CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

Avatar użytkownika
przez NN4V 26 lip 2016, 21:04
mark123 napisał(a):
iiwaa napisał(a):
mark123 napisał(a):Wszelakie więzi uczuciowe z drugim człowiekiem zabierają wolność (a co niektórym jeszcze dodatkowo zdolność do rozsądnego i logicznego myślenia).


Tak moze powiedziec tylko osoba, ktora nigdy nie byla w naprawde szczesliwym zwiazku

Nie byłem i nie zamierzam być w związku. Z moich obserwacji ludzi wynika, że przez związki oraz miłość to głównie są problemy i się cieszę, że jestem od tego wolny.

To się ciesz, ale nie teoretyzuj jak ksiądz. Zwyczajnie napisz, że g. wiesz.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4347
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

Avatar użytkownika
przez mark123 26 lip 2016, 21:07
iiwaa napisał(a):Nie byles, wiec nie mozesz wiedziec, czy zabiera wolnosc, czy nie. I tyle w temacie.

Mogę wiedzieć, co związki i miłość robią z ludźmi. I tyle w temacie.

NN4V napisał(a):Zwyczajnie napisz, że g. wiesz.

Zwyczajnie napiszę, że społeczeństwo gówno wie i dlatego jest tyle cierpienia przez związki i miłość.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 26 lip 2016, 21:58
mark123 napisał(a):
iiwaa napisał(a):Nie byles, wiec nie mozesz wiedziec, czy zabiera wolnosc, czy nie. I tyle w temacie.

Mogę wiedzieć, co związki i miłość robią z ludźmi. I tyle w temacie.

NN4V napisał(a):Zwyczajnie napisz, że g. wiesz.

Zwyczajnie napiszę, że społeczeństwo gówno wie i dlatego jest tyle cierpienia przez związki i miłość.



Taaaa? Nie zauważyłam tego cierpienia przez całe 22 lata swojego życia.
Zapytam męża, czy przeżywa te katusze i jak daje radę.

Mówisz o niedojrzałych związkach. I nie ma to nic wspólnego z wiekiem. O związkach, w których nie ma zaufania, bliskości, pewności. I wrzucasz wszystkie do jednego worka.

Nie doświadczyłeś, nie wiesz. To tak, jakbym powiedziała, że jazda konno jest do kitu, mimo że nigdy nie siedziałam na koniu. (mówię hipotetycznie, bo jeżdżę rekreacyjnie często)
Mogłabym powiedzieć jedynie, że się boję. Tak samo Ty się boisz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2132
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

przez cdn. 26 lip 2016, 23:47
Moim zdaniem łatwiej o taki toksyczny związek w momencie, kiedy nie potrafimy walczyć o swoje granice. Prędzej czy później druga strona to wykorzysta, i nasza wolność zostanie nam "ograniczona" poprzez manipulacje.
Jeżeli ktoś się w swoim życiu z najbliższego otoczenia się napatrzył na taki a nie inny model związku, albo sam tkwił w toksycznej relacji z rodzicem, to nic dziwnego, że później boi się ich zawierać.

To się ciesz, ale nie teoretyzuj jak ksiądz. Zwyczajnie napisz, że g. wiesz.


NN4V, zwyczajnie przyznaj, że chcesz wywołać kolejną g. burzę. Twój ton wypowiedzi jest agresywny, Na co to i komu? Dla przypomnienia - jesteś na forum, gdzie wiele osób przez lata przeżywała gehennę, nic więc dziwnego, ze mogą czuć się do wielu rzeczy zrażeni i że wiele rzeczy się boją.

Pamiętam jak na innych wątkach zapewniałeś o swoim osobistym szczęściu. Skoro jesteś taki uszczęśliwiony i rozanielony to po co tyle czasu marnujesz na tutejsze złośliwości? Dla mnie jesteś zwykłym sfrustrowanym trollem.
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
05 sie 2015, 14:57

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 27 lip 2016, 01:32
cdn. napisał(a):Moim zdaniem łatwiej o taki toksyczny związek w momencie, kiedy nie potrafimy walczyć o swoje granice. Prędzej czy później druga strona to wykorzysta, i nasza wolność zostanie nam "ograniczona" poprzez manipulacje.

