Zaczynam walczyć o siebie

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Zaczynam walczyć o siebie

Avatar użytkownika
przez Peter_Pan 14 lip 2013, 23:44
rotten soul, No właśnie ja też bym chciał takie lokum, żeby móc czuć się w nim jak w swoim własnym, a to co być może wynajmę niestety takiego odczucia mi nie da i tego się obawiam. Zawsze mnie uczono, żeby nie pożyczać tylko czekać i zbierać i zawsze mieć, ale swoje. Ogólnie myślę też o kredycie i niestety zadłużeniu na 10-20 lat byleby znaleźć swoje własne miejsce. Ciekaw jestem bardzo tego programu http://mieszkaniedlamlodych.com/ bo gdyby objął używane mieszkania to takie dofinansowanie plus moje oszczędności może by mi pomogły coś zdziałać. Tyle, że nie wiadomo jak się to potoczy, a do stycznia trzeba gdzieś mieszkać.


Jeśli chodzi o ten deadline to czuję, że jak się nie uwinę z tym teraz jak mam sporo wolnego czasu to potem nic nie zdziałam. Póki mam wolne to mogę kombinować i próbować na to skupić całe pokłady sił, zwłaszcza, że jak widać to kryzysy są i do tego co chwila mi coś podcina skrzydła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
02 cze 2013, 21:45

Zaczynam walczyć o siebie

Avatar użytkownika
przez Absinthe 14 lip 2013, 23:47
Peter_Pan, na kredyty uważaj,można się nieźle nadziać...albo miec problemy z spłatą później...
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Zaczynam walczyć o siebie

Avatar użytkownika
przez Peter_Pan 15 lip 2013, 00:03
Absinthe, No wiem, wiem, ale bez tego swojego mieszkania się w życiu nie dorobię. A w sumie zamiast kasy za wynajem to można by trochę dołożyć i spłacać co miesiąc raty.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
02 cze 2013, 21:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaczynam walczyć o siebie

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 15 lip 2013, 00:03
Ja też zaczynam walczyć o siebie - od wtorku :P
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Zaczynam walczyć o siebie

Avatar użytkownika
przez Absinthe 15 lip 2013, 00:06
Peter_Pan, no zgodzę się,że wynajmem to pod względem finansowym strata....a nie myślałeś np.dorobić się za granicą i wrócić,taka opcja nie wchodzi w grę?
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Zaczynam walczyć o siebie

Avatar użytkownika
przez Peter_Pan 15 lip 2013, 09:02
Absinthe, Eh, no właśnie takie coś by było idealne, żebym przez tyle wakacji co miałem coś dorabiał gdzieś, ale z moimi lękami jakoś stronie od angażowania się w cokolwiek na własna rękę. Jestem niestety skazany na to co mi przyniesie los, a ten nie zawsze robi to co chcę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
02 cze 2013, 21:45

Zaczynam walczyć o siebie

przez rotten soul 15 lip 2013, 11:08
Nie mam marzeń (ani parcia na to) o posiadaniu mieszkania własnościowego , także jakiekolwiek kredyty na kilkadziesiąt lat (skąd mam wiedzieć jak mi się życie potoczy, tym bardziej, że miałem już konkretne zakręty, więc takie długoterminowe zobowiązanie to ryzyko, którego zdecydowanie nie chcę się podjąć) nie wchodzą absolutnie w rachubę. Nie widzę nic złego w wynajmowaniu, choć koszta tego są oczywiście wyższe niż opłaty za utrzymywanie własnego lokum, ale jak ktoś ma takie wynagrodzenie jak ja i nie chce kredytów, to wtedy jest to jedyne wyjście z sytuacji. Mój wujek całe życie mieszka z rodziną w wynajmowanym, a przecież czuje się w nim jak inni ludzie we własnym i nie widzi w tym żadnego problemu.
rotten soul
Offline

