Wątek do wykrzyczenia się

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez dumps 16 mar 2014, 11:34
apartek a co studiujesz? ja jestem właśnie przed wyborem studiów... :( moje zaburzenia lękowe ogólnie utrudniają mi moją żałosną egzystencje !! Mam wrażenie, że mój chłopak tego nie rozumie, raczej twierdzi, że "przesadzam!" Szkoda gadać...a Ty masz jakieś zaburzenia? coś stwierdzone?

-- 16 mar 2014, 10:35 --

dar życie uczy, żeby liczyć ostatecznie na siebie. Ludzie zawsze będą przychodzić i odchodzić. Nie dołuj się jeszcze bardziej. Zawsze po burzy wychodzi słońce, kiedyś musi Ci się ułożyć!
Bo każdy walczy tu o przetrwanie
w świecie gdzie nic nie jest pewne
bądź pewien swojej woli walki
zbieraj siły, dąż do tego by coś zmienić!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
05 mar 2013, 10:25

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez apartek 16 mar 2014, 11:44
kierunek z nauk społecznych ;/ ogólnie zbiór niepotrzebnych pierdół. szkoda, że już kończę, bo jakby to był początek to bym to rzucił w cholerę... drugi raz poszedłbym już prędzej na jakieś ekonomiczne albo na finanse, bo na informatykę to się faktycznie nie nadaję (wiem z autopsji ;/) i przez brak wiedzy poszedłem na takie głupie studia na których jestem.... dobrze chociaż że mam paru znajomych bo tak to bym zginął na uczelni.... niby mogę iść na II stopnia na inny kierunek (np ekonomiczny) ale nie chcę iść na dzienne (długie okienka czyli kilkugodzinne przerwy, niemożność znalezienia pracy na pełen etat, nudy na uczelni - i tak wszystkiego sie uczysz w domu, wykłady są cholernie nudne, a studiuje na niby jednym z najlepszych uniwerków ;/ w dodatku nie mieszkam w akademiku tylko dojeżdżam z mniejszej miejscowosci ale nie autem i jest to kolejny problem, chciałbym już mieć auto i jako taki komfort podróżowania....), a zaoczne kosztują strasznie duzo (600 zł miesięcznie, albo 2400 zł semestr....), także porażka.
co do zaburzeń to nie wiem, po prostu jestem nieudacznikiem życiowym i pechowcem, w dodatku moi starzy to ultra katole, a ja mam kryzys wiary od dawna.
The breakfast club
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
16 mar 2014, 11:06

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez dumps 16 mar 2014, 12:11
Powiem Ci tak, że ja chce iść na psychologie... też nie wiem jak to będzie... i też będę musiała dojeżdżać... podobna sytuacja. Też zaoczne...też z kasą lipa.. Tyllko ja to właśnie chciałabym iść do pracy, ale przez moje zaburzenia ciężko wgl o jakieś relacje z ludźmi itp. Nie mów tak że jesteś nieudacznikiem... Nie krytykuj się, często w życiu coś się nie układa..eh taki los. A CO DO RODZICÓW katolików to mega współczuje. Moi nie są aż tak, ale mama chodzi do kościoła no i wiecznie powtarza, że teraz mam to gdzieś a potem " jak trwoga to do Boga ". Ja mam odrębny stosunek do całej tej wiary.
Bo każdy walczy tu o przetrwanie
w świecie gdzie nic nie jest pewne
bądź pewien swojej woli walki
zbieraj siły, dąż do tego by coś zmienić!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
05 mar 2013, 10:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez apartek 16 mar 2014, 12:28
jakbym studiował psychologię to bym się wkręcał w działy HR, bo sporo ofert i pracy i staży z tej branży jest.
ale nie studiuję i bym nie chciał, miałem psychologię społeczną i to nie dla mnie, ale komuś może się podobać (tak ze wszystkim jest).
dojazdy są okropne, ja w sumie dojeżdżałem też całą średnią szkołę, więc to już wiele lat męczarni i odkąd zdałem prawo jazdy (no niemożliwe) to zazdroszczę ludziom którzy jeżdżą autami do pracy, mają własną kasę, itp. a ja dalej chodzę do "szkoły", czuję, że nie dorosłem do swoich lat, w dodatku nie miałem krytyki ze strony rodziców - na wszystko mi dawali kasę, nie musiałem pracować, mogłem nic nie robić i było okej. aha tylko do kościoła musiałem chodzić.
z rodzicami nie mam większych problemów, wkurza mnie ich katolickie podejście do życia, ciągłe łażenie do kościoła, utożsamianie wszystkiego z Bogiem (Bóg tak chciał, tak Ci jest pisane, itp. pierdo*enie). W ogóle od dziecka męczono mnie religią, a dorosłem i mam przede wszystkim całe multum wątpliwości co do tych spraw.
The breakfast club
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
16 mar 2014, 11:06

