Pacjenci gorszej kategorii

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Pacjenci gorszej kategorii

Avatar użytkownika
przez jestę_redaktorę 03 kwi 2013, 09:24
W "Przekroju" jest dużo tekstu o kondycji leczenia psychicznego w Polsce. Niestety, jak nietrudno się domyslić, nie są to informacje wesołe. Online jest interesujący artykuł odnośnie polskich szpitali:

http://www.przekroj.pl/artykul/938607,9 ... gorii.html

- czy ktoś z Was miał okazję sprawdzić to na własnej skórze? Rzeczywiście jest tak źle, jak piszą?
Posty
218
Dołączył(a)
29 mar 2013, 15:52

Pacjenci gorszej kategorii

Avatar użytkownika
przez refren 03 kwi 2013, 12:07
Różnie bywa, zależy gdzie się trafi i w jakim momencie, nie zawsze jest tak źle.

Warto wiedzieć, że takie praktyki jak rewidowanie paczek czy pobieranie jakichkolwiek opłat (np. za przechowanie rzeczy w depozycie) są bezprawne. Nie wpadłabym na to, ale trafiłam przypadkiem na raport Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka na temat szpitali psychiatrycznych i się dowiedziałam.
Ciekawe, co z przymusowym chodzeniem w piżamie i odbieraniem wszystkich rzeczy. Kiedy odwiedzałam koleżankę w jednym ze szpitali, musiała obowiązkowo chodzić w piżamie przez pierwszy tydzień, a miała łóżko na korytarzu, gdzie się kręciło masę osób, w tym odwiedzających. Po prostu się krępowała. Dla mnie kompletne przegięcie.

http://www.hfhrpol.waw.pl/pliki/MariaNo ... ecznej.pdf
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Pacjenci gorszej kategorii

przez zmienny 03 kwi 2013, 12:16
jestę_redaktorę,

roznice miedzy poszczegolnymi szpitalami sa ogromne, mozesz trafic do szpitala takiego jak z artykulu (calkiem prawdopodobne) i do takiego gdzie bedziesz sie czul jak na koloniach czy wczasach, z laptopem w kilku-osobowym pokoju z wlasna lazienka i toaleta. z tego co sie orientuje duze szpitale sa gorsze niz male.

refren, szkoda tylko, ze o tych prawach czlowieka i pacjenta sie nie informuje przy przyjeciu do szpitala. :roll:

-- 03 kwi 2013, 11:34 --

czy mi sie przewidzialo, ale byla tu jeszcze jedna wypowiedz w temacie? :shock:
zmienny
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pacjenci gorszej kategorii

Avatar użytkownika
przez refren 03 kwi 2013, 12:40
Oczywiście, że się nie mówi, bo jakby wszyscy o nich wiedzieli, to by całkowicie zdezorganizowało pracę w szpitalu - bo na przykład niektórym trzeba sprawdzać paczki, żeby się czymś nie pochlastali. Z drugiej strony osoby odwiedzające nie chcą nikogo skrzywdzić i jeśli personel by wytłumaczył, jakie rzeczy są niebezpieczne, to pewnie by ich nie wkładali. Zwykle też utożsamia się swoje prawa z regulaminem, który gdzieś wisi, a regulamin nie musi być zgodny z prawami człowieka.

Z tego raportu wynika, że na przykład szpital nie ma prawa zmuszać nikogo do jakiejkolwiek bezpłatnej pracy. Tymczasem zwykle w szpitalach są dyżury, żeby coś robić - i nie uważam, że to źle, bo to może pomóc i lepiej coś robić niż zwariować, dla własnego dobra, nawet trochę się zmusić, poza tym nie ma sensu się kłócić o wszystko z personelem, bo lepiej żyć w zgodzie, to pójdą czasem w czymś na rękę. Ale warto wiedzieć, że mamy prawo się nie zgodzić na jakąś pracę i nie powinni nas szantażować, że nie wyjdziemy na przepustkę itp. Kiedyś przyjęli mnie do szpitala i miałam potworne napięcie ruchowe, chodziłam w te i wewte po korytarzu i sprzątaczka wpadła na "genialny" pomysł, że skoro i tak się ruszam, to mogę pozamiatać korytarz. Byłam zdezorientowana i w bardzo złym stanie i nie wpadłam na to, że mogę odmówić, nie wiem nawet czy do mnie docierało, że to sprzątaczka, a nie pielęgniarka. A w tym napięciu, to zmiatanie było ponad moje siły, bo nie mogłam skupić się na żadnej skoordynowanej czynności. Namęczyłam się. Dziś powiedziałabym tej babie, co o tym myślę, ale wtedy ani mru mru.
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Pacjenci gorszej kategorii

