Ile trzeba by usadzić nerwicowca...

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Avatar użytkownika
przez bedlambloke 27 paź 2006, 12:59
Toshiro, zgodzę się z Tobą, masz rację.
Dobrze że dostrzegasz schemat funkcjonowania i tak energicznie o tym piszesz, twoje słowa są bardzo treściwe i sensowne.
Sam jesteś wstanie podać ilość elemntów które zmieniłeś aby poprawić swój stan?
Ja jestem wstanie w chwilach słabości skupić się na jednej tylko rzeczy a że natura problemu jest złożona prowadzi to do zaburzeń w prerspektywie czasu.
Dzień dobry to ten gdzie linia za którą ślepne pozwala mi dostrzegać kilka ementów mojego życia i tak właśnie tu i teraz a ten zły to ten gdzie linia cofa się do przeszłości rozmazująć dziś.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
15 paź 2006, 00:39
Lokalizacja
eva

Avatar użytkownika
przez didado1 27 paź 2006, 19:27
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 16:47 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez Makcia 27 paź 2006, 20:37
Witaj:)..To co piszesz Toshiro jest niezwykle ważne przynajmniej dla mnie w tym stadium nerwicy na którym zatrzymałam sie obecnie. Widzisz ja naprawde wierze w to że dam rade 'bez tabletek"..pracuje nad sobą kilkanaście lat..trwa to długo..ale sama sobie uświadamiam że to tylko nerwica. Czasami pod wpływem chwili załamuje sie ten mój optymizm i wtedy "szukam" wsparcia w innych. Zwrócenie sie do ciebie "pomóż mi" oznacza "prosze daj mi wsparcie w tej chwili". Nie wiem czy dobrze się wyraziłam sie ...mam nadzieje że tak. Dla mnie "tabletki" są ostatecznoćią..może to głupie..ale zostawiam sobie "wyjście awaryjne' właśnie w takiej postaci. Póki mam siłe (jeszcze) próbuje sie podnieść. Nie chce brać tabletek ponieważ uważam że to "ostatecznośc" od której należy sie odbić. Ja sie odbiłam chce tylko popłynąć dalej. Zdarza sie jednak że gdy jestem "na powierzchni" czasami "podtapiam" sie i wtedy trace tą pewność siebie że mi sie uda. Wystarczy mnie lekko "wyłowić"..a czuje sie lepiej..i znowu mam tą siłe. Toshiro dziękuje za odpisanie i za wyrażenie tego jak Ty postrzegasz walke z tym "ograniczeniem". Na pewno będe brała pod uwage Twoje słowa w swoim dalszym dążeniu do wolności..to co mówisz jest bardzo mądre...dzięki kolego;)..pozdrawiam
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do