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez dumps 16 mar 2014, 12:31
Ja jak już dorastać zaczęłam i mieć swoje zdanie to powiedziałam mamuśce dość... już nie potrzebuje chodzić do kościoła. No i teraz wierze po swojemu. Mamcia kręci nosem, ale staram się nie zwracać na to uwagi. a co do szkoły no to ja jestem w trakcie robienia prawka, ale coś nie mam motywacji, żeby skończyć.... A jeśli mówisz, że rodzice Ci zawsze dawali na wszystko to dlaczego teraz nie kupią Ci np. samochodu ? :) Oczywiście bez ironii, tylko zwykłe pytanie ;)
Bo każdy walczy tu o przetrwanie
w świecie gdzie nic nie jest pewne
bądź pewien swojej woli walki
zbieraj siły, dąż do tego by coś zmienić!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
05 mar 2013, 10:25

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez apartek 16 mar 2014, 12:55
chcieli mi kupić auto za 5tys, ponieważ zmarł członek rodziny i zostało po nim auto, ale moja niedoje*ana babcia po kryjomu sprzedała obcej osobie, a rodzice chcieli mi kupić to auto... żeby było zabawniej byłem tym zaskoczony, a co ciekawsze innego na razie nie chcą mi kupić, ponieważ teraz twierdzą, że muszę chodzić do pracy i utrzymywać sobie sam auto (w sumie mają rację).
prawko rób, ja strasznie przeciągałem, w końcu za 5 razem zdałem i to jedno z moich największych osiągnięć w życiu.
strasznie jestem zły na siebie o te studia, nie potrafię wytłumaczyć racjonalnie dlaczego na nie poszedłem... szkoła średnia techniczna była dla mnie rozczarowaniem i mordęgą, w dodatku niestety nie miałem wiedzy o studiach i rynku pracy, teraz taką wiedzę mam, ale jest jak jest. Jeszcze 3 miesiące i koniec męczarni, ale zostanę absolwentem i z dyplomem licencjata nic nie wartym... Mam ambicję, żeby jeszcze pójść na inne studia, takie które by mi się podobały i które pozwoliłyby mi szukać ciekawszej pracy, ale są przeszkody finansowe (studia zaoczne), a kolejne 2 lata na dziennych i brak pracy to dla mnie niewyobrażalne... ;/
nie idę dziś do kościoła - strajkuję, niech idą sobie sami :D
całe życie kościół i kościół, a czemu nie potrafili mi doradzić w kwestii edukacji albo zawodowej? Żebym poszedł do pracy, albo żebym szukał jakiś fajnych studiów, a uczyłem się zawsze dobrze... A ja nawet jakbym poszedł na hm nie wiem ziemniakoznawstwo to by im to nie przeszkadzało... ;/
The breakfast club
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
16 mar 2014, 11:06

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez dumps 16 mar 2014, 15:40
No nie idź skoro nie chcesz. Jesteś dorosły i sam możesz podejmować decyzje i mieć swoje zdanie w spraawie np. wiary.

