Pokonalam nerwice

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Pokonalam nerwice

Avatar użytkownika
przez ewa125 26 mar 2013, 00:19
Hej.Daaaaawno juz nie wchodzilam na to forum. Od kilku lat nie mam juz zadnego z objawow nerwicy. Chcialam sie z wami podzielic ta wiadomoscia bo wiem jak to jest wazne dla kogos kto sie z nia zmaga.Z nerwicy mozna wyjsc i zyc normalnie. Trzeba znalezc swoje konflikty, dokonac trudnych zmian i nauczyc sie zyc swoim zyciem, nie dla kogos ale dla siebie, pozbyc sie wszystkich toksycznych przyjaciol i nie zmuszac do czegos czego sie nie lubi i co sprawia ze cierpisz tylko dlatego ze jest to powszechnie akceptowane albo ze ktos ci wmawia ze to jest dla ciebie dobre. Ja zmienilam kompletnie miejsce zamieszkania, kraj, zawod i zaczelam wszystko od nowa. Teraz mam fajna prace, mieszkam za granica i zyje swoim zyciem. Nawet problemy jak choroba i smierc mojego taty nie sprawily ze wrocila mi nerwica. Mam nadzieje ze komus moj post pomoze. Pozdrawiam.
ps. nigdy nie bralam zadnych tabletek.Do psychologa chodzilam tylko na poczatku, bylam ze 3 razy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Pokonalam nerwice

Avatar użytkownika
przez paulita 26 mar 2013, 09:39
Witam mogła byś przeczytać mój wątek Moja historia i jakoś pomóc doradzić co powinnam robić,jestem młoda mam troje dzieci muszę się z tego stanuu wygrzebać :)Pozdrawiam i bardzo się cieszę,że Tobie się udało!!
„Bóg nigdy nie daje duszy większego ciężaru niż jest ona w stanie unieść".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
22 mar 2013, 14:03

Pokonalam nerwice

przez Klakson 26 mar 2013, 11:42
ewa, a mogłabyś powiedzieć jak wygląda taka praca nad sobą, co można zrobić żeby dotrzeć do tych źródeł konfliktu, co trzeba zrobić żeby sobie pomóc?

Pozdrawiam,
K.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
26 mar 2013, 10:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pokonalam nerwice

Avatar użytkownika
przez ewa125 27 mar 2013, 00:52
mysle ze u kazdego to inaczej wyglada i oczywiscie kazdy ma inne problemy. na pewno to co powoduje nerwice to nie jest zwykly problem, nawet bardzo powazny. to jest cos co my spychamy i o czym staramy sie za wszelka cene nie myslec, dlatego tak ciezko z tego wyjsc. to wlasnie ten problem ktory wypieramy i do ktorego nie chcemy sie przyznac jest wlasnie tym ktory powoduje nerwice.dlatego tez najpierw trzeba spokorniec i przyznac sie samemu przed soba do tego co nas tak naprawde dreczy i co wypieramy. nie sadze ze to jest jedna rzecz, choc moze byc jedna rzecz przewazajaca inne.
na pewno wplyw ma wychowanie, nie mamy sily zeby walczyc o swoje, boimy sie czesto opinii innych i ufamy bardziej nim niz sobie. mamy niskie poczucie wlasnej wartosci i nie mamy odwagi zrobic cos z czyms co nas dreczy. ja mam bardzo dominujaca mame ktora zawsze za mnie o wszystkim decydowala. pokierowala mnie do skonczenia studiow bardzo ciezkich ktorych nie chcialam nigdy zaczynac i w konsekwencji, pracowalam po tych studiach w czyms w czym sie wogole nie znajdowalam i czego nie lubilam. zmuszalam sie do tego, myslalam ze moze to ja narzekam a inni nie maja wogole pracy, ze nie nadaje sie do pracy, jestem slaba itd itp. w najgorszej nerwicy wyjechalam do mojego chlopaka za granice, szukalam jakiejkolwiek ucieczki. jeszcze tu sie ciagnelam z tym zawodem i jeszcze tu bylam uzalezniona od mamy i jej opinii mimo ze bylam tak daleko od domu. w pewnym momencie postanowilam rzucic calkowicie ta prace i zawod i powoli uczylam sie i przygotowywalam do innego zawodu ktory lubilam. znalazlam prace, bardzo ja lubie, nerwica przeszla a ja nauczylam sie wierzyc w siebie i sluchac siebie. praca na pewno nie byla jedynym moim konfliktem. to raczej chodzilo o to ze ja nie wierzylam w siebie kompletnie i juz sama nie wiedzialam czego chce a czego nie chce. w glebi duszy jednak zawsze to wiedzialam. moje wnetrze krzyczalo ze nie chce tego robic, ze stac mnie na wiecej, ale zagluszalam to bo balam sie ryzyka nowej pracy, nie akceptacji ze strony mamy, nie sprawdzenia sie itd itp. zmienilam tez moj charakter, przestalam walczyc z wieloma rezczami, stalam sie bardziej tolerancyjna dla ludzi, nie przejmuje sie tak pierdolami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Pokonalam nerwice

