Wątek do wykrzyczenia się

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez PJT 30 lis 2013, 23:19
u nas na terapii grupowej kazdy mogl wziasc materac, pierdolnac o sciane i wykrzyczec cos :)
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Wątek do wykrzyczenia się

przez Anna Maria 30 lis 2013, 23:27
On wszystkim rozpowiada, że jestem jego narzeczoną :evil: Okazało się, że przy mnie niby pił piwo a wychodził na podwórko i wypijał z gwinta wódkę.
Anna Maria
Offline

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez PJT 30 lis 2013, 23:30
a cos Was laczy ?
;)
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wątek do wykrzyczenia się

przez Anna Maria 30 lis 2013, 23:31
PJT, nie! Na początku tolerowałam jak załatwiał mi dary to że niby jestem jego narzeczoną, ale zaczął to rozpowiadać wszystkim
Anna Maria
Offline

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez seaw 01 gru 2013, 15:11
Jestem na siebie zły że biorę leki i pije alkohol. Koniec kropka koniec z piciem :nono:
Klozapol 300 mg docelowo 600 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
23 sty 2013, 18:24

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez mark123 02 gru 2013, 14:59
Wkurrwia mnie, gdy ktoś podczas rozmowy telefonicznej myśli, że jestem płci żeńskiej, mam ochotę spuścić wpierrdol takiemu.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10125
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Wątek do wykrzyczenia się

przez wtf_dear_life 02 gru 2013, 20:22
Witam. To i ja sobie krzyknę.

Więc nie pracuję bo nie jestem w stanie. Dokucza mi nerwica lękowa, depresja, zaburzenia osobowości. Tak myślę o o diagnozy na papierku nigdy się nie prosiłem. Jestem wykończony. Nie sprawny fizycznie (przeszłość anorektyka za czasów gówniarskich zrobiła swoje) by pracować w perfekcyjny bo odmużdzający sposób czyli kopiąc rowy. Bruksizm mnie męczy (nie mam 30 patoli na poczynienie napraw stomatologicznych). Problemy neurologiczne (niedowłady, sztywności, ślepnięcie, migreny) nie powinienem wspominać bo nie wiem czy je mam czy to psychogenne.

Nie mam ukończone nic więcej niż ogólniak bez matury. Kwalifikacji zasadniczo brak. Przez przypadek zdarzyło mi się około roku w przeszłości pracować zdobywając pracę po znajomości. Całe życie borykam się od czasów bycia dzieckiem z lękami, nerwicami, obniżonym nastrojem, fobiami, natręctwami, niską samooceną i permanentnie obniżonym nastrojem. Szpital za gówniarza spieprzył mi zabiego operacyjny. Ocierałem się o śmierć w skutek niekompetencji lekarzy. Wówczas popadłem w depresje, anoreksje atypową, lekomaństwo. Kilka kursów karetkami do szpitala co jakiś czas. Finał w 2007 roku gdy umierającego z niedożywienia w stanie psychozy zamknięto mnie w szpitalu psych. bez mojej zgody.

Do dzisiaj się pozbierać nie mogę. Anoreksje myślę, że zwalczyłem jak i inne fobie żywieniowe przez te 6 lat od wyjścia po miesięcznej odsiadce z psychiatryka. Oczywiście zwalczyłem samodzielnie bo jestem permanentnie reagujący na psychiatrów jak wampir na czosnek. Próbowałem się przełamać chodząc od 2011 roku (2007-2011 zero kontaktu z psychiatrą wbrew zaleceniom - trauma na tle białych kitli silniejsza) szukając pomocy u psychiatry. Ten pożąglował mi różnymi lekami (od 2007 nieustannie perazyna do 2010) po czym przepisał coś po czym miałem wstrząs anafilaktyczny (tak twierdzi mój niegdysiejszy kolega, świeżo upieczony doktor - bo w ramach traumy anty kitlowej po karetkę nie zadzwoniłem). Więc psychiatra mnie chciał otruć po czym wypiął się na dalszą współpracę i zalecił oddział psych. (gdy biegłem przestraszony słowem szpital z powrotem do domu prawie zakończyłem żywot pod maską samochodu).

Od 2007 pseudo funkcjonowanie pozorowane na normalne. Złe towarzystwo imprezowiczów, joinciarzy, alkoholików.
Od 2007 - 2011 perazyna zdobywana od lekarza rodzinnego. Od 2011 pod opieką neurologa przesiadłem się na depakine chronosphere w związku z migrenami. Dzisiaj wiem, że nie tylko w związku z migrenami (neurolog na którejś wizycie zasugerował welaxin więc zerwałem z nim kontakt).

