Chyba... wychodzę na prostą :)

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Chyba... wychodzę na prostą :)

przez ewec 06 kwi 2013, 11:48
Z OCD zmagam się przeszło 8 lat. W dużej mierze walczyłem na własną rękę, ale w końcu zabrakło sił i poszedłem do specjalistów. Od listopada ubiegłego roku zażywam leki (elicea) i chodzę na psychoterapię (raz na tydzień albo raz na 2 tygodnie).

Jestem typem człowieka który cały czas czegoś szuka w swoim życiu, kiedyś byłem bardzo marudny, i depresyjny. Od kilku miesięcy urodził się we mnie taki jakiś dziwny optymizm. Choć nie zawsze jest super bo wiadomo bywają lepsze i gorsze momenty to jednak, trzymam się tej dewizy że przecież po burzy wyjdzie w końcu Słońce.

Zacząłem bardziej wychodzić do ludzi, myśleć i czytać optymistyczne książki. Pozytywnie się nastrajać. Choć choroba jeszcze męczy to jednak staram się nie poddawać.
Dręczą mnie głównie natrętne myśli. Przez to 8 lat to przewinęło się wszystko co najgorsze od myśli otrucia moich bliskich, zrobienia im krzywdy w jakiś sposób, przez myśli seksualne i jeszcze wiele innych. Takie piekło w głowie, lęk i nieustanne poczucie winy za chore myśli.

W tym momencie wypadałoby powiedzieć jak sobie radzę z chorobą. Cóż staram się częściej śmiać nawet nad lustrem przykleiłem sobie naklejkę smile face żeby pamiętać , że nawet jak się nie chce wstać do roboty to dzień zaczynać od uśmiechu. A jak mnie zaatakuję jakaś wredna myśl to mówię sobie w myślach "Następny" pozwalam jej przejść przez głowę ale nie utożsamiając się z nią i szybko zajmuję się czymś innym. Ta metoda działa na mnie i mi pomaga może na was też zadziała.


Najgorsze czego się wystrzegam to gdybania co by było gdyby - takie myślenie zabija. Czasem sami zaplątujemy się we własne mózgi. Przeważnie wtedy gdy zatrzymujemy się i skupiamy się wyłącznie na samym sobie. Pamiętam jak miałem negatywne myśli które tak mi się wryły w głowę, że nawet przez moment uwierzyłem że się zrealizowały i miałem tak silne poczucie winy, że spytałem bliską mi osobę czy ją skrzywdziłem w jakiś sposób bo sam sobie nie dowierzałem.

Cóż mogę wam przekazać. Przede wszystkim to abyście nie traci woli walki. To jest trudne ale pamiętajcie, że choć często upadamy to każdy w nas gdzieś głęboko ma tą siłę dzięki której potrafi się podnieść po upadku. Wedle mojej psycholożki i psychiatry jestem na bardzo dobrej drodze do wyleczenia. Życzę wam wszystkim tego samego.

Pamiętajcie szukajcie tylko pozytywów, nie skupiajcie się na negatywnych aspektach - cierpimy i padamy na glebę nie ważne ile razy ważne że ciągle próbujemy się podnosić aby w końcu wykrzesać z siebie tą siłę i podnieść się od upadku.

Pozdrawiam Serdecznie i 3 mam kciuki za waszą walkę z chorobą.

Kamil
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
07 sie 2012, 09:41

Chyba... wychodzę na prostą :)

przez Croatoan 15 kwi 2013, 21:02
Powodzenia w dalszym życiu:) Wszystko zmierza w dobrym kierunku. Bardzo dobrze.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
08 kwi 2013, 13:51
Lokalizacja
Łódź

Chyba... wychodzę na prostą :)

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 kwi 2013, 21:07
ewec, Kamilu jakze milo czyta sie taki post :D Powodzenia!!!
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chyba... wychodzę na prostą :)

przez Flea 17 kwi 2013, 08:29
Strasznie podoba mi się pomysł z "następny".
Moja walka też polega na pozytywnym myśleniu, terapii i skoków do przodu.


Świetnie że Ci się układa. Tak trzymaj!!!
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Chyba... wychodzę na prostą :)

przez albenka 09 maja 2013, 20:57
No i nareszcie coś optymistycznego . Sam dostałem troche wiary dzieki Tobie.

-- 09 maja 2013, 21:11 --

No i nareszcie coś optymistycznego . Sam dostałem troche wiary dzieki Tobie.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
09 maja 2013, 13:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do