Avatar użytkownika
przez paulita 27 mar 2013, 09:13
Witaj Ewa,hmm przeczytałam to co napisałaś i widzę,że mamy coś wspólnego - mamę,u mnie jest tak,że mam swoją rodzinę itd mieszkam sama a mama ciągle decyduje za mnie ciągle się wtrąca w wychowanie dzieci,co powinnam a czego nie i chodzę zaprogramowana tak jak by pod nią,ciągle mi mówi słowa które bolą "gdybyś nie zrobiła sobie dziecka" "jeszcze jedno dziecko sobie zrób" "sama jesteś sobie winna ja Ci mówiłam" itd. Ciągle traktuje mnie jak 10 letnie dziecko które jest pod jej opieką i jej utrzymaniu,jeśli finansowo mi pomoże to potem słysze np słowa do mojej kuzynki "wiesz ja to muszę się martwić za trzy rodziny tak jak by za mnie i męża,syna bo na studia idzie i za nich bo im brakuje na życie". A ja tak bardzo potrzebuję mamy,która mnie przytuli powie kocham Cię dziecko nie martw się będzie dobrze.. :(
„Bóg nigdy nie daje duszy większego ciężaru niż jest ona w stanie unieść".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
22 mar 2013, 14:03

Pokonalam nerwice

Avatar użytkownika
przez ewa125 27 mar 2013, 12:53
paulita- sama wiesz co jest twoim konfliktem i nic z tym nie robisz..zaakceptuj ze twoja mama taka jest i nie szukaj u niej przytulenia, szukaj tego u kogos kto moze ci to dac, np twoj partner. powinnas sie odizolowac od mamy i jak zaczyna takie rozmowy to wogole tego nie sluchac, wyjsc albo odlozyc sluchawke. dopoki ty na to pozwalasz to to sie nie skonczy, twoja mama sie juz nie zmieni. odwiedzaj ja rzadko i zyj swoim zyciem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Pokonalam nerwice

Avatar użytkownika
przez paulita 27 mar 2013, 13:11
To na prawdę ciężko zrobić,to o czym piszesz,aż mi się płakać zachciało,myślisz,że u mnie to może być powód tego co się dzieje? Nie wiem czy czytałaś może mój wątek moja historia..tam piszę dokładnie co mi dolega,po za tym w ostatnim roku miałam wiele stresów,trzecia ciąża,kłótnie z mężem,mamą,teściu chory na shizofremię który się nade mną znęcał,zmarł mój dziadek,problem z kasą...wiele tego było.
„Bóg nigdy nie daje duszy większego ciężaru niż jest ona w stanie unieść".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
22 mar 2013, 14:03

