Postanowienie na 2013: walka z dystymia. Opis przypadku.

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Postanowienie na 2013: walka z dystymia. Opis przypadku.

przez Dystymił 01 sty 2013, 14:25
Cześć,
jestem tu nowy. To moj czwarty krok do wolnosci - leczenie.
Moim postanowieniem na 2013 jest walka z dystymia i nerwica. Przede mną długa droga do wyleczenia. Dziś pierwszy dzień. Będę tu opisywal moje codzienne kroki do uwolnienia się od tej podstepnej choroby. Mam nadzieje, ze z hapi endem.

Czysto rzetelna analiza przypadku klinicznego :smile: . Wiec może komus kto trafil tu pierwszy raz – ‘przypadkiem” na cos się przyda.
Pierwsze trzy wielkei kroki juz za mna. Samodiagnoza, decyzja o wizycie u psychiatry, przełamanie strachu przed lekami (pierwsza konsumpcja :pirate: ). Wszystkie bardzo trudne, dużo stereotypow do przełamania ale mysle, ze nie ma czego się wstydzić. Tak jak nikt nie wstydzi się pujsc do lekarza gdy ma grype.
Diagnoza lekarska: Podejrzenie dystymii. Czas trwania ok 6 lat ( :? )

Bardzo ciezko było samemu dojść do wniosku, ze potrzebuję pomocy bo dystymia atakuje powoli, dzień za dniem. Patrzac wstecz miesiąc, dwa, nie zauwaza się zadnej roznicy. Rok wstecz – hmm to był ciezki rok na uczelni/w pracy, trochę posmutniałem, wyciszyłem się, dużo stresow, pewnie minie itp. … potem już jest za pozno, jesteśmy w szponach i nie ma już wiosny, nie ma slonca, uczuc, emocji ani radości jak kiedyś – rozpoczynamy „trwanie”. Mysle, ze tak można cale zycie „ jakos przezyc „ trwac z dystymia nie wiedzac nawet , ze jest się chorym. Dlatego jest to menda z rodzaju tych wredniejszych.

Dzień pierwszy: Citabax 10mg 6:30 rano
Brak jakichkolwiek negatywnych objawow, połkłem jak bocian żabe.

-- 02 sty 2013, 17:29 --

Dzień pierwszy: Citabax 10mg 6:30 rano
Skutki uboczne: brak.

1 dzien pracy po urlopie... z tym zaden lek sobie nie poradzi ;)
Efekt placebo dziala.
Wewnetrzny spokoj i pewnosc siebie na zdecydowanie wyzszym poziomie niz co dzien.
Mysle, ze to kwestia nastawienia, moje jest bardzo pozytywne i plyne na tej fali puki co.
Dystymia tez juz wie, ze to nie przelewki, ze to nie kolejne obietnice odwlekane miesiacami... decyzja i dzialanie dodaje sil.

-- 03 sty 2013, 17:23 --

Dzień trzeci: Citabax 10mg 6:30 rano
Skutki uboczne: brak.

Bez większych zmian. Jutro planowane zwiększenie dawki do 15mg.

-- 04 sty 2013, 19:06 --

Dzień czwarty: Citabax 15mg 9:00
Skutki uboczne: W nocy pojawila sie lekka bezsennosc. Lekki ból głowy. Nieprzyjemne, nienaturalne pobudzenie.
Zdecydowana różnica w samopoczuciu, mniejszy lęk przed kontaktami z ludzmi.
Opisalbym to uczucie jako nienaturalne.
Mam nadzieje, ze to kwestia adaptacji (leczenie trwa dopiero 4 dni).

-- 05 sty 2013, 16:58 --

Dzień piaty: Citabax 15mg 9:00 rano
Skutki uboczne: Bezsennosc!
Pomimo przespania 2-3 godzin, wstalem jak skowronek.
Pobudzenie przeszlo ale ogolne samopoczucie nieco gorsze niz w dniach poprzednich.
O ile wczesniej chcialem zmniejszyc dawke, dzisiaj chetnie bym przeszedl na dawke docelowa 20mg.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
01 sty 2013, 12:40

Postanowienie na 2013: walka z dystymia. Opis przypadku.

