Wątek do wykrzyczenia się

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 09 wrz 2013, 22:19
Wczoraj wieczorem poszedłem na tory i czekałem na przejeżdżające osobowe pociągi.
Wrzeszczałem ze wszystkich sił. Wydalałem z krzykiem emocje aż ochrypłem.
Polecam.
Chwilowa ulga.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez Pieprz 09 wrz 2013, 22:20
Wrzeszczałem ze wszystkich sił.

co krzyczałeś?
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez hanails 09 wrz 2013, 22:37
acherontia-styx napisał(a):/cenzura/, czy tylko ja mam tak popierdoloną rodzinę, która zjebie jak psa za to, że lekarz dał skierowanie na dalsze badania?! Jak żyć z takimi ludźmi?!

Oj, nie tylko Ty. Mi się dostaje za to, że szczerze im mówię, że chodzę po lekarzach. Chcę być w porządku, ale nie da rady, no nie ma słów na tych ludzi. Głupia ja, a wystarczy nic nie mówić i mieć w dupie. Święta zasada w rodzinie: twój cyrk, twoje małpy, radź sobie, a nie lekarzom głowę zawracasz.
Rozpadające się iluzje boleśnie ranią.
Wenlafaksyna 225mg, Olanzapina 5mg, Lorazepam 1mg, Diazepam 5mg, Kwas walproinowy 800mg
F32.3
F60.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
15 maja 2013, 17:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 09 wrz 2013, 22:40
hanails, tylko że od tego lekarza zależy u mnie czy mogę zacząć pracę, a o to im chodziło żebym poszła do pracy i sami mnie poganiali z tym lekarzem, a teraz co?! nagle im nie pasuje :?
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5534
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez Pieprz 09 wrz 2013, 22:41
nie mam siły nawet
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez kaloria 10 wrz 2013, 08:38
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

zakochałam się...ale się cholernie boję
life is brutal
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
30 sie 2012, 09:30
Lokalizacja
ciemnogród

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 10 wrz 2013, 08:57
Mushroom napisał(a):
Wrzeszczałem ze wszystkich sił.

co krzyczałeś?


Żadnej mniej lub bardziej inteligentnej czy też wulgarnej treści nie było.
Był tylko wrzask. Czysty wrzask, który zapewne w odmętach ewolucji miał jakieś znaczenie czy zadanie.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez deader 10 wrz 2013, 09:32
Kuuurwaaaaa po raz pierwszy od ponad miesiąca zaspałem do pracy i to akurat w dzień wypłaty!!! :evil: :evil: :evil:
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez hanails 10 wrz 2013, 10:12
acherontia-styx napisał(a):hanails, tylko że od tego lekarza zależy u mnie czy mogę zacząć pracę, a o to im chodziło żebym poszła do pracy i sami mnie poganiali z tym lekarzem, a teraz co?! nagle im nie pasuje :?

Może mam spaczone myślenie, ale rodzice tak mają, najpierw mówią jedno, a po czasie albo po zmianie sytuacji mówią drugie. Chociaż równie dobrze mogli by pozostać przy swoim zdaniu i nic by im się nie stało. Sama tego nie rozumiem.
U mnie przy kolejnej rezygnacji ze studiów słyszę to samo. Kiedy wybieram kierunek to to jest moje życie, mam robić co chcę, mam zupełnie wolną rękę chociaż chciałabym znać ich zdanie. Po fakcie spotykam się z krótkim "I tak wiedzieliśmy, że ci się nie uda, że nie dasz rady". Chociaż zupełnie nie chodzi o naukę. To przekracza moją zdolność pojęcia. Nie rozumiem dlaczego nagle im zaczyna nie pasować, że robimy to czego wcześniej chcieli, nie wiem...
Rozpadające się iluzje boleśnie ranią.
Wenlafaksyna 225mg, Olanzapina 5mg, Lorazepam 1mg, Diazepam 5mg, Kwas walproinowy 800mg
F32.3
F60.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
15 maja 2013, 17:08

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez Marcepanek3 10 wrz 2013, 13:31
Nie rozumiem dlaczego nagle im zaczyna nie pasować, że robimy to czego wcześniej chcieli, nie wiem...


Być może oni też mają swoją przeszłość, która ich ukształtowała i wcale nie musiała ona być kolorowa. Każdy boryka się ze swoimi bestiami, a rodzice uważają się za zbyt dojrzałych i odpowiedzialnych, aby przyznać się do błędu. Pomaga rozmowa o tym, czy coś ich gryzie lub zwyczajnie kwitowanie takich - niestety niemiłych frazesów - zwykłym, ale szczerym uśmiechem, bez słowa.

