Wątek do wykrzyczenia się

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Wątek do wykrzyczenia się

przez rotten soul 09 lis 2013, 02:17
NieznanySprawca,
rotten soul, usłyszałem ten zanoszący się krzyk aż w socjologii :pirate:

Aż tam doszło? Cholera, to ładnie się darłem. :mrgreen:

Candy14,
Krzyczałem na jednym wydechu, powietrza brakło po prostu. :D
rotten soul
Offline

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez Candy14 09 lis 2013, 02:18
Krzyczałem na jednym wydechu, powietrza brakło po prostu. :D

tak zwany kiks :mrgreen:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez mark123 09 lis 2013, 02:23
Ja na szczęście obecnie nie mam potrzeby krzyczeć, poza tym gardło nie pozwala :pirate:
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wątek do wykrzyczenia się

przez Lola Rose 12 lis 2013, 17:52
JESTEM DZIŚ DELIKATNIE MÓWIĄC WKURWIONA. MAM PO WYŻEJ USZU GŁUPOTY MOJEJ MATKI, TEGO, ŻE SIĘ WPIERDALA W NIE SWOJE SPRAWY, KTÓRE POWINNY JĄ GÓWNO OBCHODZIĆ!
Jestem jaka jestem
Offline
Posty
664
Dołączył(a)
23 kwi 2013, 19:50

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez deader 13 lis 2013, 11:31
Matkobosko, jaką końską spierdoliną trzeba być żeby pracować w branży i nie widzieć różnicy między folią transparentną a transportową?? Przyjechało 15 metrów nie tego materiału co trzeba, prawidłowy doślą jutro, a pracę która miała być "na wczoraj" obiecałem na dziś do odbioru. Kurrrrrrwaaaa! Możecie mi zarzucać seksizm, ale do ch*ja wacława, jak na telefonie u dostawcy siedział facet to nie było takich problemów, posadzili jakąś babkę - od kilku tygodni wysyła nam a to czegoś za mało, a to inne niż potrzeba... Nie jestem takim ch*jem żeby tam na nią skargę składać, czemu ma dziewczyna tracić premię czy pracę, ale do kury nędzy mogłaby się ogarnąć!!
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez bittersweet 13 lis 2013, 11:37
Nie jestem takim ch*jem żeby tam na nią skargę składać, czemu ma dziewczyna tracić premię czy pracę, ale do kury nędzy mogłaby się ogarnąć!!
Jesli Ty bedziesz ponosił konsekwencje jej błedów, a nie ona, to sie nie ogarnie... BTW, Nie ma powodu traktowac jej inaczej niz faceta - chyba ze z dobrego serca na meżczyznę tez bys skargi nie złozył ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez deader 13 lis 2013, 11:41
bittersweet napisał(a):
Nie jestem takim ch*jem żeby tam na nią skargę składać, czemu ma dziewczyna tracić premię czy pracę, ale do kury nędzy mogłaby się ogarnąć!!
Jesli Ty bedziesz ponosił konsekwencje jej błedów, a nie ona, to sie nie ogarnie... BTW, Nie ma powodu traktowac jej inaczej niz faceta - chyba ze z dobrego serca na meżczyznę tez bys skargi nie złozył ?

Też bym nie złożył, bo w dzisiejszych czasach dostać pracę nie jest tak łatwo, zwłaszcza jeśli ma to być coś ambitniejszego niż rozdawanie ulotek czy czyszczenie frytkownicy w McDonaldzie - nie ujmując nic ludziom którzy się tym zajmują. Mi się też zdarza popełnić błędy, i ostatnie czego sobie bym życzył, to żeby jakaś nadgorliwa pizda składała skargi na mnie. Jak chce się poskarżyć to niech się zarejestruje na nerwica.com, wejdzie w wątek do wykrzyczenia się i tam się skarży na to że spierdoliłem wydruki i zielony nie jest zielony tylko oliwkowy...
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez bittersweet 13 lis 2013, 11:56
deader, to juz nie ogarniam - lepiej frustrowac sie w tym wątku niz wpłynąc na tę babkę, która :arrow:
od kilku tygodni wysyła nam a to czegoś za mało, a to inne niż potrzeba...
????
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez deader 13 lis 2013, 12:45
bittersweet napisał(a):deader, to juz nie ogarniam - lepiej frustrowac sie w tym wątku niz wpłynąc na tę babkę, która :arrow:
od kilku tygodni wysyła nam a to czegoś za mało, a to inne niż potrzeba...
????