Avatar użytkownika
przez Christopher28 06 sty 2013, 09:13
no i jestem tutaj, tak jak piszesz, przez przypadek

na mój rozum radzę - odłóż leki, po konsultacji z lekarzem albo zmień lekarza :)

leki nie uleczą, co najwyżej mogą chwilowo wspomóc, ale skoro to dystymia, to nie ma potrzeby chwilowego wspomagania się, mam rację, czy są jakieś potrzeby chwilowe? chcesz przecież wyzdrowieć całościowo, tak?

leki trują organizm, kosztują, wciągają w specyficzne rozstrojenie biologiczne organizmu, podtrzymują pewnie stan, może i ustabilizują na lepszym poziomie, ale to nie będzie wyzdrowienie

ja jestem zdania, ze to pewnie jakieś nieprawidłowości środowiskowe/rodzinne, bardzo głęboko tkwiące, jestem zdecydowanym zwolennikiem teorii psychogennych, sam mam doświadczenie takie

np. brak uczucia gniewu, asertywności i tym podobnych; np. uczucia radości, przyjemności trudne do rozwinięcia itp.

trzeba by to dojrzeć, przemyśleć, zbadać...

nie uciekaj od samego siebie... żyj!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
06 sty 2013, 06:53
Lokalizacja
Warszawa

Postanowienie na 2013: walka z dystymia. Opis przypadku.

przez Dystymił 06 sty 2013, 14:24
Dzień 6: Citabax 20mg (dawka docelowa) 9:00 rano
Skutki uboczne: Bezsennosc!

Dol wielki jak row marianski.
Fala pozytywnego nastawienia zmienila sie w zdecydowane obnizenei nastroju pod wplywem stresu w pracy (duza odpowiedzialnosc) z przed wczoraj.
Lęk wolnoplynacy wrocil/obawa przed niewiadomo czym.

Christopher28, dziekuje za opinie i krzepiace slowa.
Jezeli chodzi o leki to narazie nie zdecyduje sie odstawic. Mam szczescie leczyc sie u czlowieka o wielkiej slawie w dziedzinie neurologii i psychiatrii. Puki co
leczenie przebiega z dokladnoscia jak w szwajcarskim zegarku z objawami, ktore opisal.
Psychoterapia napewno pomaga, podobno jednak nie na dystymie. Z tym problemem sobie nie radzi. Skonczylo by sie to tylko wyciaganiem ode mnie pieniedzy szerokim korytem.

Co do czynnikow. To dosc skomplikowane bo tak sie sklada, ze pochodze z kochajacej i czulej rodziny, mam wyzsze wyksztalcenie, sporo zarabiam i moja kariera moze tylko isc do przodu.
Jednoczesnie zmagam sie z wieloma problemami w mojej glowie ze wzlegu na wysoka wrazliwosc. Nie ogarniam wielu spraw emocjonalnie.
Kiedys pomimo wrazliwosci mialem zdrowe silne korzenie i bronilem swojego zdania.
Mam nadzieje ze lek znow wyrowna procesy chemiczne w mojej glowie, potem pomysle o psychoterapii.

Mysle, ze w innym poscie opisze z czym dokladnie walcze, zeby to nei byla tylko sucha relacja o walce z niewiadomo czym.

-- 07 sty 2013, 20:19 --

Dzień 7: Citabax 20mg 9:00 rano
Skutki uboczne: Ogolne problemy ze snem, trudnosc w zasypianiu, czeste rozbudzanie sie. Wrocilo uczucie pobudzenia.