Pokonalam nerwice

Avatar użytkownika
przez ewa125 27 mar 2013, 13:34
paulita - nie czytalam innych twoich watkow, napisalam tylko na podstawie tego co tutaj przeczytalam. na pewno inne twoje problemy tez maja wplyw na to jak sie czujesz. jednak nerwica to nie problem, bo jak juz pisalam, jak juz nie mialam panik, przezylam bardzo smutna i ciezka chorobe mojego taty (poltora roku) i jego smierc, a nerwica mi nie wrocila, wiec nerwica to konflikt a nie problem. to konflikt w ktorym zyjemy i przez ktory nie mozemy zyc jak pragniemy. ty piszesz ze to nie latwe. nikt nie powiedzial ze wychodzenie z konfliktow jest latwe, inaczej bys nie miala nerwicy jakby to bylo latwe. wlasnie to tlumisz w sobie bo jest to bardzo ciezkie. to twoja sprawa co z tym zrobisz i czy cos z tym zrobisz. twoja nerwica twoje zycie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Pokonalam nerwice

Avatar użytkownika
przez paulita 27 mar 2013, 13:44
Ja na prawdę chcę z tego wyjść dla dzieci,dla męża ale przede wszystki dla siebie!! Panuję od wczoraj a właściwie uczę panować nad dolegliwościami z strony głowy,udało mi się już to dwa razy zwalczyć pozytywnym myśleniem. To co ja mam zrobić zerwać z nią kontakty,zaczynać stawiać na swoim,kiedy byłam na psychoterapi moja terapeutka powiedział,że to co się ze mną dzieje to wina matki,wtedy nie do końca wierzyłam,dziś piszesz o tym mi Ty,więc chyba coś w tym jest,tylko czy możłiwe żeby tak poważne rzeczy,takie lęki nagle zaistniały i się pogłębiały..z dnia na dzień..
„Bóg nigdy nie daje duszy większego ciężaru niż jest ona w stanie unieść".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
22 mar 2013, 14:03

Pokonalam nerwice

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 27 mar 2013, 17:42
ja zerwałam kontakty z ojcem i jest mi z tym dobrze. więc można zerwać kontakty z toksycznym rodzicem i korzystać z tego
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Pokonalam nerwice

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 28 mar 2013, 20:43
ewa125 napisał(a): wiec nerwica to konflikt a nie problem. to konflikt w ktorym zyjemy i przez ktory nie mozemy zyc jak pragniemy. .

Nerwica to przede wszystkim reakcja naszego systemu nerwowego na konflikty ,problemy,które odbierają nam radość z życia .

-- 28 mar 2013, 19:49 --

paulita napisał(a):kiedy byłam na psychoterapi moja terapeutka powiedział,że to co się ze mną dzieje to wina matki,wtedy nie do końca wierzyłam,dziś piszesz o tym mi Ty,więc chyba coś w tym jest,tylko czy możłiwe żeby tak poważne rzeczy,takie lęki nagle zaistniały i się pogłębiały..z dnia na dzień..

Twoja terapeutka jak najbardziej ma rację . I to jest jak najbardziej możliwe ,że gdy człowiek czuje się bezsilny ,ubezwłasnowolniony, pojawiają się w takich sytuacjach objawy nerwicy.
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

Pokonalam nerwice

Avatar użytkownika
przez paulita 29 mar 2013, 11:50
Marian hm..dzięki za odp a to tak cholernie boliiii masakra!!
„Bóg nigdy nie daje duszy większego ciężaru niż jest ona w stanie unieść".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
22 mar 2013, 14:03

Pokonalam nerwice

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 29 mar 2013, 18:49
U mnie był nieprzyjemny ścisk głowy .Teraz jest zupełnie normalnie , kompletny brak objawów. Nie jest łatwo pozbyć się objawów nerwicy ,ale możliwe.
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

Pokonalam nerwice

przez graddis 30 mar 2013, 16:02
ewa125, gratuluję.

też pokonałem nerwicę, ale żyje się dalej. czasem zwykła codzienność wymaga czegoś więcej, pojawiają się nowe wyzwanie. bywa, że trzeba zmierzyć się z przeszłością. i na nowo pojawiają się stany, nawroty. lecz już się je przeżywa inaczej, lżej.
graddis
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do