Chwilowa stabilność?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Chwilowa stabilność?

Avatar użytkownika
przez piterotr 30 mar 2014, 23:09
Ale ja tu rzadko bywam teraz... Ale nie mam jakiegoś parcia. Podobnie jak na terapie. Olałem sobie juz dwa razy. Prześladuje mnei tylko myśl, że jak sobie teraz odpuszcze bo czuje się stabilnie to za chwile i tak wróce na forum i terapie. Przerabiałem już to nie raz. Ale o czym ja mam z nimi teraz rozmawiać?? I co mam skoro czuje się... Dobrze??
I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
17 gru 2013, 00:30

Chwilowa stabilność?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 31 mar 2014, 07:49
piterotr, a co, jeśli nagle pojawi się dół? Masz jakieś wyjście awaryjne?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Chwilowa stabilność?

Avatar użytkownika
przez Arhol 31 mar 2014, 12:16
Wtedy z miną zbitego pieseła wraca się pod gabinety (true story na własnym przykładzie D: )
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chwilowa stabilność?

Avatar użytkownika
przez piterotr 01 kwi 2014, 16:55
Artemizja, Kestrel chyba napisał co jest wyjściem awaryjnym. Ale wolałbym w końcu wychodzić normalna furtka..
Ale nie wiem co mam teraz teraz robić skoro nie widze znowu potrzeby i sensu terapii. Na pewno nie powinienem tego teraz zostawiac.
I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
17 gru 2013, 00:30

Chwilowa stabilność?

Avatar użytkownika
przez kasiowa 02 kwi 2014, 17:17
Może idź i powiedz szczerze terapeucie, że czujesz się dobrze i nie wiesz o czym miałbyś z nim rozmawiać, bo na chwilę obecną nie widzisz problemu? :) To on jest terapeutą i on będzie wiedział co zrobić
Avatar użytkownika
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
29 mar 2014, 22:29
Lokalizacja
Poznań

Chwilowa stabilność?

Avatar użytkownika
przez piterotr 04 kwi 2014, 00:48
kasiowa, Tak zrobilem, powiedziałem wszystko. Że nie czuje potrzeby zeby do niego przychodzić, ze zmusilem sie do dzisiejszej wizyty i że zdaje sobie sprawe z tego ze i tak tu wróce jeżeli odpuszcze. Bo tak bedzie, znam to z autopsji... A wole to sfinalizować do końca (jeśli moge to tak nazwać) mówiłem mu, że nie czuje motywacji, zaden argument nie przemawia zeby dążyć dalej do tego celu, opowiedzialem o moim słomianym zapale, który dotyczy prawie wszystkiego czego sie tykam i powiedzial, że bedziemy nad tym pracować, nie bylo za duzo czasu na wchodzenie w temat bo mialem skróconą wizyte i tak. Wybaczcie za wywód, ale przeważnie diabeł tkwi w szczegółach.
I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
17 gru 2013, 00:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do