Jakoś w 2011 kolejne załamanie nerwowe, prawie, przez pewien czas. Pękłem. Zgłosiłem się do terapeuty w związku z złymi doświadczeniami z farmakologią. Poza tym moja terapeutka nie jest psychiatrą co dało mi usprawiedliwieniem przed samym sobą.
Od około 2011 uczęszczałem do niej 2x w tygodniu prywatnie. W 1 kwartale 2013 skończyła mi się kasa. Załamałem się. W burzliwy sposób przez ostatnie miesiące terapii niszczyłem relację z terapeutką (psychoanalityczka) po czym z bólem serca krzycząc zakończyłem znajomość. Ta po miesiącu się odezwała i zaproponowała kontynuację w ramach NFZ w szpitalu gdzie też pracuje. Do teraz do niej uczęszczałem. Różnie bywa, relacja z nią jest z mojej strony popierdolona ale... Od paru lat zerwane wszystkie kontakty z ludźmi wychodzę z domy tylko 2 razy w tygodniu na sesje z terapeutką. Funkcjonuję głównie w nocy. Nie mgoę spać. Wegetacja pełną gębą.

>>>>>>>>>>>>>>>>> PONIŻEJ WŁAŚCIWE WYKRZYCZENIE

W piątek z napadem paniki (w środę wizyta w urzędzie pracy, pewnie mnie wyj*bią i stracę ubezpieczenie zdrowotne (jestem chorowity ciągłe infekcje choroby etc)) udałem się na sesję do terapeutki. Ta niefortunnie uświadomiła mi, że w ramach NFZ obowiązuje mnie limit sesji. Nie wytrzymałem nie tolerowanej przeze mnie konfrontacji z tak przykrym faktem z przykrej rzeczywistości. Zaraz po sesji zakupiłem wódkę (jestem abscynentem) poszedłem do lasu wypiłem pół litra w dwadzieścia parę minut. Pokrzyczałem, poszlajałem się slalomem, pobrodziłem w rzece, pochodziłem po torach, pogoniłem pociąg. Użyłem paska od spodni w niekonwencjonalny sposób w zestawieniu z drzewem. Jednak dycham przez własną nieudolność w dalszym ciągu.

Jestem zgnieciony przez lęk strach dopadają mnie derealizacje, depersonalizacje czasem też zaniki pamięci i zaraz stracę możliwość kontaktu z terapeutą. Obojętnie jak burzliwa z nią łączy mnie relacja to jednak sumarycznie działa na mnie uspakajająco. Ale NFZ i rzeczywistość chce mnie zabić. Na wsparcie finansowe rodziny nie mogę liczyć, nawet nie wiedzą co się ze mną wyprawia.

:why:
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
02 gru 2013, 20:14

Wątek do wykrzyczenia się

przez comatom 02 gru 2013, 21:08
A mnie wkurwiaja wszystkie urzędy a najbardziej skarbówka i ZUS każda CIpa inaczej interpretuje przepisy i latasz jak pojebany od ci...do ci....
Przepraszam niektóre panie które naprawdę są w porządku czyli jak tow życiu
comatom
Offline

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez Ziomal4321a 03 gru 2013, 12:23
Jak mnie wku ten świat, nikt nikomu nie chce pomóc tylko wszyscy liczą na siebie, na to ile dostaną $.
"Przeszłość to ziejąca otchłań, próbujesz od niej uciec, ale im dłużej uciekasz, tym głębsza, straszniejsza rośnie za tobą. Jej krawędzie ocierają twoje pięty. Ale musisz odwrócić się i stawić jej czoła"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
23 paź 2013, 18:12
Lokalizacja
Poznań

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez mark123 03 gru 2013, 14:28
Mam ochotę jeebnąć prawie każdemu.

-- 03 gru 2013, 18:48 --

Znowu rozmawiałem przez telefon i znowu muszę się wykrzyczeć.

Jak ludzie mogą być tak popierrdoleni, żeby błędnie rozpoznawać płeć, powinni dostać ostry łomot za to i być zwolnieni z pracy.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10125
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Avatar użytkownika
przez Aneczak 03 gru 2013, 20:51
Wkurza mnie, że moja koleżanka z którą znamy się ponad 20 lat, jest tak zamknięta w sobie, że nie mogę z nią "dla mnie normalnie"porozmawiać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
10 wrz 2013, 21:54
Lokalizacja
Lbn

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 03 gru 2013, 21:17
mark123, Może masz szczególnie kobiecy głos. ;)
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2260
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez mark123 03 gru 2013, 22:52
abstrakcyjna napisał(a):mark123, Może masz szczególnie kobiecy głos. ;)

Nie mam kobiecego głosu.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10125
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 03 gru 2013, 22:58
mark123, To jak to możliwe, że któraś z kolei osoba przez telefon myśli, że jesteś kobietą? :P
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2260
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do