miłośc lek na całe zło:)

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

przez Vea 12 cze 2007, 22:49
Zwierzyłam się z różnych moim zmartwień mojemu chłopakowi dotyczących moich obaw, że powtórzę błędy życiowe mojej mamy, że może nieświadomie potarzam schemat związku moich rodziców, że być może mam objawy depresji (ominęłam tylko tę część, że jest trochę podobny z osobowości do mojego Taty;) ) i jak zwykle byłam głęboko zdziwiona, że nie potraktował mnie jak wariatki, tylko ze zrozumieniem wysłuchał. Dlaczego o tym zapominam jak mam doła i dołuję się jeszcze bardziej, zamartwiając się co sobie ON o mnie pomysli???

Od trzech lat czaję się jak kot, któremu ktoś stanął na ogon, żeby potem tak miło sie rozczarować, poczuć się akceptowaną, bezwarunkowo kochaną i wysłuchaną. Zawsze mi stają łzy w oczach, kiedy mu się zwierzam i spotykam się z dużą cierpliwością i wyrozumiałością. Tak mi wstyd, kiedy potem wspominam jakie to czarne scenariusze nam wróżyłam...Tymczasem łapię szczęście za nogi, i mam nadzieję, ze na długo Jego ciepłe słowa i zrozumienie będą odganiać smutek!
Vea
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
05 cze 2007, 23:13

Avatar użytkownika
przez Nelka 17 cze 2007, 14:49
Też mam takie wrażenie, że - jeśli jest sie samemu - to żeby najpierw siebie wyleczyć, poznać na nowo, pokochać, po przebywać, znaleźć nowe pasje, hobby ...i wtedy można rozglądać się za miłością. Bo znając siebie, uważam, że taka miłość byłaby pełniejsza, dojrzalsza, może nawet wieczna.

Jednak nie przekreślam tez sytuacji, że nagle można by spotkać tą wyjątkową, jedyna osobę - tylko, że chyba jest trudniej tak szczerze kochać, otwierać się?...wiedząc, że to nie jest moje prawdziwe "ja".
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

przez dolargan3 24 cze 2007, 20:06
Dla mnie radosc z zycia skonczyła sie 2 lata temu ona odeszla po 5 latach bycia razem ale po 3mc wruciła blagajac o wybaczenie ja juz miałem dziewczyne jakos sie pozbierałem ale zostawiłem tamta i wruciłem do swojej wkoncu to 5 lat wiec pomyslałem ze wszystko przemyslała wracajac od tamtej pory mineło 2 lata było super ale do 13 maja odeszła znowu teraz niewiem czy 2 razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi czy do3 razy sztuka jestem załamany a najgorsze ze tak samo ja kocham jak i nienawidze mysle ze wrucił bym do niej
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
23 cze 2007, 21:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez KawaNadMorzem 05 sie 2007, 19:45
[quote="Amy Lee"]A ja sobie pomyślałam, że każda miłość nas leczy....[quote]

Może coś w tym jest, ale też daje skutek odwrotny niestety i dlugo nie można tego wyleczyć ani sie podnieśc :cry: nietety doświadczyłęm tego, ale juz sobie z tym radze coraz lepiej. Nie zawsze milość leczy...
....niestety tak bywa jak kogoś sie kocha, a ta osoba zostawia Ciebie...
no ale takie życie...
...naszczęście jak to się mówi że czas leczy rany i cos w tym jest :P
~`nie wszystko jest takie proste na jakie wygląda...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
07 maja 2007, 17:47
Lokalizacja
Z domu, z pracy .... LBN

Avatar użytkownika
przez Jovita 05 sie 2007, 21:39
Miłość moze i leczy ale tylko odwzajemniona!!!!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez snaefridur 05 sie 2007, 21:49
A moim zdaniem to najbardziej niszczycielska siła jaka istnieje.Mam szczerą i głęboką nadzieję,że już nigdy mnie nie spotka.
Ostatnio edytowano 05 sie 2007, 21:56 przez snaefridur, łącznie edytowano 1 raz
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Jovita 05 sie 2007, 21:51
przeciez milosc jest piekna

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:52 pm ]
chyba ze ta zawiedziona to nie!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez vampirek82 05 sie 2007, 21:53
snaefridur napisał(a):A moim zdaniem to najbardziej niszcząca siła jaka istnieje.Mam szczerą i głęboką nadzieję,że już nigdy mnie nie spotka.

snaefridur zgadzam sie w 100%
"Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać Kochać"
a gdyby tak zaczarować cały świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
12 cze 2007, 15:18
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Jovita 05 sie 2007, 22:00
to znaczy dziewczyny ze pewnie zawod wielki..
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez Twilight 06 sie 2007, 07:25
Jovita napisał(a):Miłość moze i leczy ale tylko odwzajemniona!!!!


Święte słowa, nic dodać, nic ująć.

snaefridur napisał(a):A moim zdaniem to najbardziej niszczycielska siła jaka istnieje.Mam szczerą i głęboką nadzieję,że już nigdy mnie nie spotka.


A to już słowa ''śnięte". Śnięte, jak w pewnym sensie ktoś, komu w miłości nie wyszło - znam to po sobie. Ale prawda jest taka, że wszystko można obrócić w dobre lub złe, albo wmawiać sobie, że jest takie lub inne z góry ;) (I wciąż, chociaż już wtedy nieświadomie, dokonywać wyboru)

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez snaefridur 06 sie 2007, 12:58
Twilight napisał(a):Śnięte


Wypraszam sobie :P.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez vampirek82 09 sie 2007, 16:13
ja tez sobie wypraszam :)
wiecie co, nigdy w sumie nie wierzylam w to ze milosc leczy, owszem fajnie miec kogos itp (tzn ja nie, ale ogolnie :) ), ale dzisiaj dostalam maila od kolezanki, juz od roku jest w Anglii i w sumie tez ma nerwice lekowa, i wlasnie mi napisala ze poznala kogos, kto doskonale ja rozumie, czyta z niej jak z otwartej ksiegi i ogolnie mowiac jest jej druga polowka, i ze bronila sie przed ta miloscia, ale wkoncu postanowila dac jej szanse i od tamtej pory.......zadnych lekow, czuje sie fantastycznie, heh wiec.....chyba cos w tym jest.....

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:43 pm ]
tak sobie to troche przemyslalam i w sumie wczesniej czy pozniej i tak sie zawiedziesz na tej drugiej osobie....
"Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać Kochać"
a gdyby tak zaczarować cały świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
12 cze 2007, 15:18
Lokalizacja
Wrocław

przez MadLuki 09 sie 2007, 20:37
snaefridur napisał(a):A moim zdaniem to najbardziej niszczycielska siła jaka istnieje.Mam szczerą i głęboką nadzieję,że już nigdy mnie nie spotka.


Widocznie to nie była miłość... raczej coś z drugiego końca kija.... or z przeciwnego bieguna :-)
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
06 sie 2007, 12:48
Lokalizacja
Wrocław

przez snaefridur 09 sie 2007, 21:36
Najwyraźniej nie.Przynajmniej nie z tej drugiej strony.
snaefridur
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do