czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 21 lut 2013, 16:29
w szpitalu potwierdzili zaburzenia osobowości (mieszane) i zalecili wieloletnią psychoterapię oraz leki, ale zaznaczyli żeby za dużo się po nich nie spodziewać.


Depas , czyli jak na lekarzy przystało wypuścili Cie ze szpitala z pełnym bagażem wielkich nadziei. Super.
W takim wypadku , wiesz co pierdoli* bym ich i ich leczenie. A recki zdobywał "po swojemu" zreszta tez od nich.Matoły!
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9009
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Avatar użytkownika
przez depas 21 lut 2013, 16:42
Kalebx3, wiesz, nie mogli mnie tam trzymać bez końca, a poza tym wychodząc nie miałem już myśli samobójczych, więc jakaś poprawa była. Dali mi 3 różne leki, sympatyczna pani doktor stwierdziła że bardzo jej przykro ale nie jest w stanie więcej dla mnie zrobić, ponieważ jej zdaniem cierpię na poważne i głębokie zaburzenia które wyłącznie wieloletnia terapia może naprawić (jako tako) i dalszy pobyt w szpitalu jest bezcelowy. Doradziła mi też parę zmian w życiu prywatnym i to było na tyle. Nie mogę powiedzieć że naprawili mnie tam ale to było po prostu niemożliwe, wiadomo, wieloletnia terapia... Nie powiem, miałem trochę poczucie że są bezradni wobec mojej apatii i pustki, ale jednocześnie nie miałem i nie mam do nikogo pretensji, wiem że ze mnie prawie beznadziejny przypadek.
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 21 lut 2013, 17:16
Wiesz Depas , to jest takie trochę zwalanie odpowiedzialności na "drugich" ( wcalenie nie lepszych ) po fachu " braci mniejszych " psychoterapeutów.
Wieloletnia Terapia? A co już wyczerpali arsenał leków, sposobów, etc.
Zobacz , dwa słowa " wieloletnia Terapia" , haha , dobre a i po problemie ,a statystyka w górę. Oczywiście takich jak Ty przypadków to Oni tam mają 95% ,więc wnioski nasuwaja się same.
Sam już gadasz pod ich wpływem " beznadziejny przypadek" , no bo sam chyba na to nie wpadłeś. Jak zaczynałeś leczenie też wedlug siebie byłeś beznadziejnym przypadkiem , czy to dzięki ich tchnięciu nadziei.
W ogóle Ci ten gruby zestaw leków nie pomaga?
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9009
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Avatar użytkownika
przez depas 21 lut 2013, 17:36
Zgodzę się że 'wieloletnia terapia' to pojęcie kluczowe tutaj, bo zajebiście nieprecyzyjne - mogę być zmuszony chodzić na nią przez wszystko między 4 a 40 lat, i tak jak piszesz po części jest to oddelegowanie trudnego przypadku 'piętro niżej', do psychologów. Jednak to że uważam się za beznadziejny przypadek to nie do końca ich zasluga, widzisz ja od kiedy pamiętam źle o sobie myślałem, nie wierzyłem w siebie i zawsze czułem że moje życie będzie ch_jowe, na długo zanim trafiłem w ręce specjalistów. Niestety, nie udało im się zmienić tego przekanania w mojej głowie. Czy zestaw leków pomaga, nie potrafię już powiedzieć, biorę leki od tylu lat że nie potrafię już powiedzieć co działa a co nie. Wiem tylko że nie czuję się dobrze, nie akceptuję siebie, żyję w ciągłym lęku i apatii, braku chęci do życia, a od niedawna mam znów intensywne myśli/plany samobójcze. Od niedawna też biorę wenlę i ona ewidentnie działa - zniknął mi apetyt, źle śpię, pocę się jak w gorączce.
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 21 lut 2013, 19:14
depas napisał(a):(...) diagnozę zaburzenia osobowości jeszcze jako nastolatek