Ogolnie lepsze samopoczucie. Jestem w stanie wypowiadac sie w duzej grupie - nie ma rewelacji, do stanu z przed choroby jeszcze daleko ale widze duzy postep w tym kierunku.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
01 sty 2013, 12:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Postanowienie na 2013: walka z dystymia. Opis przypadku.

przez beladin 09 sty 2013, 16:12
Christopher28, :brawo: Od razu widać, że nigdy nie miałeś dystymii.
beladin
Offline

Postanowienie na 2013: walka z dystymia. Opis przypadku.

przez Dystymił 10 sty 2013, 21:31
Dzień 10: Citabax 20mg 9:00 rano
Skutki uboczne: Spadek libido. No niestety SSRI :|. Sex moglby nie istniec. Dziala to na takiej zasadzie, ze partner napewno zauwarzy zmiane ale zdecydowanie ten lek nie uniemozliwa zadowalajacych stosunkow.
Wrecz przeciwnie...dla niektorych moze miec nawet zbawienny wplyw ;) Mysle, ze osoby podczas kuracji SSRI beda wiedzialy o co chodzi... Osoby, ktore sa przed terapia, zapraszam na prv. Absolutnie nie jest to impotencja ani nic z tych rzeczy!

Wyrazna poprawa we wszelkich objawach "na okolo" dystymii - zdecydowanie latwiej jest mi nawiazywac kontakty spoleczne. Latwiej mi sie skupic na wypowiedzi, a mniej mysle jak ona zostala odebrana i oceniona przez innych. Mysle tez, ze jest to swietny lek na natrectwa myslowe - nigdy takich nie mialem, nie bylo to problemem - ale wyraznie blokuje mi niektore mysli. Nie pozwala im sie rozwinac.
Niestety jezeli chodzi o nastroj, przygnebienie i lek nie wiadomo przed czym... te tematy niestety sa nietkniete narazie.

Puki co oczywiscie nie zaluje rozpoczecia terapii! Lek pomaga.

-- 12 sty 2013, 17:48 --

Dzień 12: Citabax 20mg 9:00 rano

Brak większych zmian. Sennosc staje sie problemem.

-- 13 sty 2013, 17:53 --

Dzień 13: Citabax 20mg 9:00 rano

Zauwazylem, ze lek lekko aktywizuje po ok 7 - 8h. Mysle, zeby zmienic godzine konsumpcji z 9 na 8.

Popoludniowa sennosc niestety nie odpuszcza. Coz, kazdy lek ma jakies wady.

Normalna dyskusja z przypadkowa osoba na stacji benzynowej, czy odsniezanie samochodu bez nakrecania sie na jakies paranoje, typu czy aby napewno dobrze to robie... - bezcenne.
Ludziom zdrowym moze wydawac sie to banalne wrecz smieszne ale ja naprawde doceniam takie male ale znaczace zmiany.

-- 15 sty 2013, 21:21 --

Dzień 15: Citabax 20mg 9:00 rano

Lek wzial sie za temat lęku. Zdecydowanie od 2 - 3 dni odczuwam go znacznie slabiej, nie jest juz na pierwszym planie ale wciaz mi towarzyszy.
Jak na wiele lat choroby i 15 dni leczenia... jest niezle i oby tak dalej :).

-- 07 lut 2013, 20:52 --

Hej,
pisze, zebyscie nie pomysleli, ze porzucilem posta i zapadlem sie w czarna dziure rozpaczy ;P
o nie nienie nie

jest OK!
Leczenie przebiega dokladnie jak w szwajcarskiem wg wskazan lekarza.

Na tym etapie moge powiedziec tak: mi CITABAX pomogl, mam nadzieje, ze i Wam leczenie pomorze.
Raczej nie bede sie tu pojawial bo czuje, ze wrocil dawny ja z przed choroby.
Jedyne czego zaluje to to, ze zaczalem leczenie tak pozno.
Mysle o terapii tak dla pewnosci, no i oczywiscie przede mna ok 4-5 miesiecy citabaxu na lvl 20mg ;)
Sciskam Was mocno i zycze szybkiego powrotu do zdrowia!
Dystuś
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
01 sty 2013, 12:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do