
a oczy mieć szeroko zamknięte.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2802
Dołączył(a)
09 gru 2014, 16:05

Jak żyć i się nie przejmować?

przez wel2 27 gru 2014, 18:13
pewnie każdy jest na tyle inny że co innego mu pomaga
mi pomaga jak znajdę kogoś kto mnie wesprze dobrym słowem i powie że to ja mam racje
nie ważne jest to czy to ja faktycznie mam rację
taka obecność dobrego ducha bardzo mi pomaga i może nawet to jest fundament mojego spokoju
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

Jak żyć i się nie przejmować?

Avatar użytkownika
przez NNN 27 gru 2014, 18:47
Borykam się z tym samym problemem, analizuje wszystkie słowa, ton głosu, mowę ciała, a także to co ja powiem. Czasami strasznie mnie to męczy, nawet pójście do sklepu potrafi stanowić pewien problem jeżeli rozmowa z kasjerką wyjdzie poza pewien schemat robienia zakupów... Mój ojciec np. doskonale radzi sobie w takich sytuacjach, nie mam pojęcia jak on to robi :/
Avatar użytkownika
NNN
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
18 gru 2014, 00:32

Jak żyć i się nie przejmować?

Avatar użytkownika
przez Zosia_89 27 gru 2014, 18:58
U mnie wynika to chyba z bardzo niskiej samooceny, stresuję się nawiązując z kimś rozmowę, dopiero przy dobrze poznanych osobach jestem swobodna
Dobrze jest mieć do kogo wyciągnąć rękę,
a oczy mieć szeroko zamknięte.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2802
Dołączył(a)
09 gru 2014, 16:05

Jak żyć i się nie przejmować?

przez oka22 04 sty 2015, 20:25
moja zasada brzmi -nie krytykować się nigdy nie mieć wyżutów sumienia nigdy się nie osądzać i niczego nie żałować,a już absolutnie żadnej spowiedzi czy słuchania nauk w kościele i mam gwarantowany komfort psychiczno życiowy,

-- N sty 04, 2015 7:34 pm --

wiele spraw i tak nie zależy od nas co będzie to będzie po co sie zadręczać ,najlepiej żyć i mieć wszystko gdzieś

-- N sty 04, 2015 7:37 pm --

dobranoc
1 krok do tyłu a 2 do przodu =1 do przodu
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
18 lis 2007, 23:38

Jak żyć i się nie przejmować?

przez Piknik 08 sty 2015, 18:14
Moim zdaniem to też taki wiek, w którym wrażliwe osoby mogą tak wszystko przeżywać i analizować - patrząc po sobie. Ale mnie z czasem to przeszło, no może nie całkowicie, ale nie mam tak jak np 10 lat wstecz.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
12 cze 2014, 08:05

Jak żyć i się nie przejmować?

przez Maciek97 14 sty 2015, 21:57
Witam. Tez borykam sie z tym problemem od okolo miesiaca. Takie same mysli jak Ciebie atakują mnie z zaskoczenia. Jak twierdzi forumowy ekspert, moze to byc efekt dojzewania, przez ktore teraz przechodzimy. Ja staram sie wypierac napadajaca mysl negujac ja na wszelkie sposoby. Warto tez porozmawiac z kims bliskim. Warto tez zajac sie czyms, co potrafi zajac. Ja np. ogladam filmy, najczesciej komedie :)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
10 sty 2015, 22:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do