Chciałbym mieć ten problem co Ty.. Mój ojciec zawsze we mnie wierzył za to ja nigdy niczego konkretnego nie osiągałem, bo uważałem to i tak zbyt mało, a ojca unikałem ponieważ trochę napsuł mi w głowie kiedy byłem mały. Uciekłem w używki i mieszkałem sam, minęło tak 6 lat. Od 3 lat mój ojciec chorował na raka.. dzwonił do mnie często, ale nie byłem zbyt rozmowny ani współczujący. Nagle dostałem telefon, żeby szybko przyjechać, bo jest źle. Przyjechałem i wiesz co się okazało? Mój tata zmarł na moich oczach jak tylko mnie zobaczył. Miał już tak wyżarty organizm, że miał umrzeć 2 dni wcześniej, ale wytrzymywał to wszystko tylko po to, aby mnie zobaczyć i machnąć ręką na pożegnanie.. Cała rodzina i jego znajomi byli zawsze przy nim, ale tylko ja widziałem jego śmierć na własne oczy.. Po tym wszystkich rzuciłem używki i po kilku tygodnia, kiedy zacząłem pojmować trzeźwo świat zrozumiałem, że mój ojciec był jedyną osobą, która we mnie wierzyła, a ludzie którymi się otaczałem tylko trzymali mnie w garści, abym nie wyrósł ponad nich - ponieważ od zawsze wiedzieli, że mam wysokie ambicje i na wiele mnie stać. Ten ciężar był taki silny, że pół roku po śmierci ojca zacząłem mieć ataki lęków i paniki..

Teraz czeka mnie prawdziwa walka z samym sobą, koniec uciekania.

Życzę wam abyście rozumieli i doceniali to co macie, każdy ma własne problemy. Nie tylko my. Musimy nauczyć się słuchać innych w milczeniu.

Pozdrawiam,
Mariusz.
Im trudniejsza droga, tym większy skarb czeka na jej końcu. Nie martw się tym, co spotka Cię na tej drodze.. ktokolwiek w Ciebie zwątpi, ja będę w Ciebie wierzył.

Już! Jestem sobą.

( moja strona o odczuciach, przeżyciach i wytworach pseudoartystycznych w nerwicy )
https://www.facebook.com/zyciostrada
oraz
https://www.facebook.com/opanowalem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
10 wrz 2013, 00:39
Lokalizacja
Łódź

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez hanails 10 wrz 2013, 15:03
Marcepanek3, wiem co moi rodzice czy rodzeństwo mają za sobą, nigdy (chociaż się należy) nie wytknęłam im nic, staram się być wyrozumiała jak dla każdego innego człowieka, tylko, że oni nie mają prawa zrzucać na mnie swojej przeszłości. Takie próby, dobrego uśmiechu do złej gry kończą się utratą kontroli nad sobą, muszę wyjść, bo opadam z sił, wszystko co niewypowiedziane stwarza niesłychane napięcie. Mi to szkodzi, ale dla ich dobra napięcia staram się pozbyć już w samotności. Dla ich dobra, mimo wszystko...

Nie mam zamiaru się przerzucać kto ma/miał gorzej, to jest słabe. Ale, jak piszesz, miałeś wspierającego ojca, to Ci pozostanie we wspomnieniach. A obraz mojego ojca jaki znam od zawsze i zawsze ze mną zostanie to moczymorda, który sępi od matki na kolejne piwsko i potrafi zrobić o to taką awanturę, że zaczyna grozić mi, matce i sobie śmiercią. Tylko matka to trzyma, tylko dla niej trzymam się z rodziną, bo nie mogę wyzbyć się potrzeby kontrolowania ojca, czy czegoś matce nie zrobił. Strasznie ciężko było zacząć mieszkać samemu, bo przez takie myśli lęki urastały do nieopisanych rozmiarów, w środku nocy byłam przekonana, że za drzwiami jest znów awantura, mimo że panował spokój. I tak dalej. A matka pod pełną kontrolą ojca do dzisiaj. Myślisz, że da się porozmawiać o mnie ? I to ciągłe domyślanie się czego od ciebie oczekują, bo nic nie powiedzą, dopiero po fakcie się dowiesz, że źle zrobiłeś. Trzeba być w takim razie idealnym na każdym polu. A pójście do lekarza to słabość.
Po jakąkolwiek pomoc chodzę "na trzy razy", tak to nazywam. Przy pierwszym podejściu wpadam w panikę zaraz po wejściu do np. przychodni. Kończy się na długim powrocie do domu. Przy drugim podejściu zorientuję się co i jak, kogoś o coś zapytam, na więcej mnie nie stać. Dopiero przy trzecim podejściu załatwiam to co chciałam. Jak bardzo rodzice tkwią w głowie.