Zaczynam walczyć o siebie

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 05 sie 2013, 03:09
ja nawet nie wiem jak to sie robi ( jak sie wynajmuje mieszkanie,co się robi,żeby wynająć ee do kogo trzeba iść,co trzeba załatwiać w urzędach) Poza tym nie mam rooboty..i do żadnej pracy się nie nadaję - i od razu uprzedzam :to fakt,nie moje wymysły.Nawet gadanie z ludżmi jest dla mnie ciężkie,a co dopiero współpraca z nimi w sytuacji w której niczego nie umiem zrobić dobrze.Nie chcę i boję się tego,że znowu ludzie będą patrzeć na mnie z politowaniem..
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Zaczynam walczyć o siebie

Avatar użytkownika
przez Peter_Pan 10 sie 2013, 19:51
Pierwsze w życiu wakacje za mną więc nareszcie będzie co wspominać. Do tego całkiem nieoczekiwanie na wakacjach przemogłem swój kryzys wiary, z którego już myślałem nie wyjdę. Co do mieszkania to zaczynam się wahać. Tzn. wiem, że wyprowadzić się muszę, ale chyba się wstrzymam do przyszłego roku. Tak jak pisałem wolałbym coś kupić niż wynająć, zwłaszcza, że to mieszkanie do wynajmu co znalazłem miałbym na trochę ponad pół roku, a to chyba nie ma sensu. Ojciec póki co nie awanturuje się, ale praktycznie cały czas chodzi pijany więc myślę, że to kwestia czasu bo pije coraz więcej i praktycznie codziennie jest naprany To pół roku pozwoliłoby mi jeszcze zaoszczędzić trochę kasy i być może bym zdołał coś kupić. Boję się tych kredytów, ale co zrobić. A u Was jak tam?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
02 cze 2013, 21:45

Zaczynam walczyć o siebie

przez rotten soul 10 sie 2013, 21:14
Peter_Pan,
Co do mieszkania nie zamierzam się wstrzymywać. Na początku wrześnie rozpoczynam poszukiwania. Mam pewne obawy związane z tym zadaniem. Pewnie ciężko będzie mi znaleźć jakiegoś współlokatora czy współlokatorkę, bo samo mieszkanie nie jest, znowu aż tak ciężko wyszukać. W kredyty nadal nie zamierzam wchodzić. Takie ryzyko to nie dla mnie.
rotten soul
Offline

Zaczynam walczyć o siebie

Avatar użytkownika
przez Peter_Pan 23 sie 2014, 22:52
Eh, wracam co któryś raz do tego tematu, jak zaliczam w życiu doły, żeby się jeszcze bardziej dobić. Minął rok, a plany spełzły na niczym. Jak zawsze. Tkwię ciągle w martwym punkcie, zakleszczony i nie mam już sił nawet na takie ułańskie zrywy jak rok temu. Życie boli, a jak boli i do tego nie zabija to boli podwójnie. Dwa kroki do przodu, a potem dziesięć do tyłu. Tyle, że ja już nie bardzo mam nawet siły na jedne i drugie ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
02 cze 2013, 21:45

Zaczynam walczyć o siebie

przez Zagubione emocje 25 sie 2014, 14:07
Cześć Peter!

Pamiętam jak rok temu czytałam o Twojej historii, planach na przyszłość... było to bardzo pozytywne. Niejako łączę się z Tobą, bo równo rok temu też miałam wielkie plany na siebie i nic z tego nie wyszło. Entuzjazm mijał mi z dnia na dzień i z miesiąca na miesiąc. Kolejny rok życia stracony.

Nadal chcesz się wyprowadzić z domu? Plan aktualny?
Posty
2
Dołączył(a)
24 sie 2014, 13:55

Zaczynam walczyć o siebie

Avatar użytkownika
przez Peter_Pan 26 sie 2014, 22:02
Plan aktualny, ale tak jakby mnie coś trzymało tu niewidzialną nicią. Wokoło jedynie lęki. Poza tym w październiku mam kolejny sąd w sprawie o znęcanie przeciwko ojcu i iskierkę nadziei że choć na chwilę będę miał spokojną głowę żeby się za to zabrać. Oczywiście pewnie minie z kilka miesięcy. Tyle, że nie wiem czy to realne szanse czy szukanie sobie wymówki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
02 cze 2013, 21:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do