Według zaleceń PTP zaburzeń osobowości nie powinno się diagnozować przed 18 rokiem życia.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Avatar użytkownika
przez depas 21 lut 2013, 19:31
Nie pamiętam już dokładnie ile miałem wtedy lat, ale raczej było to kiedy byłem już 'późnym' nastolatkiem, więc całkiem możliwe że miałem już ukończone 18 lat.
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 21 lut 2013, 19:37
Powiedzcie mi czy zab osobowości można zdiagnozować po 1 wizycie ?
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Avatar użytkownika
przez Oszukany 22 lut 2013, 21:18
Gdy poszedłem do psychiatry żeby dostać skierowanie na psychoterapię to po rozmowie z przemiłą zresztą panią doktor nie spytałem jak ta dupa co mi jest.
Natomiast terapeutka nie chciała mi powiedzieć. Powiedziała że unika podawania konkretnych terminów. Ja jednak bym chciał wiedzieć.
I trochę mnie to nurtuje. Sam trochę się domyślam ale nie mam pewności i ta niepewność jest irytująca.
Czyli moja sytuacja jest taka jak wiele podobnych.
Zastanawiam się czy po jednej wizycie mogłem dostać trafną diagnozę i mam wrażenie że gdybym coś wtedy usłyszał od tej psychiatry to wcale nie musiało być zupełnie celne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
07 lis 2012, 10:49

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 22 lut 2013, 21:24
zastanawia mnie czemu tylko ja od T. dostałam konkretną diagnozę :bezradny:
bo większość z Was pisze, że nie dostała...
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5534
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Avatar użytkownika
przez poem 12 mar 2013, 22:06
Ja dostałam diagnozę, choć obawiam się, że to co mi zdiagnozowano nie jest prawdą a jedynie sprawiam takie wrażenie, a do moich prawdziwych problemów nikt nie ma dostępu. Po prostu moje objawy nie są bardzo nasilone, a to co mnie naprawdę boli jest gdzieś głębiej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

przez Ledoux 16 mar 2013, 01:21
Mi też nikt nie mówił i się wszyscy oburzali na pytania czy jakieś samo określanie się tego typu, więc ja podczytuję czasem to co napisane jest w wywiadzie lekarskim, gdy mam możliwość no i też na skierowaniu od psychiatry było wypisane... A sama bym nie zapytała, udaję, że właśnie mi wszystko jedno bo teraz to właściwie tak jest - nieważne co mam zdiagnozowane, mogłabym nie mieć nic a czuć się tak jak czuję, coś by to zmieniło?
Ledoux
Offline

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Avatar użytkownika
przez mark123 27 mar 2013, 12:44
W moim przypadku diagnoza raczej będzie mieć bardzo duży wpływ na dalsze postępowanie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Avatar użytkownika
przez poem 29 wrz 2013, 15:52
poem napisał(a):Ja dostałam diagnozę, choć obawiam się, że to co mi zdiagnozowano nie jest prawdą a jedynie sprawiam takie wrażenie, a do moich prawdziwych problemów nikt nie ma dostępu. Po prostu moje objawy nie są bardzo nasilone, a to co mnie naprawdę boli jest gdzieś głębiej.

Miałam rację w tym co napisałam kilka miesięcy temu :shock:
Teraz niedawno odkryłam czym jest ten "głębszy, prawdziwy problem". Faktycznie nie mam silnych objawów, ale jednak... obsesyjne myśli zaburzają obraz siebie i świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

przez Kokojoko 29 wrz 2013, 16:57
acherontia-styx napisał(a):zastanawia mnie czemu tylko ja od T. dostałam konkretną diagnozę :bezradny:
bo większość z Was pisze, że nie dostała...


Ja dostałam diagnozę od razu u każdego z trzech psychiatrów: ZOK czyli nerwica natręctw i lekka depresja. I bez diagnozy wiedziałam co mi dolega bo objawy są niestety bardzo typowe i nie da się ich pomylić... Na skierowaniu na terapię, też widziałam, że było napisane coś w stylu "powód terapii - ZOK"
Co najlepsze początkowo kiedy zapytałam jakie są szanse, że szybko wyzdrowieje, usłyszałam, że jestem pozytywnie nastawioną osobą, a takie osoby szybko wracają do zdrowia. Po kolejnych wizytach usłyszałam, że to może poooootrwać... :roll:
Ja zawsze zadaje dużo pytań i oczekuję odpowiedzi. Chcę wiedzieć co i jak. A przynajmniej potwierdzić to co już sama czuję.
Kokojoko
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do