Powiedz mi jak doceniać to co się ma jak nie ma się nic ? A pomagałam innym w problemach i widziałam te problemy zdecydowanie bardziej niż swoje przez długi czas. Jedna, właściwie obca mi osoba, tak zwany znajomy, dopiero otworzyła mi oczy. Dzisiaj mam zamiar walczyć o siebie, tylko o siebie, żeby nie zginąć pod ciężarem nakładanych na mnie problemów przez innych.
Tylko to tak przerażająca, długa i ciężka droga.

Więc nie, tak czy siak nie, nie rozumiem postępowania rodziców, którzy oczekują jednego, ty spełniasz te oczekiwania, które najczęściej i tak są drobne, a później się okazuje, że jesteś za to besztany. Kurcze no, to boli, czujesz, że już nie wiesz co masz robić.
Rozpadające się iluzje boleśnie ranią.
Wenlafaksyna 225mg, Olanzapina 5mg, Lorazepam 1mg, Diazepam 5mg, Kwas walproinowy 800mg
F32.3
F60.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
15 maja 2013, 17:08

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez Marcepanek3 10 wrz 2013, 15:24
hanails

Podobna jesteś do mnie. To co masz teraz z rodzicami, ja miałem kiedyś. Moja mama próbowała popełnić nawet przez to samobójstwo, ale ciocia ją w pore uratowała. Ciągle kłótnie z ojcem, pijaństwo, rzucali się nawet nożami przy mnie jak miałem 8 lat. Potem dopiero ojciec się zmienił, ale ja tego już nie potrafiłem w głowie ogarnąć. Stąd rozumiem Twoje zmieszanie, to jak mieć w głowie mieszankę wybuchową i kilkaset tysięcy kabli do wyboru, musisz przeciąć jeden, ale nic nie rozumiesz. Ktoś krzyczy przetnij zielony, patrzysz w myśli okazuje się, że wszystkie są zielone.. Myślisz sobie, przetnę "niebieski", patrzysz w kable a wszystkie są niebieskie. Ehh to coś z czym trudno wygrać. Presja własnych spraw i myśli..

Może nie trafiłem zbytnio z tym co chciałem Ci przekazać, może i sam nie wiem co powinnaś zrobić, jednak napisałem ponieważ chcę Ci pomóc. Zawsze patrzyłem tylko na czubek swojego nosa jeżeli chodzi o większe przedsięwzięcia, ale wczoraj postanowiłem założyć konta na forach, stronę wzajemnego wsparcia itp.

Mnie pomaga pisanie wierszy, rysowanie i wyobrażanie sobie różnych teorii świata. Może też spróbuj to zrobić, wiele ukrytych przekazów zawarłem w tekstach. Wpadam wtedy w stan jakiegoś wyższego skupienia, jakbym medytował i był nieobecny, a jednak ciągle piszę. Kiedy kończę pisać czytam to co napisałem kilka razy i poznaję siebie, ponieważ wychodzą ze mnie słowa i przekazy o których świadomie nie myślałem, a jednak we mnie tkwiły.

Przykro jest to, że masz lęki - rozumiem je, mam z nimi problem także.

Nie znam Ciebie i nie wiem co masz w formie osobistej, ale wiem co masz w formie ogólnej. Posiadasz życie i możesz coś z nim zrobić. Nikt nie mówił, że będzie łatwo, ale pamiętaj.. im trudniejsza droga, tym większy skarb czeka na jej końcu. A ja w Ciebie wierzę.

Wracając na chwilę do tekstów.. o to jeden dla Ciebie:

"Wigilia diabłów"

Odebrałem telefon, dzwoniła mama
Delikatną prośbę wartości życia miała
Bym przyjechał na wigilię, wpadł na święta
Decyzja to trudna.. bo są rzeczy, które zawsze będę pamiętał

I przyznam, że jestem antyspołeczny
Jeżdżę do rodziców na biegu wstecznym
Zawsze wtedy uciekam przed wstrętem wewnętrznym
Ale jadę tam, gdzie mój lęk się piętrzy

Zwyciężyć go nie umiem
Przyznam w sumie
Że przez nich się czuje, jakbym wdepnął w tysiąc gówien
Jeżeli tego nie rozumiesz, to uwierz.