Rozpoczęłam związek, nie potrafiąc zupełnie walczyć o cokolwiek. Ba, nawet (po ledwie 2 miesiącach znajomości) nie miałam gdzie mieszkać i zostałam de facto "przygarnięta". Byłam na tyle bezbronna, że mógł ze mną zrobić, co chce - i fizycznie, i emocjonalnie. Jakby mnie zabił, to nikt by mnie nawet nie szukał :D No, może koleżanka ze studiów, ale nie wiedziałaby, gdzie szukać.
Wbrew Twojej teorii, nie wykorzystał tego "prędzej czy później", tylko mi pomógł i dał mi siłę, pokazał, że mogę dużo więcej, niż mi się wydaje, wszystkiego nauczył. Więc nie, nie każdy jest "ograniczającym wolność" bydlakiem.

Jeżeli ktoś się w swoim życiu z najbliższego otoczenia się napatrzył na taki a nie inny model związku, albo sam tkwił w toksycznej relacji z rodzicem, to nic dziwnego, że później boi się ich zawierać.

Napatrzyłam się. Mój ojciec gwałcił moją matkę, bił ją, wyśmiewał, spowodował to, że chciała (na szczęście zrezygnowała) popełnić samobójstwo. Mnie nie bił, ale był okropny, wiecznie pijany i arogancki.
Jestem mężatką od 20 lat. W związku od 22. Czy się bałam? Pierwsze kilka spotkań, i w dodatku nie jego. Chyba tylko tego, że zrobię z siebie idiotkę, że przejrzy na oczy i zakończy znajomość, a ja już się zakocham.

To się ciesz, ale nie teoretyzuj jak ksiądz. Zwyczajnie napisz, że g. wiesz.


NN4V, zwyczajnie przyznaj, że chcesz wywołać kolejną g. burzę. Twój ton wypowiedzi jest agresywny, Na co to i komu? Dla przypomnienia - jesteś na forum, gdzie wiele osób przez lata przeżywała gehennę, nic więc dziwnego, ze mogą czuć się do wielu rzeczy zrażeni i że wiele rzeczy się boją.

Ale on ma rację. Ktoś, kto czegoś nie doświadczył, nie może tego wiedzieć. Generalizuje, nie wspominając o wyjątkach. Jestem szczęśliwą mężatką (na forum z innych powodów), mam się biczować, ukrywać to albo nie okazywać mężowi uczuć bo mogą to zobaczyć zrozpaczeni single albo osoby w nieszczęśliwych związkach? Bez żartów.

Pamiętam jak na innych wątkach zapewniałeś o swoim osobistym szczęściu. Skoro jesteś taki uszczęśliwiony i rozanielony to po co tyle czasu marnujesz na tutejsze złośliwości? Dla mnie jesteś zwykłym sfrustrowanym trollem.

Jak dla mnie, to on się tylko śmieje z pewnych sprzecznych z podstawowymi zasadami rozumowania stwierdzeń.
Będąc w szczęśliwym związku, można mieć swoje problemy. Problemy nie muszą dotyczyć związku i osoby partnera. Jestem tego przykładem.