Tak. Ja się powkurzam, skrobnę sobie kilka zdań tutaj i ze mnie to spłynie. A czemu mam babce robić schody..? Nie jestem chrześcijaninem, ale zasadę "nie rób drugiemu co tobie niemiłe" wyznaję konsekwentnie.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez Arhol 13 lis 2013, 12:57
deader napisał(a):
bittersweet napisał(a):deader, to juz nie ogarniam - lepiej frustrowac sie w tym wątku niz wpłynąc na tę babkę, która :arrow:
od kilku tygodni wysyła nam a to czegoś za mało, a to inne niż potrzeba...
????

Tak. Ja się powkurzam, skrobnę sobie kilka zdań tutaj i ze mnie to spłynie. A czemu mam babce robić schody..? Nie jestem chrześcijaninem, ale zasadę "nie rób drugiemu co tobie niemiłe" wyznaję konsekwentnie.

Nie podpierdalasz współpracowników,nie jesteś prawdziwym polakiem,przykro mi :mrgreen:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Wątek do wykrzyczenia się

przez kewin 13 lis 2013, 13:06
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa :D Od razu mi lepiej :)

http://www.youtube.com/watch?v=MZkKSN5LJ9A
The best of the best

:D
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 lis 2013, 12:53

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez bittersweet 13 lis 2013, 13:08
Tak. Ja się powkurzam, skrobnę sobie kilka zdań tutaj i ze mnie to spłynie. A czemu mam babce robić schody..?
hmm, może dlatego ze :
- ona nie zdaje sobie sprawy, ze cos pieprzy,
- zdaje sobie sprawe, ale na to leje,
- nie nadaje się do tej pracy, wiec nie powinna jej wykonywac,
- wreszczcie schrzani cos duzo wazniejszego,
- i najwazniejsze : zamiast się wkurzac, lepiej się nie wkurzać ?

A tak na serio drąze temat, bo mnie interesuje, czemu ludzie nie reaguje na pewne sprawy, które słusznie ich irytują. Ja najczesciej reaguje, jesli mi sie cos nie podoba; ale mało osób tak robi.

-- 13 lis 2013, 12:16 --

Nie podpierdalasz współpracowników,nie jesteś prawdziwym polakiem,przykro mi :mrgreen:
dziwne, bo argumenty "nie jestem donosicielem" słyszałam od ludzie, którzy nie reagowali kiedy :
-współpracownicy okradali zakład pracy,
- sasiedzi opalali dom na zimę paletami ukradzionymi z posesji innego sasiada,
- pewien przedsiębiorca wyciął las w którym gniazdował orzeł bielik,
- wystawiono samowole budowlana wchodzącą na cudza posesję,... itd

wszystko przyklady zza mojego okna, a mieszkam w Polsce.....
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez deader 13 lis 2013, 14:31
Kestrel napisał(a):Nie podpierdalasz współpracowników,nie jesteś prawdziwym polakiem,przykro mi :mrgreen:

I całe szczęście, polakiem nie jestem, Polakiem za to jak najbardziej ;)

bittersweet napisał(a):
Tak. Ja się powkurzam, skrobnę sobie kilka zdań tutaj i ze mnie to spłynie. A czemu mam babce robić schody..?
hmm, może dlatego ze :
- ona nie zdaje sobie sprawy, ze cos pieprzy,
- zdaje sobie sprawe, ale na to leje,
- nie nadaje się do tej pracy, wiec nie powinna jej wykonywac,
- wreszczcie schrzani cos duzo wazniejszego,
- i najwazniejsze : zamiast się wkurzac, lepiej się nie wkurzać ?

A tak na serio drąze temat, bo mnie interesuje, czemu ludzie nie reaguje na pewne sprawy, które słusznie ich irytują. Ja najczesciej reaguje, jesli mi sie cos nie podoba; ale mało osób tak robi.