Avatar użytkownika
przez jestę_redaktorę 03 kwi 2013, 12:56
Może to pytanie będzie durne, ale naprawdę jestem w temacie zielona - a jak wygląda np. samodzielne zgłaszanie się na oddział? Powiedzmy: czuję, że coś jest b. źle, że mogę zrobić krzywdę (komuś/sobie), idę do szpitala... i co, przyjmują mnie? Jak traktuje się pacjentów, którzy sami się zgłaszają, a nie są np. przywożeni?
Posty
218
Dołączył(a)
29 mar 2013, 15:52

Pacjenci gorszej kategorii

przez zmienny 03 kwi 2013, 13:09
refren, ale bezczelna baba.

jestę_redaktorę, chyba psychiatra wystawia skierowanie.
zmienny
Offline

Pacjenci gorszej kategorii

Avatar użytkownika
przez refren 03 kwi 2013, 13:14
Jestę_redaktorę, możesz poprosić lekarza o skierowanie, może Ci od razu zorganizuje przyjęcie na oddział albo iść na izbę przyjęć albo wezwać pogotowie - to ostatnie jest o tyle skuteczne, że znajdą Ci gdzieś miejsce, a na Izbie może się okazać, że to nie Twój rejon - przynajmniej w Warszawie.

Myślę, że są tak samo traktowani jak inni pacjenci, a to, że się ktoś sam zgłasza, dobrze świadczy o jego poczytalności, więc powinni mieć do Ciebie większe zaufanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Pacjenci gorszej kategorii

przez zmienny 03 kwi 2013, 13:17
tylko lepiej nie idz do tych masowych szpitali
zmienny
Offline

Pacjenci gorszej kategorii

Avatar użytkownika
przez jestę_redaktorę 03 kwi 2013, 13:27
zmienny, chodzi o sytuację, w której nie ma czasu na wizyty u psychiatrów, skierowania i oczekiwania miesiącami na to wszystko, tylko o przypadki nagłe. Poza tym co masz na myśli mówiąc "masowe szpitale" - publiczne? Wiadomo, że w prywatnych jest lepiej. Wszędzie prywatnie jest lepiej :)

refren, jeśli pogotowie to trzeba uzasadnić chyba, a nie tylko słowami "wydaje mi się, że zrobię sobie/komuś coś złego i ktoś mnie musi powstrzymać". Bo wtedy albo nie wezmą delikwenta albo go od razu na miejscu ciachną pasami do wyrka i relanium? :smile:
Posty
218
Dołączył(a)
29 mar 2013, 15:52

Pacjenci gorszej kategorii

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 03 kwi 2013, 13:28
jestę_redaktorę, poprostu idziesz na Izbę Przyjęć szpitala i mówisz jak wygląda sytuacja.
Ja raz tak zrobiłam i przyjęli mnie od razu bez żadnych problemów.
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5533
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Pacjenci gorszej kategorii

Avatar użytkownika
przez jestę_redaktorę 03 kwi 2013, 13:35
leaslie, szpitala psychiatrycznego czy takiego zwykłego?
i co konkretnie oznacza "przyjęli" - łóżko, leki, coś tam coś tam czy rozmowa z psychiatrą?
Posty
218
Dołączył(a)
29 mar 2013, 15:52

Pacjenci gorszej kategorii

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 03 kwi 2013, 13:39
jestę_redaktorę, psychiatrycznego.
Normalnie leżałam na oddziale jakieś 2 tygodnie. Leków żadnych nie dostawałam, miałam tylko rozmowy z psychiatrą i psychologiem.
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5533
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Pacjenci gorszej kategorii

Avatar użytkownika
przez jestę_redaktorę 03 kwi 2013, 13:46
leaslie, i pomogło?
Posty
218
Dołączył(a)
29 mar 2013, 15:52

Pacjenci gorszej kategorii

Avatar użytkownika
przez refren 03 kwi 2013, 13:48
jestę_redaktorę napisał(a):jeśli pogotowie to trzeba uzasadnić chyba, a nie tylko słowami "wydaje mi się, że zrobię sobie/komuś coś złego i ktoś mnie musi powstrzymać". Bo wtedy albo nie wezmą delikwenta albo go od razu na miejscu ciachną pasami do wyrka i relanium? :smile:


Nie chcę diagnozować, ale brzmi jak natręctwo, a nie realne zagrożenie. Może jakiś oddział dzienny? Będzie więcej terapii. Najlepiej, jakby lekarz Ci doradził, chyba że naprawdę jest Ci bardzo źle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do