Mark123.
Marku drogi. Sam napisałeś o sobie - znalazłam w 2 minuty - że masz lat 26 i dojrzałość emocjonalną na poziomie kilkulatka.
Nigdy nie byłeś w żadnym związku, mieszkasz z rodzicami.
Analizujesz swoje życie na poziomie: "ani razu w życiu nie pokłóciłem się z rodzicami (ani z nikim innym)", "poza internetem ani razu w życiu nie użyłem w rozmowie wulgaryzmu", "staram się unikać jakiegokolwiek wysiłku psychicznego", "lekko zaniedbuję swoją higienę", "mam ograniczoną zdolność do "uczuć wyższych" (nie potrafię odczuwać szacunku do kogoś, nie potrafię kochać, nie mam empatii, oprócz filmów, nie rusza mnie cierpienie innych, nie odczuwam poczucia winy, gdy jestem czemuś winnym)", "codziennie przez sporą część dnia kołyszę się jak dziecko z autyzmem lub chorobą sierocą".
Mam wyliczać dalej? To Twoje słowa.
Oceń proszę teraz poziom swojej kompetencji do oceniania związków. Zapewne jesteś ekspertem! (to cynizm, nie bierz tego czasem dosłownie)
Bądź więc na tyle uprzejmy, żeby nie formułować wypowiedzi o charakterze ocennym w temacie, o którym nie masz bladego pojęcia.


NN4V, zawsze się zastanawiam, skąd u ludzi taka potrzeba chwalenia się swoją odmiennością, że jako pierwsze co mówią: "jestem prawiczkiem", "jestem weganinem". To tak jakbym - przedstawiając się tutaj - napisała: "dzień dobry, nie jestem dziewicą od 22 lat i jem mięso". No absurd :D

A teraz znikam, na jakieś dwa tygodnie :) Bawcie się dobrze ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2132
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

Avatar użytkownika
przez NN4V 27 lip 2016, 07:13
mark123 napisał(a):...Zwyczajnie napiszę, że społeczeństwo gówno wie i dlatego jest tyle cierpienia przez związki i miłość.

Skądinąd w tym masz rację.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4347
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 27 lip 2016, 12:34
Czasem,bym chciał cierpieć w związku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16564
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 27 lip 2016, 17:10
Wszelakie więzi uczuciowe z drugim człowiekiem zabierają wolność (a co niektórym jeszcze dodatkowo zdolność do rozsądnego i logicznego myślenia).

Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Uważam, że jest zbyt radykalne. Z własnego podwórka wiem, że sama miałam obawy, czy małżeństwo mi czegoś nie zabierze, nie zamknie jakichś dróg, czy z czegoś nie będę musiała zrezygnować. Owszem, razem z mężem dyskutujemy wspólnie nad sprawami, które dotyczą naszej rodziny, ale nie uważam, że jest to zamach na moją wolność, bo kiedyś mogłam sama, indywidualnie, bez konsultacji z kimkolwiek. Wydaje mi się naturalne, że będąc z mężem, wspólnie podejmujemy pewne wybory. Nawet to sobie cenię, bo mogę skonfrontować swój punkt widzenia z jego punktem widzenia. Co więcej, uważam, że małżeństwo nie tylko nie zabrało mi wolności, co otworzyło nowe furtki i możliwości. Mąż zawsze widzi we mnie potencjał, wierzy we mnie i często tam, gdzie ja bym już się poddała, on mnie mobilizuje i dodaje skrzydeł. Umożliwia mi rozwój. Jestem wolna. Nie jest to wolność na zasadzie, że imprezuje do nocy i wracam bladym świtem. Nie zależy mi na tak pojmowanej wolności. Zdrowy i udany związek daje przestrzeń dla każdego z małżonków. Mimo bycia w związku, nie czuję się zamknięta w klatce.
Psycholog
Posty
7582
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

przez ego 27 lip 2016, 18:16
iiwaa napisał(a):Ale on ma rację. Ktoś, kto czegoś nie doświadczył, nie może tego wiedzieć
No jasne , bo doświadczenia własne to jedyny sposób zdobywania wiedzy o świecie i życiu w nim...
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

Avatar użytkownika
przez mark123 27 lip 2016, 18:17
ekspert_abcZdrowie napisał(a):
Wszelakie więzi uczuciowe z drugim człowiekiem zabierają wolność (a co niektórym jeszcze dodatkowo zdolność do rozsądnego i logicznego myślenia).

Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Uważam, że jest zbyt radykalne. Z własnego podwórka wiem, że sama miałam obawy, czy małżeństwo mi czegoś nie zabierze, nie zamknie jakichś dróg, czy z czegoś nie będę musiała zrezygnować. Owszem, razem z mężem dyskutujemy wspólnie nad sprawami, które dotyczą naszej rodziny, ale nie uważam, że jest to zamach na moją wolność, bo kiedyś mogłam sama, indywidualnie, bez konsultacji z kimkolwiek. Wydaje mi się naturalne, że będąc z mężem, wspólnie podejmujemy pewne wybory. Nawet to sobie cenię, bo mogę skonfrontować swój punkt widzenia z jego punktem widzenia. Co więcej, uważam, że małżeństwo nie tylko nie zabrało mi wolności, co otworzyło nowe furtki i możliwości. Mąż zawsze widzi we mnie potencjał, wierzy we mnie i często tam, gdzie ja bym już się poddała, on mnie mobilizuje i dodaje skrzydeł. Umożliwia mi rozwój. Jestem wolna. Nie jest to wolność na zasadzie, że imprezuje do nocy i wracam bladym świtem. Nie zależy mi na tak pojmowanej wolności. Zdrowy i udany związek daje przestrzeń dla każdego z małżonków. Mimo bycia w związku, nie czuję się zamknięta w klatce.

Można nie mieć ograniczonej wolności w sprawach życiowych, ale jest się przywiązanym uczuciowo do drugiej osoby, więc nie jest się w pełni wolnym. Pełna wolność to także brak więzi uczuciowych.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

Avatar użytkownika
przez NN4V 27 lip 2016, 22:02
mark123 napisał(a):....Można nie mieć ograniczonej wolności w sprawach życiowych, ale jest się przywiązanym uczuciowo do drugiej osoby, więc nie jest się w pełni wolnym. Pełna wolność to także brak więzi uczuciowych.

Kumam Twój punkt widzenia. Może tak być, ale nie musi.
Ty nie rozumiesz (?), że więzi uczuciowe nie muszą być balastem.
Balastem może stać się przerost uczuć lub ich patologiczna odmiana.

Ja nie czuję się pozbawiony wolności. Moja pani tym bardziej.
Zresztą właśnie jeszcze jest gdzieś na imprezie plenerowej - to mam czas pyszczyć zanim wróci. :mrgreen:
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4347
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

Avatar użytkownika
przez Prakseda 27 lip 2016, 23:23
mark123 napisał(a):Można nie mieć ograniczonej wolności w sprawach życiowych, ale jest się przywiązanym uczuciowo do drugiej osoby, więc nie jest się w pełni wolnym. Pełna wolność to także brak więzi uczuciowych.

Myślę, że nie jesteśmy wolni, gdy ma miejsce uzależnienie emocjonalne od partnera. Więzy uczuciowe/przywiązanie, które w naturalny sposób wykształcają się między dwojgiem ludzi w intymnej relacji, nie są równoznaczne z toksycznym uzależnieniem jednej strony od drugiej. Problem pojawia się, gdy owo uzależnienie ma miejsce i tu już faktycznie krucho z wolnością ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1031
Dołączył(a)
03 sie 2013, 22:48

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

Avatar użytkownika
przez NN4V 28 lip 2016, 06:48
iiwaa napisał(a):....

NN4V, zawsze się zastanawiam, skąd u ludzi taka potrzeba chwalenia się swoją odmiennością, że jako pierwsze co mówią: "jestem prawiczkiem", "jestem weganinem". To tak jakbym - przedstawiając się tutaj - napisała: "dzień dobry, nie jestem dziewicą od 22 lat i jem mięso". No absurd :D

...

Oooo.... ja tez nie jestem dziewicą. :mrgreen:
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4347
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

Avatar użytkownika
przez NN4V 28 lip 2016, 07:08
NN4V napisał(a):...Oooo.... ja tez nie jestem dziewicą. :mrgreen:

W sumie szkoda. Można by sprzedać... :cry:
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4347
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do