Już to wydawało mi się wyjaśniłem, ale może to rozwinę. Otóż, nie dzieje mi się przez jej niekompetencję żadna bezpośrednia krzywda - nie przysłała mi wąglika zamiast papieru, szef nie rozbił butelki na mojej głowie w związku z dostawą nieodpowiedniego materiału, klient urzęduje daleko więc też przyjechać i mi spuścić łomot - nie przyjedzie. Poczekają ten jeden dzień dłużej, zwłaszcza biorąc pod uwagę charakterystyczne dla naszej branży postawy klientów, którzy w 90% przypadków kiedy potrzebują coś "już, teraz, na wczoraj!" - a de facto jest im to potrzebne na za tydzień; ewentualnie opierdzielają się 4 dni w tygodniu w biurze a w piątek panika i szturm na drukarnię z pierdyliardem prac które "magicznie" im się pojawiły do zlecenia. W pewnym sensie czuję satysfakcję jak oznajmiam tym tępym bucom że coś się przesunie, czegoś się nie zdąży - uwielbiam wizualizować sobie na podstawie tego co słyszę w słuchawce srakę jakiej dostają kiedy dociera do nich że szef może jednak przyczepić się do tego że 10 plakatów A4 nie są w stanie zaprojektować, zamówić i odebrać na przestrzeni tygodnia roboczego. Klient nasz pan? Tak, ale też ja - nie niewolnik. Dobra współpraca to taka koordynacja działań dwóch stron biznesowych że na pracę jest spokojny termin, dobrze przygotowane pliki - a z naszej strony porządne wykonawstwo oraz nawet uwzględniony w cenie rabat za sensowne składanie zleceń.

I tu powraca temat "nie czyń drugiemu..." - mi się też zdarza coś spierdzielić. Czy to przez nieuwagę, czy to przez to że mam mózg otumaniony lekami, czy przez pośpiech bo pierdyliard zleceń naraz... I ostatnie czego sobie w takich przypadkach życzę, jest klient dzwoniący z reklamacją, a już zwłaszcza jak z tą reklamacją dzwoni bezpośrednio do szefa. Bo wszystko da się zawsze ugadać, jak obie strony chcą współpracować. Jak zwalę pliki i w książce zabraknie numeracji stron, to klient niech się cieszy że tekst jest, a nie że pagin nie ma. Ewentualnie może do mnie (bezpośrednio do mnie, odpowiedzialnego za zwałkę) zadzwonić, powiedzieć że jest taki problem, poprosić by zwrócić na to uwagę przy kolejnym zamówieniu - przy odpowiednim nastawieniu jestem skłonny dać mu nawet jakiś rabat za taką wpadkę. Ale jeśli ktoś zamiast na spokojnie, to dzwoni albo pisze maile w tonie agresywnym, ŻĄDA upustów, ŻĄDA dodruku za darmo - to wtedy i ja wytaczam "ciężką artylerię" - a to maile w których pisał że plik nadesłany do akceptu jest OK (był jeden taki co próbował mi zareklamować pracę za kilka tysięcy, bo w książce będącej przedrukiem jakiegoś przedwojennego antysemickiego ścierwa, zabrakło dwóch stron - a pliki mu przesyłałem do akceptu, tylko po co przeglądać? lepiej napisać z automatu "jest OK" a potem się awanturować...), a to zwracam uwagę na brak takich czy siakich informacji w mailu z zamówieniem... Generalnie - syf, kiła, mogiła. Nie znoszę takich sytuacji. Nie znoszę takich nerwów. Staram się tym samym nie przysparzać podobnych nerwów innym ludziom. Nie uznaję poglądu że "może się nie nadaje na to stanowisko" - to nie fizyka kwantowa, ani wydumana filozofia - ot, zwykłe przyjęcie zamówienia i wysłanie odpowiednich rzeczy. Może panna ma zły dzień, może ma problemy z koncentracją, może jest po prostu blondynką - nie wiem, nie obchodzi mnie to, wiem że przez taką pierdołę nie ma sensu komuś robić siary. Może ma dziecko do wyżywienia a ja mam być może przyprawić ją o utratę pracy i utrudnienie tego zadania..? Może zbiera na wymarzoną podróż do Australii? Nie wiem, nie wnikam, wiem, że to czego najbardziej nie lubię to jak ktoś czepia się mojej pracy, nawet jak jest ewidentnie spier...ona. Jestem człowiekiem i rzeczą ludzką jest czasem się pomylić - "na ch... drążyć temat?" - jak mówi znany mem.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Wątek do wykrzyczenia się

przez Anna Maria 13 lis 2013, 18:18
KUŹWA :evil: Mama się na mnie wyżywa i nie tylko ona czuję ma coś dziś do mnie. Mam ochotę na kimś się też wyżyć :evil:
Anna Maria
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do