Może skończysz te studia i będzie lepiej. Może odkładaj sobie i dasz radę za rok zacząć inne lub coś wymyślisz. Dla mnie szkoła średnia to koszmar.. Stać mnie na dobre oceny...zachowanie, angaż w różnych rzeczach, ale lęki mi to utrudniają. Jestem zła na cały świat, ze mnie to spotkało, bo mnie to mocno ogranicza. Ja z kolei nie wyobrażam sobie studiów dziennych... ponieważ to jest takie dla mnie jak kara kolejne kilka lat codziennie "do szkoły"...eh :cry:
Bo każdy walczy tu o przetrwanie
w świecie gdzie nic nie jest pewne
bądź pewien swojej woli walki
zbieraj siły, dąż do tego by coś zmienić!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
05 mar 2013, 10:25

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez apartek 16 mar 2014, 16:04
No niestety studia dzienne tak wyglądają jak dalsze chodzenie do szkoły, chyba, że mieszkasz w akademiku lub przyjechałeś ze wsi/innego miasta i wynajmujesz mieszkanie. Wówczas życie skupia się głównie na imprezach, wódka leje się litrami, itp. Można rozwinąć się towarzysko. Mnie to ominęło i w sumie to obojętne to mi jest.
Na dziennych najgorsze są długie przerwy, jedne zajęcia od 9-11, a następne od 15-19, koszmar. Nie pójdę już na dzienne, bo to chore dla mnie. W dodatku i tak na wykłady polecam nie chodzić, bo to strata czasu, ja chodzę tylko na te obowiązkowe i na ćwiczenia żeby mieć obecności choć najlepiej to mógłbym już w ogóle nie chodzić tylko przystąpić do obrony i bon voyage. :) Studia mnie rozczarowały, ale to chyba ogólnie edukacja w Polsce kuleje.
Właśnie ja cały czas łudziłem się, że dotrwam do końca tych studiów, bo to tylko lic. i tylko 3 lata, a nie 5 i mogę przeskoczyć na coś zupełnie innego, dzisiaj widzę, że nie będzie to takie proste. Może się uda, a może nie, planować nie mogę, a i tak mówią "plany zawsze biorą w łeb". ;/
The breakfast club
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
16 mar 2014, 11:06

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez dumps 16 mar 2014, 16:12
dobra, priv
Bo każdy walczy tu o przetrwanie
w świecie gdzie nic nie jest pewne
bądź pewien swojej woli walki
zbieraj siły, dąż do tego by coś zmienić!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
05 mar 2013, 10:25

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez mark123 18 mar 2014, 17:26
Wkurrwia mnie, że ludzie mają pozytywne nastawienie do seksu.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10121
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Wątek do wykrzyczenia się

przez dar 18 mar 2014, 23:02
Wku.wia mnie że nie mogę cofnąć czasu lub zapomnieć o pewnej osobie! Dużo rzeczy mnie wku.wia ostatnio ale ta osoba najbardziej i jeszcze nie ma odwagi mi spojrzeć prosto w oczy!!! NIENAWIDZĘ po prostu kurva nienawidzę! :comone:
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez apartek 19 mar 2014, 11:06
Ależ mnie wkurwwił palant wciskający mi kalendarz na 2015 rok.... Oczywiście otwarłem drzwi i jeszcze bym wziął, bo myślałem, że to listonosz kurva ;/
The breakfast club
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
16 mar 2014, 11:06

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez deader 19 mar 2014, 13:25
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!

Obrazek
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez eurydyka1 19 mar 2014, 20:42
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam, a to dopiero pierwszy dzień remontu łazienki, nie dość że dostałam kołatania serca przez tych facetów (zawsze się strasznie stresuję, jak robotnicy wkraczają do mieszkania, w sumie na kilka/kilkanaście dni staja się tacy obcy ludzie częścią naszego życia, bądź co bądź, ingerują w życie rodzinne itd, strasznie mnie to wkurza, nigdy tego nie lubiłam), to jeszcze przebili mi się przez ścianę do mojego pokoju i nie mam swojego miejsca. oczywiście nie muszę wspominać, że jest głośno jak cholera, a wyjść z domu nie mogę, bo matka sama by nie została, bleeeeee ja nie chcę!!!!!!! :silence: :silence:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
656
Dołączył(a)
12 cze 2013, 16:25
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do