To nie są lęki przed tym, czy masz łupież.
Jest to ucieczka od tego co Cię niszczy, a nie buduje.
Choć jesteś przyczyną skutku dwojga ludzi
Bez namysłu, przypadkiem w piekle się budzisz

Nie masz swojego zdania, kochasz otoczenie
Oni Cię kochają choć diabelskie to wcielenie

I nie narzekam wcale, rozumiem już mając lat tyle
Nie nazwałbym tego rajem, choć pamiętam piękne chwile
Diabeł dla mnie zmienił się w człowieka
Podświadomie mnie kochając, a jednak musiałem uciekać
Bym nie był jak kaleka, bym nauczył się ziewać.
Bym mógł spać, śnić tak spokojnie
A nie czuć się w nocy, jak matka ziemia na wojnie
Jak malutkie dziecko podpalone ogniem

I mógłbym się żalić długo jeszcze
Na razie uciekam razem z powietrzem
Tu nikt nie skrzywdzi kawałka stali
Które wykuło życie, by mogło we mnie walić

Przyznam, czuję się jak mesjasz
Jest nas miliardy, w nieskończonych wersjach

I zawszę w chwilach takich jak ta,
Łza się ulatnia, by bolesna mgła,
Mogła trwać.
We wszystkich komórkach ból się szerzy
Nie zrozumienie jest, jak stado nietoperzy
Kiedy już serce nie wierzy,
Rozsądek akceptuje,
Mówię sobie, że tylko ja mogę to przeżyć
Palcem w lustro wskazuje.
Im trudniejsza droga, tym większy skarb czeka na jej końcu. Nie martw się tym, co spotka Cię na tej drodze.. ktokolwiek w Ciebie zwątpi, ja będę w Ciebie wierzył.

Już! Jestem sobą.

( moja strona o odczuciach, przeżyciach i wytworach pseudoartystycznych w nerwicy )
https://www.facebook.com/zyciostrada
oraz
https://www.facebook.com/opanowalem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
10 wrz 2013, 00:39
Lokalizacja
Łódź

Wątek do wykrzyczenia się

Avatar użytkownika
przez hanails 10 wrz 2013, 22:07
Marcepanek3

Porównanie jak każde inne, do mnie trafia tylko w jakiejś części, bo to są równie zagmatwane porównania jak zagmatwane są myśli w głowie, na które to myśli i tak nie znajduje słów. Sukcesem jest uporządkowanie ich, co się niestety nie zdarza często, a ile wysiłku kosztuje.

Rysuję, a właściwie bardziej maluję, ale to też wymaga skupienia, a o to ciężko. I jeszcze jak sobie pomyślę jaki się przy tym bałagan zrobi i będę musiała to posprzątać. Muszę się po prostu doprowadzić do jako takiego stanu używalności. Już powoli robi się lepiej. Przez ostatnie 5 miesięcy praktycznie nie wychodziłam z domu więc teraz każda poprawa jest zauważalnym krokiem milowym. Leki, terapia zaczynają (!) robić swoje.

I przepraszam, ale to "im trudniejsza droga, tym większy skarb czeka na jej końcu" działa tak samo jak "nie czujesz się źle, tylko ci się w dupie poprzewracało". Wiem, że nie masz nic złego na myśli, a wręcz przeciwnie i doceniam to, ale tak to jest, tak mi się myśli, na razie nie mogę nic na to poradzić.
Dłużej z tym żyjesz (nie wiem, wnioskuję) i może czas zdystansowania też robi swoje dlatego potrafisz tak myśleć, piszesz, że wierzysz we mnie kiedy ja nie wierzę w siebie. Strasznie chciałabym dojść do takiego momentu.

Dziękuję za tekst przeznaczony dla mnie :) Prosty, miły gest :) I dobrze dobrany, bo jakbym czytała o sobie, od 3 lat nie byłam na Wigilii, jedynie w pierwszy dzień Bożego Narodzenia i tylko dla matki, wpadam i wypadam. To nie jest tak, że nienawidzę ojca, czasami mi się tak wydaje, kiedyś uparcie tak twierdziłam, ale tak nie jest, nie wiem co to jest, ale nie nienawiść, w końcu to mój ojciec. Naprawdę, chciałabym kiedyś wiedzieć co się dzieje z moimi myślami i uczuciami.
Rozpadające się iluzje boleśnie ranią.
Wenlafaksyna 225mg, Olanzapina 5mg, Lorazepam 1mg, Diazepam 5mg, Kwas walproinowy 800mg
F32.3
F60.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
15 maja 2013, 17:08

Wątek do wykrzyczenia się

przez Lola Rose 10 wrz 2013, 22:09
Zaraz chyba coś zrobię mojej matce! Jeśli jeszcze choć raz przyjdzie i zacznie po raz dziesiąty tego dnia zarzucać mi kłamstwo to chyba wyjdę z siebie i stanę obok!
Jestem jaka jestem
Offline
Posty
664
Dołączył(a)
23 kwi 2013, 19:50

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do